
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 08.2010
Skąd: ważne dokąd.
Offline |
#691
|
|
Nie, nie jest gwiazdą, ale na pewno bardziej wartościowym bramkarzem niż Mariusz. A co do reszty, to masz rację, nie chciało mi się prowadzić dyskusji, która i tak do niczego nie doprowadzi. Uważasz, że Probierz to świetny trener - ok, dla mnie to ciągle przeciętniak, zresztą trudne mecze dla Jagi dopiero przed Nimi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Bstok, Wwa, Praga, Londyn
Offline |
#692
|
|
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10..._w_slupek.html
Przy przedluzeniu pikli przez Bunoze Brozek jest na niemalze na pewno na spalonym. Stoi glebiej w polu karnym niz ostatni obronca Jagi. Sprawiedliwosci stalo sie wiec zadosc. Wygrala dzis druzyna lepsza, ale wydaje sie, ze za klika tygodni bedzie z Wisla grac trudniej. Przygotowani kondycyjne po wczasach u Kaperczaka bedzie sie odbijac czkawka, ale pomysl w grze Wisly bylo widac. Nawet jesli tylko przez 10 pierwszych minut obu polowek. Bohaterow klawiatury probujacych osmieszyc prezesa Kulesze czy Probierza pomine milczeniem. Sporo musieliscie w zyciu osiagnac, skoro stac Was na takie teksty, panowie. I na koniec - przestancie ciagle sie zalic na te mityczne 'kontry'. Chyba zadna dobra akcja Jagi w pierwszej polowie nie byla klasyczna kontra. Odebranie pilkie przez Hermesa na polowie Wisly przed akcja na karny dla Franka to nie jest kontra! To jest pressing. ![]()
Chyba nigdy nie widziałem Beenhakkera zdenerwowanego. No, może raz. Gdy jeden z piłkarzy spóźnił się na kolację. Bo Leo nie lubi niepunktualności. Zresztą ja też. Ale przyznam szczerze, że tym piłkarzem, który się spóźnił byłem ja. - (c) Kamil Kosowski
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#693
|
|
Małecki pochodzi z Suwałki Wigry więc go na Jadze nie lubią (zresztą gdzie go lubią
Z tak ofensywnym nastawieniem nie da się grać z taką obroną. Gdyby był Głowa i Marcelo to byśmy ich powieźli. Atak jako tako pomoc jako taka obrona dno i to najgorsze, że zawinił dotychczas najlepszy zawodnik z tej formacji. Co do Mariusza to miał dwie nie udane sytuacje pierwsza po której padła bramka i drugie to piąstkowanie, ale co może nie wszyscy zauważyli dwa razy nam dupę uratował swoimi wyjściami. Gdyby Paweł albo Mały na końcu strzelił to wyjście Mariusza na czerwoną kartkę co zapobiegło bramce było by czymś super. Coś tam lepiej jest ale jak dużo starczy naszym zapału. I jeszcze jeden plus naszym po 60 minutach nie wyłaczył się prąd jak to dotychczas bywało więc może jednak będzie lepiej ![]()
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#694
|
