The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1531
Stary 21.03.2010, 20:50
Nie ma co sie oszukiwac, jesli takie jest prawo to ktos je wyegzekwuje jesli złamiemy przepisy :( Szkoda ze na meczach nie mozna odpalac piro, był to fenomenalny efekt :( Oby OZSK zrobiło wszystko aby zmienic prawo w tym zakresie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
MłodePokolenie
Senior Member
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1532
Stary 21.03.2010, 21:20
Albo odpalamy piro i już robimy ściepe na zapłacenie kary takim o to schematem
piro = 5000 zł
kara = 10000 zł
efekty = bezcenne

hehe ps. ilość pieniędzy przykładowa
Odpowiedz cytując
Mario Nh
Senior Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1533
Stary 21.03.2010, 21:40
A ma ktoś dostęp do jakichkolwiek informacji co ustalono na ostatniej konferencji, gdzie do jednego stołu usiedli ultrasi, policja, przedstawiciele FIFA, UEFA?

Ten zjazd był w Wiedniu jakoś na początku lutego.
Odpowiedz cytując
MłodePokolenie
Senior Member
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1534
Stary 21.03.2010, 22:10
Mario Nh napisał(a):Wyświetl post
A ma ktoś dostęp do jakichkolwiek informacji co ustalono na ostatniej konferencji, gdzie do jednego stołu usiedli ultrasi, policja, przedstawiciele FIFA, UEFA?

Ten zjazd był w Wiedniu jakoś na początku lutego.
Google nie wiedzą, to raczej kiepsko :/
Odpowiedz cytując
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1535
Stary 22.03.2010, 08:41
mcovalski napisał(a):Wyświetl post
I co Państwo będzie karać Sprawa w sądzie będzie
Kare dostanie pewnie organizator, a osoba odpalajaca zakaz i grzywne.
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

Odpowiedz cytując
Fuks
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1536
Stary 29.03.2010, 14:39
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,77...as=1&startsz=x

nietypowy artykul, tym razem piszą zle o kibicach Lecha, no ale Ameryki to tym raczej nie odkryją
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1537
Stary 29.03.2010, 21:11
Fuks napisał(a):Wyświetl post
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,77...as=1&startsz=x

nietypowy artykul, tym razem piszą zle o kibicach Lecha, no ale Ameryki to tym raczej nie odkryją
Jak zwykle "GW" więcej insynuuje niż może udowodnić, ale tym razem są wyjątkowo ostrożni w formułowaniu zarzutów. Taki np. "Litar" popełnił następującą zbrodnię - stał obok oskarżonego podczas wpuszczania kibiców, kilku z oskarżonych pracowało w jego firmie cateringowej

Poczekam na wyniki skazujące, a potem procesy o zniesławienie Na razie wszystkich wypuszczono.

Nie, żebym pałał jakąś sympatią do nich, ale coś za dużo tu spekulacji...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1538
Stary 29.03.2010, 21:22
Jak lider i wd policji - twórca tzw organizacji przestępczej wychodzi to coś im się chyba nie udało, stąd odgrzali kotleta.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1539
Stary 30.03.2010, 06:28
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Jak zwykle "GW" więcej insynuuje niż może udowodnić, ale tym razem są wyjątkowo ostrożni w formułowaniu zarzutów. Taki np. "Litar" popełnił następującą zbrodnię - stał obok oskarżonego podczas wpuszczania kibiców, kilku z oskarżonych pracowało w jego firmie cateringowej

Poczekam na wyniki skazujące, a potem procesy o zniesławienie Na razie wszystkich wypuszczono.

Nie, żebym pałał jakąś sympatią do nich, ale coś za dużo tu spekulacji...

http://www.sport.pl/sport/1,65025,77..._ochrony_.html

Szadkowski atakuje odcinek 1783.
Facet nie może zrozumieć, że mocny klub gdzie mocne jego podstawy. Nie może pojąć, że nie ma wtjazdu bez dobrej organizacji, że najlepiejh o swoje bezpieczeństwo zadbają sami zainteresowani. Gdyby był w Argentynie albo Brazylii to zobaczyłby co to zorganizowane grupy kibiców. TV w Argentynie prowadzi zawsze 2 transmisje: jedn z meczu a jedn z trybun.Przyjazd ekipy barra bravas to okazja do zrobienia wywiadu z szefami grupy, zapytanie ich o oczekiwania nastroje. Kibice sa tam najwazniejsi.Prezes musi z nimi wspoldzialac bo inaczej bedzie sam siedzial na trybunach. Co s jak na Lazienkowskiej.
Odpowiedz cytując
Pablooo
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1540
Stary 30.03.2010, 13:19
http://s24.pl/lech_odpowiada_gazecie...ej-s71649.html
Odpowiedz cytując
panew
Senior Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Wiola D czasem Las Wólkas

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1541
Stary 30.03.2010, 13:38
brawo dla ich zarządu
wkońcu ktoś reaguje na debilizmy wypisywane na łamach tego gówna
Myjcie owoce zakazane
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1542
Stary 30.03.2010, 14:09
I tak powinny postapic wszystkie szkalowane dotychczas przez GW kluby ekstraklasy (no moze poza Legia ze wzgledu na jej wlasciciela). Wypowiedzenie wszelakich umow partnersko-reklamowych + odmowa akredytacji meczowych. Gdybym tylko wladal Wisla, to w reakcji na pomyje wysaczone swego czasu przez tzw."fajna laske", do konca mojego zywota panowalby przy Reymonta calkowity zakaz wspolpracy z GW.
Odpowiedz cytując
Krissu
Militaris
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1543
Stary 30.03.2010, 14:14
Eustachy napisał(a):Wyświetl post
I tak powinny postapic wszystkie szkalowane dotychczas przez GW kluby ekstraklasy (no moze poza Legia ze wzgledu na jej wlasciciela). Wypowiedzenie wszelakich umow partnersko-reklamowych + odmowa akredytacji meczowych. Gdybym tylko wladal Wisla, to w reakcji na pomyje wysaczone swego czasu przez tzw."fajna laske", do konca mojego zywota panowalby przy Reymonta calkowity zakaz wspolpracy z GW.
GW Poznań reklamowała się na Bułgarskiej, nie dało się przeczytać krytycznego arta o Lechu na gazeta.pl, balonik pompowali aż miło - nieraz dziennie pojawiały się trzy sławiące dream team z Bułgarskiej artykuły, wszystkie oczywiście o tym samym, tylko pod zmienionym tytułem.

Mam na myśli problematykę stricte piłkarską.

