
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#1561
|
|||
Jak piłkarze mają jaja to sami powinni zrezygnowac z 30% zarobków...ale to jest chyba nierealne... Pawła Brożka trzeba sprzedać nawet za 2mln, bo w tej drużynie On już lepiej grać nie będzie...nie widać u Niego zęba, a do tego wydziera się na Ćwielonga, co Piotrkowi na pewno nie pomaga.
Stało się, i to dużo. Jak ktoś wspomniał, jesteśmy kibicami Wisły Kraków jako KLUBU, nie tych najemników co biegają za piłką...dlatego, ja ich szanuję jako pilkarzy, nie wyzywam od k**** i innych, ale tego samego szacunku oczekuję z Ich strony...mają w każdym meczu grać na 100%..a nie tak jak w Sosnowcu. Na pewno prawdziwi kibice nie odwrócą się od Wisły, nie takie dramaty odbywały się na R22, ale nie można być ślebo zapatrzonym w zespół ludzi, który ewidentnie olał swoją robotę, za którą otrzymują przecież godziwe pieniądze.
Moim zdaniem szala goryczy się przelała...Skorża powienien podać się do dymisji. Nawet z tak okrojonym skladem, należało tak przygotować drużynę, aby formę osiągneła w pierwszych fazach eliminacji, bo te są najważniejsze do zbilansowania klubu, następne są tylko ewentualnym dodatkiem, zależnym przecież od pierwszych etapów eliminacji...nie wiem kto powinien zastąpić Skorże, na pewno nie Smuda...może Lenczyk? nie wiem...wiem że wstrząs jest potrzebny grajkom, a taki może wywołać tylko nowy trener, szkoda tylko że na tym straci M. Skorża, bo cenie go jako człowieka i trenera, ale mam wątpliwości czy poza mistrzostwem może coś z Wisłą jeszcze osiągnąć...
szkoda mi B. Cupiala w tym wszystkim...jak jest dobra drużyna, to mamy pecha w losowaniu, ajk mamy szczęscie w losowaniu, to drużyna slaba... Mam nadzieję że tym meczem Wisła nie zamknęła sobie drogi do mocarstwowych planów związanych z nowym stadionem...bo przecież 3mln E drogą nie chodzi. Mogliśmy się ustawić na lata...zarobić nawet 7mln E, zdominować ligę...a tu taki klops. Zyczę wszystkim szybkiego zaśniecia dziś wieczorem... ![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
||||
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#1562
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Skąd: sektor D3
Offline |
#1563
|
|
ja sie modle tylko aby wisła wygrała ten superpuchar i zeby Cupił nie za szubko sie wkur.... bo moze wszystko poleciec kadra piłkarze i klub..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: katowice
Offline |
#1564
|
|
teraz najwazniejszy spokoj
nie ma co pochopnie podejmowac decyzji. wstyd?pewnie tak. ale czy my jedyni jestesmy ktorzy przegrywaja ze slabszymi? to jest tylko sport jeden wygrywa drugi przegrywa mam przypomniec jak Artmedia Bratyslawa wygrala z Celticiem Glasgow 5-0 i awanasowala do LM zdaza sie najlepszym. teraz powtorze spokoj jest najwazniejszy. trzeba wyciagnac wnioski z tej porazki, ktos musi beknac za to.... trzeba sie pozbierac i grac w lidze jak najlepiej ![]() na tym sie swiat nie konczy...byly gorsze chwile... ja tam wierze ze Wisla pokaze jeszcze nie raz klase w Europie ![]() bedzie nowy stadion, bedzie dobrze ![]() nie ma co sie zalamywac ![]() boli mnie ta porazka...ale coz poradzic...trzeba zyc dalej ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#1565
|
|
Mi to przypomina problem Wisły AD 2006/2007 - skuteczność... Tylko, że wtedy mieliśmy chociaż Dolhę, który w tamtej formie by nie puścił takich bramek...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#1566
|
|
Zagraliśmy świetnie !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2003
Skąd: Z sektora C2
Offline |
#1567
|
|
Dziwne, jemu zawsze kozłuje...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#1568
|
|
Sytuacje ze skrótu to w ogóle pachną bwin.com.
