
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#331
|
|
Gra bez piłki u nas nie istnieje. Oni nie wychodzą na pozycje. Każdy patrzy, co zrobią inni zamiast pójść za akcją, wystawić się itd. Masakra.
A jeśli chodzi o indywidualności: Juszczyk - spoko, tylko ta druga interwencja dość niepewna. Alvarez - o ile w destrukcji okej, to ten facet za każdym razem, gdy miał piłkę oddawał ją przeciwnikowi. Masakra. Marcelo - niby w porządku, ale przytrafiały mu się drobne błędny, na nasze szczęście bez żadnych konsekwencji. O wiele słabiej niż nas do tego przyzwyczaił. Głowacki - OK. Nie mam większych zastrzeżeń ![]() Diaz - dobry mecz, podobała mi się jego gra. Zdecydowanie się wyróżniał na plus. Piotr Brożek - poza tą akcją, gdy strzelał to jego nie było na boisku. Ludzie, którzy dają mu wyższą ocene od Łobodzińskiego powinni udać się do okulisty. No bo jak można ocenić wyżej kogoś, kto miał stanowić napęd Wisły na skrzydle, a grał totalny piach? Sobolewski - OK, wreszcie jakiś zalążek formy u Sobola. Issa Baa - grał bardzo dobrze do momentu, w którym Poloniści go pare razy pokiereszowali. Wtedy zupełnie zgasł, bał się wsadzić nogę, nie brał na siebie ciężaru gry, piłkę oddawał do najbliższego piłkarza i popełniał błędy, w tym jeden po którym poszła groźna kontra. Facet ma papiery na grę, ale jest po ciężkich urazach i widać, że to ciągle w nim siedzi. Musi się wziąć chłop w garść, bo inaczej to teraz co mecz ktoś go będzie kasował w taki chamski sposób, żeby nam wybić argumenty z ręki. Łobodziński - nie zagrał jakichś wielkich zawodów, ale mimo tej mizerii co graliśmy to Łobodziński był jedynym piłkarzem, który coś konstruował do przodu. Rwał się, nawet zwody mu wychodziły zarówno w lewo jak i w prawo (tak, dwa razy sprawdzałem). Dużo fauli na nim po których mieliśmy okazje i mimo tego, że dużo strat to też dużo wygranych pojedynków. Dośrodkowania średnie ale było ich trochę. Jak dla mnie Łobo zagrał fajnie i mi się podobał, bo jak na tą murawę i na to jak grała Wisła jako zespół to był wyróżniającą się postacią. A apropo holowania piłki, bo ktoś wspomniał, to jak on miał jej nie holować, jak mu się partnerzy do gry nie pokazywali? Małecki - nadal jeździec bez głowy, ma umiejętności ale po prostu przesadza. Jest tak samolubny, że się słabo robi. Dodatkowo w tym meczu nawet nie był tak widoczny jak w poprzednich. Paweł Brożek - jedna akcja w której mógł zdobyć gola, a poza tym to patrz Piotr Brożek. Boguski - było OK, parę dryblingów, strzałów, wprowadził trochę ożywienia. Raz mi się podobało jak świetnie sobie przepuścił piłkę i wyszedł na skrzydło, niestety dośrodkowanie już nie było takie dobre Kirm, Jirsak - nic nie pokazali przez ten krótki czas wartego uwagi. Nie byliśmy lepsi od Polonii, ale zwycięstwo cieszy. Dzięki Przyroś.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 04.04.2010 o godz. 01:49.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#332
|
Wasze zaślepienie na krytykowanie niektórych jest tak wielkie, że zaraz ktoś napisze że Pawełek zagrał do dupy dzisiaj i do rezerw z nim. ![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#333
|
|
Zgadzam sie z Dj-em, Lobo gral naprawde niezle dzisiaj. Szwankowalo wyczucie, w ktorym powinien byl oddac pilke po udanym dryblingu, ale to jest do poprawienia. Nie mozna ukrywac, ze to zupelnie inny gracz niz za Skorzy. Heniek potwierdza juz po kilku spotkaniach swoj najwiekszy atut, ze poszczegolni zawodnicy pod jego reka zaczynaja osiagac dobra forme. Nie poznaje Lobo, Diaza, Malecki tez duzo bardziej pozyteczny. Ba jak zwykle pokazal, ze przerasta ta lige pod wzgledem techniki, spokoju, opanowania. Za Brozka tez sie wezmie tylko trzeba dac mu czas.
