The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła:
wzmocni się 44 26,19%
osłabi 97 57,74%
zmiany kadrowe nie będą odczuwalne 27 16,07%
Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
pawelo84
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33721
Stary 18.08.2010, 19:51
Obecna nasza gra to nie jest problem Kapki tylko problem trenera. Przecież jak drużyna trenuje godzinę dziennie, a inne kilka godzin, jak nasz okres przygotowawczy jest taki jak w Niemczech normalny trening to z czym do gościa.

Piłkarze się opierdalają (bo tak to trzeba brutalnie nazwać). Na boisku żaden nie wie co grać, jak grać. Bo co przez godzinę gry w dziadka się zgrają? Wyglądają jakby grali ze sobą po raz pierwszy. Przecież to ewidentnie widać brak zgrania. Nikt na pozycje nie wychodzi.

Druga sprawa - kondycja i szybkość. Niby szybkiego jak błyskawica Małeckiego obiega jak dziecko 35 letni Zając. Co z tego że Zając był kiedyś szybki, jak w meczach np z MC był i tak dwa razy wolniejszy niż Anglicy. Grodzisk wtedy wygrał bo miał masę farta.

My leżymy fizycznie i mentalnie. Piłkarze tacy jak Bunoza, Paljic czy Cikos napewno nie są słabymi zawodnikami. Grają albo w kadrach młodzieżowych albo ocierali się o pierwszy skład FCK czy Hoffenheim. Tylko widać brak zgrania. A taki Bunoza nie krzyknie Kowalskiemu czegoś po Chorwacku, bo i tak ten drugi nie zrozumie.

Tu ewidentnie widać że ktoś nie ma pojęcia o przygotowaniu kondycyjnym drużyny. Jak inaczej wytłumaczyć fakt że piłkarze Ruchu prowadzili 2:0 i grali jakby się amfy najedli, a nasi patrzyli jak biegają.
Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33722
Stary 18.08.2010, 20:54
Nie wiem czemu Wisła tak broni się przed kominami płacowymi. Dla mnie to objaw totalnej głupoty. Jak świat światem i biznes biznesem, lepszy powinien zarobić więcej, niż słabszy. Tak jest nie tylko w sporcie. W każdej szanującej się firmie, jeśli chce się sprowadzić doświadczonego pracownika z odpowiednimi referencjami, to trzeba mu zapłacić więcej.
Jeśli Cupiał powtarza, że klub ma być jak firma, to niech się tej zasady trzyma. Nie wierzę, że u niego kiepska sprzątaczka zarabia tyle samo, co kierownik zmiany.
Argument, że w drużynie może wywołać to niesnaski, jest nie do przyjęcia. W drużynie ma być dyscyplina, jak komuś nie pasuje, to do ME na pół roku i spokój. Ten strach przed niesnaskami pokazuje, jak bardzo zarząd i sztab szkoleniowy boją się zawodników. Z takim podejściem daleko nie zajdziemy.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując
Miac
Junior Member
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33723
Stary 18.08.2010, 22:02
willow napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem czemu Wisła tak broni się przed kominami płacowymi. Dla mnie to objaw totalnej głupoty. Jak świat światem i biznes biznesem, lepszy powinien zarobić więcej, niż słabszy. Tak jest nie tylko w sporcie. W każdej szanującej się firmie, jeśli chce się sprowadzić doświadczonego pracownika z odpowiednimi referencjami, to trzeba mu zapłacić więcej.
Jeśli Cupiał powtarza, że klub ma być jak firma, to niech się tej zasady trzyma. Nie wierzę, że u niego kiepska sprzątaczka zarabia tyle samo, co kierownik zmiany.
Argument, że w drużynie może wywołać to niesnaski, jest nie do przyjęcia. W drużynie ma być dyscyplina, jak komuś nie pasuje, to do ME na pół roku i spokój. Ten strach przed niesnaskami pokazuje, jak bardzo zarząd i sztab szkoleniowy boją się zawodników. Z takim podejściem daleko nie zajdziemy.
Komin płacowy powstały przez danie komuś płacy wyraźnie ponad przeciętną/najwyższą płacę dotychczasową stanowi NIEBEZPIECZNY PRECEDENS w każdej firmie. Także w klubie piłkarskim, który w tym aspekcie nie różni się od "zwykłej" firmy.
Powstaje taka sytuacja, że chwilowo wyróżniający się medialnie średniawy, tak faktycznie, zawodnik polskiej ligi (przykładowo Sobiech sprzed miesiąca) mając potencjalnie możliwość przejścia do Wisły będzie żądał najwyższego wynagrodzenia z wiślackiego komina płacowego (bo on przecież "nie gorszy" we własnym mniemaniu). Podobnie byle jaki zawodnik (przykładowo Żewłakow co teraz w GKS jest) dobrze zarabiający za granicą (jak na polskie warunki oczywiście) wracając do Polski i mając potencjalnie możliwość przejścia do Wisły żądał będzie od Wisły maksimum o którym wie z mediów że Wisła komuś zapłaciła lub nawet nieco więcej niż to maksimum.
Tym sposobem po pewnym czasie, chcąc kupować nieco lepszych (niż reszta ligi) zawodników na rynku Wisła zmuszona byłaby płacić im tyle ile wynosi wynagrodzenie tego pierwszego "kominowego" zawodnika. Oznaczałoby to konieczność płacenia wszystkim, także dotychczasowym wieloletnim pracownikom większych pieniędzy (żądanych przy przedłużaniu kontraktu, bo przecież "nie są gorsi" a jeszcze mają wysługę lat).
Tak działa precedens. Na początku jeden uhonorowany lepszą kasą jest zadowolony. Na koniec wszyscy tyle samo mają lub nieco mniej (ale znacznie więcej niż ci słabsi/średniacy sprzed kilku lat) i wszyscy traktują to jako normę tzn. nie są specjalnie zadowoleni i tym samym umotywowani. Nowa norma płacowa powszednieje ale... klub ma większe wydatki. I pytanie oczywiście czy go na to stać.