Chyba, że ... nie ma słabych w Europie, Koledzy ? |
|
|
|
Member
Od: 05.2004
Skąd: PROCHOWNIA
Offline |
#1569
|
|
Polską piłkę jak i całą Polskę dręczy minimalizm. Działacze małymi kosztami chcą coś osiągnąć, piłkarze na mecz ze średniakami wychodzą z założeniem, że to nie Barcelona to nie muszą zapier*dalać przez całe 90 min. tylko pod koniec przycisną i jakoś będzie. Niektórzy się denerwują jak widza, że liga polska jest daleko w europie nawet za ligą estońską, ale niestety taka jest rzeczywistość i nawet promowanie marketingowo jako EKSTRAklasa tego nie zmieni. Żeby coś osiągnąć TRZEBA się napocić i pracować, a nie myśleć, że może się uda.
![]()
Çarşi
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#1570
|
|
Połowa aktywnych wątków na tym forum straciła dziś wieczorem sens istnienia (Wisła w pucharach, Rankingi 2009/2010, i zapewne Skorża trenerem Wisły).
Wszystko szlag trafił w ciągu jednego meczu z przeciętną drużyną ze słabego piłkarsko kraju. Levadia miała niewiele do stracenia - nie zajdzie w pucharach nadzwyczaj daleko, zagra jeszcze kilka meczów. Mało kto w Estonii liczył na mistrza kraju (ba, nawet mało kto się dwumeczem interesował). Wisła miała do stracenia prawie wszystko: kolejne rundy pucharów, perspektywę gry w rundach grupowych, walkę o świetne rozstawienie w pucharach w 2010 roku, możliwość inwestycji w skład, podbicie ceny piłkarzy (np. Brożka, Marcelo, Jirsaka), przychylność właściciela klubu, itd. Sport bywa perfidny, dzisiejszy mecz cofnął klub w piłkarskim rozwoju o kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy (patrząc na potencjalne korzyści). Levadii sporo nie przybędzie, Wisła się pogrążyła... Choćby poczynić spore inwestycje, Wisła za 1-2 lata nie będzie w takim stopniu rozwinięta jak mogłaby być, gdyby przeszła w tym roku te kilka rund z nienajtrudniejszymi przecież przeciwnikami. I trzeba zaznaczyć, że estończycy zagrali średnio, a Wisła zagrała fatalnie. Nie próbujmy wmawiać sobie, że dobra gra plus zmarnowanych kilkanaście świetnych sytuacji podbramkowych przy jednym (!) golu przez 3 godziny gry to nie jest kompromitacja mistrza Polski! Dziś jest jeden z tych nielicznych dni, w których NIKT nie ma prawa napisać, że "nic się nie stało"... Stało się. Stała się KATASTROFA, pisana wielkimi literami. Dwumecz zawalili gracze ofensywni oraz ci, którzy mieli kreować grę w ataku oraz wyprowadzać akcje. Brożek, Małecki, Łobodziński, Jirsak, Ćwielong, Sobolewski (kolejność nieprzypadkowa). I mimo wszystko Kirm, ale jego wiele tłumaczy, poza tym zagrał parę razy bardzo na plus. Na tyłach Jop, Diaz i Pawełek też dołożyli swoje. Ale ten dwumecz był przegrany W ATAKU, wyniki powinny wyglądać przynajmniej 2:1 u siebie i 3:1 na wyjeździe. Miało być dwanaście meczów w pucharach (i to było realne!), a skończyło się na dwóch. Wyeliminowanie Levadii dałoby cztery kolejne mecze. Było biadolenie nad porażką Polonii z Buducnostem. Przykro to pisać, ale tytuł najgorszego reprezentanta Polski w pucharach jeszcze długo utrzyma Wisła Kraków, trudno będzie przebić mecz z 22 lipca. Inni już pisali, dzisiejsza katastrofa jest większa od tych plam z Dinamem i z Valerengą. Teraz nie ma nic, wszystkie marzenia i życzenia się skończyły - niemal na własne życzenie. Nawet nie można się odegrać w Lidze Europejskiej, jak to w poprzednich latach bywało. I tym razem nie skończyło się głupim błędem, bramką straconą w ostatniej