Sam mecz to mordownia, ale nie mozna wiele wymagac przy takim boisku.
Ostatnio edytowane przez nesta : 04.04.2010 o godz. 02:57.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#334
|
|
WISŁA Skorży na wiosne w lidze - 2 porażki, 1 remis
WISŁA Kasperczaka w lidze - 3 wygrane, 0 porażek, 0 remisów MACIE JAKIEŚ PYTANIA Jeśli takie że nie widać stylu ani jakości... Owszem ale przez ostatni rok tego stylu było... tyle samo albo i mniej. Zadania Kaspra są jasne i czytelne : wygrana MP i późniejsza udana walka o LM. Jest na najlepszej drodze do tego, 3wygrana na 0 porazek i remisów. Kasperczak pracuje teraz tylko nad dokładnością podań i taktyką, to nie on przygotowywał ten zespół na czele z Issa Ba i Brożkiem, którzy wczoraj... obeszli obok meczu |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#335
|
|
wg mnie się nic nie zmieniło od czasów Skorży - Wisła gra na uda... albo się uda albo się nie uda; ostatnio wpada, tu klops bramkarza, tam dali Boguskiemu wejść na 5 metr i strzelić... a piłkarze sobie na boisku stoją jak stali, ruchu bez piłki wcale, na ligę to wystarcza
acha - jednak 2 rzeczy się zmieniły: - Łobodziński gra o pół klasy lepiej (ale czy to wielka sztuka jak jego poziom gry to nie było nawet dno? raczej pukał w dno od spodu) - pojawił się BA, który na nasze warunki jest/będzie świetnym rozgrywającym (jak dojdzie do pełnej formy fizycznej), którego Skorża nigdy nie miał tak jak ktoś już pisał - w ew pucharach jakiekolwiek zwycięstwa będą miłą niespodzianką a Lech... skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle (w sensie czemu nie są liderem), mają mecze świetne (takie, jakich Wisła nie zagrała od daaawna), ale też jak im wypadł Lewandowski, to grali piach z Odrą, tak więc z Lechem na dwoje babka |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#336
|
|
Przecież Łobo to synonim słowa 'strata'. I co z tego że jest aktywny i uczestniczy w naprawdę wielu akcjach skoro je koncertowo psuje. Przejdzie jednego to się podpala i próbuje przejść następnego. Rezultat = strata. Dobrze przyjmie,obróci się z piłką, zgubi rywala, to zamiast przykładowo ściąć do środka pójdzie do linii i dośrodkuje na pałę.