Pomijam tu taki aspekt, że aby liczyć się w Europie trzeba wejść na znacznie wyższy poziom płac średnich i najwyższych w klubie. Pomijam kwestię czy trzeba zwiększać budżet i płace piłkarzy bo to są kwestie oczywiste.
Powyżej piszę tylko o psychologicznym aspekcie kominów płacowych. I myślę, że nasz zarząd ma tego świadomość i dlatego tak zdecydowanie pilnuje się aby nie stworzyć precedensu.
Na takie precedensy przyjdzie stopniowo i pewnie jeszcze nie raz czas kiedy dochody Wisły będą, miejmy nadzieję, rosły. Ale zarząd, jako odpowiedzialny za pieniądze i budżet, zawsze będzie chciał te precedensy maksymalnie odwlekać.
Odpowiedz cytując
Proximus
Senior Member
 
Od: 12.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33724
Stary 18.08.2010, 22:28
Wiem, wiem wszystko wiem.

Nowi piłkarze źli, starzy piłkarze źli itd, ale nie moglibyście na chwilę chociaż dać zarządowi spokój. Popatrzcie jakich piłkarzy "na papierze" ściągneliśmy.

Bunoza - jeden z najlepszych ŚO ligi chorwackiej, "biją się" o niego 2 reprezentacje.
Cikos - czołowy PO ligi słowackiej(patrzcie co Zilina robi),etatowy reprezentant młodzieżówek,
Jovanić - najlepszy bramkarz ligi serbskiej 09/10,
Rios - River Plate(tu akurat "papierów" mocnych nie ma ale mi przynajmniej się wydaje że to będzie najlepszy nasz napastnik choć to i tak nie jest wielka nobilitacja)
Chavez - mundial,
Żuraw - szatnia, autorytet, doświadczenie,
Palijić - jego akurat nie wiem czemu kupili ale trzeba przyznać że z Ruchem na tle tych patałachów się wyróżniał, choćby zaangażowaniem,
Wilk - nic jeszcze nie można o nim powiedzieć,

Mam nadzieję że niektóre użyte przeze mnie skróty myślowe zostaną na forum zrozumiane.

Nie mówcie że Basałaj won, zarząd won, Cupiał won, Bronek won, Jarek won, bo każdy z tych piłkarzy naprawdę ma papiery na granie i może (jeszcze) rzetelnie wzmocnić Wisłę.

Moim zdaniem natomiast(tak jak już gdzieś wyżej napisałem) problem jest w czasie dokonywania tych transferów. Ciężko się zgrywa drużynę jak co tydzień jeden nowy przyjeżdża a inny wyjeżdża. Wierzę że jak przyjdzie nowy trener i zacznie swoją wizję wdrążać to ta drużyna zacznie coś grać.
Odpowiedz cytując
arbuz
Senior Member
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33725
Stary 18.08.2010, 22:33
no tak zgodze sie z toba, ze w jakims tam stopniu moze to byc mniej lub bardziej bezpieczne( kominy placowe ) ale z drugiej strony pokazales tutaj wisle jako klub ktory niejako dyktuje wysokosci wynagrodzen w polskiej lidze a przeciec tak nie jest. Ceny ksztaltuja sie na poziomie na jaki stac kluby w danym kraju a od tego zalezy jacy zawodnicy do tej ze ligi trafiaja. Wszyscy wiedza przeciez ze polskie warunki placowe pilkarzy w polsce sa dalekie od tego co placa np na zachodzie. Moim zdaniem kazdy powinien zarabiac na ile zasluguje koniec i kropka. Takze jak jeden zasluguje na 10 tysiecy miesiecznie a drugi na 100 tys miesiecznie to niewidze problemu dlaczego by niemieli grac w jednym zespole od to zalezy juz od trenera jakich zawodnikow potrzebuje.

A sprawa jest taka jak nie zaczna rosnac zarobki pilkarzy to na lepszych pilkarzy z dobrym CV i nazwiskiem przyjdzie nam dlugo poczekac. Proste pytanie dlaczego tak malo lub praktycznie wogole nie gra u nas zaden niemiec lub anglik, francuz itd a jak graja to tylko zwykle odpady.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33726
Stary 19.08.2010, 01:05
Miac napisał(a):Wyświetl post
Komin płacowy powstały przez danie komuś płacy wyraźnie ponad przeciętną/najwyższą płacę dotychczasową stanowi NIEBEZPIECZNY PRECEDENS w każdej firmie. Także w klubie piłkarskim, który w tym aspekcie nie różni się od "zwykłej" firmy.
.
Nawet nie próbuj żartować bo słabo Ci to wychodzi.W ogóle 'komin płacowy' to złe określenie które źle się też kojarzy ale niech już zostanie.

