AZS_Lublin napisał(a):

|
Ktos wyzej napisał: nie wchodzi sie II razy do tej samej rzeki. Szacunek panu Heniowi za 1/8 p.UEFA ale wystarczy spojrzec na sklady, kto wtedy grał a kto teraz? Tylko na bramce mamy remis, bo Igues mniej wiecej rowna sie pozmiomem z Pawelkiem. Zurawski, Kosowski, Uche- Kasperczak natrafił na ich eksplozję formy i tyle.
|
mhm
a może tę eksplozję spowodował?
Wszyscy ci piłkarze wydaje się z dzisiejszej perspektywy, że byli gwiazdami i dlatego z tamtą drużyną łatwo było odnieść sukces. A to raczej było tak, że oni na status gwiazd(ek) zapracowali sobie tamtymi meczami właśnie. Któż to wcześniej był Uche na przykład? Jakiś grajek plątający się po rezerwie jak nie przymierzając Brasilia... Żurawski też długo zawodził...
Mnie to tylko Kosy z tamtego składu szkoda. I to nie tyle za umiejętności ile za charakter i za to, że był prawdziwym liderem i potrafił zmotywować innych. On jest stworzony żeby grać z lepszymi od siebie.
I przy okazji udowodnił, że można wejść dwa razy do tej samej rzeki i dać sobie radę całkiem nieźle. Czego i Heniowi życzę....