|
Gdyby można było wpuścić kogoś na swój karnet w przypadku gdy nie da rady przyjść na mecz można by się było nad zakupem zastanawiać. Niestety klub wyszedł z założenia że kiedy kasa jest już na koncie to resztę ma głęboko. Wystarczy że z przyczyn niezależnych opuścisz dwa mecze i już taniej wychodzi cię bilet. Stanie w kolejce to dla doświadczonego kibica żadna nowość żeby miał dopłacać chcąc tego uniknąć. Mało tego mam karnet i chcę kogoś zabrać na mecz jaka jest szansa ze kupię tej osobie bilet w okolicy mojego miejsca wynikającego z karnetu? Przypuszczam że taka jak wygrana w totolotka. Dziwne to trochę ale więcej jest argumentów przeciw bo przecież za przedłużenie karnetu nie ma zniżek i czy kupie go na tą rundę czy nie w następnej nie będzie to miało znaczenia.
|