
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#841
|
Ale jedną rzecz już zrobił mądrą - cofnął Diaza do obrony. Myślę, że jeśli w ogóle ten gracz ma pojawiać się na boisku, to tylko tam. Jedno istotną rzecz ten mecz pokazał - zawodnicy w poprzednich spotkaniach nie grali przeciwko Maćkowi, jak sugerowali niektórzy na forum.
Ostatnio edytowane przez willow : 18.03.2010 o godz. 09:44.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Skąd: Gdańsk
Offline |
#842
|
Wizje Kasperczaka juz bylo widac w tym meczu, w koncu byla gra po ziemi i proba gry kombinacyjnej a to ze zdarzaly sie dlugie loby do przodu to przeciez widac ze nawyki z Macka ktory bardzo kochal swoja taktyke z gra na wysokiego napastnika . Jesli Wisla strzelilaby gola to bylaby tylko i wylacznie zasluga Kasperczaka, a o Macku mozna by powiedziec tylko tyle ze za pozno sie go wywalilo, szkoda ze sam nie odszedl po levadii czego bylem zwolennikiem. To jest Cud jak wygladaja nasi pilkarze kondycyjnie ale chyba wiekszym jest to jak z nas idiotow robi Lobodzinski pokazujac swoje komiczne umiejetnosci, pobierajac przy tym za ogladanie ich 500 tys rocznie... ![]()
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#843
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Skąd: Gdańsk
Offline |
#844
|
|
Widzisz kask, ja widziałem postęp i pewne elementy które za Macka poprostu nie istnialy, czy ja mowie ze mecz byl dobry ? Byl slaby w wykonaniu Wisly, ale co mial wiecej zrobic Kasperczak po jednym dniu z druzyna ? Poustawial troszke i kazal grac pilka i naprawde to bylo widac, druga polowa pokazala ze zawodnicy niemaja juz sily biegac i tu ja sie pytam kto jest za to odpowiedzialny ? Zawodnicy ? Czy trenerzy ktorzy zrobili z nich kaleki ?
![]()
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#845
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Skąd: Gdańsk
Offline |
#846
|
|
Zgadza sie kask, sam sie dziwie ze Cupial na pensje zawodnikow jeszcze nie wszedl ...
![]()
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#847
|
|
To jest nasza największa bolączka. Kaperczak ich poustawia, zresztą na to liczyłem i byłem tego pewny. Niemniej z tym,że są tragicznie,ba skandalicznie przygotowani do rundy niestety nic nie da się zrobić. Kaperczak musi się nad tym nagłowić nie mało, ale prawda jest taka,że w zasadzie nic się z tym nie da zrobić. Taki to jest koszt zatrudniania gości wątpliwej jakości. Tanio a drogo,jakież to oczywiste.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#848
|
|
Z gry nie mozna byc zadowolonym, z braku strzelonej bramki rowniez, ale przynajmniej w odroznieniu do wczesniejszych spotkan, Wisle dalo sie ogladac! Widac zmienione ustawienie, inne poruszanie sie zawodnikow, troche plynniejsze akcje, juz jakas zdolnosc utrzymania sie przy pilce. Wiele w tej rundzie Kasperczak nie zmieni, bo raz, ze malo czasu, a dwa, ze ma zepsol przygotowany przez kogos innego. Ale widac, ze z tej maki moze byc chleb tylko trzeba dac mu spokojnie popracowac.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#849
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#850
|
|
Zapomnial wol jak cieleciem byl. Ten mecz wogole nie roznil sie stylem gry od niektorych meczow z poprzedniej rundy. Braklo moim zdaniem tutaj spokoju, pewnosci siebie oraz swoistej arogancji na polowie przeciwnika, a bysmy ten mecz wygrali bo Lechia tak naprawde wogole nie zagrozila bramce Pawelka. Kondycyjnie za to jest niestety coraz gorzej... Moze chlopaki nie maja czasu na regeneracje po meczach?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#851
|
![]() Mecz dobry nie był ale nakaz grania jak najdłużej piłką był aż nadto widoczny.Co prawda dawało to tylko większą przewagę w utrzymaniu się przy piłce, no ale żeby były tego inne plusy, pewnie będziemy musieli poczekać przynajmniej z miesiąc ,bądź w ogóle się nie doczekamy ![]() ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Skąd: Gdańsk
Offline |
#852
|
|
Dobrze ze zmiana trenera nastapila teraz, jest czas na odbudowanie druzyny, Cupial otworzy sejf w lecie i sypnie kiesa na transfery wole wierzyc w to niz w to ze Amica idzie na majstra
![]()
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#853
|
|
Kasperczak wczoraj po meczu powiedział ,że słaba gra Wisły to przede wszystkim efekt kontuzji w okresie przygotowawczym,tylko dziwne jest to ,że najgorszym piłkarzem meczu był Kirm ,ktory zadnych urazow ani kontuzji nie mial.Nie wiem czy ktos wie co sie tak naprawde dzieje z ta druzyna
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#854
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Offline |
#855
|
|
Nie czesto wypowiadam sie na tym forum, ale mam kilka przemyslen apropos meczu i gry naszych pilkarzy.
