Problem Kasperczaka polegał na tym ,że nie potrafił uchronić drużyny przed rutyną. Zawodnicy ,którzy pomiatali w lidze każdym poza Legią Warszawa w pucharach w rywalizacji ze słabszymi zawodzili (Valerenga, Dynamo , Anderlecht Bruksela ,który był teoretycznie do klepnięcia). Kasperczak po rundzie jesiennej 2004 chciał zostać i coś zmieniać ale nie chciał się też zgodzić na osłabianie drużyny. Szymkowiak wtedy stwierdził ,że jakby Kasperczak został on by też został bo takim autorytetem był ten szkoleniowiec dla niego. Pamiętajmy ,że wtedy była też liga na lepszym poziomie. Weźmy chociażby tę znienawidzoną Legię. Legia 2002 roku i ta dzisiaj to niebo a ziemia. Z Wisłą jest podobnie. Do tego dochodził zawsze groźny Groclin.
Ostatnia rozmowa meczowa Kasperczaka - Puchar ze Szczakową... grudzień 2004
http://www.youtube.com/watch?v=t-Uop9Y1JZs