The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3781
Stary 23.06.2009, 08:34
Cytat:
I wtedy by "nie istniał"? Skąd ta pewność? Z założenia, że jak ktoś z PiS to wszystko robi źle, a gdyby zrobił inaczej byłoby dobrze?
Wtedy najpierw by zrobił coś w tej sprawie a później po ewentualnym sukcesie(nawet porażce-że się starał) mógłby ewentualnie się pochwalić . Wtedy by zaistniał po zrobieniu czegoś sensownego w kierunku ich ułaskawienia a nie zaistniał dla samego sensu zaistnienia .

Cytat:
Poza tym - dobrze świadczy o polityku, że potrafi "zdobywać punkty" nie? Czy w przypadku PiS'owców to źle?
Oczywiście , że dobrze to świadczy o polityku . Tylko kto tutaj pisze , że to jest złe działanie pod kątem zdobywania pkt popularności ? To Ty wyskoczyłeś z tym , że to jest działanie , którego nie powinniśmy oceniać pod kątem podkręcania słupków w sondażach . Dla mie , to jest ewidentny przykład takiego właśnie działania .

Cytat:
Nie wiem nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się że inicjatywa jest u samych zainteresowanych.
Tak jak już wcześniej wspomniałem , niech przygotuje im wniosek , jedzie ich przekonać a później niech się chwali w mediach .


Cytat:
Trudno na silę coś za nich robić. To media "trąbią" o tej sprawie od dawna (i bardzo dobrze), Ziobro nie wydaje gazety ani niema telewizji.
Tak była konferencja o nauce postępach w nauce języków obcych i jakiś dziennikarz(zapewne z Radia Zet) z głupa zapytał , co Ziobro zamierza zrobić w kwestii ,,linczu we Włodowie(ej?) . W jakim Ty świecie żyjesz ?
Przecież ta informacja wyszła od samego Ziobry , bez żadnych medialnych pytań/dociekań .

Cytat:
LOL, jak to co? Herr Tusk wywalczy Buzka dla nas! Żeby się żyło lepiej! Nie wszystkim od razu, ale przynajmniej jeden więcej będzie. Herr Tusk pokazuje światu na co go stać. On otwiera oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!
Co ma piernik do wiatraka ? Bezproduktywne gadanie Ziobry , do rozgrywki o stanowiska ?
Nie wiem czy dla nas , ale napewno dla prestiżu politycznego Polski . Walka o stanowiska nie zawsze musi oznaczać , że komuś się będzie żyło lepiej , ale napewno jest elementem gry o jak najwyższe pozycje polityczne . Pomijam sam fakt , że jednak jest , to osoba przewodnicząca Parlamentowi Europejskiemu , jedynej instytucji unijnej wybieranej w demokratycznych wyborach , jednej z dwóch największych(jeżeli chodzi o teoretyczną legitymację wyborców) instytucji parlamentarnych na świecie , czy wreszcie instytucji , która może odrzucać i ingerować w 2/3 prawa unijnego (jak nie więcej , ale nie chce mi się liczyć w ilu przypadkach ma zastosownie procedura współdecydowania i współpracy) ,a co za tym idzie w zdecydowaną większość prawa obowiązującego w Polsce , oraz kontrolującej politcznie komisje , zatwierdzającej wybór przewodniczącego KE i pozostałych komisarzy . Nie można umniejszać pozycji kogos , kto tą instytucją kieruje i kto reprezentuje ją na zewnątrz . Dodają na marginesie , że gdy TzL wejdzie w życie , to rola parlamentu ulegnie dalszemu wzmocnieniu . Rozumiem , że PiS mierzył by tylko w przewodniczącego KE , ale z tego co wiem jeżeli chodzi o umieszczanie Polaków na czołowych pozycjach w instytucjach czy to unijnych , czy międzynarodowych , to na koncie PiS widnieje jedno duże wielkie zero . Dlatego umniejszanie potencjalnego wyboru Buzka na przewodniczącego PE , jest niczym więcej niż frustracją , czego przykładem może być

Cytat:
Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!
Jak dla mnie , to zupełny bełot i oboje sobie zdajemy sprawę , że gdyby to premier Kaczyński walczył o poparcie np dla Michała Kamińskiego ( ) jako przewodnicącego PE , to Twoja reakcja była by zupełnie inna . Przy okazji podaj mi cytat chociaż z jednego wywiadu , gdzie Tusk wypowiada słow chociażby podobne w przesłaniu , do tych ktorych ty użyleś w tej emocjonalnej pozbawionej merytorycznego sensu wypowiedi ,czyli ,,ja go wywalczyłem , sam załatwiłem '' .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 23.06.2009 o godz. 08:57.
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3782
Stary 23.06.2009, 09:17
Hund napisał(a):Wyświetl post
Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? Czy koś głośno mówił o tym ,że orzeczenie sądu jest niesprawiedliwe lub ma jakiekolwiek zarzuty w stosunku do niego?
Sprawa nie wydaje mi się taka oczywista jak dla ZZ. Zostali oni skazani prawomocnym wyrokiem sądu za zabójstwo. Niezależnie od tego w jakiej znaleźli się sytuacji, zabili oni człowieka i powinni ponieść za to karę. Ktoś może powiedzieć, że nie mieli wyboru, albo ten typ albo bliscy oskarżonych ale czy musieli koniecznie zabijać? Całą sytuacje znamy tylko z mediów (chyba, że znasz szczegóły nie znane powszechnie opinii publicznej lub ja po prostu nie wiem czegoś o tej sprawie) i gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.
Wracając do Ziobry, koleś raczej nie był wybitnym ministrem, nie uchodzi tez za wielkiego prawnika, więc Kaczyński chyba sam lepiej wie co ma zrobić w tej sprawie.
Masz racje, może i Ziobro robi to pod publiczke ale przynajmniej sie stara w ich sprawie i za czasów gdy był On ministrem wypuszczono tych ludzi z aresztu.O tym zdarzeniu troche czytałem i ten bandzior był już wielokrotnie karany i do tego teroryzował tych ludzi nożem.Policja nie reagowała wiec co mieli robic ? Społeczeństwo trzeba uwalniac z takiego elementu pozatym jestem zwolennikiem kary śmierci.Po co takiego niereformowanego zbira utrzymywac z naszych podatków w pudle ?
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3783
Stary 23.06.2009, 09:57
Cytat:
Po co takiego niereformowanego zbira utrzymywac z naszych podatków w pudle ?
Chociażby dlatego , żeby uchronić niesłusznie skazanych od ostatecznego braku możliwości jakiegokolwiek udowodnienia swojej niewinności , czyli od stryczka wymierzanego przez naszą sprawiedliwość .
Największą gwrancją (a jest to jedna z funkcji prawa karnego) uniknięcia niesłusznie orzeczonej kary śmierci , jest jej niedopuszczenie w systemie karnym .