Nie wiem czy tez macie takie odczucie: wydaje mi sie jakby nasi stracili calkowicie "Power" w nogach , nawet z koordynacja jest cos nie tak( jak czasem patrze na gre Sobola wydaje mi sie jakby stawal czasem nie na te noge co powinien przy probie odebrania, wybicia pilki, co nie zmienia faktu ze byl jednym z lepszych naszych pilkarzy na boisku). Jest jakos tak jakby zapomnieli jak sie gra w pilke , jak sie ustawiac , nie ma ruchu bez pilki . Nie wiedza po prostu co maja grac ,brak takiego automatyzmu. Druga sprawa jest fakt ze moim zdaniem z Maczynskiego beda "ludzie" i chcialbym zeby na ligowke z Lechia wyszedl w 11. Przez naszego "grajka" Lobo strace niedlugo telewizor bo kilka razy mialem juz zamiar po jego zagraniach umiescic w nim moja butelke po piwie- to co on wyprawia to sie po prostu nie miesci w pale. On nie ma nic(przyspieszenia,sprintu,podania,strzalu ,dryblingu,nawet pomyslu na gre) ,byla taka sytuacja w gdzie przechwycilismy pilke i az sie prosilo popedzic z nia 40m , a on probuje genialnego podania ktore oczywiscie trafia do przeciwnika.Dosyc!!!, niech sobie gdzies idzie (co nie latwe z jego kontraktem) albo niech po prostu zmieni zawod co dla wszystkich kibicow naszej "kopanej" byloby lepsze. Diaz na obrone moim zdaniem strzal w 10, na skrzydlach powinni grac Kirm i Malecki, no i niestety Pietia na lawe. W ataku sam niewiem kto cos gra bo 5,6 kontaktow w meczu napastnika to zadny wykladnik. Boguski,Sobol,P.Brozek, i jeszcze kilku sa cieniami tych zawodnikow ktorych pamietam z chociazby z poprzedniej rundy. Jest jeden wniosek -okres przygotowawczy zostal "przespany" widac ze pilkarze chca ale nie maja z czego i niewiedza jak. Obym sie mylil ale ten marazm potrwa jeszcze kilka tygodni(krore nas beda kosztowac mistrzostwo) chyba ze zdarzy sie CUD czego Nam i Kasperczakowi zycze. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Offline |
#856
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów
Offline |
#857
|
|
W Gdańsku w roli trenera Wisły zadebiutował nowy-dawny Henryk Kasperczak, ale w ciągu dwóch dni pracy z drużyną mistrza Polski nie odmienił jej wiosennego oblicza. Był to czwarty mecz w tym roku(a w zasadzie piąty licząc sparing z Zagłębiem) w którym "Biała Gwiazda" nie zdobyła gola. W rewanżu będziemy jednak faworytem. Zanim do niego dojdzie, obie jedenastki zmierzą się w sobotę w Krakowie w meczu ligowym. Czyli czekają nas dwa mecze na Hutniku z tym samym zespołem. Zobaczymy jak w tym rzecz można dwumeczu w przeciągu paru dni wypadną nasi piłkarze. Fajnie było by te mecze wygrać i pokazać Lechii , że jeszcze długo nie będą mogli się z nami równać. Wierze w to bo akurat ten przeciwnik nam leży. Nie liczę tutaj akurat już wczorajszego meczu , zresztą i tak to my prowadziliśmy grę i przy lepszej skuteczności w dwóch dobrych okazjach powinniśmy rozstrzygnąć losy tego spotkania na swoją korzyść.Ale wróćmy do meczu :Inauguracyjny mecz mistrzów Polski pod wodzą trenera Henryka Kasperczaka, który w poniedziałek przejął drużynę, nie zakończył się pierwszym na wiosnę zwycięstwem naszych kopaczy ani strzeleniem przez nich pierwszego w tym roku gola. Do przerwy gra toczyła się pod zdecydowane dyktando Wisły, bez większych przeszkód ze strony Lechii rozgrywaliśmy piłkę na połowie gospodarzy, a w ofensywne akcje zaangażowanych było zdecydowanie więcej piłkarzy niż w analogiczne zagrania gospodarzy. Z tej przewagi niewiele jednak wynikało, a najlepsze sytuacje stworzyliśmy po stratach piłki gdańskiego zespołu. W 28. minucie Georgi Christow odebrał piłkę Łukaszowi Surmie i w polu karnym Lechii doszło do niesamowitego zamieszania. Wiślacy oddali pięć strzałów z rzędu i tylko heroicznej postawie Pawła Kapsy i Sergejsa Kożansa, blokujących najgroźniejsze strzały Piotra i Pawła Brożków, gospodarze mogą zawdzięczać, że nie stracili gola. Nie licząc tu także pudła w początkowej