
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła: | |||
| wzmocni się |
|
44 | 26,19% |
| osłabi |
|
97 | 57,74% |
| zmiany kadrowe nie będą odczuwalne |
|
27 | 16,07% |
| Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Junior Member
Od: 10.2006
Offline |
|
|
bez przesady. nadal mamy socyjalizm, nie tylko mentalny.
prawda jest taka, że w Polsce tylko nieliczni dostali "koncesję" na zrobienie dużej kasy. Ci nieliczni, nie mając konkurencji, zachowują się dokładnie jak zarządcy realnego socjalizmu - źle planują, nie widzą ciągów przyczynowo-skutkowych, marnotrawią i zużywają kapitał, ulegają kiepskim doradcom. Sam fakt, że pan Kapka tyle czasu pracował przy Reymonta... nieważne, bo mnie mierzi. a marketing+reklama to sztuka sprzedawania g.... w srebrnym opakowaniu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
|
Mylisz się - to częsta, ale zasadniczo błędna opinia. Można marketingowo wytworzyć modę, ale będzie ona krótkotrwała. Na dłuższą metę liczy się produkt, który wyrabia sobie markę, a marketing ma tę markę umacniać, zwracać na nią uwagę, budzić pozytywne skojarzenia z produktem. Gdyby było inaczej, to po co zagraniczne kluby zabijałyby się w walce o najlepszych możliwych zawodników?
Naszym marketingiem, jego miarą - jest obecnie dwumecz z Karabachem. To on decyduje o tym, jak jesteśmy przez przeciętnego kibica postrzegani - jako frajerzy. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2008
Offline |
|
|
W ostatnich dniach bezskutecznie poszukiwał wzmocnień w Holandii. - Niestety, niektórzy zawodnicy byli za słabi, a tych lepszych nie byliśmy w stanie pozyskać - wyjawił Valckx. Wystosowaną przez niego ofertę odrzucił między innymi 20-letni pomocnik Ajaksu Amsterdam, Daley Blind.
ciekaw jestem co to za piłkarz, bo widzę, że nikt nie wspomniał .. w sumie szkoda, mogę się założyć, że byłby jednym z lepszych o ile nie najlepszym technicznie zawodników w drużynie, w dodatku bardzo młody, ale uznał chyba, że nie warto robić kroku w tył, aby później zrobić dwa do przodu .. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
A sukcesy w sporcie buduje się długofalowo - nie weszliśmy do LM, ale za to zarobiliśmy na Uche i Frankowskim, pokazał się tam również Błaszczykowski, na którym zarobiliśmy jakiś czas później. Jeżeli jednak nie będzie komu grać - nie będzie transmisji, kibiców, transferów, pucharów. I nikogo nie będzie obchodziło, że to przez to że za dużo zarabia Łobodziński.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 02.09.2010 o godz. 20:30.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
||
to jest sport,a nie przedsiebiorstwo produkcyjne,ryzyko złej inwestycji (nie tylko związane z klasą zawodnika)jest najzwyczajniej duzo wieksze mniej "wyliczalne" i bardziej neiprzewidywalne Cytat:
Ostatnio edytowane przez picasso : 02.09.2010 o godz. 20:44.
![]()
dziękuję za uwagę
|
||
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
|
|
Wydaje mi się, że to że nie gra Garguła ani Łobo, to celowe.
Nie wierzę, że Garguła nie mieści się nawet na ławce, aż tak beznadziejny nie jest, na treningach przynajmniej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
To co Ty tutaj uprawiasz, to scenariusz prowadzący do równi pochyłej - sportowej i finansowej. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
my nie jesteśmy niestety zachodnim klubem i nie widzę szans na to by banki chciały kredytowac którykolwiek polski klub.zresztą Platini cos wspominał o tym,że to tez bedzie chciał uporządkować i kluby zadluzone nie beda grały w pucharach.dobrym przykladem jest Liverpool,który tez ma dlugów w cholere i nie stac go na transfery.nawet Barcelona w tym roku musiała się ograniczyć w transferach.a wydaje mi się,że ich chetniej będa kredytować niż nas. ![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City
Offline |
|
P.S Mnie sie tez wydaje ze Lobodzinski i Gargula nie graja specjalnie. Zreszta wydaje mi sie ze przez okres kontuzji Gargule nie placila Wisla tylko ZUS. Szkoda ze nie ma mozliwosci renegocjacji kontraktow.
