
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#301
|
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#302
|
|
Prawdopodobnie o tym, jak Polonista przycisnął Pepe do ziemi...
![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#303
|
|
Ja akurat podzielam Twoje zdanie,Łobo tez gra srednio ale zachowuje się normalnie,i na pewno sam nie jest zadowolony,że mu nie idzie a Małecki jak coś zjebie to jest cisza a jak ktos z druzyny cos zjebie to On jest pierwszy do opieprzania,dla mnie jest zerowcem pod względem zachowania a piłkorz z niego przeciętny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
#304
|
|
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#305
|
|
Taka prawda,że jak by zagrali chociaż całą 2 połowe z takim zaangażowaniem jak w ostatnich minutach wygralibyśmy to spokojnie kilkoma bramkami,ale wg. mnie im się przez 3/4 meczu nie chciało biegać.Niech Skorża trochę zmieni tą jedenastkę bo niektórzy się za pewnie czują,np. następny mecz dać szanse od początku Tomasowi .
Ostatnio edytowane przez Chorynatrzykolory : 20.09.2009 o godz. 22:56.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris
Offline |
#306
|
|
Ochłonąłem, przemyślałem i już wiem co mnie tak NIESAMOWICIE W****IA podczas oglądania naszych meczów. To coś było obecne od dawna, ale w tym sezonie rozkwitło w pełnej krasie. W pierwszych meczach ligi, kiedy szybko wpadały nam fartowne bramki, nie rzucało się to tak bardzo w oczy, od kilku kolejek jest po prostu uderzające.
Atak Wisły daje nam co tydzień popis fantastycznej gry. Szkoda tylko, że nie jest to gra w piłkę, a gra aktorska... Te gesty, te miny, te złowrogie spojrzenia, te wzajemne pretensje, te ostentacyjne wyrażanie oburzenia, zniesmaczenia, złości... na to się po prostu patrzeć nie da. Brożek jest sfrustrowany jakby miał permanentny zespół napięcia przedmiesiączkowego. Miała być Premiership, a tu nie dość, że jest Ekstraklasa, to jeszcze forma fatalna. Małecki jest jeszcze lepszy. Najlepszy z całej drużyny. Ewidentna woda sodowa zaprawiona problemami z podpisaniem kontraktu i jeszcze jakąś niechęcią do Kirma (była już o tym mowa na forum). Obaj wrzeszczą cały czas na siebie i na Kirma, który ewidentnie nie może się w Wiśle odnaleźć, co go również frustruje. A całości kwartetu dopełnia "zajebany" i kurczowo przyklejony do linii Łobodziński, który nie jest idiotą i musi sobie zdawać sprawę z tego, jak wygląda jego gra. Ja nie widzę u w/w panów problemu z formą fizyczną (no, poza Brożkiem), tylko z psychiką. Oni powinni pójść we czterech albo na ławkę (co jest niemożliwe, bo Boguski i Garguła są kontuzjowani, a na Jirsaka Skorża nie postawi, choćby nie wiem co się działo), albo na jakąś terapię grupową. Bo ewidentnie nie dogadują się ze sobą nawzajem. No i jakieś dodatkowe wspólne treningi by się dla tego kwartetu przydały, ale na to nie ma co liczyć, bo jeszcze się taki w polskiej lidze trener na stołku nie uchował, który by dodatkowe treningi organizował... ![]() Co to k***a jest "rów widokowy"?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#307
|
|
Uważam że niektórzy jednak przesadzają z krytyką po tym meczu. Wisła była od Polonii lepsza. Stworzyła naprawdę dużo sytuacji strzeleckich i oprócz braku skuteczności miała też sporo pecha: nieuznana prawidłowo zdobyta bramka Juniora, dolegliwości Alvareza (co jak sądzę miało wpływ na utratę bramki), kontuzja Singlara (ostatnie 15 minut graliśmy praktycznie w dziesiątkę), poprzeczka Kirma. Takie mecze się zdarzają i nie ma co demonizować (przypomijcie sobie chociażby spotkania dwa lata temu z Odrą Wodzisław czy w zeszłym sezonie z ŁKS).
Ja osobiście z tego meczu zapamiętam postawę Singlara który choć w gruncie rzeczy najemnik to pomimo kontuzji (podobno naciągnięcie mięśnia) zdecydował się grać przez ostatni kwadrans (udawało mu się nawet przejmować niektóre piłki) ryzykując jej pogłębienie. Naprawdę nie sądziłem że chłop ma takie jaja (przypomina mi pod tym względem Baszcza który w meczu z Panatą pomimo złamania nogi grał jak marzenie; inna sprawa że potem musiał pauzować przez pół roku). Peter: mam nadzieję że kontuzja okaże się być mniej groźna. A za tą decyzję masz u mnie naprawdę dużego plusa!
