
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#3841
|
|
Co to w ogóle za dyskusja... Słaby mecz. Oceniając grę przez pryzmat Lecha, to kilka niezłych akcji, ale w słabym (może jeszcze brak świeżości) tempie. Nie ma szału na tle rywala, który prezentował archaiczny futbol. Jak ktoś tu pisał, to po miesiącu Mundialu (głównie fazie pucharowej) człowiek przypomniał sobie, jak nudna może być piłka nożna. Co do Wichniarka zrobił swoje. Choćby bramkę strzelił jajami przewracając się, to gol ten dał zwycięstwo w tym meczu i mając w perspektywie mecz na Bułgarskiej oraz kilka dni na złapanie świeżości, to można właściwe śmiało postawić niemałą sumkę na awans Lecha do kolejnej rundy. I niech grają, dorzucą parę punktów do rankingu i zmęczą się przed ligą. Oczywiście życzę odpadnięcia w kolejnej rundzie
![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2010
Offline |
#3842
|
|
Głównie na forum wiary Lecha gdzie do znudzenia powtarzany jest dogmat, że Wisła to gwarancja wstydu Polski w europejskich pucharach, a jedyną jej nadzieją jest Lech. Przejrzyj sobie też meczowy temat Wisła - Lech na tamtym forum. Przed spotkaniem zdumiewająca pewność zwycięstwa, a po meczu szok jakbyście stracili punkty z Odrą Wodzisław. Wiem, że subiektywizm jest wpisany w kibicowanie, ale wypadałoby mieć minimum szacunku dla ówczesnego Mistrza Polski i lidera grając na jego terenie, a nie traktować ich jak ciotki, które boski Lech bez problemu pyknie. Inwazja poznańskich trolli po samobóju Jopa też dała mi do myślenia.
Żeby uprzedzić teorie o kompleksach i zawiści przypomnę, że pogratulowałem wam mistrzostwa w temacie o ekstraklasie, ale to nie zmienia faktu, że nie życzę wam dobrze ani w pucharach ani w lidze.
Ostatnio edytowane przez Areo : 14.07.2010 o godz. 01:29.
![]() ![]() Tęcza w Polsce
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#3843
|
|
Panowie, trochę obiektywizmu.
- Środek lipca, to ligi 20 dni (więc to taki "późniejszy środek" cyklu przygotowań )- stosunkowo wymagający rywal (jak na ten etap - na pewnoe nie ogórek pokroju Szawle) - mecz wyjazdowy, po wielogodzinnej podróży, zmianie strefy klimatycznej/czasowej I mimo to cenne zwycięstwo, praktycznie przyklepujące awans do kolejnej rundy! Ale tu widzę, że niektórym mało. A bo gol to takie tylko dołożenie stopy (zniszczyłeś mnie gościu...), a to znowu Wichniarek żuje gumę, a to znowu żal, bo tylko 1:0 podczas gdy Austriacy/Chorwaci wygrali po 4-5 - 0 (rozkmina Witka z tematu rankingowego, kij, ze już na rywali nie popatrzył i to gdzie grają...). No ręce opadają. Zamiast się tak durnie napinać módlcie się by się nam udało co ugrać na Litwie, bo przypominam, że jeszcze kilka dni temu klepnęli nas niemieccy trzecioligowcy oraz że obronę Wisły tworza spadkowicz i gość w wieku przedemerytalnym. Ja rozumiem, że liga jest słaba i dla nas już nie ma ogórków. Ale to własnie z tego powodu tym bardziej docenić nalezy wygraną na terenie mistrza Azerbejdżanu na tym etapie sezonu. Nikt nie każe im kibicować, ale zachowajmy obiektywizm.