minucie (gol w rewanżu nie miał żadnego znaczenia) ani błędem sędziego. Skończyło się biciem głową w mur przez 180 minut meczu z przeciwnikiem na poziomie środka polskiej ekstraklasy. Wisła była bezsilna, kiedy wystarczyło strzelić jedną lub dwie bramki, co w poprzednim sezonie robiła kilkanaście razy. Skorża poleci, to dla mnie oczywiste. Tylko nadzwyczajna pobłażliwość Cupiała dla tallińskiej katastrofy moze uratować trenera Wisły. I sympatyczny pan Maciej teoretycznie może się jeszcze odbudować (mistrzostwo Polski 2010), ale szczerze wątpię w akt łaski właściciela klubu. Ktoś musi ponieść odpowiedzialność i bez względu na wierne wyrazy lojaności niektórych kibiców to trener ponosi odpowiedzialność za estońską klęskę. Powinien odejść. Marcelo, Małecki, Sobolewski, Kirm, Boguski, może też Garguła - na nich powinna być budowana Wisła. Alvarez jest niewiadomą. Paweł Brożek potrzebuje nowych wyzwań. Nazwiska kilku panów (na czele z Łobodzińskim i Jirsakiem) chyba lepiej pominąć. I to nie jest kwestionowanie klasy sportowej piłkarzy, tylko ich przydatność dla Wisły... W kwestii wyboru trenera sam proponowałbym kierunek zbliżony do wyboru Petrescu sprzed kilku lat. Smuda to moim zdaniem zły kierunek. Wpisy o lojalności i wierności klubowi proszę zachować dla siebie, wyzywanie kibiców sezonowych to rozumiem nieodłączna forma odreagowania. Otóż piłkarze i sztab trenerski z głównym coachem na czele dostają sporą kasę za reprezentowanie siebie, prestiżowego klubu i całego kraju za granicą, więc można od nich wymagać wyników w pucharach europejsckich. A piłkarze wraz ze sztabem trenerskim okrutnie zawiedli, wręcz niewybaczalnie. Nic tutaj bieganie i chęci nie mają do rzeczy. Biegali i co z tego wyszło wszyscy widzieli: wstyd i żal świetnej okazji na zagranie w upragnionej LM. Cupiał ma kilka rozwiązań, może zrobić rewolucję i chyba to jest sensowne wyjście, ta drużyna w obecnym składzie może zdobyć mistrzostwo, ale w pucharach ma mizerne szanse na zdziałanie za rok czegokolwiek. Może znów utrzymać skład, zdobyć kolejne mistrzostwo i liczyć na sukces za rok. Ale szef Telefoniki przerabiał to już kilka razy, trzeba byłoby mieć anielską cierpliwość, aby próbować jeszcze raz. Część tej drużyny trzeba gruntownie zmienić, koniecznie. Przykre, że nie ma podstaw do wielkich inwestycji - wygląda na to, że prędzej nastanie stagnacja... Kapitałem jest wciąż dobry skład z nowym zawodnikami (niestety część graczy nie ma motywacji i chęci lub nie rozwija się), budowa świetnej bazy treningowej i mimo wszystko fala wznosząca na krajowym podwórku (dwa tytuły mistrzowskie 2008-2009). Co mamy teraz? Prawie nic. Bardzo odległą wizję zdobycia mistrzostwa 2010, wizję powrotu na (bądź co bądź) atrakcyjny ponad 30-tysięczny obiekt światowych standardów w czerwcu za rok oraz eliminacje do el. LM 2010/2011. To takie marzenie, że za rok mistrz Polski Wisła zagra przy Reymonta, ze zgraną drużyną, charyzmatycznym trenerem - znów o Ligę Mistrzów. Z wypelnioną wreszcie luką na pozycji bramkarza i napastnika, dwóch z czterech absolutnie kluczowych. Jak daleko jest do spełnienia tych marzeń? |
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#1571
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW
Offline |
#1572
|
|
Ciekawym co myślą sobie teraz Kirm i Alvarez: A miało być tak pięknie, wywiady miały być... . A tu kupa, rok tułania się po zaściankowej lidze, z leniami.