Ostatnio edytowane przez RAF : 02.09.2010 o godz. 21:07.
![]()
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
|
|
Lepiej nie wpadac w ten wir zadłużenia. Zazwyczaj to się źle kończy nawet dla znanych klubów europejskich. A co dopiero dla polskich.
Wg mnie powinniśmy przeznaczac to co zostanie z transferów na budowe boisk treningowych dla 1szej drużyny i dla sekcji juniorskich. Do tego dobrze opłaceni trenerzy i koordynatorzy zagraniczni. Wszystko jak w podręczniku. A przy tym polityka utrzymywania się na powierzchni. Na puchary mamy małe szanse więc nie ma sensu inwestować za dużo w piłkarzy, bo ci najlepsi nie będa chcieli tu grać. A opłacać wątpliwej jakości kopaczy jak to ma teraz miejsce ? Wg mnie głupota.
Ostatnio edytowane przez tofik : 02.09.2010 o godz. 21:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: krk
Offline |
|
|
Kredyty inwestycyjne to rzeczywiście dobre rozwiązanie, niestety nie dla nas.
Wyobraźcie sobie sytuacje, że pan Marian- właściciel budki z warzywami- idzie do banku i mówi, że poprosi o 10 mln €, bo ma pomysł, że obok budki postawi restauracje i stacje benzynową. Jak myślicie co mu odpowiedza? A teraz inny przykład- do tego samego banku przychodzi Hans, bogaty biznesmen, prosząc o 10 mln € na taką samą inwestycję i kredyt oczywscie dostaje. Kluby, które żyją za pożyczone pieniadze, to włascie tacy Hansowie, nam póki co bliżej do swojskiego Mariana. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
dlatego moim zdaniem,musimy wszystko robic "malymi krokami" by nie przeiwestować,bo to może byc zabojcze dla klubu.wg mnie takim pierwszym malym krokiem było zatrudnienie Basalaja a drugim Holendrów.co bedzie dalej to czas pokaże.
Ostatnio edytowane przez picasso : 02.09.2010 o godz. 21:32.
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
|
|
20-letni pomocnik Ajaksu Amsterdam, Daley Blind w Wiśle? wow, że też red. GW zapomniał wspomnieć... No tak przecież Wisła tylko wyprzedaje
Widze, że teraz myslimy o sprowadzaniu perspektywiczych piłkarzy z silnych klubów europejskich oraz ogranych klasowych graczy. Nigdy w Wiśle nie było takiej jakości pracy. Takim działaniem zapewnimy sobie MP na wiele lat. Brawo! Jestem pod wrażeniem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
|
W dwumeczu z Szawle był naszym najlepszym zawodnikiem. Do tego jego wrzutki dośrodkowania z różnych to POEZJA w porównaniu choćby do tych "baloników" Małeckiego, które spadają gdzie ich los poniesie. Teraz po ściągnięciu Boukhariego sytuacja będzie jeszcze trudniejsza. Byleby tylko nie okazało się, że skończy się jak z Niedzielanem - Garguła rozwiąże kontrakt, pójdzie do Ruchu,czy Korony i z miejsca stanie się gwiazdą ligi. Sytuacja z Łobo kompletnie odwrotna - on już ZA DUŻO szans dostał. |
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2006
Offline |
|
|
Panowie, po pierwsze, jak już rozmawiamy o kapitalizmie, to warto byłoby wspomnieć, że budowlę zaczyna się od fundamentów...