Ostatnio edytowane przez felipe : 14.07.2010 o godz. 08:31.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3844
|
|
Przeniesione z nieodpowiedniego tematu:
- Giorgi Lomaia - 45 meczów w reprezetacji Gruzji, 30 występów w rosyjskiej Premier Lidze, mecze w silnej lidze ukraińskiej, pół sezonu w podstawowym składzie zespołu 2.Bundesligi. - Illja Kandelaki - reprezentant Gruzji, występy w średniaku ukraińskiej Premier Ligi, średniaku 2.Bundesligi, ostatnio grał 4 z 6 meczów w fazie grupowej LE w barwach Sturmu Graz, w lidze podstawowy zawodnik. - Zhivko Zhelev - reprezentant Bułgarii, w poprzedniej rundzie podstawowy zawodnik rumuńskiej Steauy Bukareszt, wcześniej ostoja średniaka rumuńskiej ligi i najlepszego klubu ligi bułgarskiej Liteksu Łowecz. - Zawodnicy tacy jak Chertoganov (naturalizowana ukraińska gwiazda azerskiej reprezentacji), Levin (również reprezentant Azerbejdżanu), Krugłow (41-krotny reprezentant Estonii), Poskus (piłkarz ograny w lepszych klubach rosyjskiej Premier Ligi, do niedawna czołowy reprezentant Litwy), Zlatinov (przed przyjściem do Interu podstawowy zawodnik czołowej bułgarskiej drużyny Liteksu Łowecz), Odikadze (reprezentant Gruzji, w poprzednich latatch gwiazda Dinamo Tibilisi). Szału nie ma, to oczywiste, że te nazwiska nie wywołują nie wiadomo jakiego zachwytu, ale jak tu porównać klub mający w składzie najlepszych zawodników na swoich pozycjach w takich krajach jak Gruzja, Estonia, Azerbejdżan, reprezentanta Bułgarii, doświadczonych zawodników ogranych w silnych ligach, na wzór ligi cypryjskiej, do klubów z którymi grali mistrzowie Izraela (Zeljeznicar), Chorwacji (NK Koper), Czech (Metalurgs Lipawa), Cypru (Renova Dżepiste), Austrii (Havnar Boltfelag)? Z tego tylko Sparta Praga grała na wyjeździe, ale na dość łatwym terenie, jakim jest Łotwa. A warto dodać, że dwa lata temu Lech w analogicznej sytuacji, po zwycięstwie 1:0 na stadionie Tofika Bachramova, pokonał w rewanżu u siebie Khazar 4:1. Co mają powiedzieć np. Szwedzi, którzy na własnym terenie wymęczyli dumne 1:0 nad mistrzem Luksemburga lub Słowacy, którzy dostali od Maltańczyków? Rozumiem też, że granie w 40-sto stopniowej saunie, z zabójczą wilgotnością powietrza o godzinie 14 miejscowego czasu jest dla Ciebie równe graniu na Łotwie z tamtejszym klimatem, już nie wspominając ponownie, że inne drużyny co tak lały swoich rywali grały u siebie. Rozumiem też, że jak niedawno Lech lał wicemistrza Norwegii na jego terenie 6:1, u siebie silny Grasshoppers 6:0, a Wisła rozbijała 5:0 mistrza Izraela, pokonała 1:0 Barcelonę, że skoro lejemy rywali z lig będących wyżej w rankingu niż nasza, to wszyscy tu piali z zachwytu jaki to nasza liga postęp robi, tak jak teraz wszyscy narzekają, że - uwaga - "wygrywamy za nisko"?! A warto wspomnieć, że zarówno Lech, jak i Wisła w dalszym ciągu są oparte na zawodnikach, którzy grali w tamtych meczach. Moim zdaniem z taką samą częstotliwością zdarzają się naszym klubom wpadki, z jaką udaje im się ogrywać wysoko bardzo solidnych rywali...Brakuje po prostu regularności. No ale u nas, z naszą mentalnością rzadko się wspomina 5:0 z Beitarem, czy 1:0 z Barceloną, a Levadia będzie pewnie jeszcze straszakiem przez dziesięciolecia...Przegrywamy - "źle", wygrywamy - "eee za nisko!", ludzie litości... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I jeszcze jedno - nie zgadzam się, że nie robimy jako liga postępów - robimy bardzo powolny progres, ale robimy. Nawet przy słabym punktowo poprzednim sezonie, problemach ze stadionami itd. w dalszym ciągu odrabiamy straty punktowe z lat poprzednich i już w rankingu na sezon 2014/2015 jesteśmy na 21 miejscu, ze sporymi szansami na miejsce 18, a z realnymi szansami (przy dobrych kolejnych trzech sezonach - wykluczyć tego przecież nie możemy ) na miejsce 15. Wystarczyłoby, żeby Wisła przeszła Levadię, a sądzę, że bylibyśmy już teraz gdzieś w rejonach właśnie 18 miejsca na wspomniany sezon. Skoro Izrael był w stanie w jednym sezonie zdobyć 7.250 punktów, to nas też na to stać - ale w tym wypadku potrzebujemy również pomocy naszych drużyn nr. 3 i 4, które mają podobne szansę na dobry występ w pucharach jak Wisła i Lech. Wydaje się, że w następnym sezonie do tego grona może dołączyć Legia, kto będzie tą czwartą drużyną, wielka niewiadoma. Tak jak wielką niewiadomą jest występ w pucharach Jagiellonii - w sparingu grając na dwa składy potrafili zremisować 1:1 z mistrzem Turcji, co daje jakieś nadzieje na niespodziankę w ich wykonaniu. Fakt, że Turcy grali bez swoich dwóch największych gwiazd, ale tak 3/4 składu mieli podstawowego i grali nim prawie cały sparing. Ruch przy takiej grze jak z Kazachami III rundy raczej nie miałby szans przejść, natomiast z taką grą w defensywie jak prezentowali przeciwko Legii czy Lechowi w poprzedniej rundzie na pewno byliby w stanie zaskoczyć niejednego dobrego rywala, czy wystarczyłoby to żeby wyeliminować takowego, czy nie - nie wiadomo, fakt że zaskoczyć są w stanie - pytanie tylko, czy są też w stanie być w sierpniu w podobnej formie jak we wspomnianych meczach...
Ostatnio edytowane przez rw88 : 14.07.2010 o godz. 08:58.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#3845
|
|
rw88 zgadzam się z Tobą w 100% procentach. Oczywiście nie ma co się okłamywać że nasza liga jest mocna bo do europy jeszcze troche nam brakuje ale też nie można mówić że jest drmatycznie słaba. Wydaje mi się że ostatnio jest taka moda na pisanie źle o naszej lidze...
![]()
Każdy to powie Wisełka rządzi w Krakowie...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#3846
|
Co do gry Lecha: Bez rewelacji ale wykonali swoje zadanie. Przywieźli wynik korzystny dla siebie w perspektywie rewanżu w Polsce. Nie ma co narzekać na ich grę, bo i tak pokazali parę ciekawych akcji w ofensywie. Wichniarek zrobił swoje strzelił bramkę, a z tego się rozlicza napastnika. Przypominam, że był to pierwszy ich mecz. Szczerze mówiąc nie wiem po co ta nagonka, że tylko 1-0. Zazdrość, że nam (Wiśle) nie udało się przejść cienkiej drużyny jaką jest Levadia? Ja tam gratuluje im zwycięstwa. Moim zdaniem mają szanse awansować do LM. I dobrze. Niech gromadzą punkty, żebyśmy nie musieli jeździć do jakiś krajów ze wschodu i tam rywalizować w 1 i 2 rundach eliminacyjnych. Dodatkowo nie ma się co napinać, bo jeżeli jutro Wisła zwycięży choćby 1-0 też uznam to za sukces.
Ostatnio edytowane przez Jagul : 14.07.2010 o godz. 09:06.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3847
|
|
Ale co by nie mówić, warunki mieli do grania ciężkie.
Nie tylko Tobie się tak wydaje...Nie żebym był przeciwny krytyce, bo biorąc pod uwagę potencjał Polski jako kraju, powinniśmy być co najmniej w pierwszej dwunastce rankingu, ale też jak krytykować, to z sensem.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 14.07.2010 o godz. 09:23.
|
||
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#3848
|
|
Ja tylko podziwiam przedmówców. Podziwiam, bo z tego co napisaliście wynika że zdecydowaliście się oglądać to "widowisko".
