
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#421
|
|
To przypomnij sobie jego dwie doskonałe okazje w pierwszej połowie...
![]() ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#422
|
|
Cytat:
Mam nadzieję że nic poważnego Mariuszowi się nie stało. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#423
|
|
Myślę że niektórzy powinni ochłonąć, ci którzy obwieszczali łatwe zwycięstwo Wisły. Nie panikujcie, teraz są kolejne mecze a mistrzostwo zdobywa się z teoretycznie słabszymi. Trzeba wygrać z Piastem!
Lech jest podobnie silny piłkarsko jak Wisła i mecz był na remis. Pechowo przegraliśmy o powinniśmy zremisować. Lech może słabiej zagrać z Arką ale nie z nami. Teraz dopiero można docenić remis Legii z Piastem.... Nic, trzeba walczyć dalej i nie dzielić skóry na niedźwiedziu, jak to co poniektórzy "mądrzejsi" przed tym meczem już zrobili! ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#424
|
|
Nie ma się co srać... Mecz typowo na remis, ale lech wcisnął jedną bramkę i wygrał... Jak się marnuje tyle sytuacji to ciężko liczyć na punkty... Mamy 7 pkt przewagi nad Legią i 8 nad Lechem to jest bardzo dużo... Trzeba grać swoje i tyle lech nie wygra wszystkiego do końca... Ruchu i Polonii nie licze bo te zespoły odpadną już niedlugo, więc bez paniki.. Wróci Boguski, Garguła i nie będzie mocnych na Wisełkę... Porażka musiała przyjść i przyszła - wolę porażke z lechem we wronkach niż u siebie z polonia warszawa czy z innymi cracoviami czy arkami gdynia,...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#425
|
Bez obrazy ale z taką znajomością tematu nie powinieneś Chłopie udzielać się w temacie. No chyba, że chodzi o statystykę i nabijanie postów - to przepraszam :/ |
|
|
|
Bene meritus
Od: 11.2004
Skąd: SP, Alkoholand (36)
Offline |
#426
|
|
Podsumowanie może być tylko jedno - to nie Lech był mocny tylko Wisła słaba.
A Buricia to kucheneczki powinny po łapkach całować. ![]()
" Tempora mutantur et nos mutamur in illis" - Owidiusz
![]() ![]() KUKURYKU SQUAD '09 (vel Stary Port Squad) |
|
|
|
Member
Od: 05.2009
Offline |
#427
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#428
|
|
Mecz był dość wyrównany, ale Lech bardziej walczył, więc zasłużył na zwycięstwo.
Oby Garguła szybko wrócił do dobrej formy bo na pałętającego się po boisku Jirsaka nie da się patrzeć. Diaz niestety pokazał, że nie jest w stanie grać za dwóch. Zdrowy Boguski też by się przydał by posadzić na ławie Kirma. Taktycznie gra wyglądała dobrze poza środkiem pomocy gdzie pan "ktokolwiek widział ktokolwiek wie" nie potrafił współpracować z kolegami i nie pomagał ani w rozgrywaniu, ani w odbiorze. Lech sprawiał wrażenie zespołu grającego z większym zaangażowaniem, ale to raczej nic dziwnego, bo Wisła wypuściła na boisko większą ilość "miękkich" piłkarzy (Ćwielong, Kirm, Jirsak, a w Lechu tylko Stilić). |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#429
|
|
Troszkę konstruktywnej krytyki Panowie . 1 porażka ok wyjazd , trudny teren , rywal zmobilizowany.
Zgadzam się że takie mecze są adekwatne do ewentualnej gry w Pucharach Europejskich. Niestety nasi piłkarze cała liga dobija do coraz niższego poziomu. taki Brożek z Małeckim do pięt nie dorastają parze ... Franek - Żuraw do pięt. Jeśli nawet uda się zdobyć mistrza Polski to postępu nie widać w tym teamie trudny teren , drużyna dająca z siebie wszystko i jesteśmy bezbronni jak dzieci. Prawda jest taka że ta drużyna nie ma mentalności grania o wszystko , mentalności walki do ostatnich sekund co ce..... drużyny chcące coś osiągnąć na wyższym poziomie niż Polska Liga .... Cóż smutny to obrazek ale Wisła też w pełni odaje słabość Polskiej Piłki Nożnej. Trzeba się pogodzic że niestety jest jak jest tu ....