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 20.09.2009 o godz. 23:14.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#308
|
|
Tez coraz bardziej denerwuje mnie sytuacja kiedy Brozek patrzy na kolege po zwykle zmaszczonej akcji jakby mu chcial w ryj dac.
Maly to samo, obydwaj klną na niewiadomo kogo ,obwiniają ,jakby pozabijac chcieli. No na Boga panowie ,wezcie sie temperujcie i zacznijcie cos grac ,bo Brozkowi sama ta pilka pod nogi nie wpadnie a Patrykowi rywale tez sami sie nie rozstapia kiedy chce wejsc w pole karne. Ich postawa wplywa nagatywnie na Kirma,Jirsaka,Lobo ,ktorzy sa ewidentymi kozlami ofiarnymi.Skorza musi zareagowac bo tak dalej byc w zespole nie moze. A dzis czarno na bialym -szczescie z meczow z Jaga i Lechia sie ulotnilo,rywale wykorzystali to co mieli. U nas jak zwykle-- pilka chodzona +gesty jak w stylu kogotow ktore zaraz zaczna walczyc+ nieskutecznosc=i mamy remis. W tym zespole przydal by sie k***** taki zwykly napastnik co przyjaby pilke w polu karnym,obrocil sie i strzleil nie w bramkarza,nie w zawodnika druzyny przeciwnej,nie w trybuny,tylko w pusty rog bramki......ale czego ja tu wymagam...cudow chyba............... Szkoda Kirma ze poziomem schodzi w doł,co zreszta powiedzial w wywiadzie(nie wprost,ale tak to odczytalem)... Aaa...i mam nadzieje ze za tydzien Pawel Brozek wejdzie sobie na Polonie jako rezerwowy i zmieni Patryka Maleckiego,Nie beda sie widziec ,to nie beda opierdalać kogo popadnie.Czas cos zmienic w tej druzynie,chwala Bogu ze wraca Rafal i Guła
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 20.09.2009 o godz. 23:53.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Graf Zero
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)
Offline |
#309
|
|
A to ciekawe co ktoś tutaj o Kirmie napisal. Że gra w Wiśle to "inna bajka" od tej w reprezentacji bo tam gra na 120%. Załóżmy przez chwilę, że faktycznie drużyna go "ściąga w dół". Załóżmy przez chwilę, że faktycznie Jirsak nie może sie w pełni pokazać swoich umiejętności ze względu na preferowany styl gry.
Może więc zmienić ten styl i ustawić taktykę pod nich? Moze warto poświęcić, któregoś z pewniaków do składu po to tylko, żeby obaj panowie wznieśli się poziom wyżej. Moze, per saldo, zyskamy w ten sposób więcej niż stracimy sadzając na ławkę którąś z gwiazd. Kiedy Paweł Brożek doznał kontuzji w zeszłym sezonie był lament. Ale nie wiem czy zauwazyliście, że wtedy dopiero Wisła zaczęła grać bardziej kombinacyjnie w ataku. Do tego momentu była gra w stylu "podaj do Pawła on coś zrobi". Brakło Pawła - trzeba było więcej pomysleć. Więc może teraz też jest taki moment. Może teraz trzeba kogoś posadzić na ławie, żeby podrażnić jego ambicję, ewentualnie dać ochłonąc i pozwolić na nabranie dystansu. Na razie wygląda to tak, że ten skład, w tym ustwieniu prochu już nie wymyśli. Chyba, że chłopcy sobie dadzą w szatni po pysku i się atmosfera oczyści. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#310
|
|
valais/sandbender
nie mogę wejść w ten artykuł na wyborczej, ale zamieszczam cytat odnaleziony w sieci, może wy wiecie, jak ten konkretny artykuł z dnia 08.09.2009 godz.21:22:00 odszukać na sport.pl. Tutaj jest link do google, gdzie artykuł ten niby figuruje - http://www.google.com/search?hl=pl&c...tnG=Szukaj&lr= i gdzie Kirm wypowiada się w tej sprawie. Ja nie szukam tutaj dziury w całym, ale rzeczywiście wygląda jakby Wisła przestała być jednością. Szkoda, że Głowa i Sobol oddali stery młodszej gwardii, która chce rządzić i opieprzać już nie tylko wszystkich zagranicznych piłkarzy Wisły , ale i ostatnio nawet ścięli się na