Ciekawe jak teraz będzie GieWu pisała o Wielkopolskich.
Ostatnio edytowane przez Krissu : 30.03.2010 o godz. 14:17.
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
Odpowiedz cytując
Szczepan_TS
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1544
Stary 31.03.2010, 07:40
Generalnie, aby móc wyrobić sobie własną opinię, najlepiej skonfrontować to co pisze taka "Wyborcza" czy emituje TVN z tą samą informacją w medium bardziej konserwatywnym.

Problem jest w tym, że ludzie bezkrytycznie ufają w to co przeczytają w prasie. Przez to najczęściej nie mają swojego zdania, a zdanie jednego czy drugiego redaktora.

A w obiektywne media nie wierzę. Każdy realizuje swoją politykę, rzecz jasna nie tylko w kwestiach partyjnych.

A tak swoją drogą, przypomniało mi się, bardzo trafne spostrzeżenie jednego z feletonistów Gazety Polskiej o tym, że dużo mówi się w Polsce o wychowaniu społeczeństwa obywatelskiego, ale kiedy grupy kibiców, najczęściej mocno prawicowe, mają inne zdanie od ogólnie przyjętego, media typu GW dyskretytuje się z ich z dialogu społecznego.
Powód: skleroza ;)
Ostatnio edytowane przez Szczepan_TS : 31.03.2010 o godz. 07:44.


... i z daleka niech śmigają policyjne koguty.
Odpowiedz cytując
joshi
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: Nasty Squad

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1545
Stary 31.03.2010, 08:50
Kibicowanie na polskich stadionach.....
co mnie *****a obchodzi kto czyta gw, uważacie się za inteligentnych a ciągniecie jakiś durny wątek.
wyborcza prowadzi krucjatę anty kibolską i każdy o tym wie,
Odpowiedz cytując
panew
Senior Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Wiola D czasem Las Wólkas

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1546
Stary 31.03.2010, 13:39
odpowiedź

GW napisał(a):
Władze Lecha oświadczyły we wtorek, że są zadowolone z dotychczasowej współpracy ze stowarzyszeniem Wiara Lecha, uznają ją za wzorcową, będą z kibicami współpracować na dotychczasowych partnerskich zasadach, i rozwiązały umowę patronacką podpisaną z poznańskim oddziałem "Gazety Wyborczej" - pisze kierownik działu sportowego Gazety Wyborczej, Andrzej Olejniczak.


To reakcja na artykuły, które ukazały się w poniedziałkowym dodatku "Gazeta Sport.pl" i w głównym grzbiecie "Gazety Wyborczej".

Co w nich napisaliśmy? W poniedziałek w autoryzowanym wywiadzie oficer Centralnego Biura Śledczego z Poznania opowiadał, że na Lechu od lat trybunami rządzili bandyci. Szef kibolskiej bojówki Mirosław O. ps. „Olaf”, który ma zarzut stworzenia gangu, był za zgodą klubu nieformalnym szefem bezpieczeństwa na stadionie. Jego grupa zarabiała na kibicach, sprzedając im narkotyki, bilety na mecze wyjazdowe i koszulki. Nie ochrona czy klub, ale kumple „Olafa” wpuszczali kibiców na stadion, gwiżdżąc na polskie prawo i przepisy Ekstraklasy. Policjant mówił: „W Poznaniu zawarto układ z kibicami. Klub oddał im stadion w zamian za spokój na trybunach. »Olaf « i jego grupa trzymali za pysk takich jak oni, żeby nie spowodowali zadymy”.


Dzień później przytoczyliśmy zeznania dyrektora firmy ochroniarskiej Zubrzycki, który przed sądem potwierdzał istnienie układu klubu z kibolami. Zubrzycki zrezygnował ze współpracy z Lechem, bo nie był w stanie wykonywać swojej pracy. Twierdzi, że jego ludzie byli zastraszani przez kiboli z identyfikatorami Lecha. Cytowaliśmy w tekście Krzysztofa Markowicza, pseudonim "Litar", szefa stowarzyszenia kibiców Wiara Lecha, który na oficjalnym forum fanów z Poznania napisał, że "komfort oglądania meczów ma w dupie". Pisał tak do kibica, który skarżył się, że przez rozwieszoną flagę nie może oglądać meczu.

Lech nie zarzucił nam pisania nieprawdy. Nie zażądał sprostowania od nas, CBŚ ani sądu, przed którym zeznawał ochroniarz Zubrzyckiego.

W pierwszej chwili taka reakcja klubu może dziwić. Gdy jednak chwilę się zastanowić, zdziwienie mija. Oddanie niemałej części władzy i pieniędzy stowarzyszeniu, które hołubi bojówkarzy i tym się szczyci, okazało się przemyślaną strategią poznańskiego klubu. Nie zdziwi nas więc, gdy po kolejnych aresztowaniach kiboli biorących udział w ustawkach i handlujących na stadionie narkotykami na stadion Lecha wróci transparent "Pozdrowienia do więzienia". Wisiał tam wielokrotnie. Po wtorkowym oświadczeniu władze klubu mogą się pod nim podpisać bez wahania.
.
http://www.sport.pl/sport/1,65025,77...al_kiboli.html

a my swoje
Myjcie owoce zakazane
Odpowiedz cytując
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1547
Stary 31.03.2010, 15:46
joshi napisał(a):Wyświetl post
Kibicowanie na polskich stadionach.....
co mnie *****a obchodzi kto czyta gw, uważacie się za inteligentnych a ciągniecie jakiś durny wątek.
wyborcza prowadzi krucjatę anty kibolską i każdy o tym wie,
Slusznie. Offtopic zrobil sie za duzy, skasowalem 25 postow o gw.
WISŁA PANY !!
Odpowiedz cytując
LeQ
Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1548
Stary 01.04.2010, 20:06
Oderka W. w Bełchatowie otworzyła nowy punkt ksero tym razem filia Wodzisław oddział Poznań.
Jak się tego słucha nie można śmiechu opanować.
Odpowiedz cytując
eryk_cartman
Senior Member
 
 
Od: 08.2006
Skąd: Bieszczady:)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1549
Stary 01.04.2010, 20:34
LeQ napisał(a):Wyświetl post
Oderka W. w Bełchatowie otworzyła nowy punkt ksero tym razem filia Wodzisław oddział Poznań.
Jak się tego słucha nie można śmiechu opanować.
Przełącz lepiej na Tv4 na Ligę Europejską. Valencja - Athletico, mecz naprawdę ciekawy. Chociaż jak slysze Strejlaua to mnie szlak trafia!!
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez eryk_cartman : 01.04.2010 o godz. 20:35.
Nawet kłamać trzeba umieć. Można się tego uczyć od „cyngli” „Gazety Wyborczej”. Jak oni pięknie potrafią rzucić pomówienie czy insynuację w sposób chroniący przed odpowiedzialnością cywilną! Używając niejasnych określeń w stylu „faszyzujący”, „oskarżany o…” i temu podobnych.......