http://www.rp.pl/artykul/2,323872.html

Cytat:
Prezydent Francji poparł inicjatywę francuskich posłów, którzy żądają zakazu noszenia islamskich burek. – To symbol opresji kobiet – powiedział Nicolas Sarkozy
– Nie możemy zaakceptować faktu, że w naszym kraju kobiety mogą być więźniami we własnym domu, mogą być izolowane od społeczeństwa, może być szargana ich własna tożsamość. Nie może tak być, że w Republice Francuskiej nie respektuje się godności kobiet – oświadczył Sarkozy podczas przemówienia przed połączonymi izbami parlamentu. Dodał, że burka – strój, który zakrywa całe ciało kobiety oprócz oczu – „nie będzie mile widziana na terytorium Francji”.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 23.06.2009 o godz. 10:08.
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3784
Stary 23.06.2009, 11:14
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Wtedy najpierw by zrobił coś w tej sprawie a później po ewentualnym sukcesie(nawet porażce-że się starał) mógłby ewentualnie się pochwalić . Wtedy by zaistniał po zrobieniu czegoś sensownego w kierunku ich ułaskawienia a nie zaistniał dla samego sensu zaistnienia .
A skąd wiesz co zrobił/czego nie zrobił? Z TVN?
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście , że dobrze to świadczy o polityku . Tylko kto tutaj pisze , że to jest złe działanie pod kątem zdobywania pkt popularności ? To Ty wyskoczyłeś z tym , że to jest działanie , którego nie powinniśmy oceniać pod kątem podkręcania słupków w sondażach . Dla mie , to jest ewidentny przykład takiego właśnie działania .
Odpowiadałem na post Hunda, to co napisałem można przeczytać.
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Tak jak już wcześniej wspomniałem , niech przygotuje im wniosek , jedzie ich przekonać a później niech się chwali w mediach .
A może go ukarać, za to że jeszcze tego nie zrobił?
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Tak była konferencja o nauce postępach w nauce języków obcych i jakiś dziennikarz(zapewne z Radia Zet) z głupa zapytał , co Ziobro zamierza zrobić w kwestii ,,linczu we Włodowie(ej?) . W jakim Ty świecie żyjesz ?
Przecież ta informacja wyszła od samego Ziobry , bez żadnych medialnych pytań/dociekań .
Rozumiem, że Ziobro zorganizował konferencję prasową na której poinformował media o tzw. "linczu we Włodowie"?
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Co ma piernik do wiatraka ? Bezproduktywne gadanie Ziobry , do rozgrywki o stanowiska ?
Nie wiem czy dla nas , ale napewno dla prestiżu politycznego Polski . Walka o stanowiska nie zawsze musi oznaczać , że komuś się będzie żyło lepiej , ale napewno jest elementem gry o jak najwyższe pozycje polityczne . Pomijam sam fakt , że jednak jest , to osoba przewodnicząca Parlamentowi Europejskiemu , jedynej instytucji unijnej wybieranej w demokratycznych wyborach , jednej z dwóch największych(jeżeli chodzi o teoretyczną legitymację wyborców) instytucji parlamentarnych na świecie , czy wreszcie instytucji , która może odrzucać i ingerować w 2/3 prawa unijnego (jak nie więcej , ale nie chce mi się liczyć w ilu przypadkach ma zastosownie procedura współdecydowania i współpracy) ,a co za tym idzie w zdecydowaną większość prawa obowiązującego w Polsce , oraz kontrolującej politcznie komisje , zatwierdzającej wybór przewodniczącego KE i pozostałych komisarzy . Nie można umniejszać pozycji kogos , kto tą instytucją kieruje i kto reprezentuje ją na zewnątrz . Dodają na marginesie , że gdy TzL wejdzie w życie , to rola parlamentu ulegnie dalszemu wzmocnieniu . Rozumiem , że PiS mierzył by tylko w przewodniczącego KE , ale z tego co wiem jeżeli chodzi o umieszczanie Polaków na czołowych pozycjach w instytucjach czy to unijnych , czy międzynarodowych , to na koncie PiS widnieje jedno duże wielkie zero . Dlatego umniejszanie potencjalnego wyboru Buzka na przewodniczącego PE , jest niczym więcej niż frustracją , czego przykładem może być
Gdybym skomentował to ta jak mam ochotę to dostał bym co najmniej ćwiarę na tym forum.
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Jak dla mnie , to zupełny bełot i oboje sobie zdajemy sprawę , że gdyby to premier Kaczyński walczył o poparcie np dla Michała Kamińskiego ( ) jako przewodnicącego PE , to Twoja reakcja była by zupełnie inna . Przy okazji podaj mi cytat chociaż z jednego wywiadu , gdzie Tusk wypowiada słow chociażby podobne w przesłaniu , do tych ktorych ty użyleś w tej emocjonalnej pozbawionej merytorycznego sensu wypowiedi ,czyli ,,ja go wywalczyłem , sam załatwiłem '' .
To cytat jest. Ja sobie nie zdaję sprawy, no ale ja jestem niewykształconym mieszkańcem małych miast i wsi, słuchaczem "Radia Maryja". Ja chcesz rozmawiać "merytoryczne" to to rób.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3785
Stary 23.06.2009, 18:21
Mareq napisał(a):Wyświetl post
To jeszcze jakbyś mógł napisać , którą wypowiedzią i do którego ,,swojego wyniku'' dodał PiS około 50 k do 100 k głosów.
Albo raczej , którą wypowiedź i który wynik miałeś na myśli pisząc te słowa.



Nie schlebiaj sobie . Nie śledze każdej Twojej wypowiedzi słowo po słowie i nie czekam na każdą chociaż malutką wpadkę . Niby po co miałbym to robić ?
Mareczku,

Sandbender i reszta zrozumieli o co mi chodzi dlatego proszę Cię: przeczytaj wszystko jeszcze raz, przemyśl i jeśli dalej nie będziesz jarał to daj mi znać na priva a ja spróbuje Ci wytłumaczyć wszystko jeszcze raz. Nie ma co zanudzać ludzi na forum.

A jeśli chodzi o śledzenie moich wypowiedzi to nie tłumacz się.Tylko winni to robią .

heh - różnych argumentów się spodziewam ale kwestia wiary bądź nie a szeroko pojętej moralności...Toż to cios poniżej pasa

Problem z moralnością (etyką) jest taki że jak do tej pory nie udało się stworzyć jej spójnego systemu bez odwołania się do Boga. W najlepszym razie wychodziły jakieś potworki w stylu "moralności socjalistycznej". Dlatego wybacz ale zawsze gdy niewierzący zaczyna mi prezentować argumenty "moralne" nie mogę się powstrzymać przed szyderczym uśmiechem.

Właśnie ja akurat staram się być jak najmniej subiektywny w tym temacie ,kiedy oczywiście się da.To jest tak że gdyby o pobicie pani Kotki byli oskarżeni sympatycy Pisu a sprawa z geofizykiem była pod ich rządami - to miałbym dokładnie taki sam pogląd na obie sprawy - czy słuszny, tego nie wiem ale taki by on był.Dla mnie nie ma kompletnie żadnego znaczenia przy takich rzeczach - kto rządzi ,kto bije i kogo zabijają.