Nasza złota drużyna od dziś w ramach "podziękowań" i oszczędności powinna na każde spotkanie rodzimych rozgrywek podróżować Szwagropolem, czy to Chorzów czy Gdańsk. A jak chcą luksusu i Jełropy niech się dokładają. ![]()
Ave
Wisła |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#1573
|
|
http://rafalstec.blox.pl/2009/07/Jak...m-kleskom.html
chyba pierwszy felieton Steca z ktorym sie zgadzam. Za duzo u nas nadymania, zyskuja na tym jedynie pilkarze, ktorzy zarabiaja wieksza kase. A tracimy wszyscy, bo nie patrzymy na realna sile naszej pilki.. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#1574
|
.swoja droga, chyba po 2 latach pojalem dlaczego zawsze gamy 4-5-1. Od nastepnego meczu formacja powinna wygladac 4-6-0 (jezeli oczywiscie Skorza zostanie. w co watpie, ale zamiana na Smude czy tam Lenczyka to bedzie kolejna KOMPROMITACJA.) |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Offline |
#1575
|
|
Zagłaskaliśmy szmaciarzy i tyle
Ja bez żalu pożegnam się i z Pawełkiem (tego Boguś mu nie przepuści) i ze Skorzą i z Wilczkiem i z łysym i z włochem i z całą resztą... Niech tylko Boguś zostawi fizykoterapeutę który wyprowadził Brożka i paru innych w mega krótkim czasie.. Mam nadzieje że na Ruch wyjdzie Cebanu, Mączyńki i pare innych niesodzianek... |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2009
Skąd: Krynica Zdrój
Offline |
#1576
|
|
Dwumecz był taki, a nie inny, nie pokonaliśmy Levadii, Nasi piłkarze nie grają tak, jak powinni i tyle. Trochę nie do uwierzenia, ale żyjmy jakoś dalej. Kocham Wisłę na dobre i na złe. AMEN!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#1577
|
|
tak ciśniecie piłkarzom ale chyba zapomnieliście że Ci sami piłkarze po ciężkich meczach zostali mistrzami Polski. Przecież to jest jasne że byliśmy w tym meczu lepsi, świadczą o tym nawet statystyki. Nie zawsze wynik końcowy jest sprawiedliwy. Chciałem "podziękować" za to wszystkim telewizjom jak "wielkie" uczyniliśćie staranie abyśmy mogli obejrzec mecz naszej drużyny w telewizji. Transmisji to nikt nie chciał zrobić ale komentować to już 5 minut po meczu mogą. HUJ WAM W DUPE ONETY INTERIE TVNY POLSATY i inne s****ysyńskie media
![]()
"Na Reymonta wychowani naszej wiary nie sprzedamy to jest oczywiste, bo codziennie mamy wybór i stawiamy na Wisłe"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: inąd
Offline |
#1578
|
|
Cytat:
![]()
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle! A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie! Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę! Kasperczak trzymaj się!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Offline |
#1579
|
|
Najbardziej boli to że była to jedna z najlepszych okazji do wejścia w fazę grupową. Głowy polecą to jest pewne oby tylko wyszło to na lepsze
Będzie dobrze ciągle to sobie powtarzam po zajęciu 8 miejsca wszyscy spisywali Nasz Klub na straty a jak się to skończyło wszyscy wiemy ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#1580
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#1581
|
|
Wszyscy się z nas śmieją, ale fajna ta radość jak rodakom się powinie noga. Bo trzeba się w końcu z czegoś cieszyć...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Skąd: Twierdza Wrocław
Offline |
#1582
|
|
Największe katastrofy mają w Polsce miejsce 22 lipca, kiedyś manifest PKWN, teraz klęska Wisły.
Moim skromnym zdaniem ta klęska dobrze zrobi klubowi, bo będzie wielkie wietrzenie i kibicom, bo nauczy ich pokory. Poziom piłki w Polsce jest dramatycznie niski i trzeba się z tym pogodzić.TO MY (A RACZEJ POLSCY PIŁKARZE) JESTEŚMY KELNERAMI. Co do Levadii, życzę im dobrze, ale mam nadzieję że nie zajdą daleko, bo jeszcze ludzie stwierdzą, że dzisiaj się nic nie stało, bo Levadia taka mocna. Pozdrowienie z Wrocławia. PS. A jeśli mimo wszystko znowu będziecie mistrzem Polski po tym sezonie, to mam nadzieję, że poważniej w klubie podejdą do mistrza Andorry, czy San Marino jak ich wylosujemy. ![]() ![]()
"Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś kto rozumie Marksa i Lenina." Ronald Reagan
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: katowice
Offline |
#1583
|
takie to chore spoleczenstwo. Ja zycze jak najlepiej wszystkim klubom reprezentujacym Polske w Europie... ehhh jak to mowil Piłsudski: Naród dobry, tylko ludzie ....... ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR
Offline |
#1584
|
|
Najgorszym rozwiązaniem kłopotów jakie dziś sobie zafundowaliśmy będzie pozbycie się Skorży i szukanie trenera w pośpiechu. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek. A jeśli boss dojdzie do takiego samego wniosku to zafunduje nam Franza. I to będzie dopiero początek prawdziwych kłopotów.....