2) Tym, że po pięciu kolejkach Jagiellonia ma 13 punktów na 15 możliwych? 3) Tym, że nauczył swój zespół jak rozgrywać akcje, tego jak gra się w systemie 4-4-2/4-5-1/4-3-3 i płynnego przechodzenia między nimi. Tego jak przeprowadza się - podręcznikowo - kontry (zauważ jak fajnie działają skrzydła Jagi, jak skrzydłowy bez piłki wchodzi w pole karne, jak boczni obrońcy potrafią się podłączyć do ataku, jak wysoko Jaga potrafi podejść do przeciwnika). 4) Tym, że potrafił utemperować Grosickiego (choć nie jest to tylko i wyłącznie zasługa Probierza). 5) Tym, że właściwie każdy piłkarz Jagi zrobił postępy. 6) Tym, że w obecnym sezonie Jaga zdobywa, póki co, swoje punkty pewnie w przeciwieństwie do Legii czy Wisły. Mało? Kurcze, wiele dałbym żebym mógł napisać to o swoim zespole (czyli Legii, bo ja tu gościnnie "GRA to w tej drużynie Frankowski i Grosicki... czasami podłącza się jeszcze Lato i Grzyb i to tyle." Obejrzy jeszcze raz mecz, na spokojnie i popatrz jak porusza się zespół Jagi, jak piłkarze Jagi się asekurują i jak blisko są piłkarzy Wisły. "Bronić się, a potem kontra. Chyba tyle... Fakt, żeby tak ustawić zespół trzeba być wybitnej klasy specjalistą." Tak, ustawić zespół tak by grał dobrze z kontry też trzeba umieć - oczywiście, pomijam fakt, że Jaga potrafi też atakować w ataku pozycyjnym, przegrać piłkę przez skrzydło i poczekać aż podłączy się boczny obrońca, ale to nic nie znaczące dla Ciebie szczegóły, które pewnie przegapiłeś. Poza tym szczerze - Wisła i większość polskich zespołów nie potrafi grać nawet z kontry, bo albo robi to za wolno (vide Palijc opanowujący piłkę w drugiej połowie) albo jak Boguski daje się przepchnąć niższemu Hermesowi. Poza tym radzę popatrzeć w tabelę: Jagiellonia punktów 13 gole (strzelone/stracone) 9/3 średnia goli na mecz: 1,8 Wisła punktów 9 gole 5/5 średnia goli na mecz: 1 o "swoim" klubie z racji jego ostatnich osiągnięć pisać nie będę... |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#695
|
|
Mecz dla mnie dziwny bo super zaczelismy,wlasciwie te akcje na poczatku to naprawde piekne,ale potem jakby to wszytsko siadało.Cieszy fakt ze zawodnicy wygladaja na szybszych i swiezszych jak chocby porównujac do mecz z Bytomiem ale jednak jeszcze jest duzo niezgrania i niecelnych podan.
Jaga nic wielkego nie grala,Probierz nawet potrafi oszukiwac podajac pilke Pajlicowi nie rzucajac jej a idac z nia i podajac mu ja,w sumie nigdy go nie lubilem ,pamietajac jego prowokacje do Mijajlovica jak gral w Gorniku. U nas obrona wyglada jak wyglada ale jak sie wyprzedaje wszytskich to widocznie ktoz uznal ze taki stan jest ok. Licze ze Maaskant bedzie powoli zmenial ta druzyne bo potencjal jest tylko potrzeba czasu Slabo dzis Cleber i Bunoza ,na plus Rios i Pajlic reszta bezbarwnie.Pawel Brozek mial by kapitalna asyste i wogole akcje jakby Maly strzelil z jego podania.TO przyjecie i oddanie pilki to bylo naprawde cos.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 10.09.2010 o godz. 23:14.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Królewskie Miasto Kraków
Offline |
#696
|
|
To co zrobił Maskaant przez te 2 tygodnie z Wislakami to mistrzostwo świata. Boguskiego nie poznałem! Te jego 2 zwody z piłką to były lepsze niż wyczyny Riosa. Jeszcze trzeba poukładać grę ofensywną i mamy mistrza
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#697
|
|
I to jest podstawowe pytanie.Trza sobie uświadomić że to był de facto pierwszy mecz z nowa 'miotłą', mecz chyba najlepszy od dawien dawna ale czy to prognostyk na lepszą grę ,czy taki wybryk - tego nie wiemy.