Ok, mecz Wisełki z bólem serca oglądnę (jeśli jest relacja w TV). Ale innych polskich drużyn? Kiedyś to Lecha oglądałem, ale jak grał z Olympique Marsylia czy Barceloną. I coś w tych meczach pokazywał. Teraz można oglądać pogrobowca Kolejorza, który toczy boje z Azerami. Cóż, takie mamy czasy. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3849
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#3850
|
|
Teraz wystarczy przejść 3 przeciętne. Jak Wisła grała o LM Real na zmiane z Barceloną trzeba było rozwalić.
WIęc nie ma co narzekać tylko ktoś musi w końcu awansować i ruszyć te zardzewiałą machinę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#3851
|
Reasumując awans z fazy grupowej LE czy LM byłby cudem, więc wolałbym już LM. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Królewskie Miasto Kraków
Offline |
#3852
|
|
Awansuje, ruszy machinę i będziemy mieli taką Levadie Tallin u nas w kraju która wygrywa mecze po 3,4-0 i będziemy mogli zapomnieć o mistrzostwie przez pare ładnych lat
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Skąd: Radzyń Podlaski
Offline |
#3853
|
|
Polskiej piłce jeszcze dosyć daleko do Izraela w każdym aspekcie, a na pewno finansowym.
![]()
If I'm an ass, I should say so. If I don't, somebody else will. If I say it first, that disarms them.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Skąd: Wrocław
Offline |
#3854
|
|
Oglądałem drugą polowę tego marnego widowiska wczoraj i po lewej stroni eu Azerow biegal taki zawodnik, Gadzijev sie chyba zwał, chłopaczyna potrafi zamieszać, dużo chaosu ale potrafi
Przydał by sie taki zawodnik, niczym Paulista. Co do meczu, to słabiutko Polacy zagrali. Jak nic nie poprawią w grze to odpadną z czego bede zadowolony : ) |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3855
|
|
Wisła - Beitar 5:0. Tu widać jak daleko...Już nie mówię, że w dziedzinie infrastruktury stadionowej prawdopodobnie nie dogonią nas w ciągu najbliższych 20-stu lat. Może mam jeszcze dodatkowo porównać występy reprezentacji Polski i Izraela na arenie międzynarodowej w ostatnich 10-ciu latach? Te nasze kompleksy wręcz porażają...
Ostatnio edytowane przez rw88 : 14.07.2010 o godz. 10:22.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#3856
|
Jestes niepoważny. Jak działają potęgi, dominujące ligę ? Wyprzedzają o kilka klas resztę drużyn we wszystkich aspektach. Zarządzanie, szkolenie, scouting. Kasa to nie wszystko, łatwo ją zmarnotrawić. Lech po awansie z dnia na dzien nie stanie się hegemonem. Ogólnie bez znaczenia jest dla mnie ich awans. Tylko śmieszy mnie ta opinia, że kto pierwszy awansuje ten ma zapewnione mistrzostwo na kolejnych 10 lat i będzie bił wszystkich po 4:0. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#3857
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Królewskie Miasto Kraków
Offline |
#3858
|
|
Awans do LM rok temu zapewnał dodatkową kasę w wys. ok 7 mln euro czyli ok 27 mln zł co oznacza budżet o połowę wyższy od drugiej polskiej drużyny. I co myślisz że takie 3-4 mln euro na transfery nie wystaczą aby zyskać graczy na wysokim (jak na polskie warunki) poziomie? Jak chcą podnosić poziom to mogą sobie grac w LE tam też będą świetne drużyny. Wystarczy popatrzyć na kto dochodzi w 4. rundzie kwalifikacyjnej. Myślisz że grając z Liverpoolem Juventusem poziom się nie podniesie? A jakby stało się to co najgorsze to już widzę te teksty pyr o tym ze ratują honor polskiej piłki, a grają padakę. Dzięi sędziom i Jopowi wygrali ligę i teraz mają od razu awansować do LM, gdy Wisła przez 10 lat musiała walczyć z Hiszpanami, Belgami czy Grekami (oszustami)?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#3859
|
- Słowacka -Chorwacka -Izraelska -Boliwijska -Szwedzka -Norweska -Węgierska -Amerykańska -Australijska Zaś o grze reprezentacji to już słyszałem że rep. Łotwy, Estonii czy Iranu jest mocniejsza niż nasza. Ot podejście do futbolu we własnym kraju: minimum wiedzy, dużo kompleksów i fatalizm |
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Skąd: Radzyń Podlaski
Offline |
#3860
|
|
2002-3 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM 2004-5 - Maccabi Tel Aviv F.C - faza grupowa LM 2009-10 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM 2009-10 - Hapoel Tel Aviv - wygranie grupy w fazie grupowej LE, z HSV Hamburg, Celtikiem i Rapidem Wiedeń. Jakie wyniki polskich zespołów zestawisz do porównania? Kiedy ostatnim razem polski klub grał w Lidze Mistrzów? Jak dobrze polskie kluby poradziły sobie w Lidze Europejskiej w zeszłym roku?