Wierzę w to że starasz się być obiektywnym. Ale ocenę tego jak to wychodzi wypada pozostawić innym. A to raczej nie wychodzi.
Nie możesz wiedzieć jaki pogląd miałbyś gdyby opisane przez Ciebie sytuacje zdarzyly się w innym układzie (to wiedziałbyś dopiero gdybyś tego doświadczył). Najśilniejszym twierdzeniem jakie możesz tu przytoczyć to że: wydaje Ci się że miałbyś dokładnie taki sam pogląd.

A co do meritum to mało mnie interesuje kogo Ty znasz i co oni myślą - takie porównania są kompletnie nie na miejscu a o moralności piszę dlatego że Akowcy walczyli zbrojnie i ginęli , właśnie m.in za to by takie Radio Zet mogło dziś nadawać - Wplątywanie ich w jakieś teraźniejsze gierki jest po prostu na maksa niesmaczne , do tego osoba która to robi nie przesiedziała nawet dnia w więzieniu i to nie dlatego że była tak fantastyczna by tego uniknąć, tylko dlatego że nie było ją stać na żadne konkretne działania i to w czasach zdecydowanie bardziej bezpiecznych, niż miało to miejsce w czasie 2 wojny światowej i po niej.

Ja go za to nie krytykuje bo uważam że to że ktoś nie czuje się na siłach, boi się itp - to rzecz ludzka - natomiast to jest po prostu nieprawdopodobne że on śmie wycierać sobie gębę ludźmi, którzy przypłacili życie, byli torturowani w czasach tak strasznych że nikt z nas chyba do końca nie jest w stanie sobie tego wyobrazić.

Nie bardzo rozumiem dlaczego przywołanie opinii kombatantów AK ma być w tej sprawie nie na miejscu? Ja osobiście powiedziałbym wręcz że ich opinia ma tu bardzo dużo znaczenie. Zapewniam Cię że żaden z nich nie walczył o to aby Radio Zet mogło nadawać. Walczyli o Polskę i obawiam się że bardzo byś się zdziwił gdybyś spróbował zrozumieć jak ta Polska miała ich zdaniem wyglądać.
W teraźniejsze gierki nie trzeba ich wplątywać bo spora ich część wplątała się w nie już sama (sam rozwieszałem plakaty PiS z dziarskim staruszkiem mającym w życiorysie AK, WiN i stalinowskie więzienie).
O ile dobrze zrozumiałem to Twoim zdaniem trzeba przesiedzieć w więzieniu (nie napisałeś tylko jak długo) aby móc używać retoryki AK-owskiej? Myślę że ten argument nie przekonał by samych zainteresowanych (byłych AK-wców) bo oznaczał by że w ich imieniu mógłby się wypowiadać np: Adaś Michnik (siedział w więzieniu) którego brat (przyrodni) maltrertował niektórych z nich w stalinowskich więzieniach a teraz ukrywa się przed sądem w Szwecji. Nie kupią tego.
Wbrew Twoim opiniom ze swoich kontaktów z bylymi Ak-owcami wnoszę że to raczej oni są zwolennikami "ostrzejszej retoryki" i to prezes jest w swoich słowach znacznie bardziej oględny niż by to oni sobie wyobrażali. Myślę też że użyte przez Ciebie określenie (wycieranie sobię gęby) wynika raczej z Twojej niewiedzy niż ze zrozumienia stanu nastrojów wśród ludzi z tego środowiska.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 23.06.2009 o godz. 18:28.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3786
Stary 23.06.2009, 18:30
Cytat:
A skąd wiesz co zrobił/czego nie zrobił? Z TVN?
Ziobro nie należy do ludzi skromnych .
Myślę , że gdyby pomógł im napisać wniosek o ułaskawienie , rozmawiał z nimi na ten temat , to przy okazji wspomnienia o tym , że poprosi prezydenta o ich ułaskawnie , napomknął by o tym . Z tego co mówił szef kancelarii Prezydenta taki wniosek nie został złożony .

Cytat:
A może go ukarać, za to że jeszcze tego nie zrobił?
Ty piszezs co drugie zdanie zupełnie od rzeczy . Co to ma wspólnego z dyskusją ?
Napisałem tylko , że jeżeli już mielibyśmy klasyfikować to zachowanie z ,,ludzkiej'' perspektywy a nie ze stricte politycznej , to jego przebieg wyglądał by mniej więcej tak jak naipsałem .
Po raz kolejny piszę , że akceptuje to zachowanie jako działalność polityczną , to Ty wszedłeś z jakimś naiwnym zarzutem , czy trzeba każde zachowanie polityka oceniać pod kątem sztuczności z góry zamierzonego celu politycznego . Nie nie trzeba każdego zachowania polityków tak oceniać , ale to o którym dyskutujemy jest tego podręcznikowym przypadkiem .

Cytat:
Rozumiem, że Ziobro zorganizował konferencję prasową na której poinformował media o tzw. "linczu we Włodowie"?
Zorganizował konferencję/briefing (jakkolwiek to nazwiemy) na której poinformował media , że będzie prosił prezydenta o ułaskawnie .

Cytat:
Gdybym skomentował to ta jak mam ochotę to dostał bym co najmniej ćwiarę na tym forum.
To tylko nie najlepiej o Tobie świadczy . Wystarczy chcieć i zawsze można wszystko skomentować , tak żeby nie dostać ,,ćwiary'' na forum . Nie wymaga to jakichś ponadprzeciętnych zdolności

Cytat:
To cytat jest. Ja sobie nie zdaję sprawy, no ale ja jestem niewykształconym mieszkańcem małych miast i wsi, słuchaczem "Radia Maryja". Ja chcesz rozmawiać "merytoryczne" to to rób.
Jesteś jakiś przewrażliwiony .
Zarzucałem Ci , że jesteś słuchaczem Radia Maryja , mieszkańcem małych miast i wsi , albo coś w tym stylu ?
Prosiłem , tylko żebyś podał źródła , które mogą chociaż w ogóle pokrywać się ze słowami , którze przypisujesz Tuskowi . To dosyć istona sprawa żeby mieć jakieś podstawy do tego by przypisywać słowa czy zachowania konkretnym osobom.
W odpowiedzi dostałem , że jesteś z małego miasteczka i sluchasz Radia Maryja a chu mnie to obchodzi ?