Czysto technicznie to on jest naprawdę dobry, tylko w parze z techniką kompletnie nie idzie boiskowa inteligencja, przez co on ZAWSZE podejmuje złe decyzje. A już szczególnie w polu karnym, tam to on się staje kompletnym boiskowym impotentem. Trzymać go na boisku to jak grać w 10... ![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#337
|
|
Z Łobodzińskim faktycznie niektórzy przesadzają - Messi to nie jest ale gra coraz lepiej i coraz więcej wnosi. Jeżeli będziemy obiektywnie oceniać go przez pryzmat całej drużyny to wypada całkiem nieźle. Jak juz wyżej padło - niektórzy zaraz napiszą że Pawełek dał d... w tym meczu. Trzeba ochłonąć. Cała drużyna gra tak sobie ale wydaje mi się, że coś jednak idzie do przodu. Mam nadzieję, że do meczu z Amiką jeszcze trochę odzyskamy ze skuteczności przede wszystkim. Sam nie potrafię się do końca zdecydować co myśleć o meczu Polonia -Wisła. Boisko tragiczne, nie da się na nim grać w piłkę. Dlatego taka a nie inna kopanina była. Widze na pewno jakąś ambicję u graczy. Porównując z meczem Amica-Legia - no właśnie, czy da się to porównać? Tam inne boisko, inna publiczność, inna motywacja, inny przeciwnik. Ciekawy jestem naszego meczu z Pyrami. Wbrew ogólnym medialnym zachwytom na Pyrami ja może jakiś nienormalny jestem ale wydaje mi się że Legia wcale gorsza jakoś specjalnie nie była - mieli parę okazji na bramkę ( lepszych niż Lech). Grę prowadził Lech ale czy to nie była kwestia taktyki, która w sumie mogła dać Legii 3 albo 1 punkt?
|
|
|
|
Banita
Od: 12.2009
Skąd: Wieliczka
Offline |
#338
|
|
Ale co z tego że go widać
Co do meczu to dla mnie wniósł do meczu tyle co Brożkowie. tyle z mojej strony. A szukanie na siłę obrony dla Wojtka mija się z celem.
Ostatnio edytowane przez wojtala88 : 04.04.2010 o godz. 09:05.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#339
|
|
Dzięki Przyroś !!
Łojtek Łobodziński, coraz lepiej. Nie jest to szał pał, ale i tak jest lepiej. Przede wszystkim cieszą mnie jego wygrane pojedynki 1vs1, chociaz wczoraj jak zrobił przysiad a potem sam założył sobie siatkę, to był żart dobry. Szkoda ze Łobo ma sił na 50 minut, ale przede wszystkim za Kasperczaka, przypominam sobie ze ten chłopak umiał wrzucać !! Junior Diaz jak dla mnie najlepszy mecz od niepamietnych czasów. No i chyba Henry mu powiedził, by juz nie robił wślizgów obiema nogami. Łobo "podaj mi piłke a pokażę Ci aut" juz nie pokazuje autów. Dobrze wróży ![]() mecz na arcycięzkim boisku z niewygodnym rywalem. Tylko jednym moge to skwitować...(w końcu..uff) Szczęscie sprzyja lepszym. Tyle. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#340
|
|
Bez jaj, za takie boisko w najwyzszej klasie rozgrywkowej powinien byc od razu walkower. Pomijam juz to, ze mecz to kopanina i w glownej mierze o zwyciestwie decyduje przypadek. Dobrze ze nikt nie dostal powaznej kontuzji, bo o taka tam nie bylo trudno.
Co do meczu, martwi Ba, ktory mial mnostwo glupich strat, typu podanie pod nogi przeciwnika. Cieszy Lobo, ktory wreszcie zaczyna jakos grac. Brozka na lawke na 2-3 mecze, albo najlepiej odstawic od skladu, niech odpocznie, nabierze swiezosci, bo jak widze co "gra" to plakac sie chce - najlepszy napastnik mistrza Polski.... |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#341
|
No ale jak Sobol będzie czyścił wszystko wokól niego, to moze byc dobrze. A Polonia przegrała dzięki Mierzejewskiemu. Tak Adrian, to Ty chciałes wygrać dzięki "Pawełkom" ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#342
|
|
Zwycięstwo cieszy, zwłaszcza odniesione w meczu na takiej murawie, jaka była choć była ona równa dla obu drużyn...martwi natomiast forma Pawła Brożka, a w zasadzie kompletny brak formy u niego...