Rafał Ziemkiewicz.

http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/0...t-kazdy-widzi/
Odpowiedz cytując
UniaTarnówZKS1928
Senior Member
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1550
Stary 04.04.2010, 13:46
Bojkot na meczu Hutnik - Kmita. Za 2 tygodnie grają z nami na SS.

Ostatnio edytowane przez UniaTarnówZKS1928 : 04.04.2010 o godz. 13:49.
Odpowiedz cytując
bbbnba
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1551
Stary 04.04.2010, 15:09
http://lh5.ggpht.com/_TkgJjJoHdwo/S7...0/_G1L3667.JPG

oprawa wczorajszego meczu
Ostatnio edytowane przez bbbnba : 04.04.2010 o godz. 15:13.
Cytat:
wolę przegrać ponownie z potęgą typu Varelenga byleby Lech nie wyszedł z grupy
Odpowiedz cytując
elomike
Senior Member
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1552
Stary 04.04.2010, 15:57
hahahaha oprawa mistrzowska ciekawe czy puszczą w uwadze
Odpowiedz cytując
Kamson
Senior Member
 
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1553
Stary 07.04.2010, 19:58
Teoria dopingu według Miklasa
http://www.weszlo.com/news/4789

Cytat:
Na nowym stadionie nie będzie wulgaryzmów. Rozumiem, że komuś coś się wyrwie z emocji. Ale nie zaakceptujemy sytuacji, gdy cała grupa ludzi będzie przeklinać czy to pod naszym, czy innych adresem.
Cytat:
Będzie więcej kibiców i wierzę, że będzie doping. Wiele osób chce organizować doping, kwestia tylko, kiedy się zbiorą. Dopingowanie to nie jest wiedza tajemna, już zgłaszają się kibice, którzy go zorganizują.
Cytat:
Już teraz na meczach Legii jest stymulujący do gry doping publiczności, chociaż nie ma śpiewów. Oklaski po dobrych zagraniach to wspaniała nagroda dla zawodników - to ich dopinguje do lepszej gry.
WISEŁKA NIGDY NIE ZGINIE
Odpowiedz cytując
DeadOrAlive
Senior Member
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1554
Stary 07.04.2010, 21:26
Chłop ma dobrze, tyle w temacie
Po co iść na łatwiznę, warto czasem złapać bliznę od życia..

We were the Kings and Queens of promise... !
Odpowiedz cytując
63624
Senior Member
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Twierdza Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1555
Stary 07.04.2010, 22:18
Ciekawy artykuł o bojkocie GW w Poznaniu, działaniach ITI na Legii itd:


Cytat:
MIARKA SIĘ PRZEBRAŁA

Kibice bojkotują Pinokia z „Gazety Wyborczej”

(wersja rozszerzona)



- Wyborcza! – krzyczy jakieś 7 tysięcy gardeł. – Co?! – pyta druga strona stadionu, po której siedzi podobna ilość publiczności. – Pinokio!!! – słychać odpowiedź tej pierwszej. Na trybunie pojawia się duży napis: „Nie oglądam TVN, nie czytam GW”. Tak wyglądało zachowanie publiczności w czasie hitu polskiej Ekstraklasy Lech-Legia.


Krzyczących byłoby dużo więcej, gdyby nie remont stadionu związany z jego rozbudową przed Euro. Na taką akcję „GW” zasłużyła sobie wieloma miesiącami kampanii przeciwko kibicom. „Miarka się przebrała” – napisali na swojej stronie kibice Lecha. „Zaczynamy akcję bojkotu Gazety Wyborczej, będzie on polegał na uderzaniu w finanse Gazety Wyborczej, bo to najlepiej przemawia do zwojów mózgowych decydentów” – zapowiedzieli. To odpowiedź na, jak piszą kibice, „paszkwile tworzone przez dziennikarskie miernoty rodem z ulicy Czerskiej”.

Żona w Wyborczej? Szybki rozwód!

NIE KUPUJEMY GAZETY WYBORCZEJ

NIE OGŁASZAMY SIĘ W WYBORCZEJ

NIE WCHODZIMY NA STRONY INTERNETOWE WYBORCZEJ

- takie zasady kampanii przeciwko „GW” ogłosili kibice na stronie www.kibole.wiaralecha.pl. Tego samego dnia także zarząd klubu KKS Lech Poznań rozwiązał umowę patronacką z „GW” w związku z „pomówieniami, naruszającymi dobra osobiste zarówno klubu, jak i jego pracowników i przede wszystkim kibiców”.
Do akcji przeciwko Agorze kibice zwołują się już na internetowych forach. Projektują plakaty i wlepki, namawiają do rezygnacji prenumeraty przez firmy, przypominają o istnieniu Agorowych kin Helios w Gnieźnie, Pile i Koninie, instruują, jak zablokować strony Agory na swoim komputerze. Jednym z pierwszych konkretnych działań kibiców jest zbieranie darmowych egzemplarzy gazet wydawanych przez Agorę. „Raz na miesiąc, tak zebraną makulaturę będziemy zanosić do punktów skupu” – piszą kibice.
Pojawiają się też dowcipy. Jeden z dyskutantów instruuje, jak postępować ze znajomymi pracownikami „GW”. „Masz sąsiada z GW? Nie pożyczaj mu soli czy cukru, o pieniążkach nie wspomnę. Żona w GW? - szybki rozwód , każdy sąd zrozumie. Mąż w GW? - niech płaci do końca życia. Syn w GW? - spróbuj wydziedziczyć. Teściowa w GW? - rachu ciachu”.
Zapewne wielu nie znających dobrze kibiców uzna, że potężna Agora nie ma się czego obawiać. Pozwolę sobie mieć inne zdanie. To nie papierowy bojkot w stylu partii politycznych. Kibice Lecha dowiedli, że potrafią organizować podobne kampanie społeczne i akcje konsumenckie na olbrzymią skalę, obejmujące wszystkie wielkopolskie gminy. A w sprawie „GW” solidarność wyrażają kibice z całego kraju, czego dowodem transparenty na innych meczach.
Ostatnio z okazji rocznicy Powstania Wielkopolskiego kibice z Poznania odnaleźli, uporządkowali i złożyli wiązanki w około 2000 (!) miejsc upamiętniających powstańców. Przy okazji patriotyczną działalność kibiców dostrzegli kombatanci - wspólny z Wiarą Lecha opłatek zorganizował Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.
Z kolei w ramach wielkiej akcji mikołajkowej kibice z Wiary Lecha dostarczyli paczki do 43 (!) szpitali, domów dziecka i hospicjów. Ale obok akcji pozytywnych kibice Lecha potrafili też organizować obywatelski bojkot, czego dowiedli kilka lat temu. Ogłosili wówczas akcję konsumencką - bojkot piwa Kompanii Piwowarskiej. Marketingowcy Jana Kulczyka i spółki gorączkowo zaprzeczali, by ponieśli znaczące straty, jednak szybko zgodzili się na wiele postulatów kibiców.
O możliwych skutkach bojkotu „GW” później, najpierw o przyczynach.