Przyznam że dawno tak nie przeżywałem meczu i się tak nie w....iałem.Od dawna gramy kichę więc już nie mam zdrowia by to jakoś przeżywać - zadowalam się tylko porcjami bluzg - Dziś było inaczej.Bardzo fajna gra do 2-1 dla Jagi i autentycznie ofiarna gra po stracie Pawełka.Dziś to nie był zespół dziewczynek który przegrywa, do tego gra w 10tke i już tylko czeka na koniec a zespół który mimo wszystko chce za wszelką cenę wygrać.Pawełek jak to Pawełek, on jest mistrzem słabej gry, ale nie tak słabej by móc z całą stanowczością powiedzieć - on nam przegrał mecz - nie przegrał ale te jego popisy, jak to się widzi po raz nie wiadomo który ,dobijają człowieka.Nie chodzi mi tu oczywiście o czerwień.Najprawdopodobniej tą kosą dał nam szansę na 1 punkt Paljic - świetny mecz, leszy z niego obrońca niż Cikos, który też źle nie zagrał.Niestety bez asekuracji to takie mamy efekty. Żal mi Clebera bo jest to podpora naszej obrony a dziś mu mecz zupełnie nie wyszedł ale jak by każdy tak grał jak on gdy był tu u nas, czyli 5 dobrych meczów, jedna wpadka -to ho ho gdzie byśmy byli ![]() Szkoda meczu - był on nawet do wygrania.Spodziewałem się na pewno gorszej gry więc nie jest źle. Mam nadzieje że to nie przebłysk a faktycznie widać rękę Maaskanta, bo zmiana stylu gry w przodzie była widoczna i tak na prawdę to mieliśmy z 5, 6 bardzo dobrych okazji i sporo takich co skończył się jak skończyły ale przy odrobinie szczęścia mogły dać gola. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#698
|
Ostatnio edytowane przez palikot : 10.09.2010 o godz. 23:34.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#699
|
|
Ja to mam "obraz Probierza", który utkwił mi jeszcze kiedy byłem kilkuletnim łebkiem
![]() Mianowicie byłem na meczu Górnik - Wisła w Zabrzu, i do dziś pamiętam jak Probierz piękną jaskółką przeleciał nad noga Ryśka Czerwca. Czerwiec oczywiscie czerwień, i bodajże porażka 0:1. I jakoś do dziś nie mogę pozbyć się tego widoku i zawsze(pewnie nie słusznie) mam wrażenie że takie zachowanie wpaja swoim zawodnikom. Bo trzeba przyznać, że krzyk w sytuacjach stykowych to chłopaki z Jagi mają na poczekaniu ![]() Ale obiektywnie trzeba przyznać, że Jaga była dziś lepsza od Wisly o te kilka sytuacji. Grają piłkę szybką, dość skuteczną. Ale poczekajmy z osądami. Poczekajmy na ich mecze ze słabszymi drużynami, które będą się tylko bronić. Poczekajmy na mecze Jagi z Wisłą, Lechem na wyjeździe. Dla mnie to nadal jest 5 siła w lidze. Wisła dziś była gorsza, ale przez 20min pokazała, że jest w stanie zdominować przeciwnika. Widać zdecydowany progres w operowaniu piłką. A to jest podstawa. Po dojściu Boukhariego, który jak mniemam dobrze czuje się w systemie prefeowanym przez trenera, może być naprawdę dobrze z naszą grą w ataku. Obrona to niestety inna historia. I tutaj nie widzę zbyt dobrych perspektyw. Cikos, jest strasznie surowy taktycznie i technicznie. Cleber nie te lata. Bunoza, może i niezły, ale szkoda że nie ogrywa się w formacji np: Alvarez - Głowacki - Bunoza - Brożek, myślę, że znacznie lepiej by się prezentował. Paljić, jak na nowicjusza jako LO, całkiem poprawnie. Zupełną niewiadomą jest Chavez. Kowalski jaki jest, każdy widzi. Oj, coś czuję że nasza formacja obronna jeszcze przysporzy nam "emocji". |
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#700
|
|
Wyrozie dwoch pilkarzy: Paljic i Pawelek.