Tu nie chodzi o dawanie kasy tym którzy na to nie zasługują, tylko o to że lepiej mieć 1 zawodnika zarabiającego 500 tys euro, który będzie to spłacał niż 2 zarabiających po 250, którzy niewiele potrafią.

To tak w największym uproszczeniu
A bardziej szczegółowo.Jesteśmy w takiej sytuacji że praktycznie wszyscy nasi zawodnicy są przepłacani.Porównując to do firmy - w firmie są ludzie którzy zarabiają więcej niż sami wypracują dla tejże firmy zysków.
I to jest po pierwsze chora a po drugie zajebiście niebezpieczna sytuacja.
Wisła wprost tonie w przeciętności.Ma zawodników którzy zarabiają między 100 a 300 tyś euro, czyli na prawdę konkretne pieniądze, a grają masakrycznie słabo - To jest niebezpieczny precedens.

Zamknięcie się dla zasady, na zawodników którzy cenią się wyżej, jest chorym dogmatem ,który wcale nie przynosi żadnych oszczędności.
Oczywiście lepiej mieć nieudacznika co kasuje 200 tyś niż takiego co kasuje 600 - tyle że jeśli klub stawia barierę w stylu - nie więcej niż 200 i to w sytuacji gdzie nie ma rozeznania na rynku ,to niczym dziwnym jest to że menadżerowie na których jesteśmy skazani i pewnie jeszcze długo będziemy - proponują nam towar 3 kategorii.

A tak w ogóle to dla zespołu jest bardzo dobrze gdy jest 2, 3 kozaków którzy ciągną grę i do tego zarabiają 2 czy 3 razy tylko co reszta - ta reszta widzi że opłaca się wypluwać płuca bo i oni w przyszłości mogą tyle zarabiać.

Dziś mamy chory układ że nikt nie może zarobić więcej niż a w sumie wszyscy i tak zarabiają za dużo.Towarzystwo jest zadowolone bo zdaje sobie sprawę z tego że zarabia więcej niż powinni - Efekt - przykro mi to stwierdzić ale na dziś = drużyna ciot.Gol stracony do dla nich już moment by wyjąc żyletki i zacząć się ciąć.

Zamiast 5 dobrych grajków,mamy 20 przeciętniaków.Zamiast kupić 1 dobrego, kupujemy 3 dziadów...to jest cała nasza polityka.

Komin płacowy...nie - duże wynagrodzenie dla gościa co zrobi różnicę a nie średnie dla bandy nieudaczników -tak
Dziś trener ma kłopot bogactwa - raz Paljić, raz Jirsak idzie na trybuny, tylko co to za rywalizacja?Dziada ze słabeuszem?

Tak jak pisałem kiedyś 2002/03 nie był żadnym przypadkiem bo nie trzeba było wygrać 1 meczu na farcie, tylko ograć po kolei średniaków holenderskich,niemieckich,włoskich i minimalnie przegrać z kolejnym włoskim

Była wielka rywalizacja w składzie?Nie
Był wyrównany(dziś wyrównany znaczy same nieudaczniki) skład? Nie
Była ławka dająca przewagę?Nie

Było w danym momencie 4 może 5 graczy ofensywnych, potrafiących grac w piłkę - to wystarczyło

Dziś mamy 20 i nikt nie znajdzie jednego który 'robił by różnice'...Nie ma kominów, każdy zarabia i tak za dużo - piłkarsko jesteśmy dnem.

PS - jeśli chodzi o polskie kluby to jedyną szansą byśmy nie byli w zasadzie największym pośmiewiskiem Europy(w sensie wielkość kraju,popularność dyscypliny a poziom) JEDYNĄ SZANSĄ jest zacząć zatrudniać konkretnych obcokrajowców za konkretne sumy.
Na Polaków jeszcze przez minimum 10 lat nie ma co kompletnie liczyć
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 19.08.2010 o godz. 01:17.
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33727
Stary 19.08.2010, 08:36
Kominy płacowe to jakaś kpina. Po pierwsze piłkarze w Wiśle zarabiają za dużo, co jest kolejną kompromitacją, bo sami sobie tak rozpieściliśmy naszych zawodników. Po drugie jeżeli przyszedłby jakiś zawodnik, który zarabiałby 500tys euro ale również zasługiwał na te pieniądze to nie mam nic przeciwko. A jeżeli komuś z zawodników się to nie podoba, to proszę bardzo, jemu też można podnieść pensje tylko niech zapierdala po tym boisku, a wydziera japę na kolegów.
Powtórzę to kolejny raz. Jeżeli w końcu nie zaczniemy płacić więcej, to gówno osiągniemy. Bo niestety cofnąć się już nie da.
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33728
Stary 19.08.2010, 08:43
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Nawet nie próbuj żartować bo słabo Ci to wychodzi.W ogóle 'komin płacowy' to złe określenie które źle się też kojarzy ale niech już zostanie.

Tu nie chodzi o dawanie kasy tym którzy na to nie zasługują, tylko o to że lepiej mieć 1 zawodnika zarabiającego 500 tys euro, który będzie to spłacał niż 2 zarabiających po 250, którzy niewiele potrafią.

