
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#11
|
|
Ale zupełnie nie ma takiej potrzeby. Prosiłeś, bym podał argumenty to je podaję. Ważne, że mnie Arboleda przekonał w związku ze sprawą nowego kontraktu w Amice, że dla niego gra w reprezentacji to kolejny biznes. Nic poza tym.
Natomiast chcesz myśleć o nim coś innego - droga wolna. Tylko jedna uwaga: nie nadużywaj słowa ksenofob, bo najwyraźniej masz tendencje do nadintepretowania czyiś intencji. I daj innym prawo do wyznawania poglądów - jeśli nie są zabronione prawem. Porównywanie sprawy Meliksona (gra w klubie) do Arboledy (gra w reprezentacji) jest zupełnie bez sensu. To dwie diametralnie inne sprawy. I jeszcze jedna, ważna rzecz o której do tej pory nie mówimy. Arboleda na razie nie ma nawet polskiego obywatelstwa. Podobno złożył taki wniosek, ale jeszcze decyzji prezydenta nie ma. Więc jak ktoś pisze, że Arboleda "nie jest Polakiem" - to akurat ma rację. Kolejna rzecz: sztucznie łączymy dwie sprawy: 1. Czy Arboleda może zostać Polakiem? Oczywiście - może, jeśli spełnił warunki wymagane w polskim prawie. Ale z jednym zastrzeżeniem - na takich samych warunkach, jak wszyscy inni. Brian Scott też jest osobą publiczną, a na polskie obywatelstwo czekał latami. 2. Czy Arboleda ma zostać kadrowiczem, do tego rzutem na taśmę, na rok przed rozegraniem Euro 2012. Nie, z wielu powodów. Dla niektórych reprezentacja to coś więcej, niż klub. Ponadto ośmieszamy się przed światem, robiąc swoistą "łapankę" obcokrajowców. Jeśli tylko ktoś w jakikolwiek sposób kwalifikuje się do polskiego obywatelstwa - zachęcamy go do gry w kadrze. Dochodzi do żenujących scen jak z Boenishem (zakończonych "happy endem" - choć nie wiem, czy nam to się nie odbije czkawką) czy z Kościelnym (totalna żenada i wstyd). Dziennikarze Gazety Wyborczej - słynący z "tolerancji" już porównują naszą kadrę z Katarem, który na wyścigi naturalizuje sportowców wszelkich dyscyplin by osiągać sukcesy. Rozumiem, że oni są też "ksenofobami"? ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|

|
||||||
|
|