Dragan wyrasta nam na najbardziej pozytecznego pilkarza Wisly, a Pawelek uratowal nam dzis dupsko. Sobolewski i Cleber - skandaliczne zawody. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#701
|
Nie wiem na ile sledzisz polska lige, ale chyba niespecjalnie. Jaga potrafi zdominowac wiekszosc zespolow naszej ligi. Ile ogladalem ja w tamtym sezonie, czy w tym sezonie, to oni zawsze potrafili miec posiadanie w okolicach 60%. Przypominaja mi sie takie mecze jak: Legia na Konwiktorskiej, Lech w Poznaniu (i to na pastwisku) czy w tym sezonie Aris czy Lechia. Nie licze oczywiscie meczow ze slabszymi druzynami, bo tam zazwyczaj maja ogromna przewage w tym elemencie. Ale to za co wlasnie szanuje Probierza i Jagiellonie, ze potrafia tez grac znakomicie z kontry. ONI DOBIERAJĄ TAKTYKE DO RYWALA. Kiedy trzeba, to beda grali atakiem pozycyjnym i zadnej Austrii (Nie wiem o co ci chodzi z ta Austria) sie nie przestarsza gdy straca bramke. Ba, nie przestarszyli sei Arisu, gdy stracili dwie bramki w 7 minut. Gdyby mieli wtedy wiecej szczescia to pewnie by tamten mecz wygrali. Takze kolego, praca domowa dla Ciebie - obejrzec kilka meczow Jagi z tego i tamtego sezonu i wtedy budujemy opinie (nie na podstawie jednego meczu). |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!
Offline |
#702
|
|
I taka piłka bez problemu wystarczy im do osiągnięcia mistrzostwa, co zresztą zapowiada sam Probierz. Zespół potrafi stworzyć kolektyw, mają też indywidualności i w dodatku wpadli na teoretycznie najgroźniejszych rywali (czytaj my i Pyry) w punkcie kulminacyjnym swej formy. Oglądając jednak naszą rodzimą...kopaną przez ponad 10 lat, jakoś nie wierzę, że utrzymają taki gaz do końca.
A my...? Po prostu znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiednim czasie. Czasie Jagiellonii. ![]() <<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#703
|
|
" a ten klub nie ma takiego potencjału jak Wisła Lech Legia"
miasto 400 tys.? Wystarczyłby dobry sponsor i stadion. Stadion będzie, problem tylko ze sponsorem. Ale tego raczej nie znajdą. Chociaż, gdyby pierwsza trójka i dobry występ w pucharach? No ale tego to już górale w średnim wieku... |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2009
Offline |
#704
|
|
Sponsor? Już mają, Mlekpol (spółdzielnia mleczarska, producent jogurtów i innych produktów pod szyldem Milko). To nie jest ogórek, jeśli Jagiellonia osiągnie w tym sezonie pudło, to dostaną spory zastrzyk gotówki.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#705
|
|
Oglądam powtórkę i uważam, że zagraliśmy dzisiaj najlepszy mecz ale i z najmocniejszą drużyną w tym sezonie. Remis był w zasięgu i o mały pikuś nam uciekł. Mieliśmy więcej bramkowych sytuacji ale też pożar w obronie u nas był większy. Będzie lepiej, jak mamy oddać punkty to po tak dobrym meczu i Jadze a nie do cholery Ruchowi po padaczce.
W statystykach Jaga przeważała poza posiadaniem piłki. Przed drużyną jeszcze masa pracy czekam na te wywiady Brożka... i już wszystko jasne... reporter przekazał słowa Pawła, że czas na wywiady po przegranym meczu obcokrajowców i nie widzę w tym nic nagannego.
