
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#121
|
![]()
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#122
|
|
Wina napewno nie Pawełka,to był po prostu niefart.Mecz nawet ciekawy,ale zaczyna mnie denerwowac brak gry Jirsaka,dlaczego teraz w obliczu słabej formy Diaza nie dostaje on szansy,tego nie moge pojąc.Bo nie wierze że jest w tak słabej formie.
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#123
|
|
Dwie uwagi do dzisiejszego meczu (a może nie tylko do dzisiejszego?):
1. Niestety nie mamy skrzydeł. Po raz kolejny Łobo i Kirm grają kiepsko. Nie wygrywają pojedynków jeden na jeden, nie potrafią dokładnie dośrodkować, wstrzymują akcje. 2. Jeśli Skorża nie zrobi czegoś szybko z mentalnością naszych piłkarzy, to zaczną się niedługo remisy albo - tfu, na psa urok - porażki. Nie pojmuję tego, dlaczego w momencie w miarę bezpiecznego prowadzenia, zaczynamy grać lekceważąco, chaotycznie i bez zęba. Jeśli to założenie taktyczne, to Skorża powinien oberwać po uszach. Jeśli to wina piłkarzy, to im przydałby się potężny opieprz. Bo mając taką mentalność, to może na ligę wystarczy, ale potem znowu przyjdzie kolejna Levadia... |
|
|
|
Banita
Od: 08.2009
Skąd: glasgow
Offline |
#124
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#125
|
Gdzie akurat dziś wd mnie Diaz zagrał chyba najlepszy mecz w sezonie i nie chodzi mi tu nawet o bramkę(choć oczywiście to był najważniejszy moment w meczu) a o jego dzisiejszą grę w defensywie - był prawie bezbłędny ,tak jak i nasi obrońcy(do zejścia Głowy). Na minus niestety znów Łobo...co ten człowiek wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. No i ten pech Pawełka, gdyby piłka leciała do bramki a nie na słupek, pewnie ją by wyciągnął a tak...No mam nadzieje że nie podłamie go to bo wina jego żadna. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#126
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#127
|
|
Cytat:
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#128
|
I nie chodzi w moim poście o bezproduktywne narzekanie, wyrażam po prostu troskę o to, co będie dalej. Bo jeśli Ciebie satysfakcjonuje taka gra skrzydłowych, to gratuluję. Ja mecze Wisły oglądam w kontekście naszych pucharowych zmagań. Kirm i Łobo grają źle i nic mojego zdania na ten temat nie zmieni. Nawet seria zwycięstw. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#129
|
|
Brawo - 5 zwycięstwo
Trochę brak dokładności bo mogło być z 4-0 bez nie potrzebnej nerwówki pod koniec meczu. Kirm, Łobodziński - strzały i dośrodkowania mizeria. Mały - słaba dokładność ale 1 asystę zanotował. Oby Głowa szybko doszedł do siebie. Na szczęście jest teraz 2 tygodnie przerwy i oby tak dalej z serią zwycięstw ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#130
|
Zgodze sie, ze na chwile obecna jest kilku pilkarzy grajacych slabo o czym pisalem, ale nie zdadzam sie z tym, ze Lobo gra tak samo slabo. On jest najslabszy. I jest to moim zdaniem jak najbardziej kwestia braku podstawowych umiejetnosci. To stad bierze sie strach przed odpowiedzialnoscia. Bo umowmy sie, gwizdy spotkaly go tylko raz i to dopiero po calej serii marnych wystepow. Na poradzenie sobie z samym soba i z ta pirorunujaca wg Ciebie presja, ktora jest identyczna wobec wszystkich w zespole, mial dwa i pol roku i skoro do tej pory nie dal rady, no to wybacz...wszystkie teorie sa fajne, ale moze czas spojrzec prawdzie w oczy i zdac sobie sprawe, ze zlej baletnicy... Bo jakby nie patrzyc gosc ma juz 27 lat i do tego zarabia najwiecej w zespole, w zwiazku z czym powinien byc tu w prawie kazdym meczu czolowa postacia, ale sa rzeczy niewytlumaczalne i jedna z nich jest dla mnie osoba Wojciecha Lobodzinskego w zespole mistrza Polski i reprezentacji.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 29.08.2009 o godz. 17:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#131
|
|