To tak w największym uproszczeniu
A bardziej szczegółowo.Jesteśmy w takiej sytuacji że praktycznie wszyscy nasi zawodnicy są przepłacani.Porównując to do firmy - w firmie są ludzie którzy zarabiają więcej niż sami wypracują dla tejże firmy zysków.
I to jest po pierwsze chora a po drugie zajebiście niebezpieczna sytuacja.
Wisła wprost tonie w przeciętności.Ma zawodników którzy zarabiają między 100 a 300 tyś euro, czyli na prawdę konkretne pieniądze, a grają masakrycznie słabo - To jest niebezpieczny precedens.

Zamknięcie się dla zasady, na zawodników którzy cenią się wyżej, jest chorym dogmatem ,który wcale nie przynosi żadnych oszczędności.
Oczywiście lepiej mieć nieudacznika co kasuje 200 tyś niż takiego co kasuje 600 - tyle że jeśli klub stawia barierę w stylu - nie więcej niż 200 i to w sytuacji gdzie nie ma rozeznania na rynku ,to niczym dziwnym jest to że menadżerowie na których jesteśmy skazani i pewnie jeszcze długo będziemy - proponują nam towar 3 kategorii.

A tak w ogóle to dla zespołu jest bardzo dobrze gdy jest 2, 3 kozaków którzy ciągną grę i do tego zarabiają 2 czy 3 razy tylko co reszta - ta reszta widzi że opłaca się wypluwać płuca bo i oni w przyszłości mogą tyle zarabiać.

Dziś mamy chory układ że nikt nie może zarobić więcej niż a w sumie wszyscy i tak zarabiają za dużo.Towarzystwo jest zadowolone bo zdaje sobie sprawę z tego że zarabia więcej niż powinni - Efekt - przykro mi to stwierdzić ale na dziś = drużyna ciot.Gol stracony do dla nich już moment by wyjąc żyletki i zacząć się ciąć.

Zamiast 5 dobrych grajków,mamy 20 przeciętniaków.Zamiast kupić 1 dobrego, kupujemy 3 dziadów...to jest cała nasza polityka.

Komin płacowy...nie - duże wynagrodzenie dla gościa co zrobi różnicę a nie średnie dla bandy nieudaczników -tak
Dziś trener ma kłopot bogactwa - raz Paljić, raz Jirsak idzie na trybuny, tylko co to za rywalizacja?Dziada ze słabeuszem?

Tak jak pisałem kiedyś 2002/03 nie był żadnym przypadkiem bo nie trzeba było wygrać 1 meczu na farcie, tylko ograć po kolei średniaków holenderskich,niemieckich,włoskich i minimalnie przegrać z kolejnym włoskim

Była wielka rywalizacja w składzie?Nie
Był wyrównany(dziś wyrównany znaczy same nieudaczniki) skład? Nie
Była ławka dająca przewagę?Nie

Było w danym momencie 4 może 5 graczy ofensywnych, potrafiących grac w piłkę - to wystarczyło

Dziś mamy 20 i nikt nie znajdzie jednego który 'robił by różnice'...Nie ma kominów, każdy zarabia i tak za dużo - piłkarsko jesteśmy dnem.

PS - jeśli chodzi o polskie kluby to jedyną szansą byśmy nie byli w zasadzie największym pośmiewiskiem Europy(w sensie wielkość kraju,popularność dyscypliny a poziom) JEDYNĄ SZANSĄ jest zacząć zatrudniać konkretnych obcokrajowców za konkretne sumy.
Na Polaków jeszcze przez minimum 10 lat nie ma co kompletnie liczyć
Nic dodać nic ująć.
Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33729
Stary 19.08.2010, 09:09
Płacić więcej, powiadacie. Owszem, ale:

1. Zróżnicować płace wedle umiejętności, zaangażowania i korzyści, jakie zawodnik daje klubowi
2. Niestety, podnieść budżet. Udział funduszu płac nie powinien przekroczyć 65%, więc nie wystarczy tylko podwyższyć płace dobrym zawodnikom (jeśli się w końcu takich doczekamy). A z tym budżetem to już niestety nie jest taka prosta sprawa.

Powtórzę raz jeszcze, dla mnie brak zróżnicowania pensji jest chory. Gdyby takiemu Łobo obciąć 150 tysięcy euro, można by było je zaproponować na przykład Makinwie.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33730
Stary 19.08.2010, 09:24
Chyba nie trzeba od razu podnosic budzetu zeby lepiej placic porzadnym graczom. Dajmy na to obecne okienko transferowe: zamiast 8 przecietniakow mozna bylo sprowadzic 4 zawodnikow podnoszacych poziom i by wystarczylo.
np. w takie konfiguracji:
1) bramkarz - wiadomo tu koniecznosc
2) stoper - tu akurat ten Chavez moze byc dobry
3) zamiast trio: Kowalski, Cikos, Bunoza - jeden gracz potrafiacy grac na boku i na srodku obrony, albo na boku obrony i na skrzydle
4) zamiast trio: Zurawski, Rios, Paljic - jeden gracz potrafiacy zagrac w ataku i na skrzydle
uniwersalni gracze sa w cenie ale wcale nie trzeba ich ze swieca szukac
Puchar jest na5z!
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33731
Stary 19.08.2010, 09:32
willow napisał(a):Wyświetl post
Płacić więcej, powiadacie. Owszem, ale:

1. Zróżnicować płace wedle umiejętności, zaangażowania i korzyści, jakie zawodnik daje klubowi
2. Niestety, podnieść budżet. Udział funduszu płac nie powinien przekroczyć 65%, więc nie wystarczy tylko podwyższyć płace dobrym zawodnikom (jeśli się w końcu takich doczekamy). A z tym budżetem to już niestety nie jest taka prosta sprawa.