Cytat:
Mareczku,

Sandbender i reszta zrozumieli o co mi chodzi dlatego proszę Cię: przeczytaj wszystko jeszcze raz, przemyśl i jeśli dalej nie będziesz jarał to daj mi znać na priva a ja spróbuje Ci wytłumaczyć wszystko jeszcze raz. Nie ma co zanudzać ludzi na forum.
A co mnie interesuje czy Sandbender i inni zrozumieli czy nie . Ja się wypowiadam w swoim imieniu a nie w ich .
Zarzuciłeś mi błędne wyciąganie wniosków a wniosek był wyprowadzony jak najbardziej prawidłowo.
Nie wiedziałeś o jaką wypowiedź chodzi , nie wiedziałeś kiedy ona padła , ale od razu stwierdziłeś/domniemałeś , że skoro było coś o AK i wyszło z ust prezesa , to musiał to być element genialnej strategii konfliktowo/podziałowej i zaczałeś przypisywać tej wypowiedzi jakąś dziwną mitologię popartą na mniej lub bardziej sprawdzalnych faktach o segmentacji głosów i wywiadzie wśród wyborców należących do NSZ . Jak to nie jest zaślepiona obrona prezesa , to conajmniej zdecydowanie przesadzona ufnośc we wszystkie jego słowa . Jakbyś znał kontekst i termin tej wypowiedzi(2 dni po wyborach !) , to nie pisał byś takich głupot , że to świetny marketing polityczny .
To co miałeś na myśli w ogóle , czyli że konfliktowanie i dychotomia społeczeństwa może i jest świetym marketingiem politycznym , to znaczy można o tym dyskutować . Natomaist ta wypowiedź nie wpisywała się w żadnym wypadku w ten marketing , bo padła w zupełnie nieoodpowiednim ku temu czasie . A Ty nie wiedząc kiedy ona został wypowiedziana , nie znając jej treści zaczałeś jej ślepo bronić .
Rozumisz?

Cytat:
A jeśli chodzi o śledzenie moich wypowiedzi to nie tłumacz się.Tylko winni to robią
kocham głupie powiedzonka ,to jest na liście bardzo wysoko
Ostatnio edytowane przez Mareq : 23.06.2009 o godz. 18:45.
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3787
Stary 23.06.2009, 18:49
Taka ciekawostka (smutna i bulwersująca):
Komisja ds. Przeciwdziałania Fałszowania Historii powołana przez prezydeta Rosji stwierdziła, że - uwaga ..... Polska byla sojusznikiem Niemiec i Japonii i chciała zaatakowac wraz z nimi ZSRR ... brakuje słów po prostu
Maciejj
Senior Member
 
Od: 11.2004
Skąd: kątownia

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3788
Stary 23.06.2009, 19:04
Illargui napisał(a):Wyświetl post
Taka ciekawostka (smutna i bulwersująca):
Komisja ds. Przeciwdziałania Fałszowania Historii powołana przez prezydeta Rosji stwierdziła, że - uwaga ..... Polska byla sojusznikiem Niemiec i Japonii i chciała zaatakowac wraz z nimi ZSRR ... brakuje słów po prostu

1)śp prof Wieczorkiewicz moj ulubiony historyk miał swoją teorie na ten temat

2) z 10 lat temu w Sensacjach XX wieku była przedstawiona Ciekawa sytuacja z polskiej ambasady z sierpnia 1939 roku
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3789
Stary 23.06.2009, 19:18
A co mnie interesuje czy Sandbender i inni zrozumieli czy nie...
Rozumisz?

Mareczku,
I ja i całe forum rozumiemy to od dawna. Cieszę się że wreszcie załapałeś i Ty.

kocham głupie powiedzonka ,to jest na liście bardzo wysoko

Znaczy się trafiłem w Twój gust? To było łatwiejsze niż myślisz. Trochę znam małomiejskich podlasiaków.. .
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3790
Stary 23.06.2009, 19:23
Cytat:
Trochę znam małomiejskich podlasiaków.. .
fajni ludzie zapewne
Mam nadzieje , że w żadnym wypdku nie masz na celu obrażać Bogu ducha winnych mieszkańców małych podlaskich miast , żeby mi dogryźć .
Nie wiem czy trafiłeś w mój gust , ale jeżeli w życiu codziennym bierzesz do serca idiotyczne powiedenia , to musi Ci być ciężko

Cytat:
Mareczku,
I ja i całe forum rozumiemy to od dawna
Znowu przejawia przez Ciebie jakaś nieuzasadniona megalomania . Myslę że tak + - 99% forum ma d Twoją nieco przesadzoną wiarę w prezesa Kaczyńskiego

Przejściem z merytorycznej dyskusji do zupełnego przesypywania piasku w piaskownicy jasno dałeś do zrozumienia , że dyskusji na ten temat koniec
Niestety nie odnosząc się do argumentów które podałem , ale qui tacet, consentire videtur
Ostatnio edytowane przez Mareq : 24.06.2009 o godz. 14:10.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3791
Stary 24.06.2009, 00:37
wislak68 napisał(a):Wyświetl post

Problem z moralnością (etyką) jest taki że jak do tej pory nie udało się stworzyć jej spójnego systemu bez odwołania się do Boga. W najlepszym razie wychodziły jakieś potworki w stylu "moralności socjalistycznej". Dlatego wybacz ale zawsze gdy niewierzący zaczyna mi prezentować argumenty "moralne" nie mogę się powstrzymać przed szyderczym uśmiechem.
Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierzącaDlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

Dyskusja generalnie jałowa, natomiast wracając do meritum , wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 24.06.2009 o godz. 00:39.
94 - Allah Akbar!!
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3792
Stary 24.06.2009, 02:12
Mareq napisał(a):Wyświetl post
(...)kocham głupie powiedzonka(...)
Znasz to? Przychodzi zwykły Żyd do Żyda rabina i mówi:
"- Słuchaj Aron, żona z całym miastem ci sie puszcza!"
A rabin na to:
"- Eee tam, wielkie mi miasto. Trzy chałupy na krzyż".

I tak wygląda nasz rozmowa.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3793
Stary 24.06.2009, 10:29
Teraz już znam
Tylko , ze ma się (a to już zdązyłem zauważy u Ciebie) jak pięść do nosa .
Zadałeś pytanie (raczej retoryczne w Twoim mniemaniu ) w kontekście dyskusji o działaniach Ziobry czy każde zachowanie polityka musi być ,,polityczne'' a nie szczere . Następnie przywołując Buzka i Tuska wskazaleś , że w tym przypadku nie czytasz/słyszysz takich absurdalnych zarzutów , które tutaj padają w stronę ZZ . Uważasz więc , że zachowanie Ziobry nie jest zarachowanym politycznym dzialaniem , tylko ,,ruchem serc'' a zarzuty tego typu są absurdalne . Ja polemizuje z Tobą wskazując przykłady na to , że akurat to zachowanie jest wręcz jednym z przykładowych(podręcznikowych ) działań ,,politycznych'' . To nie jest tak , że Ty powiedziałeś A a ja Ci tłumacze jak wygląda B . Dlatego nie wiem jakim cudem Ty to oceniasz jako nie pasujące do siebie elementy dyskusji .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 24.06.2009 o godz. 10:31.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3794
Stary 24.06.2009, 13:52
Mareq napisał(a):Wyświetl post
fajni ludzie zapewne
Mam nadzieje , że w żadnym wypdku nie masz na celu obrażać Bogu ducha winnych mieszkańców małych podlaskich miast , żeby mi dogryźć .
Nie wiem czy trafiłeś w mój gust , ale jeżeli w życiu codziennym bierzesz do serca idiotyczne powiedenia , to musi Ci być ciężko



Znowu przejawia przez Ciebie jakaś nieuzasadniona megalomania . Myslę że tak + - 99% forum ma d Twoją nieco przesadzoną wiarę w prezesa Kaczyńskiego

Przejściem z merytorycznej dyskusji do zupełnego przesypywania piasku w piaskownicy jasno dałeś do zrozumienia , że dyskusji na ten temat koniec
Niestety nie odnosząc się do argumentów które podałem , ale quitacet, consentire videtur
Oj Mareczku,

Widze że koniecznie szukasz kogoś kto mógł by się z Tobą pobawić w piaskownicy. Ale już jestem dużym chłopcem i takie zabawy jakoś mnie już nie ruszają. Może Boomcha....? A ja w rzeczy samej wolę już w tej sprawie zamilknąć. Myślę że tak bedzie lepiej przede wszystkim dla Ciebie.


Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.

1q2: Pisałem o spójnym systemie etycznym. Jakieś cytaty czy prawo nie stanowią sysytemu etycznego.

Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierzącaDlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

W jaki sposób wywnioskowałes z mojego postu że "bycie niewierzącym oznacza zanik moralności"? Musiał bym być szalony żeby tak twierdzić (niektóre z przesłanek dlaczego tak jest sam wymieniłeś powyżej). Piszę tylko ze nie sposób skonstruować spójnego systemu bez odwołania się do Boga/Absolutu/Piękna/Dobra (w różnych systemach funkcjonują różne nazwy). Zgadzam się że w tym zakesie dyskusja jest w rzeczy samej jałowa (a przynajmniej ma niewiele wspólnego z polityką) i dlatego proponuje ją odpuścić (jeśli chcesz kontynuować proponuje priva)

wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele


Dzięki za pouczenie, będę pamiętał. A dla Twojej infomacji: bardzo cenię JK ale mój stosunek do niego bynajmniej nie jest bezkrytyczny (wbrew temu co zdajesz się sugerować). Problem polega na tym że prawdopodobnie to co ja zarzucił bym prezesowi Ty uznał byś za jego przewagę. I na odwrót (jak w przypadku omawianej wypowiedzi).
Prawda jest taka że przy tak zmasowanej niechęci wobec PiS (i JK w szczególności) cokolwiek by prezes nie zrobił (powiedział) zawsze znajdzie się coś z czego można bedzie zrobić aferę. Pozytywne jest to że na około 1/3 wyborców te przytyczki już nie działają. A może sie zdarzyć że zoobojętnieją jeszcze większej liczbie moich rodaków.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 24.06.2009 o godz. 15:00.
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3795
Stary 27.06.2009, 10:35
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierzącaDlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

Dyskusja generalnie jałowa, natomiast wracając do meritum , wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele
Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał...
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...
You'll never know...
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3796
Stary 27.06.2009, 15:09
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Sambo

Wbrew regułom polemikę zacznę od końca tzn od ogółu do szczegółu. Powtórzę to co napisałem już wcześniej: z JK w roli lidera PiS-owi będzie bardzo ciężko wygrać najbliższe wybory z PO. Bez JK jako lidera PiS nie będzie miał żadnych szans (powody dlaczego tak uważam podałem we wcześnijszych postach). Myśląc o zwycięstwie w najbliższych wyborach PiS może cały czas liczyć na jakieś zamieszanie (podobne do afery Rywina w poprzednim układzie które zmiotło SLD). Biorąc pod uwagę kryzys gospodarczy (i związany z tym wzrost bezrobocia, protesty społeczne , cięcia budżetowe itp) to przy słabości obecnej władzy istnieje pewne prawdopodobieństwo że coś podobnego może się wydarzyć.
Rozumując dalej: jeśli zakłada się że jedyną liczącą się partią "antyukładową" (dla potrzeb dyskusji używam tego bardzo ogólnego sformułowania) jest właśnie PiS to siłą rzeczy jedyną logiczną opcją dla zwolennika tego sposobu myślenia jest głosowanie na partię kierowaną przez JK nawet jeśli ma się do niego samego wiele zastrzeżeń. Alternatywą jest ... brak alternatywy (czytaj: okopy Św. Trójcy). Tak nakazywałaby czysta logika. Zdaję sobie sprawę z tego że akurat w tej materii (polityki) emocje bardzo rzadko przegrywają z logiką ale to bynajmniej nie znaczy że o logice nie należy mówić.

Tyle tytułem nakreślenia ogólnego tła dla tych którym co prawda PO (i powiedzmy układ) się nie podoba ale w takim samym stopniu (a może i większym) nie podoba im się JK. A teraz jeśli pozwolisz odniosę się szczegółowo do Twoich argumentów a w zasadzie zarzutów (z którymi oczywiście się nie zgadzam):

W kwestii ataków na Yara i wszechmocnego meczenia PISu ze strony salonowych mediów, to należy wyjść od słów jednego z najbardziej skutecznych polityków ostatniego okresu - niestety od Jaruzelskiego Wojciecha

stwierdził on na któryms tam plenum w 1985r., że na rzeczywistość nie można się obrażać lecz trzeba ją mądrze przeobrażać.

I moim zdaniem trafnie określił on kierunek działań prawdziwego polityka. I co my mamy na dzień dzisiejszy? Sfrustrowanego Yara, który ewidentnie na rzeczywistość jest obrażony i nawet nie chce mu się jej przeobrażać. Woli on bełkotać o AK i ZOMO. Nota bene owe ZOMO tzn. ta wypowiedź jest jedną z jego zasług w przegranych wyborach. Co robi Yaro po akcji z ZOMO? Wyciaga oręż AK.

Pozwolisz że skoncetruje się tylko na Twojej ocenie JK i pominę swoją ocenę Twoich opinii na temat skuteczności polityki WJ (zdumiewające że ktoś może jeszcze tak myśleć!) tudzież "mądrości" przypisywanych mu niesłusznie słów (w rzeczy samej ta rzekoma prawda jest tak literacko-banalna że gdybyś trochę poszperał to znalazłbyś podobne dyrdymały pisane już w starożytności że o pracach klasyków w stylu Lenina czy Engelsa nie wspomnę). Nie mogę mianowicie zrozumieć dlaczego twierdzisz że: jest sfrustrowany, obrażony na rzeczywistość i nie chce mu się jej przeobrażać. Powiem szczerze że ja osobiście nic takiego nie zauważyłem. Powiedziałbym że jest wręcz przeciwnie biorąc chociażby pod uwagę jego aktywność w trakcie kampanii wyborczej (potwierdzonej akceptowalnym wynikiem wyborczym). Potwierdzeniem tej aktywności jest w moim przekonaniu ten wściekły atak publikatorów tuż po wyborach. Rozumiem że Twoja opinia w tej sprawie jest bardzo subiektywna ale mam nadzieję że się nie obrazisz jeśli napisze że w moim odczuciu nie jest ona poparta racjonalnymi argumentami a wynika wręcz z (być może nieświadomego) powielania kalki medialnej.
I jeszcze słówko o AK. Być może nie masz kontaktu z tym środowiskiem (kombatanci AK) ale zdziwiłbyś się jak dobrze słowa JK zostały odebrane przez tych ludzi (przynajmniej tych z którymi ja mam kontakt). Z punktu widzenia marketingu politycznego wydaje mi się że akurat tej wypowiedzi (jeśli myślimy o tym samym) nic nie można zarzucić.