Issa Ba zagrał gorzej niż w poprzednim meczu, myślę jednak, że było to spowodowane stanem murawy ![]()
Wisła i Śląsk na zawsze w sercu mym!!!
|
|
|
|
Member
Od: 12.2005
Offline |
#343
|
|
Krytykujecie Łobodzińskiego, bo go było widać, że coś na tym boisku robił, choć często psuł, ale przynajmniej próbował i rwał się do przodu. Za to Piotrka Brożka nie było widać wcale, więc nic nie psuł, niektórym to wystarczy... Nie bronię Łobodzińskiego, na wielki minus dla niego ta sytuacja kiedy miał piłkę na nodze przed bramką i nie strzelił, zupełnie niezrozumiałe dla mnie dlaczego odstawił nogę wtedy, a nawet nie próbował przepchnąć tej piłki... W każdym razie jest problem w tej drużynie, czuje się że mamy potencjał, który z jakiegoś powodu wykorzystujemy gdzieś w 20 procentach. Brak koncentracji, niedokładność, kiepskie przygotowanie fizyczne. Coś musi się stać, żeby ta drużyna dostała wiatru w skrzydła i uwierzyła w siebie, zaczęła cieszyć się piłką, a nie tak męczyć siebie i ludzi...
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#344
|
|
Ten mecz musi martwić. Wydawało się, że mimo wpadki w PP 2 zwycięstwa w lidze oznaczają wzrost formy Wiślaków.
Mecz z Polonio-dyskobolią pokazał, że za wcześnie na optymizm. W pierwszej połowie graliśmy bardzo źle, Czarne Koszule powinny były wygrywać bo miały kilka świetnych okazji. W drugiej połówce zagraliśmy znacznie lepiej, ale nadal były mankamenty w obronie. W ataku parę sytuacji, ale raził brak skuteczności. Piotr Brożek miał sytuację 200-procentową, takie trzeba wykorzystywać. Jedyne usprawiedliwienie to stan murawy w Warszawie - przypomina się błotko w Radzionkowie. Na takim klepisku trudno było grać w piłkę. Przeraża mnie forma Pawła Brożka - może niech Kasperczak da mu indywidualne treningi, ogra w Młodej Ekstraklasie. Powinien jeden mecz odpocząć od ligi, po prostu nie zasługuje w obecnej dyspozycji na miejsce w meczowej 18-tce. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#345
|
|
Ten mecz utwierdził mnie w przekonaniu że niestety ale przygotowania do rundy zostały całkowicie spartaczone, nie ma co mówić że odpalimy, że jeszcze troche świeżości łapniemy i będziemy prali każdego jak leci, powiedzmy sobie wprost, my w tej rundzie nie odpalimy. Jedyny atut jaki nam pozostał czyli indywidualne umiejętności zawodników przestaje być naszym atutem na takim klepisku jak wczoraj, brawa za walke i ambicje, szczęście tym razem się do nas uśmiechneło więc jest mimo wszystko fajnie. Oby tak do końca
![]() ![]() The Apostasy ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#346
|
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Offline |
#347
|
W takiej formie jak jestesmy to kazdy mecz bedzie ciezki, naszej gry do Lecha czy Leglej nawet nie ma co porownywac bo te dwie druzyny maja pomysl na gre- wiedza co maja grac, gdzie sie ustawic itp. Mozemy tylko miec nadzieje ze wciaz bedziemy miec kupe szczescia i dzieki indywidalnym li tylko umiejetnoscia wygramy majstra i co sie ruszy w przyszlym sezonie bo na poprawe gry tak szczerze w tej rundzie nie licze. Powód: byk
Ostatnio edytowane przez xiondz77 : 04.04.2010 o godz. 13:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#348
|