Powtórzę raz jeszcze, dla mnie brak zróżnicowania pensji jest chory. Gdyby takiemu Łobo obciąć 150 tysięcy euro, można by było je zaproponować na przykład Makinwie.
No ale to oczywiste, że pensje trzeba zróżnicować, przecież 1q2 jasno to zasugerował... Żaden z obecnych kopaczy nie zasługuje na kontrakty rzędu 500 tys euro, ba - większość z nich zarabia nieadekwatnie do umiejętności

Garguła (mój "ulubieniec") ciągnie 300 tys, Łobo to samo. To pierwsze z brzegu przykłady strasznego marnotrawienia pieniędzy. Wypieprzyć obydwu bezproduktywnych kopaczy, a juz mamy piekny pieniądz na kontrakt dla dobrego PIŁKARZA. Nie stać nas by trzymać na ławie/trybunach gości ciagnących tak wielkie pieniądze.

Obecnie mamy 23 miernoty, które nie gwarantują nic. Wyrzucić z 8-9, a kasę zaoszczędzona na kontraktach przeznaczyć na 2-3 "kominy" dla piłkarzt wzmacniających pierwszą jedenastkę. Budżet kontraktowy ten sam, tylko rozdysponowany z głową. Da się, 600-700 tys euro to już solidny, nawet w skali europejskiej, pieniądz.
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33732
Stary 19.08.2010, 09:58
No jak na razie nie ma zbyt wielu do wyrzucania. Łobodziński, Jirsak, może Garguła, jak się będzie sypał co chwilę.
To jest jakieś 800k. Wystarczyłoby na 1 gracza, który nie miałby żadnej konkurencji
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33733
Stary 19.08.2010, 10:00
felipe napisał(a):Wyświetl post
No ale to oczywiste, że pensje trzeba zróżnicować, przecież 1q2 jasno to zasugerował... Żaden z obecnych kopaczy nie zasługuje na kontrakty rzędu 500 tys euro, ba - większość z nich zarabia nieadekwatnie do umiejętności

Garguła (mój "ulubieniec") ciągnie 300 tys, Łobo to samo. To pierwsze z brzegu przykłady strasznego marnotrawienia pieniędzy. Wypieprzyć obydwu bezproduktywnych kopaczy, a juz mamy piekny pieniądz na kontrakt dla dobrego PIŁKARZA. Nie stać nas by trzymać na ławie/trybunach gości ciagnących tak wielkie pieniądze.

Obecnie mamy 23 miernoty, które nie gwarantują nic. Wyrzucić z 8-9, a kasę zaoszczędzona na kontraktach przeznaczyć na 2-3 "kominy" dla piłkarzt wzmacniających pierwszą jedenastkę. Budżet kontraktowy ten sam, tylko rozdysponowany z głową. Da się, 600-700 tys euro to już solidny, nawet w skali europejskiej, pieniądz.
Zejdźmy na ziemie, gadkl o zmniejszeniu zarobków to fantasy bo nawet nie fantastyka naukowa. Wisła nie istnieje w próżni i w dużej mierze zależy od warunków zewnętrznych. Zarówno Garguła, jak i Łobo nie przyszliby za mniejsze pieniądze do naszego klubu, bo istnieją alternatywy zarówno w Polce, jak i za granicą. Renegocjacja kontraktów raczej nie wchodzi w grę, bo nikt dobrowolnie nie zrezygnuje ze swojej kasy, więc po co powracać ciągle do tego tematu.

Zarobki piłkarzy i tak będą musiały pójść w górę, bo przecież nie wystarczy mieć kasy na transfery, ale przede wszystkim trzeba mieć czym kusić solidnych piłkarzy.

Swoją drogą ciekaw jestem jakiego rzędu awans finansowy oznaczało przejście do Wisły w złotych latach Telefoniki (o ile więcej płaciliśmy od większości klubów w Polsce)? Bo dzisiaj przynajmniej kilka klubów oferuje zbliżone kontrakty i aspekt "kasowy" z roku na rok staje się coraz mniej istotny.
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33734
Stary 19.08.2010, 10:20
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Zejdźmy na ziemie, gadkl o zmniejszeniu zarobków to fantasy bo nawet nie fantastyka naukowa. Wisła nie istnieje w próżni i w dużej mierze zależy od warunków zewnętrznych. Zarówno Garguła, jak i Łobo nie przyszliby za mniejsze pieniądze do naszego klubu, bo istnieją alternatywy zarówno w Polce, jak i za granicą. Renegocjacja kontraktów raczej nie wchodzi w grę, bo nikt dobrowolnie nie zrezygnuje ze swojej kasy, więc po co powracać ciągle do tego tematu.

Zarobki piłkarzy i tak będą musiały pójść w górę, bo przecież nie wystarczy mieć kasy na transfery, ale przede wszystkim trzeba mieć czym kusić solidnych piłkarzy.