Ostatnio edytowane przez Salt The Fries : 14.07.2010 o godz. 10:47.
![]()
If I'm an ass, I should say so. If I don't, somebody else will. If I say it first, that disarms them.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#3861
|
|
Tylko że ty mylisz siłę 2-3 najmocniejszych klubów od siły całej ligi.
Liga Chorwacka: mamy Dynamo i Hajduka, ot i całą liga. MLS: Beckham, Donovan(obaj LA Galaxy) Blaise Mkufo(Seattle Sounders) i ewentualnie Maldonado(CD Chivas) i to jest 90% potencjału piłkarskiego MLS. Liga Duńska: FC K, Odense i Brondby i tyle. Wielkie litery przy przymiotnikach bo w tym wypadku traktuje przymiotniki jako nazwę własną ligi
Ostatnio edytowane przez Buziek_LG : 14.07.2010 o godz. 10:57.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Skąd: Radzyń Podlaski
Offline |
#3862
|
|
Gdyby to była inna liga, niż polska - może. Ale czy u nas było więcej, niż 3 "mocne" drużyny kiedykolwiek? A nawet jeśli były, to co ich ta "moc" znaczyła? Co prawda dobrą myśl przedstawiłeś, touche, ale w lidze polskiej się to nie sprawdza, bo sami jesteśmy ofiarą dysproporcji.
![]()
If I'm an ass, I should say so. If I don't, somebody else will. If I say it first, that disarms them.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#3863
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#3864
|
|
Awans do LM można koncertowo zmarnować,czego dowodzi "hegemonia"na dziesiątki lat na Słowacji Petrzałki.Te parę milionów za awans w biednej lidze słowackiej powinno się przekładać na rządzenie u nich((wg tej teorii)na minimum dwie dekady.Ale się nie przełożyło.Ot zagadka.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#3865
|
|
Mylisz się w Ekstraklasie każdy jest w stanie wygrac każdym. Wisła dostaje baty od Arki, Legia od Odry Wodzisław, Lech/Amica kładzie się przed Polonii/Groclinem itd. Mimo iż przez ostatnich kilka lat ligę dominowałą Wisła to jednak mieliśmy w międzyczasie mistrzostwo Zagłębia Lubin czy Polonii Warszawa. Sprawa w Chorwacji czy Danii nie do pomyślenia
Można też taki awans wykorzystac i w lidze pojawiłby się casus Olympique Lyon
Ostatnio edytowane przez Buziek_LG : 14.07.2010 o godz. 11:05.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3866
|
|
2002/2003 - Wisła Kraków - 1/8 Pucharu UEFA, 4:1 z Schalke, 4:1 z Parmą, minimalna porażka w dwumeczu po 3:3 w Rzymie i 1:2 w Krakowie z późniejszym półfinalistą tej edycji Lazio Rzym. 2003/2004 - Groclin Grodzisk - 1/32 Pucharu UEFA, po wyeliminowaniu Manchesteru City i Herthy Berlin. 2004/2005 - Amica Wronki - Faza grupowa Pucharu UEFA. 2006/2007 - Wisła Kraków - Faza grupowa Pucharu UEFA. 2008/2009 - Lech Poznań - 1/16 Pucharu UEFA, grupa z CSKA Moskwa, AS Nancy, Deportivo, Feyenoord. To, że Maccabi zagrało w LM w ostatnich latach więcej niż nasze ekipy pokazuje jak bardzo ważną kwestią jest dobre losowanie. Podczas gdy my graliśmy z Realem, Barceloną, Szachtarem, Panathinaikosem, Maccabi dostało się do LM po wyeliminowaniu...PAOK Saloniki (równiez dzięki