czy Wisła ma jakiś kompleks sportowy? ba, czy posiada jedno znośne boisko treningowe? ile drużyn młodzieżowych? jeszcze dwa lata temu ponoć odcinano im ciepłą wodę dla oszczędności? jakich to mamy skautów, że ściągają nam takie cuda? i w ogóle, za komuny każda pierwszoligowa drużyna miała obowiązek utrzymywać 12 drużyn młodzieżowych. Dzisiaj ten wymóg to zaledwie 5 czy 6 drużyn. Przy takich budżetach! zawodnicy są, i to w Polsce. nie mają gdzie i przez kogo być szkoleni. nie mają gdzie nawet poczuć porządnej atmosfery. ps żeby móc kredytować siebie i swoją firmę, to trzeba liczyć na dużą stopę zwrotu. żaden polski piłkarz - pojedynczo - nie byłby w stanie przyciągnąć tylu widzów, aby wpływy z biletów zapewniły pożądaną stopę zwrotu. może 5-6 naraz, tak, żeby siła hałasu wokół drużyny była maksymalna (czyli np. żurawski+wichniarek+kosowski+golański+radomski+sob iech+sadlok). ale wtedy i żądana stopa zwrotu wzrasta. kredytowanie to bardzo ryzykowna opcja, a są mniej hazardowe. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
Ale Hans dostaje kredyt nie dlatego, że zamiast dezodorantu James Bond używa Givenchy, tylko dlatego, że ma większą zdolność kredytową niż gołodupiec Marian. Chyba, że chciałeś powiedzieć, że nie mamy czym się zabezpieczyć, nie mamy zdolności kredytowej. Tylko, że my nie musieliśmy brać kredytów, wystarczyło lepiej wydawać to, co mieliśmy. Wydać doskonale to sztuka, ale zmarnotrawić pieniądze Cupiała bardziej, niż my to zrobiliśmy - jeszcze większa. Wystarczyło trochę lepiej zarządzać, uważniej dobierać kadrę, przemyśleć ruchy transferowe. W innych momentach sprzedawać, w innych kupować. Pozyskiwać innych graczy. Być bardziej cierpliwym lub nie dawać szans patałachom. No, po prostu lepiej zarządzać klubem piłkarskim. I ja uważam, że rozpieprzenie w drobny mak jedynej działającej formacji, co więcej takiej, od której zaczyna się budowę klasowego zespołu, idealnie wpisuje się w tę chaotyczną, fatalną politykę finansowo-transferową Wisły. Klub nie robi nic, żeby się wzmocnić i przyciągnąć kibiców. Ach, nie, przepraszam - przyszedł Żurawski. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
jak to nic klub nie zrobił?rok temu przyszedł do nas reprezentant Slowenii ktory był podstawowym zawodnikiem swojego kraju na MS,w tym roku przyszedł taki sam tylko z Hondurasu.mamy reprezentantów Slowacji oraz Argentyny (mlodzieżowcy) i Bosni.dwa lata temu przyszedl do nas czołowy pilkarz naszej ligi-Garguła (kontuzji przed podpisaniem kontraktu nie przewidzi nikt poza jasnowidzem).a że to nie zawodnicy z reprezentacji Hiszpanii,Holandii czy innej Brazylii?na takich nas neistety nie stać i jeszcze dlugo nie będzie. ![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: krk
Offline |
|
|
Dobrze odczytałeś o co mi chodziło, z tym, że zdolność kredytową to my mamy. Niestety jest ona duzo mniejsza niż w wypadku klubów zachodnich i możemy ryzkować za mniejsze kwoty.
Kupowanie piłkarzy zanim powstanie porządna baza szkoleniowa i zaczniemy grać na normalnym stadionie to stawianie całej inwestycji pn. "Budowa wielkiej Wisły" na głowie. Wracając do naszego przykładu to tak jakby nasz pan Marian za wszystkie oszczedności zatrudnił do prowadzenia swojego warzywniaka managera z Wallstreet. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
|
|
Jak Holender będzie składał oferty gościom pokroju Blinda to w sumie mamy darmową reklamę w Europie. Z drugiej strony widać w Holandii nie płacą znów takich kokosów, skoro Holender postanowił uderzyć do takiego Blinda. Sęk w tym,że jak tatuś grał na dobrym poziomie w Europie to synek nie będzie gorszy i na początku kariery nie będzie szedł na piłkarskie zadupie,mimo,że kasy więcej mu oferują. Ale kto nie próbuje ten nie ma.