Swoją drogą ciekaw jestem jakiego rzędu awans finansowy oznaczało przejście do Wisły w złotych latach Telefoniki (o ile więcej płaciliśmy od większości klubów w Polsce)? Bo dzisiaj przynajmniej kilka klubów oferuje zbliżone kontrakty i aspekt "kasowy" z roku na rok staje się coraz mniej istotny.
Ale ja nie napisałęm nigdzie, by piłkarzom zmnijeszyć aktualne pensje, bo, jak sam zauważyłeś, jest to niemożliwe...
Rozwiązaniem jest dla mnie mocne zmniejszenie obecnej kadry (o te np 7-8 nazwisk na czele z Gargułą i Łobo), a za zaoszczędzone pieniądze zakontraktować 2-3 liderów. Tacy muszą być, liderzy pełną gębą jeśli chodzi o klasę sportową, ale i mentalną.

A i generalnie szukać, szukać i jeszcze raz szukać - jeśli nasi decydencji transferowi wychylą się za polskie bagienko to znajdą kopaczy, których kwota rzędu 200 tys euro zadowoli, a i kadrę wzmocnią. Przykładów (nawet w Wiśle) sporo. Nie trzeba łaski ligowych wynalazków, których umiejętności weryfikuja potem tuzy z Malty tudziez Azerbejdżanu... Tu trzeba wstrząsu.

Mamy potencjał - na ligę chodzi co raz więcej kibiców, rosną stadiony, budzety co raz większe - to trzeba mądrze wykorzystać, a nie ślepo zakładać, ze "nie będzie kominów i juz!". Bo to się kończy zalewem rozleniwionych miernot.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33735
Stary 19.08.2010, 10:44
felipe napisał(a):Wyświetl post
Rozwiązaniem jest dla mnie mocne zmniejszenie obecnej kadry (o te np 7-8 nazwisk na czele z Gargułą i Łobo), a za zaoszczędzone pieniądze zakontraktować 2-3 liderów. Tacy muszą być, liderzy pełną gębą jeśli chodzi o klasę sportową, ale i mentalną.
Nie pamiętam na ile podpisaliśmy kontrakty z Łobo i Gargułą, ale mając w pamięci Dawidowskiego, obawiam się, że obaj przestaną być zawodnikami naszego klubu po ich wygaśnięciu i ani godziny wcześniej.
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33736
Stary 19.08.2010, 11:07
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Nie pamiętam na ile podpisaliśmy kontrakty z Łobo i Gargułą, ale mając w pamięci Dawidowskiego, obawiam się, że obaj przestaną być zawodnikami naszego klubu po ich wygaśnięciu i ani godziny wcześniej.
No to zgoda, ale próbować można z innymi.

Boguski, Jirsak, Kowalski, Singlar, Paljic, mimo wszystko Żurawski lub Paweł Brożek. Wystarczy po ich pozbyciu się (wygaśnięcie kontraktu lub, daj Boże, jakis transfer gotówkowy) nie uzupełniać kadry kolejnym przeciętniakiem zasilającym ławkę lub trybuny, a odłożyc pieniądze na kontrakt dobrego piłkarza wzmaniającego od razu pierwszą jedenastkę. Przecież każdy z nich zarabia 100-200 tys euro, łącznie uzbiera sie pokaźna kwota, a w większości są to gracze drugiego planu.
Kadrę trzeba moim zdaniem krok po kroku przewietrzyć.
Kończę wątek, pozdrawiam.
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33737
Stary 19.08.2010, 11:29
Problemem są amatorzy w strukturach klubu. Oni decydują komu ile dać. Szczerze, to bałbym się powierzyć im większych pieniędzy na kontrakty. Skoro dali cieniasom 300 tysięcy, jak będa mieli dadzą i 700.
Na chwilę obecną brakuje doświadczonych ludzi w pionie sportowym ,by ruszyć do przodu z przebudową drużyny. Na pewno w kwestiach sportowych nie może o tym decydować Basałaj, Cupiał, czy Kapka.

Jednak osoba zagranicznego trenera i zagranicznego dyrektora sportowego wniosłaby tu bardzo wiele. Tylko oni mogą nas nakierować na dobrych piłkarzy, którym warto zapłacić więcej.
Odpowiedz cytując
laszes
Junior Member
 
Od: 07.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33738
Stary 19.08.2010, 11:38
Proximus napisał(a):Wyświetl post
Wiem, wiem wszystko wiem.

Nowi piłkarze źli, starzy piłkarze źli itd, ale nie moglibyście na chwilę chociaż dać zarządowi spokój. Popatrzcie jakich piłkarzy "na papierze" ściągneliśmy.

Bunoza - jeden z najlepszych ŚO ligi chorwackiej, "biją się" o niego 2 reprezentacje.
Cikos - czołowy PO ligi słowackiej(patrzcie co Zilina robi),etatowy reprezentant młodzieżówek,
Jovanić - najlepszy bramkarz ligi serbskiej 09/10,
Rios - River Plate(tu akurat "papierów" mocnych nie ma ale mi przynajmniej się wydaje że to będzie najlepszy nasz napastnik choć to i tak nie jest wielka nobilitacja)
Chavez - mundial,
Żuraw - szatnia, autorytet, doświadczenie,
Palijić - jego akurat nie wiem czemu kupili ale trzeba przyznać że z Ruchem na tle tych patałachów się wyróżniał, choćby zaangażowaniem,
Wilk - nic jeszcze nie można o nim powiedzieć,

Mam nadzieję że niektóre użyte przeze mnie skróty myślowe zostaną na forum zrozumiane.