Ostatnio edytowane przez BigLeb : 11.09.2010 o godz. 00:19.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#706
|
za wikipedia.pl Nie bądź śmieszny... i tu nie chodzi o wielkość miasta, ale o tradycje, stadion, marketing i o klimat. Tam może klimat jest, ale nie taki jak w trzech klubach które wymieniłem, co ty chcesz porównać? Filippo: Tak samo oglądałem Lubin Bełchatów 4 lata temu, też tłamsili rywali słabszych, ale jak grali z Wisłą, to już była defensywka na maxa strach, żeby bramki nie stracić, a ponoć Wisła była w kryzysie dziesięciolecia... pamietasz mecz w Krakowie z Lubinem?... potem wiemy jak skończyły te drużyny już sezon po swoim sukcesie... Ba! I oni mieli łatwiej, bo mieli kase ze spółek państwowych ale i tak musieli wyprzedać swoich Matusiaków, Gagrówół, Arboledów i innych grajków, a trenerzy odchodzili do lepszych a nawet gorszych drużyn... Teraz sobie wyobraź sytuacje w której Grosicki dostaje oferte i Frankowski konczy kariere, a taki Probierz dostaje oferte z czołowych polskich klubów: Wisła, Lech Legia, czy nawet ta śmieszna Polonia, gdzie mógłby trenować konkretnych grajków z nazwiskami... Oczywiście zostali by wszyscy, bo "tam budują mądrze" i marzeniem jest grać i trenować w Jagielloni... Poczekaj niech trafią dobrą runde teraz to zobaczysz co bedzie w zimie, a już napewno w lecie, bo to dotyka każdy klub który osiąga jakieś tam dobre wyniki... A i jeszcze jedno: Jak chcą iść na mistrza, to niech grają otwartą piłke z najlepszymi drużynami, a nie z średniakami, bo tylko tak udowodnią, ze zasługują na mistrza... I jeszcze jedno!!: Wypowiedż Zuraiwa : "Jeśli chodzi natomiast o samą grę Wisły, wyglądała dużo lepiej niż w ostatnich meczach, a ta niby rozpędzona Jagiellonia nie była taka rozpędzona. " To jak to w końcu jest? Są rozpędzeni czy nie? A Polonia? Widzew mało by ich nie pyknął... Zaczekajcie jeszcze pare kolejek, aż te rozpędzone "idziemy na miszcza" wsiowe ekipy spuchną i o mistrza bedzie walczyć ten kto ma to robić
Ostatnio edytowane przez palikot : 11.09.2010 o godz. 00:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Bstok, Wwa, Praga, Londyn
Offline |
#707
|
|
Edit: Usuneli zdjecie...
Ostatnio edytowane przez ubi_es : 11.09.2010 o godz. 00:30.
![]()
Chyba nigdy nie widziałem Beenhakkera zdenerwowanego. No, może raz. Gdy jeden z piłkarzy spóźnił się na kolację. Bo Leo nie lubi niepunktualności. Zresztą ja też. Ale przyznam szczerze, że tym piłkarzem, który się spóźnił byłem ja. - (c) Kamil Kosowski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#708
|
Dokładnie a cóż wy tak zazdrościcie drużyna jednosozonowa któż to wie .... Probierz zrobił tam drużynę która od 2 lat jest w czołówce w zeszłym roku startowali z dorobkiem - 10 pkt gdyby nie to walczyli by o puchary poprzez ligę. Ogólnie grają tak dobrze bo liga jest jaka jest !!!... dobrali dobrych graczy z charakterem mentalnością a trener umie dostosować taktykę do przeciwnika. Kolejną rzeczą jest ile przez 3 lata na transfery wydała Wisła a ile Jaga . Okazuje się że można dobrze kasę zainwestować nie przepłacając a my w tym okienku co ściągnęliśmy i co teraz mamy wieże Babel w Wiśle... Powiem więcej dla mnie nie ma żadnego postępu 20 minut gry i już mam się podniecać nie wiadomo czym ... Ta drużyna wypalonych graczy + karierowiczów + i mieszanek językowych totalnie źle dobrana grupa !!! . Do tego trener który zastosował taką taktykę że akcje oskrzydlające nas wyniszczyły !!!! to była dla mnie nie 4-2-3-1 a bardziej 4-2-4 !!!! . W 2 połowie poza 95 minutą tylko jedna sytuacja Małeckiego.... z czym ![]()
Borinho
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#709
|
|