A co do Brożka to powiem więcej. On łącznie w dwóch ostatnich meczach nie był tyle przy piłce co Łobo z Polonią. Nie zrobił tylu dryblingów, nie wykonał tylu podań, nie uczestniczył w tylu akcjach a i tak zaliczył asystę i zdobył bramkę. Czyli zrobił to co Łobo przez calutki sezon. Kiedyś broniłem Wojtka, ale miarka się przebrała. Ten gość... hmm.. chciałem napisać że 'sprawia wrażenie', ale on nie sprawia wrażenia, on 'po prostu' nie ma zielonego pojęcia o co chodzi w grze w piłkę nożną. On umiejętności w nogach ma całkiem spore, co pokazał wczoraj kilkukrotnie ładnie kiwając kogoś, zastawiając się, walcząc. Ale konsekwencją i tak ZAWSZE jest strata, bądź brak jakiegokolwiek zagrożenia pod bramką rywala. To nie jest kwestia formy, on nawet mając umiejętności i formę Ronaldo miałby statystyki takie jak teraz. On nie ma problemów z formą, tylko z głową, z tą częścią odpowiedzialną za boiskową inteligencje i reakcje. On w 95% przypadków podejmuje złe decyzje, im bliżej bramki tym bardziej wydaje się spanikowany. Jedyne zagrania po których hipotetycznie może być jakieś zagrożenie pod bramką rywala jest wtedy gdy dostaje piłkę przy linii bocznej, wprost na dośrodkowanie. Gdy uaktywnia się zwykła reakcja pawłowa, a na myślenie nie ma czasu. Dlatego wolę mniej widocznych i mniej rwających, a nawet być może mniej potrafiących czysto technicznie Brożka i Kirma. ![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#349
|
|
Dobra, już nie jarajcie się tak tym Lechem. Tydzień temu byliście skłonni mówić, że już się w walce o mistrza nie liczą, a dziś, gdy my zagraliśmy podobnie jak oni tydzień temu, okazują się być zespołem dla nas nieosiągalnym. Za tydzień może się to znowu odwrócić. Spokojnie...
![]()
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas, Że na drzewach zamiast liści Będą wisieć komuniści! UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY! |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6
Offline |
#350
|
|
Ten mecz pokazał gwiazdorów Wisły, drużyny mającej cały czas szanse na mistrzostwo ligi, którzy nie potrafią zdobyć sami choćby jednej bramki, byle czym i gdyby nie kępa trawy tej bramki by nie zdobyli.
A to tym megafartownym zdarzeniu (bo Piątek nie podawał w światło i gdyby nie odbicie od lewej strony nogi Przyrowskiego piłka by do bramki nie wpadła, a wpadł tuz przy słupku) ci herosi podbiegli do kibiców i fetowali zwycięstwo jak ManU w 1998 roku po zwycięskim finale LM w Barcelonie. A co do Lecha, to gra piłkę z innej planety. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#351
|
|
Ja bym za to cos ma Polonia w Warszawie taka kare im wrypał zeby sie Wojciechowski nie wyplacil,bo to skandal zeby grac na takim pastwisku.
Niestety ale gra Pawla Brozka to jest rozpacz ,az zal mi go ogladac,szkoda ze to sie tak potoczylo ,kontuzja potem granie na siłe ,licze gdzies tam ze kiedys wroci do strzelania bramek ale to juz chyba nie w tej rundzie. Lobodzinski naprawde przeszedl metammorfoze ,dobrze umie sie zastawic ,czasem cos "szarpnie" w miare dobrze dosrodkuje ,jakby inny zawodnik niz ten Lobo za Skorzy. Limit szczescia chyba wykorzystany,wiec teraz wiecej pracy nad wykanczaniem akcji ,bo mogl byc remis ,AMika by odrobila i juz bysmy ich mieli na plecach. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#352
|
|
Nie żebym się czepiał, ale ManU wygrało LM w 1999 r.