A co do sprowadzanych zawodników. Im lepszy fachowiec ocenia przydatność zawodnika, negocjuje umowę,tym samym minimalizuje się możliwość,że transfer nie wypali. Własnie na maksymalnej minimalizacji wtopy polega ten biznes,bo wtopę zaliczyć z transferem można, kontuzja,kopaczowi coś odbije itd ale jak zrobiono wszystko,żeby transfer wyszedł to absolutnie nie można do klubu mieć pretensji. Ale to wszystko muszą robić zawodowcy w swoim fachu a nie Mietki,Zdziski czy Jacki. Zatrudniając faceta z PSV klub chce minimalizować wtopy. Szkoda tylko,że tyle kasy musiało pójść na to aby Cupiał wreszcie to zrozumiał. Nie było czasem czegoś takiego,że można było rozwiązać umowę z Garguła,bo długo nie grał,tylko Skorża wtedy wystawił go na ostatnie minuty meczu z Bytovią. Kojarzycie takie coś? ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
|
![]()
Myślenie nie boli...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy
Offline |
|
Praktykuje się gdzieniegdzie,że po pół roku i bez perspektyw rozwiązuje się kontrakt z piłkarzem. Szkoda,że w przypadku Dawidowskiego to nie przeszło.![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Banita
Od: 01.2010
Offline |
|
KOLEGO ,MASZ TY DOBRZE W GŁOWIE |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
|
|
Dług, zadłużenie, zdolność kredytowa - wszystko spoko tylko nijak to się ma do naszej sytuacji.Upraszając wszystko jak się najbardziej da.Wisła jest Cupiała - dług jest Cupiała.Cała nasza polityka finansowa = 'widzimisię' Cupiała.Tak jak te gadki o wielce zadłużonych klubach - są długi i długi.Zupełnie innym długiem jest to że Twoja firma 'a' ,ma dług u drugiej Twojej firmy 'b' a czym innym jest jak ma dług w banku bądź w firmie 'c' która jest własnością innej osoby.
To co się w Wiśle dzieje to jest stąpanie po cienkiej linie.Póki 'Król' żyje, jego finanse są stabilne i nie ma ochoty zrobić z nami tego co robił z niektórymi firmami które przejmował - wszystko jest pod względną kontrolą.Natomiast jak Królowi coś się stanie/wpadnie w tarapaty finansowe itp - to lecimy razem z nim Tak więc dokąd Cupiał będzie i będzie mu się chciało to mamy do czynienia z długiem wirtualnym - będącym formą księgowania nakładów na Wisłe.Ta forma ma jeszcze jedną korzyść(dla Cupiała) - co rok Wisła musi od tego długu płacić odsetki.Z tego co pamiętam to było jakieś 1.5 - 2 mln rocznie. Niestety taka polityka jak dotąd powoduje że my nigdy tego 'długu' nie spłacimy - Co gorsza, zadłużenie będzie cały czas duże a wartość spółki będzie maleć Tak więc cała nadzieja w Holendrach - że zaczną wydawać pieniądze rozsądniej , będą tego efekty, które też skłonią Cupiała do dofinansowania Wisły a to w efekcie da wzrost jej wartości oraz to że klub będzie generował więcej zysków.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 02.09.2010 o godz. 22:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
|
Pierwszą część wypowiedzi przeczytałeś, ale druga już była za trudna...