Ostatnio edytowane przez Borinho : 18.10.2009 o godz. 18:24.
![]()
Borinho
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#430
|
|
Piotrek Brożek może jednak nie zasługuje na reprezentacje
Kirm nie ma co w Wiśle robić. Łobo: patrz wyżej. Ten brak skuteczności jest wyjątkowy w Wiśle. :/ Najlepszy Pepe musiał zejść. PS: Brawo sędziowie . |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#431
|
|
Jeszcze tego nie zauważyłeś? Trener jest fajny kiedy jest sukces. Swoją drogą ciekaw co nam powie o tej całej sytuacji w której wdał się w pyskówkę z arbitrem technicznym. W przerwie słychać było tylko "za co?!"
Zabrakło skuteczności, trochę szczęścia i zimnej krwi. Odnośnie Diaza,to już chyba lepiej postawić na Cantoro, jego kółeczka, przytrzymywanie piłki i zwalnianie tempa mniej mnie irytuje niż to ciągłe zatrzymywanie się z piłką, ściąganie sobie rywala na plecy i wymuszanie faulu bądź po prostu zwykłe przewracanie się. Diaz jest graczem całkowicie BEZPRODUKTYWNYM. EDIT: ale zaraz, z średniakami też trzeba umieć wygrywać żeby móc w tych europejskich pucharach wystąpić. Jestem za tym aby dać Skorży szansę poprowadzenia Wisły w europejskich pucharach na skończonym już stadionie ![]() Ostatnią.
Ostatnio edytowane przez Mario Nh : 18.10.2009 o godz. 18:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#432
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Okolice Krakowa
Offline |
#433
|
|
Taka prawda ze praktycznie lepszego trenera niż Skorża niema w Polsce :(
No niestety porażka boli ale było kilka sytuacji gdzie sędzia zawalił ze swoimi decyzjami ale i brożek mógł strzelić przynajmniej 2 bramki, małecki najlepsza skuteczność w tym meczu. Szkoda jednak, że Leszczak nie wszedł bo moze to on powinien dostac kilka szans na gre zamiast brożka i zeby sie ogrywał a gwiazdor brożek niech ochłonie i zejdzie na ziemie. ![]()
Zawsze Wierni i Oddani - WISŁY KRAKÓW chuligani !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Skąd: Myślenice
Offline |
#434
|
|
A tak przy okazji to w najbliższym okienku transferowym, chyba ostatnią pozycją na którą przydałoby się kupić zawodnika jest bramka. Bo Pawełek jak na razie to chyba najlepszy zawodnik w naszym zespole.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#435
|
|
No coz, Wisla Macieja Skorzy jest znana z tego, ze najbardziej prestizowe mecze wygrywa seryjnie, szczegolnie te na wyjazdach i dzis ta tradycja zostala podtrzymana
Po stracie bramki najbardziej zabraklo lidera, kogos kto moglby wejsc z lawki i pociagnac ta gre. Zamiast tego wszedl Lobo, ktory w pierwszej akcji potknal sie na pilce, a w drugiej wyekspedjowal ja na aut, dajac tym samym huczny sygnal do ataku. Mam zal do Skorzy, ze nie zaryzykowal jak Zielinski w Lechu i nie dal szansy Leszczakowi, tym bardziej ze Brozek po raz kolejny gral taka kiche, ze w najgorszym razie nic bysmy na tym nie stracili, a co najwyzej zyskali. Podsumowujac, w 100 % zgadzam sie z Arked. Nasza skutecznosc z przodu jest zalosna i juz taka wizytowka jest, ze aby Wisla strzelila jednego gola, potrzebuje do tego niezliczonej ilosci sytuacji, a najlepiej jeszcze grubego bledu rywala jesli gramy z zespolem cokolwiek umiejacym. To wlasnie to nas zabilo z Levadia, a nie zaden blad Jopa, czy nieistotna szmata Pawelka w rewanzu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Offline |