Nie zgodzę się z niektórymi z Was. Wg mnie Łobo zagrał dziś przyzwoicie ,dużo lepiej niż w ostatnim meczu. Pierwszą połowę i początek drugiej miał naprawdę dobry , później osłabł , Diaz podobnie w pierwszej połowie zagrał bardzo dobrze , pewny , wymieniał się pozycjami z Sobolem, na początku drugie połowy również dobrze się prezentował ale później też osłabł i stracił na dynamice . Dlaczego Skorża stawia na Diaza a nie na Jirsaka? Być może dlatego że Diaz charuje na boisku , wszędzie jest go pełno, odwala czarną robotę i też potrafi ładni dograć!Ale najbardziej martwi mnie słaba kondycja Łobo i Diaza zwłaszcza tego pierwszego! Co do naszych skrzydłowych owszem przydałby się nam jakiś drybler ale Kirm ma spory potencjał i dajcie mu czas , Łobo gra w kratkę i jego styl nie pasuje mi na skrzydłowego w Wiśle ale trener mu ufa choć nie ma dużego wyboru ,a co do Małeckiego to powinien poprawić dokładność podań i precyzję bo po pierwszej połowie był pierwszy do zmiany głównie za niedokładność. I cieszmy się że wygraliśmy bo mało brakowało a byłby remis, ostatnie 20 minut odpuściliśmy , nawet w kontrach nie śpieszyliśmy się i nic z tych kontr nie wynikło a powinniśmy dążyć do trzeciej bramki ale niektórzy z naszych piłkarzy myśleli że prowadzą 2 - 0 i mają 3 punkty w kieszeni , na szczęście dobrze się to skończyło ale za tą straconą bramkę nasi piłkarze powinni dostać reprymendę ponieważ padła ona tylko dlatego że spuściliśmy z tonu, dlaczego Jaga w pierwszej i na początku drugiej połowy nie istniała? Bo im na to nie pozwoliliśmy a dlaczego w końcówce oddała trzy groźne strzały z czego jeden zamienili na bramkę? Bo im na to pozwoliliśmy!!! Ale najważniejsze jest to że wygraliśmy i kolejne trzy punktu są nasze ale ten mecz niech będzie ostrzeżeniem na przyszłość bo przez takie odpuszczanie możemy stracić Mistrza!!!!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#132
|
Co do zarobków to się zgodzę, ale to już nie jego wina że tyle mu dali...raczej pretensje do Bednarza się należą. a dziś myślę że Małecki był sporo słabszy od Łobodzińskiego. W zasadzie każdy jego kontakt z piłką kończył się stratą. Nie mówiąc już o fatalnych stałych fragmentach gry. ![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Skąd: Grzegórzki
Offline |
#133
|
|
Wisła zdobyła 3 pkt z palcem w d.pie. Przypadkowy gol Jagiellonii podgrzał atmosferę, ale tylko na moment. Dla mnie od 30 min było oczywiste, że mamy 3 pkt. Gol dla Jagi to efekt lekkiego rozprężenia w końcówce. Nie jest źle, 5 meczów - 15 punktów
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#134
|
|
Ale gdyby spojrzeć na ostatnie 5 spotkań ligowych, to jednak Małecki zdecydowanie wypada lepiej niż Łobo. Cóż, należy mieć tylko nadzieję, że po powrocie Boguskiego i Garguły będzie większa konkurencja, bo na chwilę obecną pola manewru faktycznie wielkiego nie ma. Ewentualnie można w ostateczności posadzić Łobo na ławie, zagrać z prawej strony Małeckim a w ataku Brożek z Ćwielongiem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#135
|
|
Łobo zagrał dobre 60 minut, w których moim zdaniem był nawet lepszy od Kirma. Niestety później grał tragicznie, ale całe spotkanie i tak wyszło na +.
Dominacja 80 minut - później błąd Marcelo i nerwówka. Cieszą 3 pkt. |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#136
|
A po drugie, jak już tutaj gdzieś wspomniałem - taka sytuacja może z mocniejszymi zespołami się zemścić. Uważam, że już teraz należy ostro reagować na taką lekceważącą grę, żeby wpoić zawodnikom, że rywala należy dobić. Po to, żeby w przyszłości nie było przykrych niespodzianek... A Pan Maciej mnie dzisiaj dobił: "Nauczka na przyszłość". Znaczy co, pierwszy raz im się to zdarza? To znaczy, że z ostatnich lat nie wyciągnęli żadnych wniosków? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#137
|
Lepiej tworzyc matrix w rzekomo slusznej sprawie, czy jednak warto mowic sobie prawde ? Przeciez sam Wojtek doskonale musi sobie zdawac sprawe z wlasnych bledow i ulomnosci. Inna sprawa, iz Lobo kiedys przyznal, ze Skorza odradzal mu czytac fora internetowe.. ![]() Ale takie juz jest to brutalne zycie pilkarza, ze kiedy grasz slabo, to musisz sie liczyc z krytyka, a kiedy grasz dobrze, mozesz spodziewac sie pochwal. Prosta zasada obowiazujaca na calym swiecie. Juz twoja w tym dzialka, by jak najczesciej grac dobrze i oszczedzic sobie "nagonki" Z mojej strony to tyle, bo dalsze strzepienie jezyka w tej sprawie uwazam za zbedne ![]() |
|
|
|
Member
Od: 04.2007
Offline |
#138
|
|
Brawo. 5 zwycięstwo, 15 punktów. Oby tak dalej.