Do momentu strzelenia przez nas bramki - zaryzykuje to stwierdzenie - piękna gra! Szkoda, że sił, zapału i psychiki zabrakło by grać w ten sposób nieco dłużej niż 4 minuty. Szkoda, że gdy straciliśmy bramkę nie potrafiliśmy powrócić do takiego stylu rozgrywania. Szkoda, że po utracie bramki nie potrafiliśmy zareagować. Widać jednak, że u gwiazdorów pojawia się zalążek chęci, pojawiają się elementy taktyczne. Pojawia się także duch drużyny wśród tych "wielkich" indywidualności. Poza tym wydaję mi się, że panom Cleberowi oraz Sobolewskiemu należy zaproponować posady w scautingu lub trenowaniu młodzieży. Niestety przegraliśmy, ale już dawno po porażce nie byłem tak optymistycznie nastawiony do przyszłości.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#710
|
|
palikot, a my gramy otwartą piłke ze wszystkimi w tej lidze i przegrywamy z karabachami, wiec slaba cos ta twoja zasada :(
No i porownywanie do Polonii nie na miejscu. Kogo pokonala Polonia? Dołującą Legie, Gornik i po ogromnych meczarniach Zaglebie. Polecam jeszcze raz obejrzec kilka spotkan Jagi, moze wtedy ogarniesz, ze to nie jest druzyna jednosezonowa. Wiecej mi sie juz nie chce pisac, masz wszystko w moich postach i innych userow. Teraz idę spać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Offline |
#711
|
|
Jest Pawełek jest impreza
Chociaż wyróżnił się najlepszą interwencją w kluczowym momencie, czego nie można mu odmówić - to była ta za którą dostał czerwień. Cleber rzeczywiście już nie domaga. Przy pierwszej bramce błąd obrony w indywidualnym kryciu 1-1. Patrzyli się na piłkę zamiast na zawodników obok siebie. Wiadomo, że się łatwo pisze, ale to jest do wyeliminowania. Pawełek w tej sytuacji chyba nie mógł wychodzić i łapać / piąstkować, za daleko. Małecki - to taki wiślacki Peszko. Peszko to taki lechowy Małecki. Reszta bez komentarza, wiadomo. Paljić - dobrze, wiadomo. Bunoza - coraz lepiej, coraz lepiej! Zaczyna przypominać Marcelo. Rios - dobrze, dobrze! Paweł - dostawił (jak zwykle). Tym razem głowę. Reszta się wkomponowała. Było git. Bramki po błędach do wyeliminowania (chociaż Clebera ciężko będzie zdjąć z boiska). Co jest najważniejsze, gra była ładna, płynna, odważna, piękna. Drużyna zintegrowana. Wspólne jedzenie pierogów i treningi Maaskanta procentują. Będzie lepiej ![]() A, i jeszcze: Dobrze, że Boguski zszedł. Przyjęcie momentami miał tragiczne, fizycznie niezdolny do walki w ekstraklasie. A wiadomo, że polisz ekstraklasa, to walka, krew i mordobicie - rzadko futbol. Kirm - drewniany. Tylko prawa noga, bez dryblingu. Zresztą podobnie gra w reprezentacji. Generalnie jest na skrzydle (pozycja predestynowana do bycia gwiazdą), ale wozi się na kolegach. Jak celnie poda, to dobrze. Więcej chyba nie można wymagać, fajerwerków nie będzie. Nie dziwię się, że wszedł z ławki.
Ostatnio edytowane przez nicolas : 11.09.2010 o godz. 01:21.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2009
Offline |
#712
|
|
a jednak facebokowi fani mieli rację
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktualnosci/wr22acamy/ czyli dziś po bilet? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#713
|
A w tym meczy najsłabiej zagrała obrona i to obrońcy powinni się tłumaczyć z porażki (akurat sami obcokrajowcy). PS Pawełek podjął dobrą decyzję bo byłoby albo 3-1 i po meczu albo 2-1 i gra w 10 i szansa na remis. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#714
|
|
Nadal nie jestem w stanie zrozumieć, jak można być tak krótkowzrocznym (mówię tu o Basałaju i spółce) i przystąpić do sezonu z taką obroną. Jedynym pocieszeniem jest fakt, iż w....... w pucharach zaowocował zatrudnieniem świetnego fachowca, jakim jest bez wątpienia Maaskant.