„Wyborcza” niszczy Lecha, bo jest dowodem że KIBOLE=SUKCES

Dlaczego kibice Lecha ogłosili bojkot „GW”? O tym nie da się krótko, zbyt wiele kłamstw funkcjonuje w medialnym obiegu jako uznane prawdy. Zanim dojdziemy do ostatnich wydarzeń, wypada przypomnieć genezę konfliktu.
Lech Poznań zaczął być atakowany w ramach ogólnopolskiej kampanii „GW” przeciwko „kibolom”. „GW” popiera w niej koncern ITI i Mariusza Waltera – właściciela Legii Warszawa. ITI – co deklarował otwarcie zmarły wspólnik Waltera Jan Wejchert – postanowiło „zmienić strukturę” kibicowania na Legii. Według powszechnego wśród kibiców przekonania oznaczać miała ona pozbycie się dotychczasowych „kiboli” i wymianę ich na garniturowców jedzących na meczach popcorn. ITI poniosło widowiskową porażkę – stadion opustoszał, a ci, którzy na nim zostali, organizują akcje przeciwko ITI. Konflikt eskalował, stając się co raz bardziej brutalny.
Zupełnie inną metodę przyjęto w Poznaniu. Tam, gdy koło 2000 roku klub znalazł się w ruinie m. in. w wyniku polityki „działaczy” z innej epoki, „kibolom” pozwolono włączyć się w jego odbudowę, oddając im zarządzanie częścią klubowej działalności – np. marketing, cathering, ochronę czy dystrybucję biletów na mecze wyjazdowe. Efekty porównać może każdy – na poznańskim stadionie od lat nie ma rozrób, jest on pełen, a przychodzą na niego także całe rodziny.
Poznań jest dla „GW” solą w oku, bo stanowi żywy dowód na nieprawdziwość tezy tej gazety, że do tego, by na stadion zaczęły przychodzić tłumy trzeba zwalczać zmitologizowanych złych kiboli. Ówczesny zarząd klubu składający się 30-parolatków – w składzie Radosław Majchrzak (brat zamordowanego w stanie wojennym Piotra), Radosław Sołtys i Michał Lipczyński - okazał się bardziej kompetentny od ludzi z ITI. Gdy do klubu wszedł duży inwestor, pozostawił te zasady bez zmian, bo sprawdziły się.
Rzecz jasna oprócz tego „GW” widzi w stadionach, o czy często pisze, siedlisko postaw niepoprawnych politycznie czy kulturowo. Tam, gdzie niepoprawność ta przybiera formy prymitywne, jak rasizm czy antysemityzm – co zdarza się co raz rzadziej – jest ona z punktu widzenia „GW” pożyteczna, bo takie godne potępienia incydenty dają jej pretekst do atakowania ruchu kibicowskiego.
Tam, gdzie przybiera formy dojrzałe – jak uczczenie pamięci powstańców warszawskich i wielkopolskich czy ofiar komunizmu – staje się z punktu widzenia „GW” niebezpieczna. Właśnie dlatego, że na Lechu oklaskiwaniu czarnoskórych gwiazd tej drużyny towarzyszy pamięć o Czerwcu 1956 czy sektorówka z podobizną Dmowskiego i cytatem „Jestem Polakiem, więc obowiązki mam polskie”, „GW” ma problem.

Dealerka czy delirka „Wyborczej”?

Przeciwko kibicom Lecha „GW” użyła w ostatnich miesiącach całego arsenału znanego z walki z przeciwnikami politycznymi. Nagle stadion podziwiany w całej Europie z racji na wspaniała atmosferę, okazał się być siedliskiem bandytów.
Gazeta atakowała członków zarządu klubu, zamieszczając ich zdjęcia ze zbliżeniem na oczy, jak przestępców. Kiedy indziej dla odmiany kibiców starano się z zarządem skłócić. Artykuł sugerował, że w zarządzie Lecha potajemnie knują jak pozbyć się złych kiboli, czekając tylko na odpowiedni moment.
Zarzut najcięższego kalibru, a jednocześnie najbardziej idiotyczny, pojawił się ostatnio. Brzmi: na stadionie Lecha kibice handlują narkotykami. Stadion to miejsce, gdzie wszystko filmuje monitoring, za pomocą którego można zobaczyć na zbliżeniu pieprzyk na twarzy każdego kibica. Policja ma w tłumie swoich tajniaków, są też dziennikarze. Gdyby dealerzy zrobili sobie ze stadionu miejsce zorganizowanego handlu narkotykami, byliby nie tylko przestępcami, ale i idiotami.
W ten zarzut „GW” uwierzy dokładnie 0 procent chodzących na mecze kibiców. I brednia ta nie na nich ma podziałać. Ma dotrzeć do niechodzącego na mecze rodzica 16-latka, który zacznie bać się pozwalać mu tam chodzić.
Aby być precyzyjnym: czy nie ma kibiców palących marihuanę, którą sprzedają im dealerzy? Kibice to w Poznaniu kilkadziesiąt tysięcy ludzi, coś jak powiedzmy całe poznańskie Piątkowo. Ze statystyki wynika więc, iż niemożliwym jest, by takich nie było. Dealerzy muszą więc też się wśród nich pojawiać, tak jak są w szkołach, na uczelniach, w akademikach, na osiedlach czy – zaryzykuję taką tezę - wśród dziennikarzy.
Kto więcej (procentowo) ćpa, kibice czy dziennikarze? Jestem kibicem, a jednocześnie dziennikarzem i raczej postawiłbym na swoją grupę zawodową, choć żadnych danych oczywiście nie mam.
Natomiast wahającym się rodzicom mogą powiedzieć z całą odpowiedzialnością: prawdopodobieństwo, że na stadionie kupią narkotyki, jest znikome. Na osiedlu czy w akademiku, gdzie nie ma monitoringu – o wiele większe. A co do stowarzyszenia Wiara Lecha, to znane jest ono raczej z przesadnej propagandy przeciwko pijaństwu przy okazji meczów – zarówno wyjazdowych, jak i siebie. Nie mówiąc o narkotykach.
Skąd o tym wiem? Z bardzo wiarygodnego źródła – „Gazety Wyborczej”. Przypomnę, że w grudniu 2008 zarzuciła ona Krzysztofowi Markowiczowi, szefowi Wiary Lecha, że... walczył z narkotykami groźbami. Lech jechał wówczas na mecz do Holandii, gdzie narkotyki są legalne. „GW” przytoczyła z oburzeniem przytoczyła wpis Markowicza na forum kibiców Lecha: „Właściciele zbyt wąskich powiek, nieangażujący się w doping, również mogą liczyć na masaż twarzy”. Ponieważ uznała to za oburzającą groźbę, zapytała jej autora, który wyjaśniał: „Jedziemy do Holandii, chodzi o... narkotyki. Znów może trochę za ostro napisane, ale chcemy żeby był spokój i doping”. „To forma straszaka, proszę nie traktować tego dosłownie” – tłumaczył się Markowicz.
Doprecyzujmy jeszcze pewien szczegół, dotyczący socjotechniki zastosowanej przez dziennikarzy „GW” – oni przeważnie twierdzą tylko, że na stadionie Lecha „handlowano narkotykami”. Bo tak mówi anonimowy policjant. Genialnie. Jakby co, wystarczy dostarczyć jednego delikwenta, któremu narkotyk sprzedał na stadionie zaprzyjaźniony dealer i zdanie jest prawdziwe.
Zapewniam redakcję „GW”, że jestem wstanie zamieścić PRAWDZIWĄ wypowiedź anonimowego informatora, że wśród dziennikarzy dowolnej dużej gazety są przestępcy, którzy zażywają narkotyki (bo są one zakazane). Rzecz jasna nigdy nie napiszę takiego newsa, bo bym się brzydził. Ale wasz news o handlu narkotykami na stadionie, by pognębić złych kiboli jest tej właśnie wartości.