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
|
|
Nie żartuj, że nie wiesz jakie są realia... W juniorach Jagielloniii są reprezentanci naszego kraju, dziwne że to właśnie oni jako pierwsi podostawali nagany za wybryki i wypady alkoholowe. W tym wieku a już "gwiazdorzą". Informacja prawdziwa bo z drugiej ręki, od chłopaka który z nimi trenował. Dalej... Daleko nie szukając - Wisła. Pamiętasz co Małecki opowiadał? Że przez okno z internatu z chłopakami uciekali w nocy na 'potańcówy'? Taka rzeczywistość, i nie ma co tego traktować jako temat tabu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
|||||
Są oczywiście w naszej lidze zawodnicy szalenie przepłacani/przepłaceni jak choćby Łobo, ale są też polscy zawodnicy niezłej klasy, których można wyciągnąć za porównywalne sumy do tych z zagranicy - przykładowo Kamil Grosicki, który cały czas jest do wyjęcia za 600.000 euro, a więc za sumę porównywalną z transferem Kirma czy Krivetsa, sądzę, że realni do wyciągnięcia za stosunkowo przyzwoite sumy są np. Wróbel czy Gol, sama Wisła znalazła strasznie ciekawego zawodnika Korony za jedynie 200.000 euro i pewnie psie zarobki. W każdej lidze są zawodnicy, którzy zarabiają zdecydowanie za dużo w stosunku do ambicji i umiejętności przez nich prezentowanych, ale też są zawodnicy opłacani w sam raz i nawet tacy, którzy są nieco niedoceniani, u nas jest tak samo moim zdaniem. A że rynek u nas jest tak samo wąski, jak aktualnie na całym świecie, to ceny bywają wysokie, czasem za wysokie. Ale dalej uważam, że mimo tego warto budować drużynę w oparciu zarówno o zawodników z zagranicy, jak i skrupulatnie wyszukanych niezłych, ambitnie grających Polaków. Moim zdaniem naszym najważniejszym problemem z typu takch do rozwiązania "na już" są za słabi trenerzy w klubach takich jak Legia, Wisła i Lech...tzn. Wisła już ten problem próbuje rozwiązywać. Problemem jest podejście polskiej myśli szkoleniowej do treningu, nasi trenerzy często na ligę wystarczają, ale nie mają umiejętności do przygotowania drużyn na mecze z drużynami europejskimi. Krew mnie zalewa jak słyszę teksty typu Mikołajczaka, który jest zszokowany intensywnością treningów w Polonii Bytom, bo w Lechu było lżej...W średnich klubach wygląda to nieźle, trenerzy jak Sasal, Probierz, Bartoszak, Kafarski, Szatałow, Fornalik itd. robią dobrą robotę, prezentują trochę świeższą myśl szkoleniową od starszych poprzedników, ale pewnego poziomu większość z nich nie przeskoczy, bo i gdzie mają zbierać doświadczenie niezbędne do przygotowania drużyny już na wyższy poziom niż liga polska, skoro nie mają szans regularnego prowadzenia swojej drużyny w pucharach. Do operują piłkarzami o mniejszych umiejętnościach, więc trudno żeby stosowali bardziej rozbudowane schematy gry w ofensywie dla swoich drużyn. I potem w pucharach wychodzi to, że co na ligę czasem wystarcza, to w pucharach jest zbyt mało - vide myśl szkoleniowa Zielińskiego czy Skorży. A teraz wychodzi nawet na to, że w to, co w poprzednich latach wystarczało do ogrywania ligowych średniaków skorżowej Wiśle, przy progresie środka i dołu tabeli jest już niewystarczające dla skorżowej Legii i żeby np. rozbić mur Bełchatowski trzeba naprawdę mieć solidnie przygotowaną, "nowatorską" grę ofensywną drużyny - tylko umiejętności indywidualne Brożka czy Chinyamy, Manu, Cabrala już nie wystarczą. Dobra defensywa drużyny jako podstawa taktyki gry zespołu + Lewandowski może i wystarczało na zdobywanie punktów w lidze dla Lecha Zielińskiego, w