#436
|
No właśnie włączyłem fifkę , pykłem Lecha 2 -0 jesteś zadowolony ? Heh na mecze śmiga zacznij może Ty się pokazywać . ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#437
|
|
Tym razem nie udało się jakimś cudem zdobyć punktów, nadal jednak mamy uciułaną przewagę punktową nad resztą i może uda się ją dociągnąć do końca rundy. Jeszcze możemy stracić z Legią, choć z nimi jest szansa na remis lub wygraną, nie tak jak z Lechem, z którym Wisła Skorży od 2 sezenów nigdy nie wygrała i już raczej nie wygra. Traktowałem ten mecz, jak obraz tego co nas może czekać w pucharach. Niestety wyszło, że to samo co w tym roku, jeśli nie nastąpi jakiś cud nad Wisłą.
Oceniając piłkarzy w tym meczu, można wyciągnąć jeden i ten sam wniosek co zawsze. Gra Wisły jest obliczona na strzelenie jednej bramki, na którą musi się złożyć kilkadziesiąt sytuacji bramkowych. Jeśli nie padnie ta przypadkowa bramka a Wisła dostanie bramkę, to już nie ma szans na podniesienie się. Zresztą Skorża wpuszczając Łobodzińskiego a potem chcąc wprowadzić Cantoro, sam poddaje się bez walki. Brożek i Kirm nie powinni grać w 1 składzie, gdyż nie prezentują żadnego poziomu gry a nie tylko jakiegokolwiek. Szkoda, że jesteśmy ich zakładnikami, bo przecież nikt nie życzy im kontuzji aby taki Leszczak choćby zagrał w meczu na zasadach takiej konieczności jak dziś Cebanu, który akurat zastąpił najlepszego w tym meczu Pawełka a nie najgorszego, jakim jest Paweł Brożek w obecnej formie i zaangażowaniu w grę. No i ten bojaźliwy Jirsak. Co byśmy tu nie opowiadali, to przegraliśmy dziś nie punkty tylko, ale troszkę więcej i nie chodzi tu o prestiż, ale o szansę na sukces w przyszłych pucharach, która po takim meczu, wydaje się być identyczna , jak ta już była. W Wiśle wszystko bez zmian. W obecnym gronie, prochu już nie wymyślimy.
Ostatnio edytowane przez kot : 18.10.2009 o godz. 18:32.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#438
|
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#439
|
|
Liczyłem na to, że Brożkowi choć trochę bedzie sie chcialo biegac...
biegał od niechcenia, Lewandowski może jest ciotą, ale przynajmniej więcej sie starał, zadziornie walczyl z obrońcami, było go pełno, a Brozio człapał, człapał i człapał jak to juz nas przyzwyczail w tym sezonie, co do środka, którego nie było :] co do gry Irsaka to Markus dobrze podsumował jego gre w pierwszej polowie, w drugiej ciut gorzej Diaz strasznie duzo niedokladnych podan, szkoda, że Sobol nie może grać Kirm rowniez słabiutko, juz duzo lepiej Cwielong, Alvarez na plus Najgorsi: Brożek, Diaz, Irsak, Kirm, AHA no i Łobo :] gra tego goscia nadaje sie do programu: "nie do wiary". zaloze sie ze kazdy chłopak z mlodej ekstraklasay zagralby lepiej Najlepsi: Pawełek, Alvarez inaczej być nie może Powód: Łobo
Ostatnio edytowane przez lucekj : 18.10.2009 o godz. 18:38.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: R22
Offline |
#440
|
|
Nie rozumiem, jak mozna juz krytkowac, ze druzyna przegrala mecz ligowy.