„Kontrolowali obrót biletami”, czyli propagandowa nowomowa 2010

Kibice „kontrolowali obrót biletami na mecze” – tak groźnie wypowiedział się jeden z policjantów w programie „Uwaga!” w TVN (o udziale policji w tej sprawie za chwilę). Co oznacza to, gdy przełożyć zarzut na mniej kryminalne słownictwo? Ano to, że klub podpisał umowę ze stowarzyszeniem kibiców, że będzie oni sprzedawać bilety na mecze wyjazdowe. Ona wciąż obowiązuje, więc kibice dalej „kontrolują”.
Co w tym niezgodnego z prawem czy godnego potępienia? Wcześniej „GW” informowała, że na atrakcyjne wyjazdy zagraniczne, na które mogła pojechać ograniczona liczba kibiców, nie każdy mógł kupić bilet, bo były one w pierwszej kolejności dla tych, którzy regularnie chodzą na Lecha. Przepraszam, ale co to za zarzut? Programy lojalnościowe, przewidujące przywileje dla stałych klientów, stosuje wiele firm. W przypadku kibiców, dla których liczy się wierność klubowym barwom, zastosowanie tej zasady aż się narzuca. Bilet na atrakcyjny mecz do Holandii najpierw należy się temu, kto jeździł na mniej atrakcyjne mecze do Wodzisławia czy Gliwic, a dopiero potem komuś przypadkowemu.
Informuję też dziennikarzy „GW”, że jako szeregowy kibic bardzo popieram pomysł, by kibice na miarę swoich możliwości włączali się w zarządzanie klubem i prowadzili działalność na jego rzecz. Bo wiem, że klubu nie rozkradną i nie będą liczyć na szybki zysk kosztem jego dobra. Nie mam też nic przeciwko temu, by to kibice odpowiadali za organizację wyjazdów, parking czy sprzedaż kiełbasek.
Dla „GW” to haracz płacony złym kibolom. Dla mnie to najlepszy przykład budowy zdrowej lokalnej wspólnoty, najlepiej rozumianej samorządności, społeczeństwa obywatelskiego wreszcie. Im więcej w takiej działalności kiboli i im mniej tzw. „działaczy sportowych” z minionej epoki oraz „biznesmenów” z PRL, tym lepiej.

Ochrona i ustawki

Koronnym zarzutem stał się fakt, że porządku na stadionie pilnują sami kibice o groźnie wyglądającej posturze. W przeciwieństwie do poprzednich, jest on prawdziwy. Kiedy w 2000 r. w Poznaniu podjęto taką decyzję, wielu uznało ją za ryzykowną. Dziś, po 10 latach, praktycznie wszyscy są z niej zadowoleni, bo nie ma rozrób, a na stadion przychodzą także całe rodziny. Wcześniej, kiedy porządku pilnowała policja czy firmy ochroniarskie, nie zawsze tak było. Być może nie wszyscy obecni ochroniarze są aniołkami. Jeśli poza stadionem łamią prawo, od zajęcia się tym są odpowiednie organy. Ale na meczach sprawdzają się na pewno lepiej, niż policja.
Prawdziwym jest też zarzut, że niewielka grupa kibiców Lecha (przeważnie kilkadziesiąt osób z dziesiątek tysięcy) bierze udział w tzw. ustawkach - bije się z kibicami innych drużyn na pięści, w miejscach ustronnych, np. w lesie. W Poznaniu praktycznie wszyscy to zaakceptowali jako stan może nieidealny, ale nienajgorszy. Na stadionie mamy spokój, a jak ktoś chce sobie dać w wzajemnie po pysku, umawia się z tym, co też lubi ten sport i idzie do lasu. Czy to karalne? Zgodnie kodeksem tylko wtedy, gdy jest zagrożenie spowodowania przynajmniej „średniego” uszczerbku na zdrowiu.
Bicie się tylko na gołe pięści ogranicza ryzyko uszczerbku na zdrowiu, z drugiej strony duża siła fizyczna bijących się je zwiększa. Zapewne idealnie w punktu widzenia państwa byłoby, gdyby ludzie lubiący się bić, robili to wyłącznie na sali gimnastycznej, co zresztą wielu uczestników ustawek czyni. Może kiedyś tak będzie?
Dodajmy, że w praktyce policyjnej uczestnictwo w takiej bójce raczej karane nie jest, o ile zawiadomienia nie złoży poszkodowany. Mojego kolegę usiłowano pobić w autobusie nocnym. Pomógł mu obronić się inny pasażer. Pojawiła się policja, ale na komisariacie kolega powiedział, że nie wnosi skargi, więc nikogo nie oskarżono. W przypadku ustawek poszkodowanych nie ma.