meczu z Lechią z Głową a nie tylko z Jopem. Wyraźnie Diaz,Kirm czy Jirsak a może i Marcelo z Alvarezem teraz już także, stracili na swym zaangażowaniu. Tylko dlaczego ? Być może dziś widzieliśmy pokłosie tych szczeniackich waśni, kosztem Wisły. Jeśli nie Skorża, to przynajmniej starszyzna Wiślacka powinna trochę pohamować tę błazenadę tych, którym najbardziej nic nie wychodzi. Takie mam wrażenie przynajmniej. W końcu to Głowacki jest kapitanem i wraz z Sobolem powinni zaprowadzić ład i porządek w drużynie, bo widać, że coś w niej nie gra a Skorża chyba boi się odpowiednio zareagować. Przynajmniej dość już tego nieuzasadnionego "terroru" boiskowego w wydaniu Brożków i Małeckiego czyli nerwowej atmosfery i tych wiecznych uwag pod adresem każdego, tylko nie siebie samych lub najbliższych sercu kolegów, który wynika najbardziej z ich własnej frustracji ze swojej niemocy, a nie tylko z winy lub być może już apatii tych opieprzanych. Nie wiem, bo być może ja i wielu się tutaj mylimy i źle oceniamy to co widzimy na meczach, ale na pewno jest potrzeba ogarnięcia tego nerwowego chaosu, który się wkrada w grę Wisły i kończy ogólnym zniechęceniem do gry i zaangażowania na 100% wszystkich jednakowo. Może rzeczywiście potrzebna jest oczyszczająca dyskusja tak w szatni, jak i z trenerem aby założenia meczowe i taktyka były realizowane na boisku. Może nie będzie potrzebne, tak jak to sugeruje sanbender, danie sobie po razie, aby ponownie stworzyć team grający do jednej bramki, wszystkimi swoimi siłami. No i zawsze powinni grać lepsi a nie nazwiska, o czym pisałem wcześniej. To kamyczek do ogróka trenera Skorży, mimo, że niby nie ma on szans na roszady w składzie, choć w wielu przypadkach jest to niestety prawda.
Ostatnio edytowane przez kot : 21.09.2009 o godz. 02:43.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#311
|
http://www.sport.pl/koszykowka/77,84...n_pokonal.html Gdy w połowie trzeciej kwarty na parkiet wychodził kapitan reprezentacji Słowenii piekielnie głośni kibice Słowenii ryknęli ze zdwojoną siłą. - To nasz szósty zawodnik. Dzięki nim gramy na 120 procent. Dziś wygraliśmy także dlatego, że bardziej chcieliśmy - powiedział trener Jure Zdovc. ![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#312
|
|
Najslabszy mecz Wisły w tym sezonie ligowym . Sytuacji mnóstwo ,ale to co robił np. Małecki to była tragedia.Duzo niedokladnosci, slabe przygotowanie kondycyjne i taktyczne . Nie było srodka pola :Sobolewski z Diazem niedokladnie ,ospale..Kirm mogl ustawic ten mecz chyba w 5 minucie ale jak sie takich setek nei strzela...Najlepszy na boisku był Pawełek i brawo dla Piotrka Ćwielonga ,bo w takim meczu to nawet ten 1 punkt to cenna zdobycz
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: w KRAKOWIE tyle GWIAZD ?
Offline |
#313
|
|
Na roszady w składzie w stylu posadzic gwiazdy można sobie pozwolic w momencie jak bedzie możliwośc zastąpienia ich graczami typu Bogucki , Garguła czy Marcelo a na taki wariant nie mozna póki co liczyc ale faktem pozostaje nie najlepsza atmosfera na boisku po między zawodnikami te dąsy , groźne miny , maniery i brak boiskowego prozumienia są aż za bardzo widoczne dla przeciętnego ogladacza pilki w wydaniu Białej Gwiazdy .
![]() Byliśmy , widzieliśmy już wiele ..."we all hope this is our moment." |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#314
|
|
Ja tylko wtrące, że Kirm zazyna mi przypominać Marka"Jeden Super Sezon" Zienczuka...Strasznie nieskuteczny z niego koles. Jedeyne co mu musze przyznac to , ze posiada technikę pozwalającą przyjąć i podać piłke, co na tle reszty jest duzym atutem.