fazie meczu , gdzie nasz nowy napastnik mógł lepiej uderzyć w piłkę , a ta kto poleciała wysoko nad bramką. Szkoda również tej drugiej okazji sprzed końca pierwszej połowy. Zauważyłem ostatnio , że Paweł często próbuje dogrywać do zawodników niż decydować się na strzał. Kiedyś to inaczej u niego wyglądało. W drugiej połowie tempo zdecydowanie spadło i na boisku nie działo się nic godnego uwagi. Jedynie w doliczonym czasie gry piłkarze Lechii po tym wolnym pośrednim mogli nam nieco napędzić strachu. Także na plus dla naszych dodałbym to , że nie pozwolili Lechii na oddanie nawet strzału. Jakby nie błąd sędziego do nie uderzali by ani razu na nasza bramkę. Oceniam to spotkanie jako nasze najlepsze w tym roku ale znów niestety bez tego potrzebnego nam błysku.
Ostatnio edytowane przez szczepanwislak : 18.03.2010 o godz. 17:15.
![]()
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#858
|
Kondycyjnie to my jestemy w dupie i to bardzo ciemnej. tempo akcji to zero,ruszaja sie jak wozy z węglem ,naprawde tragedia. Jesli ten wloski nieudacznik odpowiada za to ,i wczejsniej za najgorzy sezon Banika gdzie tez ich przygotowywal do sezony ..to bedzie krucho/ ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#859
|
|
Terrizotti - Most wanted
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów
Offline |
#860
|
|
Ale na szczęście Paolo Terziottiego w naszej drużynie już nie ma
![]()
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#861
|
|
Jeszcze jest, ale to szczegół
![]() ![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Forumowiczka z jadem. Nietrującym.
Od: 10.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#862
|
|
Gdzie Ibutt?
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Offline |
#863
|
|
Podobno do 31 marca jeszcze jest.
Ale efekty jego pracy nie znikną razem z jego odejściem... ![]()
the end
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#864
|
|
Sorry można jakieś źródło tej informacji o 31 marca ?
Najpierw miał być zwolniony jeszcze za Skorży. Później oficjalna w dniu zatrudnienia Kaspra poinformowała, że odchodzi. A tu się okazuje, że nadal jest. Co on niezatapialny ?
Ostatnio edytowane przez tofik : 18.03.2010 o godz. 22:06.
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#865
|
|
Ma zagwarantowany termin wypowiedzenia, czyż nie?
![]() ![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#866
|
|
SŁuchanie/czytanie ze zrozumieniem się kłania. Było powiedziane, że z końcem miesiąca upływa mu kontrakt, jako, że miał terminowy, i że nie przedłużą.
|
|
|
|
Forumowiczka z jadem. Nietrującym.
Od: 10.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#867
|
|
Nie pracuje
![]() A tak ogólnie to dość "bawi mnie" wiara w to, że to on jest/był źródłem całego zła Przydałoby się wiedzieć za co odpowiadał, co robił i z kim pracował ... ale ok - jest beznadziejnie, więc jak pojawia się opcja trzymania wersji, że "będzie lepiej" to pozory warto zachowywać ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#868
|
|
Trzeba rzucić kogoś na pożarcie. Ot taka nasza forumowa specyfika.
Zawsze odpowiedzialni byli: Włoch, Skorża, Łobodziński, Zieńczuk, Jirsak i Pawełek. Najlepszy był ktoś, kto kiedyś napisał: "Jirsak jak zwykle niewidoczny", i to by się zgadzało, bo w tamtym meczu nie grał ![]() ![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#869
|
|
Jesteście zabawni jeśli nie wierzycie że te całe niepowodzenie to były przez Włocha ledwo odszedł a już proszę nie dość że Mały i Ba gotrowi na sobotę to jeszcze Guła i Singlar wracaja do ćwiczeń z piłką
![]() |
|
|
|
Forumowiczka z jadem. Nietrującym.
Od: 10.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#870
|
|
No baaa! Istne cuda!
On po prostu był takim człowiekiem - pożeraczem mocy! Są tacy ludzie, pochłaniają energię. To na pewno to ! ![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|