CBŚ wkracza do akcji

W ramach działań przeciwko kibicom Legii policja, nadzorowana wówczas przez dobrego znajomego Mariusza Waltera – Grzegorza Schetynę, zorganizowała słynną akcję „Widelec”, podczas której zamknięto 741 spokojnych kibiców Legii, z których wielu gazowano i bito - za nic. Schetyna natychmiast zwołał konferencję prasową. TVN, a za nim inne media, odtrąbiły sukces w walce z bandytami. Słynny stał się widelec, który TVN pokazał wśród dowodów agresywnych zamiarów kibiców (leżał on prawdopodobnie jako pozostałość po jakimś pikniku na trawniku, gdzie spędzono kibiców).
Dopiero uczciwa praca dziennikarzy kilku redakcji oraz wyrzuty sumienia niektórych prokuratorów i policjantów, którzy zgodzili się z nimi rozmawiać, spowodowała, że prawda wyszła na jaw, a TVN i Agora zaczęły dyskretnie wycofywać się z wcześniejszych sformułowań.
Obraz tych wydarzeń jest dziś jednoznaczny. Najpierw były propagandowe artykuły dziennikarzy GW Szadkowskiego, Steca, Błońskiego czy Sarzały. Po nich w Warszawie przyszło bicie, kopanie, gazowanie, rozbieranie i stawianie zarzutów niewinnym ludziom. Bo – myśleli podejmujący decyzję o tej policyjnej akcji – za kibolami nikt się nie ujmie.
W Poznaniu też doszło ostatnio do głośnej akcji policji przeciwko kibicom. Czy była ona podobna do akcji „Widelec”? I tak, i nie. Nie, bo nie użyto wobec niewinnych kibiców represji na masową skalę. Tak, bo znowu mieliśmy do czynienia z kuriozalnym medialnym szoł zorganizowanym przez policję we współpracy z TVN i „GW” oraz kompromitującym ośmieszaniem policjantów.
Od dłuższego czasu artykułom atakującym kibiców Lecha zaczęło towarzyszyć wzmożone zainteresowanie nimi policji, w tym nie zajmującego się na co dzień kibicami elitarnego CBŚ. Jego ukoronowaniem stało się zatrzymanie 16 uczestników ustawek. Zarzuty powtarzane w mediach brzmiały imponująco – nie tylko bójki w lesie, ale tworzenie gangu i handel narkotykami.
Nie zamierzam rozstrzygać tu, czy zatrzymani są winni - o tym orzeknie sąd. Jeśli któryś z nich handlował narkotykami, zajęcie sprawą należało do oczywistych obowiązków CBŚ. Tyle, że z 16 zatrzymanych rzekomych groźnych bandytów, sądy aresztowały... dwóch. Bo zarzutem stawianym większości z nich okazało się bicie na pięści w lesie z innymi osobami chcącymi się bić, a za to aresztować niesposób. Zarzutu handlu narkotykami na stadionie nie postawiono nikomu.

Bili Werder Berlin po opiciu się Tussipekiem

O ile nie czuję się kompetentny do oceniania zasadności zatrzymań i zarzutów, o tyle czuję się jak najbardziej powołany do oceny medialnej akcji im towarzyszącej, której niesposób nie nazwać ośmieszającym policję cyrkiem.
Zatrzymanych usiłowano w mediach powiązać ze stowarzyszeniem Wiara Lecha. Tymczasem ŻADEN z nich nie był jego członkiem.
Akcję CBŚ przeciwko kibicom Lecha sfilmował TVN. Na zasadach nadzwyczajnych. Pokazał on nie tylko wyważanie drzwi w mieszkaniach, ale nawet... ekscytującą naradę z komendy przed akcją, z której mogliśmy się dowiedzieć, że ten i ów to „kawał gnoja”.
Materiały ukazały się w programie „Uwaga!”. Atmosfera grozy, zamaskowani antyterroryści, wysadzone drzwi. Z materiału nie można było się dowiedzieć, że po analizie zgromadzonych dowodów sąd... wypuścił człowieka zatrzymanego z użyciem tegoż arsenału na wolność. I raczej nie sądzę, by było to podyktowane szczególną miłością sędziów do kibiców. Czy ktoś w policji nie przesadził z widowiskowością akcji?
A pytanie zadawane temuż kibicowi, leżącemu na ziemi, czy ubierał się już kiedyś w kajdankach? Nie ubierał się? To teraz będzie miał okazję. Po chwili ten sam kibic ubiera się... bez kajdanek. Wszystko na potrzeby TVN?
W artykułach „GW” ten sam kibic przedstawiany był jako groźny mafiozo. Nie wiem, jak jest naprawdę. Ale rozbawiła mnie w tym kontekście informacja, że całymi dniami siedzi w... sklepie z pamiątkami Lecha. Znaczy się boss-sprzedawca?
W programie „Uwaga!” widać też scenkę, jak policjanci wysadzają zamek w drzwiach jednego z zatrzymanych. Po czym słychać nerwowe okrzyki dowódcy „Taran! Taran! Powiedziałem taran!”. Poszukiwanie policjanta z taranem trwa jakieś 8 sekund. Nie znam się, ale wydaje mi się, że gdyby w środku siedział nie pan bijący się na pięści z kolegami, a gotowy strzelać bandzior, to chyba mógłby wystrzelić w tym czasie serię z broni maszynowej? Skąd taka niefachowość? A może przeciwnie, to fachowość? Czyli przekonanie policjantów, że nie ma co się wygłupiać, bo w środku siedzi tylko uczestnik bójek, a przesadny arsenał to tylko ściema na użytek TVN?
Przy okazji niektóre wypowiedzi policjantów na temat kibiców przypominały poziomem absurdu analizy SB na temat wyglądu subkulturowców w czasie festiwalu w Jarocinie w latach 90, ujawnione przez IPN. Zdaniem pokazywanych przez TVN funkcjonariuszy CBŚ w kominiarkach, owi niebezpieczni bandyci mieli bić się z kibicami zespołów takich jak Werder Berlin i GKS Wrocław. Każde dziecko z podstawówki interesujące się piłką wie, że takie kluby nie istnieją.
Nie brakło też innych uwag mających budzić grozę – funkcjonariusz CBŚ tłumaczył, że bojówkarze potrafili zjeść przed walką 8 surowych tatarów oraz wypić dwa syropy Tussipec. Jak przytomnie zauważyli na forach kibice, opicie się dwoma syropami skutkowałoby dolegliwościami żołądkowymi mogącymi zniszczyć bojowy entuzjazm skuteczniej, niż cała akcja CBŚ.
Powtarzam: nie twierdzę, że zatrzymano samych aniołków i że było to niesłuszne albo odwrotnie - słuszne. Tego nie wiem. Twierdzę natomiast, że z owej akcji zrobiono kompromitującą policję pokazówkę na użytek antykibolskiej kampanii niektórych mediów. W tym zainteresowanych w zwalczaniu ruchu kibicowskiego FINANSOWO – jak ITI. Szoł TVN towarzyszyły wywiady anonimowych policjantów w „GW”.
Skrzywdzono zapewne także udziałem w tym szoł niektórych policjantów z CBŚ. Bo oni są elitarną jednostką potrzebną Polakom do walki z terrorystami czy narkotykową mafią. A nie do opowiadania w telewizji o tym, że ktoś pobił się z kimś innym na pięści, zjadając wcześniej tatara oraz pijąc Tussipec.