Cieszy mnie fajna współpraca Brożka z Małeckim, jak oboje złapią lepszą formę to może być grubo ![]() Naprawdę dużo niepotrzebnych strat, i trzeba by się nad tym zastanowić. Jaga tego nie potrafiła wykorzystać, ale trafi się w końcu ktoś kto to zrobi... A to co zaczęło się nagle dziać w obronie po zejściu Głowy deczko podniosło mi ciśnienie ale na szczęście drugiego gola z d... nie było ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#139
|
|
bład Jopa, Marcelo zagrał nie za dobrze piłkę, ale Jop nie potrzebnie dublował jego pozycje. Powinien stać kilka metrow dalej i asekurować wolne pole. Ale cóż, zdarza się, mało grają ze sobą.
Eustachy - PRIV ![]() ![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#140
|
|
własnie! nerwowo w obronie zaczeło się robić w momencie gdy na boisko wszedł Jop
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#141
|
|
Tylko że to rozluźnienie nie wzięło się z wyniku tylko bardziej z tego że tak naprawdę Jagiellonia nic nie grała i gdyby nie nieporozumienie obrońców i pech Pawełka to by spokojnie to dwa zero dowieźli do końca. Ja bardziej pretensje mam o te że nie potrafimy dokładniej rozegrać piłki pod bramką rywala, gidze jest sporo niedokładności z naszej strony.
A co do meczu to Jaga zagrała bardzo asekuracyjnie, Franek z Grosickim zostali wyłączeni z gry i pomysłu na grę brakło. Hitem tego spotkania napewno nie można nazwać. Nas powinny cieszyć 3pkt. i przede wszystkim dobry start w lidze. Teraz przerwa, mam nadzieję że powoli do gry będzie wprowadzany Boguski bo to zawodnik który może pomóc drużynie i zawsze zwiększy rywalizacje. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#142
|
PS. Wiem wiem, jest jeszcze Łobo ale był już na ławce więc to też nie przejdzie. @kibic sukcesu 2007 - jakby Stano trafił w 90 minucie to ciekawe co byś mówił. Czy też byłby to syndrom lekkiego rozprężenia ale wszystko było "pod kontrolą" ![]()
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
#143
|
|
a mi procz Glowy najbardziej szkoda Pawelka bo przy bramce mial pecha i stal sie ofiara wlasniej interwencji bo w powtorkach widac ze musnal palcami ta pilke a i tak nie mial szans bo mu sie od plecow ta pilka odbila ;] obawiam sie ze jutro w prasie nagonka na Mario wroci ;/
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Sucha Beskidzka
Offline |
#144
|
|
NIe wiem jak Wy uważacie, ale moje zdanie odnośnie meczu:
Łobodziński- pierwsza połowa rozegrana super, natomiast w drugiej totalne spowalniał akcje. Pawełek- bez komentarza Diaz- świetny mecz Kirm- z każdym meczem co raz gorzej Brożek- bardzo miernie mimo bramki Marcelo- najlepszy piłkarz na boisku Małecki- dużo gorzej niż w poprzednich meczach Jop-bez komentarza, maskara Sobolewski- dobry występ Alvarez- świetny występ Głowacki - jak wyżej, świetny mecz Ćwielong- jak zwykle więcej się o piłke przewraca, niż zachowuje jak napastnik. Reasumując, Najlepiej zagrali obrońcy, poza Jopem, Nasza obrona bez Arka kuleje. Z takim atakiem cieżko będzie za rok o LM, ważne że chłopaki wygrali i miejmy nadzieje że w nastepnym meczu będzie lepiej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#145
|
|
świetny mecz Sobola(jestem pod ogromny wrażeniem jego umiejętności) i Marcelka, Bardzo dobrze też Brożek Paweł.