![]()
ANTY-RABBIN-FRONT
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#1585
|
|
Puchary to nie wszystko. Jeszcze jest liga i tu trzeba pozytywnego myślenia. Bo ta porażka albo wywoła negatywne implikacje(tak jak było po Panathinaikosie) i to będzie koniec Skorży albo drużyna wykaże pozytywne emocje(tak jak to było po Dinamo Tibilisi) , zdobędziemy mistrzostwo i z pokorą za rok znowu przystąpimy do boju o LM. Już na naszym nowym stadionie.
|
|
|
|
Member
Od: 05.2008
Offline |
#1586
|
|
Co Wy macie do Pawełka? To że jest przeciętnym bramkarzem to wiadomo nie od dziś. To nie on nam zawalił mecz, ta bramka nie zmienia w wyniku NIC. Wisła musiała w tym meczu bramke strzelić żeby w ogóle o czymś myśleć. Było 90min na to żeby wygrać i 3 min na to żeby doprowadzić do dogrywki. Nie udało się strzelić i to jest problem, dajcie Pawełkowi spokój.
|
|
|
|
Graf Zero
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)
Offline |
#1587
|
|
Ten wolny to mnie rozbił. Chłopcom w murze nie chciało sie skoczyć do góry. A niektórzy to się nawet ukłonili...
Na Interii napisali "Gdyby się wszystkim tak chciało jak się chce Sobolewskiemu." Jeżeli to prawda to jedno słowo - hańba. Dwa treningi dziennie, obowiązkowo 45 minut przed i po treningu w klubie i rotacyjne zwiedzanie trzecio/czwartoligowych boisk dla wszystkich bez wyjątku. A skoro optymalna forma miała przyjść na sierpień/wrzesien, to rozumiem, że po 6 kolejkach ekstraklasy będziemy mieli 18 punktów. |
|
|
|
Guest
|
#1588
|
|
Chciałbym tylko aby Cupiał został i nie rozje** tego wszystkiego w jeden dzień... będziemy mieć stadion zacznijmy się wtedy pchać do LM...
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Offline |
#1589
|
|
Panowie przezylismy Valerenge, przezyjemy Levadie... szkoda tylko takiej szansy. Jak nigdy wierzylem ze sie uda. zastanawiam ile takich gorzkich lekcji zniesie Cupial.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#1590
|
|
Niestety nasz udział w pucharach zakończył się kompromitacją nie mniejszą niż ta z Valerengą czy Dynamem Tbilisi...
Zawiedli wszyscy: działacze, piłkarze i trener wraz ze swoimi współpracownikami. Największymi winowajcami są moim zdaniem jednak ludzie odpowiedzialni za niechlujną politykę kadrową w klubie. Nie ma sensu już pisać od jakiego czasu poszukujemy bramkarza czy środkowego napastnika, jednak to właśnie brak odpowiednich piłkarzy na tych pozycjach najbardziej moim zdaniem zaważył na końcowym wyniku dwumeczu. Dodatkowo strasznie długo zwlekano z zakontraktowaniem następców Baszcza i Zieńczuka, w efekcie czego jeden był niezgrany z drużyną (Kirm), a drugi nie zdąży już zagrać w tym sezonie w pucharach (Alvarez). Krótko mówiąc dobrym ruchom transferowym towarzyszą całkowicie nieprofesjonalne posunięcia w postaci pozostawiania rażących luk kadrowych. Trener Skorża oczywiście jest też odpowiedzialny za porażkę w dużym stopniu. Widząc jak po raz kolejny polska drużyna odpada ze znacznie niżej notowaną bardziej docenia się sukcesy Janasa z Legią, Smudy z Widzewem i Lechem, czy nawet Kasperczaka z Wisłą. Jak się okazuje w Polsce nie tylko nie jest łatwo zbudować zespół, który będzie walczył jak równy z równym ze średniakami europejskimi, ale też trudno jest stworzyć taki, który będzie miał na tyle charakteru i przyzwoitości by wygrywać ze słabeuszami. Mieliśmy szansę na zrobienie dużego kroku do przodu (w przypadku awansu do fazy grupowej Ligi Europ(ejskiej/y)) lub wręcz skoku (gdybyśmy wreszcie weszli do LM). Mogliśmy być w "raju", a tak zostaje nam "czyściec" w postaci gry w Sosnowcu przez cały sezon. Przepadłą wielka okazja. Mimo wszystko nie wierzę w żadną wielką rewolucję i wyprzedaż w klubie bo to poprostu nieopłacalne. Nie na rok przed oddaniem nowego stadionu, który przyniesie nowe przychody do klubu. Cupiał nie jest aż tak impulsywny, żeby sobie szkodzić w takim stopniu. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|