Powiedz mi - czy jest jakiś drugi polityk liczący sie w Polsce, który byłby w stanie tak p...ć? Obawiam się, że nie ma. Ten fakt powoduje, że wystarczy zrobić Orliki i Polskę 2030 oraz poświęćić najważniejsze urzędy w UE dla reprezentacyjnej teki Buzka aby w konfrontacji z z AK lub ZOMO PO miało niezmiennie 45% poparcie realnego.

Kwestia p...a w polityce jest oczywiście jest bardzo subiektywna ale moim zdaniem można wskazać tabuny polityków którzy (obiektywnie) są w tym znaczni lepsi niż JK. Dla Twojej informacji mogę tylko powiedzieć że akurat dla mnie wypowiedzi JK są bardzo interesujące (wiem, subiektywizm). W tym punkcie dodam też że moim zdaniem przy podobnej skali wsparciu mediów aby utrzymać 45% poparcie nie trzeba nawet robić Orlików i Polski 2030. Wystarczy po prostu być. Natomiast jest sztuką dostać znaczące poparcie (np 28%) będąc praktycznie cały czas pod ostrzałem mediów, prokuratury i komisji sejmowej. Możesz mi wierzyć że byle p...y polityk nie byłby w stanie tego zrobić.

Yaro otacza sie samymi miernotami typu Szczypińska, Brudziński czy Putra (długo by wymieniać) Podczas gdy ludzie, którzy czuja czaczę są na boku, lub relegowani.

Nie znam na tyle dobrze pp Szczypińskiej, Brudzińskiego i Putry aby móc powiedzieć czy są miernotami (w wersji roboczej przyjąłbym że przynajmniej ten ostatni nie jest miernotą). Trudno mi ocenić na jakiej podstawie Ty tak twierdzisz (mogę tylko podejrzewać że działa tu wspomniana wcześniej kalka medialna o tzw zakonie). Prosiłbym jednak abyś zwrócił uwagę że wspomniane osoby współpracują z JK już od wielu lat, także wtedy gdy (w latach 90) był on na zupełnym oucie (a był wręcz inwigilowany przez służby). Myślę że właśnie w tym okresie powstało coś co można określić zaufaniem (czynnikiem który w polityce jest nie do przecenienia). Nie jestem pewien którzy politycy PiS wg Ciebie "czują czacze" (i co to Twoim zdaniem znaczy) ale jeśli chodzi Ci o osoby pokroju: Zalewskiego, Ujazdowskiego czy Polaczka to ich historia dowodzi właśnie tego że wspomiane zaufanie zawiedli i moim osobistym zdaniem zachowali się jak szczury. Ja osobiście nie postawiłbym na nich już nigdy więcej ale jak wiadomo prezes ma "wielkie serce" (niektórzy mówią że to jedna z jego słabości).
W tym miejscu osobny akapit warto poświęcić bylem premierowi Marcinkiewiczowi. W momencie jego odwołania byłem tym osobiście rozczarowany. Biorąc jednak pod uwagę wszystko co zdarzyło się z jego osobą później wypada mi powiedzieć tylko tyle że JK okazał wobec niego niestety za dużo swojego "wielkiego serca". Aż mnie ciarki przechodzą na myśl że podobnie żałosny człowiek biegający za swoją Isabel mógł by być utożsamiany z PiS.

Sprawa druga, to kwestia tego, że bez Yara nie ma PIS - myslę wiślaku, że już po 4 letniej przygodzie z PISem jako jednym z rozgrywających w rozdaniach politycznym, to twierdzenie jest primo - nieprawdziwe, drugo - szkodliwe.

Myśle sambo że twierdzenie iż bez JK nie PiS jest primo - prawdziwe, duo - prawdziwe. Argumenty dla obrony tej tezy podałem już wcześnie dlatego nie chcę się powtarzać. Dodam tylko że bardzo nie chciałbym sprawdzać w rzeczywistości który z nas ma rację. Cena byłaby za wysoka. A z czystej ciekawości: kto Twoim zdaniem miałby szansę zastąpić w PiS JK?

Kiedy spojrzysz na sondaże - przekłamane czy nieprzekłamane- to zobaczysz, że PIS triumfy najwieksze święcił kiedy premierem był... tak tak Atrakcyjny Kazimierz. Dlaczego? Bo to był gość, który kumał czacze w polityce ii który powodował, że idiotyczne zapędy Yara były niewidoczne dla szkiełka i oka. Czy Yaro stracił wtedy władzę w PIS - ależ oczywiście, że nie. Yaro spokojnie powinien kierować z tylnego siedzenia.

O Kaziu było już wcześniej dlatego nie chcę się powtarzać. Jeśli dla Ciebie to był jednak gościu który kumał czaczę to znaczy że ja jej nie kumam wcale (alternatywą może być że nie kumasz jej Ty). Premierem był przez kilka miesięcy (siedem?) i w tym czasie cieszył się sporą poplarnością. Nie sprawdziliśmy (moim zdaniem na szczęście) jaką popularność miałby po upływie następnych siedmiu. Biorąc pod uwagę jego późniejsze "osiągnięcia" z dużą dozą prawdopodobieństwa skończyłoby się jak z Buzkiem: zaczynał z poparciem 70% po to żeby w wyborach nie przekroczyć progu wyborczego. Z perspektywy uważam że Kaziu to naprawdę miernota która w planach prezesa miała z założenia być zderzakiem i w sumie tylko do tego się nadawał.
Natomiast jeśli chodzi o sam pomysł aby JK kierował rządem z tylnego siedzenia to moim zdaniem jest on ok. Wydaje mi się zresztą że do tego pomysłu przekonany byłby sam JK. Pod dwoma wszakże warunkami: musi być dobry (merytoryczny, charakterny i zaufany) kandydat na premiera i trzeba mieć większość w Sejmie. Na chwilę obecną żaden z tych warunków nie jest spełniony a zatem JK rządzi jako prezes PiS.

Sprawa trzecia powiazana z pierwszą i drugą - to polityka kadrowa na stanowiskach państwowych Yara, że wymienię pierwszych z brzegu - Kornatowski, Kaczmarek. Kwestia jak postapił z Dornem i Bartoszewskim.

Bądźmy precyzyjni: Kaczmarek (a za nim Kornatowski) to nie były pomysly JK ale jego brata prezydenta (to on ściągnął ich z Wybrzeża). Oczywiście nie zmniejsza to odpowiedzialności premiera za rząd. W tym kontekście moim zdaniem trzeba jednak wspomnieć o dwóch sprawach. Po pierwsze: po wybuchu całej afery PiS zachował się moim zdaniem tak jak powinien nie zamiatał sprawy pod dywan tylko wziąl na bary całą odpowiedzialność (włącznie z wyborami). Po drugie: biorąc pod uwagę poziom "ubekizacji" kraju jest rzeczą niezwykle ciężką (być może wręcz niemożliwą) aby podobnych wpadek uniknąć. I zwróć proszę uwagę że oprócz tej ewidentnej porażki całkiem sporo fajnych ludzi weszło za czasów PiS do administracji (np: Stróżyńska, Kluza żeby trzymać się tylko tych których PO jeszcze nie odstrzeliło). Nie myli się tylko ten co nic nie robi.