Pawełek też nieźle zagrał ale gość ma niestety niefarta. Łobodziński 1 połowa poprawnie w drugiej już go nie było. Przy bramce według mnie błąd Jopa Lidera mamy i oby tak do samego końca ![]()
Ostatnio edytowane przez MaG* : 29.08.2009 o godz. 19:43.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#146
|
|
Zaj**iście oceniasz Strzala... Pewnie masz karteczkę z wypisanymi nazwiskami zawodników i dajesz minusiki jak komuś coś nie wyjdzie... twoje oceny są żenujące...
Jop po wejściu moim zdaniem bardzo spokojnie wiele piłek przechwycił i spokojnie bez paniki wyprowadzał - oglądnij jeszcze raz minuty jak grał a później oceniaj. Błąd przy golu wynikał z braku komunikacji i tyle... Diaz świetny mecz - nie skomentuję, spokojnie mógłbym zrobić kompilacje składającą się z kilkunastu zagrań które lądowały na aucie lub u przeciwnika ale u Ciebie widać gol niweluje 10 minusów. Mam nadzieję że Pawełek bez komentarza oznacza że po prostu zagrał dobry mecz i nie ma co dyskutować. Brożek aktywny, może nie błyszczał ale przy długich rozegraniach piłek w ataku dokładny... Kirm bardzo dobry mecz, on gra takiego fałszywego skrzydłowego często schodzi do środka z czego często wynikają groźne sytuacje. Tego że klepaliśmy Jagę podaniami tak że chłopy biegali i nie wiedzieli co się dzieję to nie widzicie bo gol po akcji nie padł. Znacie się na piłce niektórzy jak 5-letnie dzieci. Nie mówię że gramy cudownie ale pisanie że zagraliśmy słabo woła o pomstę do nieba. Dorośnijcie i nie wymagajcie żeby strzelać w meczach po 4-5 goli bo tak się nie da... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#147
|
|
3 punkty są, to najważniejsze. Jagiellonia przegrała, bo mentalnie nie byli przygotowani na walkę. Jakby walczyli tak jak Cracovia z Lechem i Legią albo Arka z nami ostatnio, to mielibyśmy większy z nimi problem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#148
|
|
Tak szczerze, to ten mecz był chyba najsłabszym w naszym wykonaniu w tej rundzie. Jagiellonia grała dno i metr mułu. Niby próbowali się bronić ale nic z tego im nie wychodziło, nie byli nawet agresywni, zostawiali dużo wolnego miejsca. Dość powiedzieć, że nawet nasze długie piłki przynosiły zagrożenie. Gikiewicz grał z nami, chyba trzykrotnie wybijał piłkę pod nogi naszych zawodników. A my i tak pierwszą w miarę składną akcję przeprowadziliśmy w dziesiątej minucie( tzn. akcja była składna, ale zaczęła się od dosyć przypadkowo wygranej przebitki na skrzydle). Potem na następną akcję trzeba było czekać do dwudziestej minuty. Co z tego, że na początku drugiej połowy trochę pograliśmy piłką, skoro nie strzeliliśmy bramki, a po kilkunastu minutach naszym kopaczom zupełnie się odechciało i zaczęli odstawiać fuszerkę. Potem bramka z jednej strony pechowa, ale z drugiej po naszym błędzie i zrobiło się gorąco a przy rzucie wolnym mieliśmy kupę farta. To że Stano nie strzelił to jedna rzecz, ale inna sprawa, że Pawełek był tak ustawiony, że jakby poszedł strzał bezpośrednio w krótki róg, to nasz bramkarz nie miałby szans.
Co do bramki- nieporozumienie błąd zarówno po stronie Jopa, jak i Marcelo, chociaż bardziej po stronie Jopa. Nie jestem pewien, czy jakby Marcelo puścił futbolówkę, czy Jop by do niej zdążył. A trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz, to był wyrzut z autu, to oznacza, że nie było spalonego, więc marcelo musiał przeciąć lot piłki.
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 29.08.2009 o godz. 19:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Sucha Beskidzka
Offline |
#149
|
|
Ja oceniam tak jak widze i to jest moje zdanie, widocznie na piłce dobrze się nie znam, ale chcąc w przyszłości awansować do LM, to piłkarze powinni grac na poziomie europejskim i cud że w ostatniej chwili nie straciliśmy bramki, ten mecz powinien byc wygrany co najmniej 3:0 i Pawełek miał pecha, ale zaś on jak by nie było zawalił drugą bramkę straconą, a Jop jak w I meczu z Levadią miał duży swój udział przy stracie bramki.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#150
|
|
Że co, przepraszam, ale o co chodzi?
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|