Nie mówcie że Basałaj won, zarząd won, Cupiał won, Bronek won, Jarek won, bo każdy z tych piłkarzy naprawdę ma papiery na granie i może (jeszcze) rzetelnie wzmocnić Wisłę.

Moim zdaniem natomiast(tak jak już gdzieś wyżej napisałem) problem jest w czasie dokonywania tych transferów. Ciężko się zgrywa drużynę jak co tydzień jeden nowy przyjeżdża a inny wyjeżdża. Wierzę że jak przyjdzie nowy trener i zacznie swoją wizję wdrążać to ta drużyna zacznie coś grać.

Wkoncu ktos napisal cos sensownego. Zgadzam sie z Toba w 100%
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33739
Stary 19.08.2010, 11:46
Tu jest Polska, tu sie pije.

W naszej lidze, wystarczy zagrać w rundzie, 5 dobrych meczy. Następnie, media kreują Cie na talent, sprzedają chłopa ze średniego klubu, w którym sie wyróżniał bo reszta jego drużyny to ogórki, idzie taki pacjent do Wisły czy Legii czy Lecha czy innej druzyny operującej większą gotówka, dostaje 5-letni kontrakt o jedno zero większy niż miał, i jego cała ambicja jeśli ją posiadał idzie sie je**ć. Ma pewne 50.000 co sie będzie męczył. Ma dobrego menadzera, ktory rowniez zarobił na transferze, a po 5 latach jeszcze po znajomościach wepcha go gdzieś na dół tabeli, gdzie dany zawodnik będzie już ze statusem "doświadczonego ligowca".
Niestety,cierpimy na taki nieurodzaj zawodników, ze wystarczy chłopak co piłke przyjmie i ma troszkę szybkości, byśmy MY zrobili z niego gwiazde.
tak jak ktos juz napisal wczesniej. Do Bogatyni, wylewac wode z domów, może wtedy docenią piłkarze pieniadze jakie koszą.

A komin płacowy? Przeciez Polak jest zawistny, zazdrosny i wogole nie chce współpracować.Przyjdzie zagraniczny lepszy, to go wyślą nieświadomie do baru raz drugi trzeci, podeśla paparazzi, i już kara na niego leci. A potem Polak idzie do prezesa i mówi "Prezesie, on ma 50.000 a chleje i nic nie gra. Ja mam 30 jestem lepszy, ale .......e ide do Bytomia, dadza mi wiecej. No i wtedy prezes sie łamie, daje mu to 60 a on juz kładzie lache przez kolejne lata.I psioczy na prezesa, ze zepsól druzyne tworząc komin płacowy.
Bo przeciez polak nie pokaze na treningu ze jest lepszy, bo Polak woli sie opierdalac. Chyba tylko na budowie w Anglii potrafimy pracować. (cacus Majewskiego, chłop w Anglii gra niezle trenuje i chwalą go? A dlaczego? bo żadne media nie wjezdzaja mu w dupke, zreszta w Anglii inne prawo co do piłkarzy i wywiadów, no a Radzio w Anglii na status gwiazdki to pracowac musi naprawde solidnie.)
Polski piłkarz, yy... Polski materiał na piłkarza, nie ma ambicji.

Suma sumarum jest taka, ze polski piłkarz powinien zarabic tyle na ile zasługuje. A na ile zasługuje, powinien sobie odpowiedziec kazdy z osobna reprezentant 67 ligi świata...
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
ardianek
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: POLSKA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33740
Stary 19.08.2010, 12:18
Dzisiejszy news - chyba nie było. Pytanie czy cos nowego, czy odgrzewany kotlet sprzed tygodnia.

" Riccardo Bonetto jest coraz bliżej przenosin do Krakowa. Włoski obrońca Lazio Rzym nie trenuje razem z drużyną, która szykuje się do nowego sezonu. Piłkarz ćwiczy indywidualnie.

Wszystko wskazuje więc na to, że piłkarz wkrótce zostanie zawodnikiem Wisły Kraków. Zdaniem "La Gazzetta dello Sport" Bonetto miał porozumieć się już z Białą Gwiazdą w sprawie kontraktu.

Bonetto jest zawodnikiem Lazio od 2006 roku. W sezonie 2007-08 był wypożyczony do Bologna FC, a w sezonie 2008-09 do AS Livorno."

onet.pl za futbolnews

Diaz/Brożek papa?
Jazda, Jazda, Jazda - BIAŁA GWIAZDA!!!!
Odpowiedz cytując
WILDLIFE
Member
 
Od: 03.2008
Skąd: Lublin

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33741
Stary 19.08.2010, 12:39
ardianek napisał(a):Wyświetl post
Dzisiejszy news - chyba nie było. Pytanie czy cos nowego, czy odgrzewany kotlet sprzed tygodnia.

" Riccardo Bonetto jest coraz bliżej przenosin do Krakowa. Włoski obrońca Lazio Rzym nie trenuje razem z drużyną, która szykuje się do nowego sezonu. Piłkarz ćwiczy indywidualnie.