Długo by pisać -konkludując

Yaro nie zna sie na zasadach współczesnej polityki.

Yaro ma charakter absolutnie przeciwny do oczekiwań wyborców.

Yaro nie ma zmysłu personalnego

i najważniejsze Yaro ma obsesyjny pęd do władzy - co chyba przekreśla jego racjonalne myslenie w kwestii jak zrobić, żeby było.

Temat Yara to jest dłuzsza kmina naprawdę - uważam obecnie, że jest on największym szkodnikiem polskiej polityki, nie dlatego, że pirdzieli o ZOMO i AK - ale dlatego, że to tylko dzięki niemu PO ma poparcie jak na załaczonym obrazku - czyli to on przyczynia sie do nieszczęścia jakie może nas spotkać

Konkluzja tyleż emocjonalna co (moim zdaniem) nieprawdziwa. Ktos mógł by wręcz powiedziec że trochę dęta (nieznajomość zasad wspolczesnej polityki, charakter wyborców, brak zmysłu personalnego, brak racjonalnego myślenia). Powiedział bym że podobne opinie na temat sześćdziesiętnio letniego zawodowego polityka (z doświadczeniem premiera) wyrazone przez (jak sądzę) znacznie młodszego i mniej doswiadczonego amatora polityki brzmią trochę ... niepoważnie.
W Twoim poście widać głęboką personalną niechęć do JK co jest Twoim prawem. Wydaje mi się jednak że ten Twój odbiór osoby prezesa wplywa na błędna ocenę całej sytuacji (wg. Ciebie to właśnie przez nieg PO ma tak duże poparcie). Moim zdanien każdy kto byłby na miejscy JK (faktyczny lider parti "antysystemowej') będzie poddany podobnej nagonce (przypomnij sobie chociażby jak jechali w latach 90 z Olszewski, Maciarewiczem czy chociażby później z Wałęsą i jak się to dla nich wtedy skończyło). Uwazam ze tylko dzięki JK jest jakaś szansa (dość niewielka) na powstrzymanie nieszczęscia już w najbliższych wyborach. Bez niego cofniemy to się do lat 90-tych i konwentu św. Katarzyny.


wiślaku

zbiłeś wszystkie moje argumenty zarzucając mi negatywne zaptrywania na Yara uprzedzenia i zbytni emocjonalizm.

Uwierz mi - kiedyś należałem do tej grupy ludzi, która ufała Yarowi - niestety, kiedy trzeźwo zacząłem spoglądać na rzeczywistość pod kątem nie tego, co ja mogę dać Yarowi, tylko co Yaro może dać mnie - doszedłem do wniosku brutalnego - Yaro nie może już nic dać.


Napisałeś wiele aby odeprzeć mój rzekomy atak na Yarka - powiem Ci tylko tyle na potwierdzenie słów, że nie masz racji (a w kwestii AK stworzyłeś taka konstrukcje obronną, że aż się boję z Tobą polemizować (to był żart)


Otóż mój szwagier miał wieczorek kawalerski, na który zostałem zaproszony, choć kawalerem już nie jestem . Szwagier młody, to i jego kumple byli młodzi - przedział wiekowy 21 - 25 lat. Ludzie z dość ciekawego przekroju - matematycy lub przyszl matematycyi , inżynierowie czy hymaniści. Słowem grupa ludzi, któzy powoli przejmują ster jeśli chodzi o decydowanie o wyborach.

No i czego ja się dowiedziałem od nich? Ano dowiedziałem się, że prędzej zagłosują na diabła, niż na Yara.

I teraz możesz argumentować - to debile, bezmózgi i ogólnie - fatalny stan umysłowy. Zmanipulowani, zdeptani - przez GW, złonet itd.

Ale ja się pytam - I CO Z TEGO?

To oni idą do urn i to oni dają POparcie w granicach 40% po 2 latach beznadziejnych rządów.

Mało tego - ten permiwistyczny elektorat wykształciuchów - bedzie miał coraz wiecej do powiedzenia - niestety elektorat konserwatywny kurczy się z dnia na dzień i swoje miejsce wyznaczył sobie na cmentarzu - taka jest prawda.


Yaro - nie jest absolutnie w stanie dorwać się do władzy z powrotem - choćby był syf i malaria - wykszta łiuch mu na to nie pozwoli.

I to jest argument dla konserwatywnego elektoratu, który chciałby, aby w Polsce było po ich myśli aby Yara wyautować czym prędzej.

Wykształciuchów należy wziąć sposobem - Yaro niestety jest za głupi na to. Nie ma charakteru do tego.

Kształt polityki nie nakreśla ZOMO ani AK ale niestety Miasteczko Twean Peaks i Doda - a Yaro nie pasuje do tej układanki. Uwierz mi. Przykład Atrakcyjnego Kazika jest tutaj najlepszym dowodem
Ostatnio edytowane przez sambo : 27.06.2009 o godz. 15:13.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3797
Stary 27.06.2009, 22:16
sambo napisał(a):Wyświetl post
wiślaku

zbiłeś wszystkie moje argumenty zarzucając mi negatywne zaptrywania na Yara uprzedzenia i zbytni emocjonalizm.

Uwierz mi - kiedyś należałem do tej grupy ludzi, która ufała Yarowi - niestety, kiedy trzeźwo zacząłem spoglądać na rzeczywistość pod kątem nie tego, co ja mogę dać Yarowi, tylko co Yaro może dać mnie - doszedłem do wniosku brutalnego - Yaro nie może już nic dać.


Napisałeś wiele aby odeprzeć mój rzekomy atak na Yarka - powiem Ci tylko tyle na potwierdzenie słów, że nie masz racji (a w kwestii AK stworzyłeś taka konstrukcje obronną, że aż się boję z Tobą polemizować (to był żart)


Otóż mój szwagier miał wieczorek kawalerski, na który zostałem zaproszony, choć kawalerem już nie jestem . Szwagier młody, to i jego kumple byli młodzi - przedział wiekowy 21 - 25 lat. Ludzie z dość ciekawego przekroju - matematycy lub przyszl matematycyi , inżynierowie czy hymaniści. Słowem grupa ludzi, któzy powoli przejmują ster jeśli chodzi o decydowanie o wyborach.

No i czego ja się dowiedziałem od nich? Ano dowiedziałem się, że prędzej zagłosują na diabła, niż na Yara.

I teraz możesz argumentować - to debile, bezmózgi i ogólnie - fatalny stan umysłowy. Zmanipulowani, zdeptani - przez GW, złonet itd.

Ale ja się pytam - I CO Z TEGO?

To oni idą do urn i to oni dają POparcie w granicach 40% po 2 latach beznadziejnych rządów.

Mało tego - ten permiwistyczny elektorat wykształciuchów - bedzie miał coraz wiecej do powiedzenia - niestety elektorat konserwatywny kurczy się z dnia na dzień i swoje miejsce wyznaczył sobie na cmentarzu - taka jest prawda.