A kto z Was nie wzialby takiego bilansu po 10 kolejkach 8-1-1.. A jak druzyna bedzie przegrywac raz na 10 kolejek to mysle, ze konca swiata nie bedzie, bo po prostu to w pilce sie zdarza. Po prostu dzis ja nie chcialbym byc w skorze Lecha, bo oni dzis przegrywajac przekresliliby caly sezon. My mielismy swoje sytuacje, oni swoje, a ze sedzia tak dzis gwizdal, ze nam karnego nie gwizdnal, to juz nie nalezy miec pretensji do zawodnikow ani trenera. Szczerze jednak to zawiodl dzis troche Diaz, Kirm i Pawel Brozek. Malemu tez nie dali pograc a w drugiej polowie i byl duzo mniej widoczny niz w pierwszej. Trzeba sie podniesc i wygrac kolejne mecze do konca tej rundy. W koncu jestesmy liderem i rzadimy ta liga!!
Ostatnio edytowane przez canarinhos : 18.10.2009 o godz. 18:33.
![]()
" W sercu moim WISŁA i na dobre i na złe"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2003
Offline |
#441
|
to co powiedziec o naszej gwiazdce Pawle "Fulham" Brożku ? po dzisiejszym meczu, frajersko przegranym i oddanym bez wali Brozek,Kirm na ławe a Łobodzinski do mlodej ekstraklasy do konca sezonu...
Ostatnio edytowane przez seba : 18.10.2009 o godz. 19:33.
![]()
LECHIA GDAŃSK
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#442
|
|
Wiosną wrócą Boguski, Garguła i będzie lepiej.
Umówmy się że Jirsak nie jest zawodnikiem, który pociągnie środek Wisły do zwycięztwa w takich meczach. Umówmy się że Małecki nie jest przynajmniej jeszcze zawodnikiem na którym można w całości oprzeć siłę ofensywną. Spokojnie. Wierzę w naszych ale potrzeba nam jeszcze 2 dobrych, trafionych wzmocnien w zimie. PS. Jak dla mnie jedynym jasnym punktem meczu był ALVAREZ. Zdecydowanie wygrał rywalizację na tej pozycji z Kikutem. Reszta zawodników była porównywalna, ale przewagę Lechowi zrobił Lewadnowski i dzień konia/szczęście Burica. Potrzebujemy typowego napastnika z ciągiem na bramkę i dobrego pomocnika. Kirm straszna padaka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Wadowice
Offline |
#443
|
|
odezwalo sie po tym meczu kilku kibicow sukcesu;/ jeden mecz przegrywamy i juz sie zaczyna;/
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#444
|
A Wisła Skorży przegrywająca ważne mecze ale zdobywająca równą grą MP czy też np. B Wisła jak Lech Smudy - sprężająca się na 5-8 meczy w sezonie ale zajmująca 3 miejsce na koniec? Jest prosta alternatywa z tym składem ludzkim albo A albo B ![]() Masz rację że można było dać szansę Leszczakowi, może Burlidze zamiast Łobodzińskiego, ale my mamy trenera kunktatora, który zbiera punkty ze słabszymi (wariant A) i boi się ryzyka PS Ja wolę MP jeśli już muszę wybierać, wiadomo wolałbym oba ale jak widać nikomu w lidze się to nie udaje ![]()
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 18.10.2009 o godz. 18:31.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#445
|
|
Chcesz konstruktywnej krytyki, proszę bardzo.