Poznańska Wyborcza odcina się od centrali

Efekt medialny, który chciano w ten sposób osiągnąć streścił tytuł artykułu Michała Szadkowskiego w „GW”: „Kibolski Klub Sportowy”. Kibol to dla Szadkowskiego bandyta, więc przesłanie było jasne. Tych 16-tu zatrzymanych to właśnie cały ten ruch kibicowski – handlarze narkotyków i w ogóle bandyci.
Tyle, że po ogłoszeniu bojkotu, warsztat Szadkowskiego podważać zaczęli jego koledzy z poznańskiego oddziału „GW”, mający kibiców Lecha koło siebie na co dzień. Od początku zresztą rzadko brali oni udział w kampanii przeciwko Lechowi. Ale na protesty zdecydowali się dopiero, kiedy rozpoczął się bojkot.
„Jest mi bardzo przykro, że ta umowa została zerwana” – powiedział Włodzimierz Bogaczyk, szef poznańskiej „GW”, na temat umowy patronackiej z klubem (przykro z powodu zerwania umowy z klubem rządzonym przez bandyckie układy?!). Tekst warszawskiego kolegi ocenił: „Według mnie ten tekst powinien wyglądać inaczej. Zdarzało się redakcji poznańskiej nie zgadzać z naszymi kolegami z warszawskiej redakcji sportowej. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w tym tekście nie ma wypowiedzi przedstawicieli klubu”.
Natomiast Michał Danielewski, dziennikarz działu kultury lokalnej „GW”, napisał tekst bliski wielu tezom stawianym przeze mnie w niniejszym artykule: „okazuje się, że 11-letni dzieciak z Poznania (...) który idzie na mecz Lecha i obserwuje z rozdziawioną z zachwytu szczęką falujący przed nim dwudziestotysięczny tłum na najbezpieczniejszym stadionie w Polsce, patrzy tak naprawdę na miejsce opanowane i wypełnione przez bandytów”.
I dalej: „Jest coś niesamowicie perwersyjnego w nazywaniu bandyckim klubu, na którego stadionie można zobaczyć niespotykaną nigdzie indziej w Polsce ilość rodzin, dzieciaków, fantastycznie bawiących się kibiców, tych mniej i tych bardziej zaangażowanych w doping. Jest coś niezmiernie krzywdzącego w nazywaniu bandyckim klubu, na którego stadionie nie doszło do rozrób od czasów - jak na polską piłkę nożną – prehistorycznych”.
Sprzeciwił się też modelowi zmian na stadionach proponowanemu przez antykibolską ideologię „GW”: „futbol to sport wywołujący gorące, często plemienne emocje. Przestrzeń czasami wypełniona stekiem przekleństw, a czasami hymnami pochwalnymi, raz szaloną radością, kiedy indziej znów furią, przestrzeń, gdzie obok siebie spotykają się ludzie pachnącymi najdroższymi perfumami i ci cuchnący potem i piwem. Świat lekko chropowaty, jak z teledysku piosenki „Santa Maradona” grupy Mano Negra. I to właśnie jest w piłce nożnej tak cholernie ekscytujące”.

Narodziny społeczeństwa obywatelskiego?

Skala chamskiego robienia Polakom nie chodzącym na mecze wody z mózgu w „antykibolskich” artykułach przekroczyła wszystko, co po 1989 roku pojawiało się w polskich mediach. Nie tylko w przypadku poznańskim.
W końcu bici w twarz postanowili zareagować. Czego może obawiać się przy okazji kibicowskiego bojkotu „Wyborcza”? Na pewno nie utraty czytelników, kupujących ją dla jej politycznej publicystyki. Ale sami publicyści „GW” naśmiewając się z upadku „Dziennika” Roberta Krasowskiego pisali, że ludzie nie kupują prasy codziennej dla wstępniaków redaktora naczelnego czy esejów intelektualistów, a profesjonalnie redagowanych lżejszych działów. „GW” może stracić więc przede wszystkim wśród tych, którzy kupowali ją dla dodatków lokalnych (z braku konkurencji – rynek prasy lokalnej się drastycznie skurczył) czy działu sportowego. A także pozostałych działów poza polityką,
Przesłanie akcji bojkotu jest czytelne dla zwykłego odbiorcy. Bojkot „Gazety Wyborczej” ma być obroną wielkopolskiej jakości, solidności, pracowitości, zaatakowanej przez medialnego agresora spoza Wielkopolski. Wielkopolanie odnieśli sukces, który kogoś kole w oczy i dlatego ten ktoś usiłuje go zniszczyć kłamliwymi pomówieniami w imię swojej wydumanej ideologii. Takie myślenie bliskie jest z pewnością nie tylko czynnym kibicom – identyfikację z Lechem odczuwa wielu Wielkopolan, którzy np. na mecze chodzili dawno temu albo nawet nigdy na stadionie nie byli.
„Społeczeństwo obywatelskie” – tym terminem media, na czele z „GW” wycierały sobie po 1989 r. gęby, w rzeczywistości swą propagandą pacyfikując wszystko, co było oddolną i niekontrolowaną inicjatywą obywateli.
Z okazji 11 listopada Wiktor Świetlik, szef Centrum Monitoringu Wolności prasy, pisał w 2009 na swym blogu na Salonie24 w tekście „Obywatele won!”: „Narodziny II RP, równo 91 lat temu, zaowocowały prawdziwą erupcją życia obywatelskiego. (...) W miasteczkach, choć nie było Euro 2012 i programu „Orliki”, kwitły kluby sportowe: robotnicze, studenckie, socjalistyczne, endeckie, piłsudczykowskie, żydowskie. W encyklopedii przedwojennych warszawskich i okolicznych klubów sportowych Roberta Gawkowskiego jest ponad 250 haseł! Duża część z nich służyła nie tylko tężyźnie, ale wszystkiemu: od wspólnego wypicia kawy lub piwa, poprzez wzajemną pomoc, edukację, a czasem aż po – nie da się ukryć – wspólne branie spraw w swoje ręce, samoobronę, a czasem wybijanie zębów politycznym konkurentom (to ostatnie może w najmniejszym stopniu zasługuje na szacunek, ale taka była specyfika czasów)”.
A dziś? Pustka, bo, jak pisze Wiktor „daleko nam do bycia obywatelami w klasycznym tego słowa znaczeniu – świadomymi współplemieńcami. Takimi, jak ci ze starożytnych greckich polis - czasem nawet kłócącymi się między sobą, ale gdy trzeba stającymi razem i gotowymi ginąć za swoje miasto, a na co dzień we wspólnym interesie sprzątającym śmieci, ulepszającym swoje otoczenie i pomagającym sobie nawzajem”.
Na tej pustyni ruch kibicowski stał się bodaj jedynym wyrazem oddolnego, spontanicznego, niekontrolowanego samoorganizowania się dość dużego odłamu społeczeństwa. Dlatego nie lubią go ci, którzy lubią wszystko mieć pod kontrolą. Dla władzy i finansowych zysków.
Obecny bojkot kibiców ma więc znaczenie nie tylko dla kibiców. Jego ewentualny sukces może stać się ważnym wydarzeniem społecznym – dowodem, że w czasach dyktatury wielkich koncernów medialnych oddolne organizowanie się zwykłych ludzi ma sens.