Wszystko wskazuje więc na to, że piłkarz wkrótce zostanie zawodnikiem Wisły Kraków. Zdaniem "La Gazzetta dello Sport" Bonetto miał porozumieć się już z Białą Gwiazdą w sprawie kontraktu.

Bonetto jest zawodnikiem Lazio od 2006 roku. W sezonie 2007-08 był wypożyczony do Bologna FC, a w sezonie 2008-09 do AS Livorno."

onet.pl za futbolnews

Diaz/Brożek papa?
Raczej Diaz
Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33742
Stary 19.08.2010, 13:22
Szkoda mi będzie Diaza. Dla mnie to jeden z lepszych zawodników Wisły i chyba taki dobry duch drużyny. Osobiście bym go nie sprzedawał.
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33743
Stary 19.08.2010, 13:34
Szkoda to było Żurawskiego, Szymkowiaka, czy Marcelo,
Diaz jest słaby. Wątpię, żeby go ktoś kupił.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33744
Stary 19.08.2010, 13:49
tofik napisał(a):Wyświetl post
Szkoda to było Żurawskiego, Szymkowiaka, czy Marcelo,
Diaz jest słaby. Wątpię, żeby go ktoś kupił.
to przychodzi mi na myśl, tylko AJ Auxerre....
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33745
Stary 19.08.2010, 13:53
Jeszcze Turcy go chcieli i dawali uwaga - 1 mln euro za tego słabego zawodnika.
Odpowiedz cytując
Filippo123321
Senior Member
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33746
Stary 19.08.2010, 14:26
Tez slyszlaem o tych Turkach, tylko podobno nawet półtora miliona chcą dać.

Jezeli faktycznie spredalibysmy Diaza i zastapili kolejnym ogorkiem, to druzyna bylaby juz rozpier*olona do reszty
Odpowiedz cytując
lukas63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33747
Stary 19.08.2010, 14:38
ważne, żeby kasa się zgadzała a to, że będzie osłabienie to już nie ma znaczenia
Odpowiedz cytując
63.5 Kg
Senior Member
 
Od: 06.2003
Skąd: Stamtad ,gdzie nikt jeszcze nie dotarl :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33748
Stary 19.08.2010, 15:09
Wg. mnie przy tym co sie teraz dzieje w klubie spzredaz Diaza jest idiotyczna.
Jaki jest to taki jest ale cos probuje...
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33749
Stary 19.08.2010, 16:03
Ja powiem krótko - jeżeli chcemy być najlepszym klubem w Polsce, musimy opierać skład na najlepszych polakach, nawet pomimo tego, że obecnie prezentują oni słabszy poziom niż jeszcze 3-4 lata temu.

Co najmniej połowa składu to powinni być Polacy, ale tylko najlepsi z najlepszych, tacy dla których gra w Wiśle będzie znaczyć coś więcej niż tylko pieniądze. Oni mają stanowić trzon zespołu, jak niegdyś Żurawski, Kosowski, Szymkowiak, Baszczyński, Głowacki. Oni mają trzymać to wszystko w kupie. Taki trzon powinien być uzupełniony kilkoma wartościowymi piłkarzami zagranicznym, którzy klasą i umiejętnościami przewyższają swoich Polskich kolegów.

Taki system sprawnie funkcjonował w latach 1999-2005, więc nie ma podstaw aby twierdzić, że się nie sprawdzi. Mając większość w dodatku przeciętnych obcokrajowców w składzie niczego nie osiągniemy - dochodzą problemy aklumatyzacji, komunikacji, czy też traktowania gry w Wiśle jako pracy najemnej (od wypłaty do wypłaty).

Podsumowując - jeśli chcemy rządzić i dzielić na krajowym podwórku musimy mieć w składzie najlepszych piłkarzy z tej ligi. Taki nowy Żurawski właśnie poszedł do Polonii Warszawa. Nazywa się Sobiech...
Odpowiedz cytując
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33750
Stary 19.08.2010, 16:06. Bonetto za Diaza? Chyba tak
Zbierając wszystko "do kupy" to może być prawda. Najpierw Włosi (lalaziosiamonoi) piszą o bliskim odejściu obrońcy Riccardo Bonetto z Lazio i o rozmowach z Wisłą.

Cytat:
18 agosto: In uscita procedono le trattative per portare Bonetto al Wisla Cracovia
czyli z grubsza - 18 sierpnia: rozpoczęły się negocjacje w celu sprowadzenia Bonetto do Wisły.

Cytat:
19 agosto: Bonetto è vicinissimo al Wisla ma si è accordato con la Lazio per allenarsi da solo.
zatem - 19 sierpnia: Bonetto jest bardzo bliski przejścia do Wisły, a z klubem Lazio porozumiał się, że będzie trenował samodzielnie.

Jeśli dodamy do tego coraz głośniejsze "przecieki" o ofertach dla Diaza (Turcja? Francja?), to jak dla mnie wygląda to na przygotowanie naszego klubu do zastąpienia Diaza Bonettim. Zobaczymy.

Edit: Posizione di gioco: sinistra, piede: sinistra - czyli ściągają nam "klasycznego lewego" obrońcę.
Powód: Aktualizacja
Ostatnio edytowane przez el Nuero : 19.08.2010 o godz. 16:10.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:21.