walkowerowi ze względu na występ nieuprawnionego zawodnika u Greków), a wcześniej po pokonaniu innej potęgi, jaką niewątpliwie był austriacki Sturm Graz - to nawet nie są drużyny pokroju najsłabszego rywala (prócz Levadii), który stanął na drodze naszych ekip w ostatnich 10-ciu latach, czyli Steauy Bukareszt czy Anderlechtu...Prawda jest taka, że z LM w ostatnich 10-ciu latach szczęścia nie mieliśmy w ogóle, a jak nam ono pierwszy raz dopisało, to Skorża zrobił swoje. W Pucharze UEFA nasze drużyny prezentowały się już całkiem przyzwoicie. I nawet biorąc pod uwagę osiągnięcia Hapoelu i Maccabi, nie widzę wielkiej różnicy z naszymi osiągnięciami, z tym że Maccabi wykorzystało swoje dobre losowania w LM w 100%.
|
||
|
|
Forumowy Di Caprio
Od: 07.2005
Offline |
#3867
|
|
kibicować polskiej drużynie w europejskich pucharach?
oczywiście, ale nie takiej, która na każdym meczu śpiewa WTSK i wywiesza flagi z przekreśloną gwiazdą, nawet właśnie w europejskich pucharach (Zurych). i tyle na ten temat. już prędzej "trzymam kciuki" za Ruch. Jaga wiadomo. |
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Skąd: Radzyń Podlaski
Offline |
#3868
|
|
Finansowo jesteśmy za nimi, zdecydowanie, piłkarsko to już jest tylko i wyłącznie kwestia polemiki.
![]()
If I'm an ass, I should say so. If I don't, somebody else will. If I say it first, that disarms them.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#3869
|
|
Po zastanowieniu doszedłem do podobnego wniosku. Clue dyskusji jest takie, że mimo wszystko stać nas - przy wykorzystaniu całego aktualnego potencjału i jakiejś dozie szczęścia w losowaniach - na osiągnięcie wyniku podobnego do Izraela z poprzedniego sezonu, jak nie w tym sezonie, to w następnym sezonie, kiedy sytuacja w Wiśle i Legii powinna się już trochę znormalizować - bo niewątpliwie do osiągnięcia ponad 5-ciu punktów potrzeba nam co najmniej trzech równo grających ekip, lub ewentualnie dwóch, które osiągnełyby jakiś naprawdę znaczący sukces przy naszych możliwościach (np. 3 miejsce w fazie grupowej LM i ugranie jeszcze czegoś w LE + niezły występ drugiej z ekip w fazie grupowej LE) - druga wersja oczywiście bardziej wątpliwa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#3870
|
|
Sportowo jesteśmy w środku Europy na poziomie Danii, Szwecji, Norwegii, Słowacji i kilku innych krajów.
Finansowo przegrywamy z większością z nich, ale jak widać powoli zaczynamy płacić pensje zbliżone do tego co płacą średnie europejskie kluby. Infrastrukturą przegrywamy praktycznie z każdą ligą czy to z południa, czy ze wschodu, czy północy Europy. Jaki z tego wniosek? Jeśli ten rok okaże się tak przełomowy jak niektórzy sądzą to dzięki oddaniu do użytku nowych stadionów, budowie baz szkoleniowych, a także większych pieniądzach od sponsorów i od telewizji wskoczymy na wyższy pułap jakości piłki nożnej i nie będziemy się już wstydzić jak graja nasze zespoły w europejskich pucharach. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|