Najslabszy na boisku byl chyba Diaz .Koles mnie irytuje swoja gra od jakiegos czasu , a wczoraj to juz chyba zenada roku byla. I do tego Małecki, do ktorego mozna sie przyczepic o wszystko. ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#315
|
|
po tym meczu jestem w 100 % przekonany że Marcelo powinien byc przesunięty do przodu,wydaje mi sie że gdyby miał jedną z tych sytuacji co mieli Brożek z Małym cośby strzelił.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Offline |
#316
|
|
Ogólnie cała drużyne gra kupe.
Jak to ****a jest, że oni nie wystawiają się na pozycje,czekają aż piłka sama się dotoczy, czemu nie ma ruchu bez piłki? I niech mi ****a Ćwielong nie mówi, że każda seria się kiedyś kończy.W chodzonego można grać ale jak się gra za darmo, gdy się chce pokopać ze znajomymi po paru piwach, a nie na meczu, za który dostają ciężkie pieniądze i reprezentują klub z ponad 100 letnimi tradycjami.Niektórym kopaczom niezle się w głowach po.......iło. |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#317
|
|
Jakośc naszej gry wynika z tego że nie ma Boguskiego i praktycznie nie ma Brożka - a więc dwóch naszych etatowych napastników . Więc bramki strzelają Głowa Marcelo Diaz Pepe i Mały a że nie do nich to należy albo nie są w tym dobrzy to jest jak jest.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#318
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków (AD 1954)
Offline |
#319
|
|
Ta seria nie miała się prawa skończyć!!!
Ten remis należy uważać za naszą porażkę...tak statycznie grającej Wisełki to już bardzo dawno nie widziałem..wiem, że wielkiego manewru trener Skorża nie ma ale mimo wszystko posadziłbym na ławce i Łobodzińskiego i Diaza a nawet "wielkiego gwiazdora" Małeckiego. I Panowie piłkarze apel do Was: Mniej piwka i imprez integracyjnych!!! ![]()
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI…1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2006
Offline |
#320
|
|
Podsumowując to co wydarzyło się wczoraj mogę śmiało użyć słowa - KATASTROFA. Po tych 6 zwycięstwach chyba za szybko uwierzyłem że Wisła wraca na właściwe tory. Nie chodzi tu o zwycięstwa ale o styl i piękno gry. Trochę nam Pan Maciek Skorża przymydlił oczy że forma przyszła itd. Bo można przegrać czy zemisować ale po grze. Wczoraj zagrali na poziomie V ligi małopolskiej. Może obecność Pana Cupiała ich tak sparaliżowała? Bo niestety ale Jop, Diaz, Łobodziński, Brożek a już szczególnie Małecki wyglądali na boisku jakby wczoraj cały dzień na imprezie spędzili. Także wejście się panowie do roboty i bądzcie taką drużyną jak choćby Levadia w lidze Estońskiej (bilansu z zeszłego sezonu przypominać chyba nie trzeba)
|
|
|
|
Guest
|
#321
|
|
Z trudem wyciągnęliśmy remis z drużyną, która oddała 2 strzały w naszą bramkę i aż się prosiła w 1 połowie żeby im wbić ze 3 gole. Niestety festiwal niedokładności, niechlujstwa itp. Mecz na szczycie - śmiechu warte:(
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#322
|
|
Wg mnie mądrze napisał westerstyl. Mam podobne zdanie, co do Jirsaka i Kirma. W haosie cięzko poukładanym piłkarzom się odnaleźć.