Piotr Lisiewicz

Nowoczesne społeczeństwo kontra kibole

Na forum portalu gazeta.pl jeden z internautów odpowiedział na zarzuty, że „kibole” nie pasują do nowoczesnego społeczeństwa:

Szkoda, że to nowoczesne społeczeństwo nie ma ochoty choć raz w roku iść do domu dziecka sprawić dzieciakom radość.
Szkoda że to nowoczesne społeczeństwo nie dba o święta narodowe, rocznice...
Szkoda, że to nowoczesne społeczeństwo nie dba o byłych sportowców, których spotkała tragedia życiowa.
Szkoda, że to nowoczesne społeczeństwo na ustawki mówi be, a w telewizji podnieca się walkami na ringu i w klatkach za grube pieniądze, przy telewizji robiąc z krwawych walk szoł. Na ustach wykrzykując zaj... go, zaj... go!
Szkoda, że to nowoczesne społeczeństwo takie słowa jak honor, duma, odwaga, przyjaźń uważa w tych czasach za obraz zezwierzęcenia.
Nowoczesne społeczeństwo, to plebs któremu byle szmatławiec potrafi wpoić każdą papkę do głowy. Nowoczesny człowiek z nowoczesnego społeczeństwa nie bywa na meczach, ale za to mieni się specjalistą w tej dziedzinie.
Nowoczesny człowiek z nowoczesnego społeczeństwa sam nie będąc ideałem moralno- etycznym w każdej mierze, próbuje narzucić styl życia innym.

Чекистам и стукачам коментировать воспрещается – бан
http://autorzygazetypolskiej.salon24...-sie-przebrala
"Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś kto rozumie Marksa i Lenina." Ronald Reagan
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1556
Stary 07.04.2010, 23:03
ehh az przykro to czytac. Jak mozna ak chciec w ogole manipulowac ludzmi jak chce to zrobic ITI. Jak ci ludzie odpowiedzialni za ta propagande moga spojrzec w lustro lub w oczy innego człowieka. Ale tak to jest, kibole sa smieciami bez zasad i honoru a dziennikarze sa super, i co tam ze klamia i manipuluja ciemnym ludem. Swietny tekst chociaz bardzo dlugi. Taka osoba ktora czyta GW i podnieca sie tymi artykulami na temat zlych kiboli to watpie zeby zechciala ten dlugi wywod przeczytac. Naprawde bojkot by sie przydal i to na skale calego kraju bo to jest smiech na sali ze w sumie jak sie zastanowic to te pismaki psuja nam czesc sportu narodowego, najwazniejsza jego czesc czyli kibicowanie.

Sorry za troche chaotyczna wypowiedz ale jak tylko mysle o tym ITI to jestem mega w****iony bo akurat zyje w takim miejscu gdzie niemal nikt z mojego otoczenia nie chodzi na mecze, nigdy w zyiu nie byl na meczu ale oczywiscie swoje wie i jak ja sie wybioeram na mecz to slyysze "nie jedz bo dostaniesz, na tych stadionach to sie tylko leja, kibice to glupki, kibicuja sami idioci z patologicznych rodzin, kibicuja pijacy". Czlowieka w****ia to jak ta propaganda działa na ciemny lud. Ale to jest chyba zmora XXI wieku- sa media i z nich czerpie sie cala wiedze, po co na wlasnej skorze cos sprawdzac przeciez telewizja ci cala prawde powie o wszystkim. Dobra koncze bo moglbym tak pisac i pisac a tutaj to jest bezsensowne bo chyba 100% czytajacych to wie ze kibice nie = bandyta
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 07.04.2010 o godz. 23:09.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1557
Stary 08.04.2010, 15:21
Zdecydowanie jeden z lepszych artykułów od dawien dawna, szczególnie że autor nie poszedł propagandą w drugą stronę, tylko spokojnie i bardzo trafnie wypunktował 'przeciwnika'.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1558
Stary 08.04.2010, 15:53
Szkoda tylko , że ten tekst trafi i tak tylko do ludzi, którzy bez tego dobrze wiedzą o co chodzi w propagandowych nawoływaniach GW.

Przeciętny obywatel na co dzień mający jednak do czynienia z Agorą, TVN itp - nawet go nie przeczyta. A najpopularniejsze media nie podchwycą.
Przykre.

Niemniej artykuł bardzo dobrze napisany.
Odpowiedz cytując
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1559
Stary 08.04.2010, 16:11
Ela dobrze pisze.
Artykuł powstał... i tyle. Jak dla mnie nic nowego nie wniósł, nie ma w nim w odkrywyczych tez itp. Przeczyta go 10 tys ludzi i za tydzień słuch o nim zaginie. A w tak zwanym międzyczasie GW wysmaruje kolejne zwierzenia "fajnej laski", o których usłyszy pół Polski.

Życie
Odpowiedz cytując
pan Dudi
Senior Member
 
Od: 01.2006
Skąd: z domu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1560
Stary 08.04.2010, 16:18
felipe napisał(a):Wyświetl post
Ela dobrze pisze.
Artykuł powstał... i tyle. Jak dla mnie nic nowego nie wniósł, nie ma w nim w odkrywyczych tez itp. Przeczyta go 10 tys ludzi i za tydzień słuch o nim zaginie. A w tak zwanym międzyczasie GW wysmaruje kolejne zwierzenia "fajnej laski", o których usłyszy pół Polski.

Życie
Więc wypada się cieszyć, że te 10 000 ludzi dowie się o co w tym chodzi, albo jeśli już o tym wie, to się utwierdzi w przekonaniu, że stoi po dobrej stronie. Chcesz jeszcze na coś ponarzekać? Lepiej, żeby nikt się nie odzywał i nie stawał w opozycji do propagandy GW?
Prawą ręką ci pogrożę, zdrajco, a nie lewą

http://inicjatywa14.net/
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:39.