Od początku powtarzam, że największym rywalem Wisły jest...Wisła. Nasi grajkowie słyną z miękkiej psychiki. Jak pierwsi strzelą bramkę, to potrafią wygrać mecz, jak stracą, po prostu uchodzi z nich para. Poza tym wystarczy, że ktoś niepotrzebnie nadmucha balon (kibice, media) i już wychodzimy na boisko w przeświadczeniu, że rywal położy się przed nami. Ważne mecze przegrywamy w głowie. Niestety tak było i jest. Nic a nic pod tym względem się nie zmieniło i to jest najbardziej niepokojące. Nie wiem, kto ponosi za to winę. Może trener, może nie. Ale jedno jest pewne. Jeśli rywal nie da nam pograć i ma większą wolę walki, siadamy psychicznie. Zauważcie, że po straconej bramce Wisła przestała de facto grać. Nie było żadnych przesłanek, że możemy ten mecz zremisować. A właśnie wtedy powinniśmy przycisnąć Lecha, rzucić się na nich. A my sprawialiśmy wrażenie totalnie zagubionych, graliśmy na aferę, nie mogliśmy rozegrać jakiejś sensownej, logicznej akcji. I na prawdę nie w tym rzecz, czy zdobędziemy majstra czy nie, bo podejrzewam, że zdobędziemy. Ale chodzi o naszą postawę mentalną w rozgrywkach europejskich. Na chwilę obecną uważam, że nie jesteśmy w stanie przeskoczyć pewnego poziomu, poziomu polskiej ligi, notabene coraz gorszej. Amen. |
|
|
|
Guest
|
#446
|
|
Nie wiem co chcecie od DIaza razem z Tomkiem Jirsakiem zagrali super mecz. Przegraliśmy przed skrzydła i napad. Szczególe Pawel Brożek, jeśli porównujemy go do Lewadowskiego to na dzisiaj przegrał pod KAŻDYM względem. Od fizyczności pod technikie, psychike, walke etc.
I po jakiego ch*** było pchać się na Gancarczyka ! Ten koleś ośmieszył dzisiaj każdego zawodnika z którym się pojedynkował. Może jedynie Alvarez podjął walkę który dla mnie był najlepszy na boisku. Łobodziński wszedl i nie miał ani jednego dobrego zagrania. Zamiast jego powinno się stawiać na takich zawodników jak Leszczak czy Koziel który pokazujze się z dobrej strony w ME. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#447
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Offline |
#448
|
|
No teraz ja.
Do Skorży bym się nie przyczepiał, facet ma swój poziom i dalej nic nie wymyśli. Grajki są bez ambicji. Widzieliście co kopacze robili po stracie bramki, co robili w doliczonym czasie? Nic nie robili, stali, mieli wyjeb***. Przypomniała mi się Amica od razu z tamtego sezonu, co u nich się działo w ostatnich minutach przy niekorzystnym wyniku. Tu się pisało że fart, a to jest najzwyklejsza walka. Jeden Małecki to za mało. Ta drużyna nie ma charakteru, dlatego w Europie nigdy nic nie ugramy. Ci co teraz wyzywają trenera, do wczoraj zapowiadali pojechanie kuchenek do zera, pompujcie dalej, tylko nie śmiejcie się z kibiców Amiki. Ja mam wątpliwą przyjemność wytypowania wyniku w typerze i u buka. PS. Wolę te 4 porażki w sezonie (no 3, bo u siebie Legię zawsze jedziemy ) i mistrza niż zwycięstwa z Amiką i Legią i brak mistrza. Aczkolwiek ten 'kompleks' Legii i Lecha na wyjazdach i neutralnych boiskach robi się ciut irytujący ![]() PS2. W kontekście walki o mistrza żadnej tragedii nie ma, jest wręcz i tak bardzo dobrze. Jednak progresu nie ma żadnego i Europy nie zwojujemy. ![]()
the end
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#449
|
|
kondzio 100% poparcia!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#450
|
|
większośc z Was ma pretensje do Diaza ale zapominacie że On przyszedł do Wisły jako LEWY OBROŃCA i Skorża troche z konieczności zrobił z niego pomocnika.
Jirsak to z taka siła strzału to mógłby zaskoczyc bramkarza ale w okręgówce.W ekstraklasie to trzeba silniej strzelac a nie podawac do bramkarza |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|