![]() Z innej planety to gra Barcelona albo Real Madryt. Lech gra dobrze, stwarza sytuacje i je wykorzystuje. Ma potencjał, ale mówienie, że gra z innej planety to lekka przesada. ![]() Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten,
Ten boski Krakowski nasz TS. I w każdej chwili czy dobrej czy złej, Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#353
|
Ten element w zasadzie nie istnieje - tak zresztą jak prostopadłe podanie od wybiegającego napastnika(Ba się chyba raz udało na jakieś 4 godziny gry) - Zamiast tego niestety dalej króluje dzida na Brożka, który mimo iż stoi tyłem do bramki , to zazwyczaj ma na plecach 2 obrońców.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 04.04.2010 o godz. 16:30.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#354
|
|
Mecz słaby i to każdy widział, co do gry to my póki co słabo gramy jak mamy równą murawę a co dopiero na takim pastwisku (choć pewnie nie jedno pastwisko lepiej wygląda). Cudów się nie spodziewałem i ich nie ma, do końca sezonu musimy ciułać jakoś te punkty i mieć nadzieję że po sezonie coś się zmieni.
Co do Łobo to jak ktoś powiedział problem jest taki że z tych akcji nic specjalnie nie wynikło, brakuje mu odpowiedniego podjęcia decyzji i w odpowiednim momencie. Paweł Brożek też sobie powinien odpocząć i nie mówię tego złośliwie ale ani drużyna nie ma korzyści a i on sam sprawia wrażenie jakby się męczył na boisku. I jeszcze jedno, tak obserwuje nasze spotkania i może tylko ja tego nie widzę ale czy my w ogóle oddajemy strzały z dystansu? |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski
Offline |
#355
|
|
|
Cytat:
Cytat:
![]() by weszło.com ![]()
Piggy oddaj hajs
|
||
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#356
|
|
ale dla gości, ktorego druzyna nie istnieje a zastapilo ja dysko polo grajace na poziomie juniorow Wisly z 2002 roku Amica gra piłke z innej planety, a Robert L. jest Bogiem :]
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#357
|
Z tym, że na poziomie takiej Polonii Warszawa "Łobo" to może być atut - jeżeli tylko będzie pokazywał się do gry, robił przewagę, ściągał na siebie obrońców. Taka liga.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 04.04.2010 o godz. 22:43.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6
Offline |
#358
|
Polonię JW zlikwidował w zeszłym roku, kupił Groclin i zmienił nazwę. Nikogo o zdanie nie pytał. Jest szansa - na co liczę - że Groclin spadnie, JW z TW Olinem odejdą, reaktywujemy Polonię i będziemy obchodzić 100lecie w IV lidze. Oby. Amica czy Lech, organizacyjnie, piłkarsko, kibicowsko...pod każdym względem to inna planeta. Groclin był blisko nich i gdyby Drzymała to poprowadził dalej tyle że w dużym mieście to walczyliby dzisiaj z Lechem o mistrzostwo. Barca to inna galaktyka a Lech jest poza zasięgiem każdej drużyny w tej żałosnej lidze w tym momencie a wydaje mi sie, że gra z meczu na mecz lepiej. Widziałem sparing Lecha z Crvena Zvezda przed rundą i byli już wtedy jak zaciśnięta pięść. |
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#359
|
![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#360
|
Lech jest drugi i ma 4 punkty starty do Wisły. Dodatkowo, śmieszą mnie te zachwyty jak i pomruki wystawiane na podstawie jednego meczu. Fakt Wisła z Polonią zagrała piach, a Lech zagrał świetny mecz z Legią. Za to ostatni mecz Lecha, jaki widziałem, przeciwko Jagielonii Lech powinien przegrać, bo zupełnie nic nie grał. Dosłownie to samo co Wisła w meczu z Polonią tylko na lepszej murawie. Wiadomo, że forma zespołu z ostatniego meczu ma jakieś znaczenie, ale pisanie o Lechu jako zespole przewyższającym wszystkie inne w ekstraklasie jest śmieszne. Jakby miał z 5-10 punktów przewagi nad naszym zespołem byłbym skłonny przyznać Ci rację Nie zmienia to faktu, że chciałbym aby Wisła poprawiła styl w jakim gra, bo smutno się ogląda taką grę momentami. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|