Podam taki przykład z własnego doświadczenia pokerowego (wiem, może głupi)Jak wejdzie się na stoły na wirtualne pieniądze, to tam ludzie bez zastanowienia robią głupoty, dziwne calle i raise'y, całkowicie niewytłumaczalne. Mnie, chociaż uważam, że jako tako gram już nieźle, nie udaje się tego ogarnąć i najczęściej przegrywam z nimi w tej walce bezgłowych kurczaków. Co innego na prawdziwe pieniądze, gdzie już głupot się każdy wystrzega. A jeżeli już notorycznie je robi, to najczęściej traci swoj stack w okamgnieniu. Wszystko jest sensowne i każde zagranie ma na celu osiągniecie konkretnego efektu. Podobnie jest w piłce. Takie kopanie się po czole dla ułożonego piłkarza to jest coś okropnego. Piłka lata bez ładu i składu. Nikt nie wie gdzie w danym momencie spadnie. Kto ma gdzie iść. Kirm wpada na Brożka, Brożek na Małeckiego. Totalnie brak temu zespołowi dyscypliny i myśli. Ja nie chcę już wracać do tematu Dana. Ale jak widziałem, co teraz gra ta jego Unirea. Oni nie mają tak dobrych zawodników jak Marcelo, Głowa, Kirm, Brożek, Boguski, ale są tak na boisku ustawieni, że chodzą jak w zegarku! I pomimo braków technicznych, przyjemnie się ogląda ten zespół. Oczywiście jak ktoś siedzi chwilę w temacie, a nie ogląda co niedzielę Real ![]() ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#323
|
|
Zadam pytanie, na ktore niestety wszyscy znaja odpowiedz - kiedy Maciej Skorza wystawi w pierwszej jedenastce kreatywnego Jirsaka, a nie topornego Diaza ? Odpowiedz - NIGDY. To jest najgorsze. Podobne pytanie mozna zadac odnosnie tego, kiedyMalecki zagra mecz bez przeklenstwa na "kolegow" z druzyny. Obawiam sie, ze niezbyt predko. Wydaje mi sie takze, ze gramy tak beznadziejnie i bez zadnego pomyslu na gre takze dlatego, ze team spirit dawno zdechl i nie jest to juz druzyna, tylko zlepek indywidualnosci, slabych indywidualnosci gwoli scislosci.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#324
|
![]() ![]()
JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz
Offline |
#325
|
|
Co do Jirsaka i Kirma, obaj maja spore umiejetnosci, ale niestety w Wisle nie pokazuja nawet polowy tego co by potrafili i obawiam sie ze nie zmieni sie to puki nie zmieni sie nastawienie reszty naszych kopaczy. Jirsak i Kirm to pilkarze najlepiej grajacy szybka, kombinacyjna pilke, wymieniajacy duzo podan na 1-2 kontakty. Niestety u nas nie ma poprostu z kim tak pograc, bo poza meczem z Zaglebiem w tym sezonie ruchliwosc i wychodzenie na pozycje nie istnieje. Z przodu jak pokaze sie jeden zawodnik do grania to juz jest dobrze, zwykle wszyscy stoja i patrza sie co zrobi gosciu z pilka. Wszyscy jadacy po Jirsaku ze nic nie pokazuje i czekajacy na Gule, moga sie ostro przejechac jak Lukasz wroci do gry i bedzie uprawial to samo co Jirsak, bo tutaj naprawde nawet najlepszy rozgrywajacy nic nie zrobi jak niema komu grac. To samo tyczy sie Kirma. Przygladam sie od poczatku jego grze i wyglada to tak - Kirm ma pilke, rozpedza sie do przodu, po czym po kilku metrach staje i oddaje pilke do tylu bo z przodu niema zupelnie z kim grac, bo jesli juz ktos jest to stoi i sie patrzy, a najczesciej to wogole nikogo jeszcze niema...
Ostatnio edytowane przez Crusi : 21.09.2009 o godz. 09:15.
![]() "WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER" THE WHITE STAR DIVISION
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Offline |
#326
|
|
trzeba przyprowadzic Kose zeby grila zrobil. ma tu jeszcze chalupe czy ja spuscil komus ? (Niedzielan ?)
|
|
|
|
Member
Od: 07.2007
Skąd: Sanok/Kraków
Offline |
#327
|
|
Zremisowaliśmy dopiero pierwszy mecz w sezonie, mamy 4 punkty przewagi nad drugim Ruchem a płaczecie jak po porażce z Levadią. A przecież wszystkie mecze gramy na wyjeździe i wiele osób spodziewało się, że będzie dużo gorzej. Z Polonią Wisła zgrała na swoim poziomie w tym sezonie tyle że zremisowała. Niemożna zawsze wygrywać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#328
|
|
Z takim potencjałem w takiej lidze to rzeczywiście nie można tylko trzeba wygrywac i to wszytko.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#329
|
|
mnie w****** od jakiegoś czasu Siejewicz...on tak subtelnie Wisłe krzywdzi...a sędziuje jej co 3 mecz.
wczoraj, było sporo przerw. Leżał Singlar, lezało 3 z Polonii...do tego wszystkie 6 zmian. A ten gość dolicza 3 min...byłem pewien że będą conajmniej 4...a tu 3, jak w meczu bardzo płynnym. Na zmianę liczy się 30 s, doliczonego...za to jak Lech w końcówce remisuje to zdarzało się i 6 min... i jeszcze Hubercik ma czelność oscentacyjnie patrzyć na zegarek jak ktoś z Polonii leżał...a potem 3 min. |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#330
|
|
A pamięta ktoś mecz z Levadią i wspaniały popis od pierwszych minut zbawcy Wisły Jirsaka
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|