pucharach (bez Lewego) to było niestety (czy stety) zbyt mało i takie podejście się nie sprawdza. To samo się tyczy "oparcia gry na skrzydłach i kontry" Kasperczaka. Dlatego rozwiązaniem jest zatrudnienie trenerów z zagranicy, którzy mieli już możliwość pracy czy treningu (za czasów zawodniczych) z zawodnikami o wyższych umiejętnościach, zasmakowali już piłki na wyższym poziomie, znają zasady umiejętnej gry atakiem pozycyjnym i potrafią stosować metody sprawdzone już w swojej trenerskiej pracy, pozwalające na wyćwiczenie tego na treningach - a to wpłynie na to, że będą Ci szkoleniowcy mogli próbować stosować w naszych najlepszych klubach coraz to bardziej wymagające, nowoczesne schematy gry, bardziej zaawansowany, bardziej profesjonalny i częstszy trening, bo jest to niezbędne do tego, aby robić tą różnicę która sprawia, że jest się wstanie ogrywać coraz lepiej zorganizowanych (szczególnie w defensywie) rywali z Azerbejdżanu, Estonii, Białorusi, Gruzji itd., czy środka i dołu tabeli naszej ligi. Bo właśnie z dobrą, agresywną grą defensywną rywali cała nasza "wielka trójka" aktualnie sobie kompletnie nie radzi, do tego tylko Lech ma niezłą defensywę aktualnie. W tej chwili widać, że to, z czym nam najbardziej świat odskakuje, to umiejętność gry atakiem pozycyjnym, a Białoruś czy Azerbejdżan w dziedzinie dobrej defensywy, którą mieliśmy przez ostatnie lata już nas doganiają i ten nasz atut nie jest już wystarczający. Jestem pewien, że praca Maaskanta przyniesie efekt, bo w dalszym ciągu w ofensywie Wisła ma zawodników, którzy przy odpowiednim ustawieniu są w stanie grać lepiej niż Korona, Jaga, Polonia, GKS i cała reszta. Dobrzy zagraniczni szkoleniowcy w klubach czołówki - to jest w tej chwili najpilniejsza potrzeba.
Cytat:
Wiadomo, że pewnego poziomu nie przeskoczą, bo nie zostali w tym duchu wychowani przez całą karierę, ale tak samo taki Vrdoljak, Knezevic, Krivets, Stilic, Buric czy Kirm są w podobnej sytuacji, bo nie są to zawodnicy o dużo wyższych umiejętnościach od naszych. Nikt nie wymaga cudów, ale nie przesadzajmy - mamy w dalszym ciągu zawodników w lidze, którzy wsparci niezłymi zawodnikami zagranicznymi mogą coś w Europie zawojować, wejść do LM czy nawet wyjść z grupy w LE. Po prostu trzeba im dać szkoleniowca NA POZIOMIE EUROPEJSKIM, który wyciśnie z nich pełnię możliwości i ustawi tak, że pod względem taktycznym nie będziemy ustępować europejskim drużynom, a nad słabszymi ekipami we wczesnych fazach będziemy w tym względzie górować. Skoro Lech grając taką padakę jest w stanie wejść do grupy LE, to tym bardziej dobrze zorganizowana drużyna przez szkoleniowca na dobrym poziomie europejskim jest w stanie dokonywać tego regularnie. Cytat:
Ostatnio edytowane przez rw88 : 02.09.2010 o godz. 23:14.
|
|||||
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
|
połóż się już spać,wypocznij.może zrozumiesz,ze to co proponujesz to jest właśnie zjazd po równi pochylej.najpierw trzeba wiedzieć ile się ma pieniędzzy,a późneij je wydawać.nigdy odwrotnie.jeżeli zostanie jakaś "górka'to dopiero wtedy można szaleć.a nie nakupic tzw gwiazd (bo o prawdziwych to przez kilkanaście lat co najmniej możemy pomarzyć) i liczyć na to,ze się nam uda cos ugrać by płacic im kontrakty.ja mam tylko pytanie a jak sie nie uda to co wtedy?
Ostatnio edytowane przez picasso : 02.09.2010 o godz. 23:12.
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Banita
Od: 01.2010
Offline |
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|