Śmiem twierdzić, że obrona nawet o klasę słabsza niż przed rokiem i tak dałaby nam mistrzostwo. Niestety na chwilę obecną nasi defensorzy, to pod względem jakości 10 - 12 formacja w lidze. Do tego dochodzi dramatyczny Sobolewski i mało biegający Żurawski. Pomimo tego wszystkiego niewiele brakło, aby z obecnymi liderem ligi zremisować lub nawet wygrać. To świadczy o poziomie ligi, ale także o potencjale, który drzemie w zawodnikach. W meczu z Jagą najlepsi na boisku byli ci, na których najmniej liczyliśmy, czyli Wilk i Paljic. Nie rozumiem zmiany Czarka, który biegał za dwóch, gdyż najbardziej do zdjęcia nadawał się Sobolewski. Rios prezentuje się świetnie technicznie, znakomicie gra tyłem do bramki, ale jest niezbyt szybkim zawodnikiem. Z tym, że gdyby miał dynamit w nogach, to grałby w dobrym klubie ligi hiszpańskiej. Cieszy powrót starego, dobrego Brożka. Miejmy nadzieję, że w każdym meczy będzie się prezentował podobnie. Kirm był chaotyczny, co drugie zagranie psuł, ale miał dwa genialne podanie, z których mogły paść bramki. Niemniej jednak liczę, iż wreszcie zobaczę Andraża w środku pola obok Wilka. Małecki nie pasuje do filozofii futbolu polegającego na szybkiej wymianie podań. On po prostu gra jak chłopak z podwórka. Jest w tym świetny, ale nijak to się ma do poważnej gry w piłkę. Przed Maaskantem ciężki orzech do zgryzienia, gdyż najsłabszymi ogniwami drużyny są piłkarze najbardziej doświadczeni - starszyzna drużyny. Mam tu na myśli Sobola, Żurawia i Clebera. Posadzenie ich na ławie może spowodować kwasy w szatni. Nie wiadomo jak ten problem rozwiązać, gdyż są to ważni zawodnicy pod względem mentalnym. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Wola D.
Offline |
#715
|
|
Nie bardzo wiem czym Wy sie tu podniecacie, mecz jako taki zdominowaliśmy ale trudno żeby było inaczej skoro przez długi czas graliśmy 6 w pomocy (z cofającym się Brożkiem), a Jaga prowadziła więc średnio jej zależało żeby cisnąć na 100%. Zreszta co z tego skoro najlepsze okazje mieliśmy w samej koncówce kiedy Jaga grała w przewadze, miała korzystny wynik a u nas na bramce stał żółtodziób więć sie zdekoncentrowała a my bylismy determinowani. Dalej mamy beznadziejnego bramkarza, który nie bardzo wie kiedy ma wyjść do piłki a kiedy nie i piąskuje do przodu a nie do boku. I dalej nie mamy skutecznych strzelców tylko takich którzy robią dużo wiatru ale przy bramce zawsze czegoś im brakuje techniki, zimnej krwi czy szczęścia. O obrońcach nic nie napiszę bo ich nie mamy.
![]()
Po tym jak Wisełka ligi nie wygrała, tak ją to wkurzyło że Polskę zalała
Odtąd cała Polska będzie się modliła, by Wisełka zawsze Mistrzem Polski była |
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2007
Offline |
#716
|
Ty tak na poważnie? Przypomnij sobie mości Palikocie dokonania Wisły w ostatnich sezonach w europejskich pucharach większej kichy i obciachu i wstudu to,żaden klub nie przyniósł Valerenga,Dinamo Tibilisi,Levadia,Karabach pamiętasz?Toż to same tuzy europejskie. Jaga jako jedyna polska drużyna pokazała charakter i nie przyniosła nam wstydu i tylko wał sędziego i wydrukowany karny pozbawił Jagę nadziei i szansy gry w IV rundzie LE więc się nie kompromituj takimi postami.Jako kibic rozumiem żal i rozgoryczenie po porażkach i wiem co się czuje jak drużyna jest w dołku i forma nie ta ale trochę pokory i obiektywizmu nikomu nie zaszkodziło. Wszyscy którzy twierdzą,że Jaga nic nie grała to gratuluje poczucia humoru.Wystarczy spojrzeć na statystyki z meczu,widzać kto miał więcej z gry.Cóż z tego,że Wisła klepała miała optyczną przewagę jak z tego nic nie wynikała pójdę dalej Wisła tak grała bo Jaga jej na to pozwoliła takie klepanie wzdłuż boiska i góra do 30-25 metra jest nie szkodliwe a dla Jagi to woda na młyn.Jeżeli tego nie dostrzegacie to wasza sprawa ale Jaga jest najlepiej ułożoną drużyną pod względem taktycznym i motorycznym (Wisła oddychała rękawami pod koniec meczu)jeszcze nie jednym w tym sezonie krwi napsuje.Co po niektórzy piszecie,że tylko brak szczęścia spowodawał,że Wisła tego nie zremisowała a nie dostrzegacie,że gdyby Jadze dopisało szczęście do było by 5-1 lub 5-2 i wtedy byłby płacz i zgrzytanie zębami. My nie oczekujemy od Jagi mistrza (chociaż miło by było) my cieszymy się z tego jaką drużyną stała się Jagiellonia,z drużyny środka tabeli i chłopków do bicia stała się klasową (jak na nasze polskie ekstraklasowe realia) nas cieszą zwycięstwa z mistrzem ,vice mistrzem kraju. Drużyny takie jak Lech,Wisła czy Legia niech dalej przyjeżdzają do Białego w roli faworytów,niech dalej uważają,że grają tylko z jakąś tam Jagiellonią a Jaga będzie sprowadzała gwiazdeczki naszej ligi na ziemię . Co do Małeckiego to sami dobrze powinniście wiedzieć dlaczego był wygwizdywany zadufany w sobie arogant i nadęty bufon po prostu buc i burak jakich mało i tylko w Suwałkach i na Wiśle nie jest wygwizdywany (chociaż niektórzy z Was też mają Go dość) Pozdrawiam Kononowicz i kibic ze słomą w butach ,szczególne pozdrowienia dla autorów tych stwierdzeń.
Ostatnio edytowane przez Paihiwo : 11.09.2010 o godz. 08:03.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#717
|
|
Porażka boli, chociaż poprawa w grze pozwala na optymizm. Dajmy na wstrzymanie z obraźliwymi tekstami o Jadze, bo komu jak komu ale nam to nie przystoi. Do kolegów z Białegostoku mam natomiast uwagę aby nie popadać w hurraoptymizm, bo wygraliście jednak szczęśliwie. Nie piszę, że nie zasłużenie, bo liczą się bramki i kto strzeli ich więcej ten wygrywa zasłużenie. Natomiast uwagi typu "Wisła oddychała rękawami pod koniec meczu" są nieco śmieszne w kontekście tego co działo się w Waszym polu karnym w końcówce (czyli wtedy co te rękawy). Natomiast sugerowałbym aby nie używać na naszym forum określeń "buc i burak" w stosunku do naszych piłkarzy nawet jak kogoś nie lubicie. To taki kulturalny obyczaj aby nie obrażać gospodarzy jak się jest w gościnie. Życzę Jadze powodzenia w kolejnych meczach i nie mogę się doczekać rewanżu na R22. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez Kowalski : 11.09.2010 o godz. 08:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#718
|
|
Mecz przegrany w frajerski sposób, chociaz nawet grając w 10-tke można było wywieźć remis gdyby Paweł Brożek w ostatnich sekundach mając piłkę w polu karnym w 300 % sytuacji strzela w słupek. Jagiellonia jak się okazało nie była taka mocna jak Wisła słaba. Widać chyba już efekty pracy Maaskanta. Powymieniać jeszcze kilka słabych ogniw i będzie dobrze.
Buczenie na Małeckiego i "wypierdalaj" do Pawełka chyba odarlo co poniektórych ze złudzeń dotyczących tzw. "wzajemnego szacunku". |
|
|
|
Banita
Od: 06.2009
Offline |
#719
|
|
Bramka Brozka po fantastycznej akcji i skrot meczu : http://egoals.pl/videos/jagiellonia-2:1-wisla-krakow
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#720
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|