Yaro - nie jest absolutnie w stanie dorwać się do władzy z powrotem - choćby był syf i malaria - wykszta łiuch mu na to nie pozwoli.

I to jest argument dla konserwatywnego elektoratu, który chciałby, aby w Polsce było po ich myśli aby Yara wyautować czym prędzej.

Wykształciuchów należy wziąć sposobem - Yaro niestety jest za głupi na to. Nie ma charakteru do tego.

Kształt polityki nie nakreśla ZOMO ani AK ale niestety Miasteczko Twean Peaks i Doda - a Yaro nie pasuje do tej układanki. Uwierz mi. Przykład Atrakcyjnego Kazika jest tutaj najlepszym dowodem
Naprawdę nie chciałbym się powtarzać i używać tych samych argumentów które przytoczyłem poprzednio dlatego może spróbuje naprawdę krótko odnieść się w punktach:

1. Słaba jest Twoja wiara jeśli jeden wieczór kawalerski i spotkanie z grupą młodych ludzi potrafi zachwiać Twoimi przekonaniami. Ale muszę Ci się przyznać że ja również popełniłem ten grzech. Jeszcze przed wyborami w 2005 nie wierzyłem w to że cokolwiek jest w stanie ruszyć "układ" (a ponieważ ze względu na swoją ówczesną pracę miałem dostęp do nieco "szerszego zakresu" informacji na temat sytuacji w kraju niż ten dostępny przeciętnemu obywatelowi to uwierz mi że popadłem w stan prawie że całkowitej depresjii, myślałem o emigracji itp.). I stał się cud. PiS wygrał i zaczął naprawdę sprzątać. Do tej pory nie mogę wybaczyć sobie mojej ówczesnej słabości. Jest to dla mnie przestroga na całe życie że "zawsze jest nadzieja" i tylko tego warto się trzymać.

2. Jeśli porównać sytuację z roku 2005 i obecną to PiS jest moim zdaniem w znacznie lepszej sytuacji teraz. Partia ma stały wierny elektorat liczniejszy niż w 2005, pieniądze, ludzi którzy mają już za sobą doświadczenie w rządzeniu, wpływy w niektórych z instytucji państwowych, poparcie niektórych mediów, praktyczny brak konkurencji z "prawej" strony itp. To jest coś co naprawdę sprawia że w porównaniu z 2005 jest moim zdaniem znacznie lepiej.

3. Odnosisz się do swojego spotkania z młodymi, wykształconymi ludźmi z dużego miasta. To również i moje środowisko i wiem jaki panuje tutaj klimat (czasam powiedziałbym że wręcz ostracyzm). Dla równowagi powiem Ci jednak że w długi wekend miałem okazję odwiedzić rodzinę mieszkającą w dwóch małych miasteczkach położonych w różnych częściach Polski. I bardzo się zdziwiłem poziomem niechęci (użyłbym nawet słowa nienawiść) w stosunku do PO i Tuska. Dla tych ludzi JK jest naprawdę kimś i moim zdaniem ten elektorat nie zagłosuje na kogo innego niż PiS z JK jako liderem. Dlatego prosiłbym Cię żebyś wziął pod uwagę to że Twoje środowisko i panujące w nim poglądy być może znacznie różni się od "statystycznego" a opinie wyciągane tylko na podstawie doświadczeń z tego środowiska mogą znacznie odstawać od "średniej polskiej".

4. Trudno mi odnieść się do Twojej opinii że JK nie może Ci już nic dać (cokolwiek miałeś na myśli). Podtrzymam tylko to co napisałem wcześniej: uważam że Twój negatywny stosunek do JK zaciemnia trzeźwą analizę. Jeśli o mnie chodzi to ja osobiście nic od niego nie oczekuję. Uważam natomiast że jest jedyną osobą która jest w stanie załatwić te sprawy które w moim odczuciu są w chwili obecnej największą bolączką tego kraju (rządy oligarchi, wszechwładza służb, korupcja, złe sądownictwo, korporacjonizm, zła administracja itp). Jestem głęboko przekonany że zanim zaczniemy zajmować się sprawami bardziej "fundamentalnymi" (większa konkurencja, wolność gospodarcza, ochrona życia) należy załatwić wspomniane powyżej "sprawy bieżące". I to jest właściwa sekwencja zdarzeń. Jedyną osobą która w moim odczuciu jest w stanie przejść przez "etap pierwszy" jest właśnie JK (jeśli znasz kogoś innego byłbym wdzięczny za sugestię). Nie jestem pewien czy JK będzie najlepszą osobą na "etap drugi" ale to póki co odlegla przyszłość i nie zaprzątał bym sobie tym głowy juz teraz.

5. Wbrew Twojej opinii podtrzymam swoje zdanie na temat wpływu nagonki medialnej na wynik wyborów. Nie sądzę aby można było powiedzieć że mamy do czynienia z nowym typem wyborcy (określiłeś go jako wykształciucha). To cały czas ten sam typ który nienawidził Wałęsy gdy tak wypadało i zaczął go kochać gdy powiedziano że tak należy. Inaczej niż Ty uważam że ten typ elektoratu stanowi mniej więcej stały procent populacji i prawdopodobnie jego maksymalny potencjał ujawnił się w trakcie ostatnich wyborów. PO będzie miało duży problem żeby ten wynik poprawić i będzie musiało raczej skoncentrować się na jego utrzymaniu. Tak jak pisałem już wcześniej: każda większa chryja będzie oznaczała stosunkowo duży spadek poparcia PO bo ich elektorat jest właśnie najbardziej "wrażliwy". Dlatego biorąc pod uwagę "żelazny" elektorat PiS stanie z "bronią u nogi" nie jest dla tej partii złym rozwiązaniem.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 27.06.2009 o godz. 22:46.
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3798
Stary 28.06.2009, 09:16
wislak68 napisał(a):Wyświetl post

1. Słaba jest Twoja wiara jeśli jeden wieczór kawalerski

tego się właśnie boję - boję się, że dla konserwatywnego elektoratu, który został zamknięty w oblężonej przez wykształciucha twierdzy - czucie i wiara silniej mówią niż szkiełko i oko.

Nie wróży to niczego dobrego - co z resztą widać po ostatnich wyborach. Ciekawe jakie wytłumaczenie będzie po prezydenckich.

Jeśli chodzi o poparcie - zważ wiślaku, że się nam nieśmiało zrobił system 2 partyjny z przystawkami. I fakt, że PIS ma 32% - niczego nie oznacza dopóty - dopóki to 32% nie da mu 1 miejsca.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3799
Stary 28.06.2009, 16:35
wyar napisał(a):Wyświetl post
Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał...
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...
Chwila chwila - kolega chyba zna co nieco historie i powoływanie się na religię jako twórców tzw moralności jest po prostu komiczne.
Tzw zasady które powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszym świecie a przynajmniej w większości krajów, są najbardziej ludzkie - choć nadal dalekie od doskonałości.
Ja tylko chciałem przedstawić pogląd że po pierwsze , podstawowe zasady są uniwersalne - niezależnie czy ktoś wyznaje taką czy inną religie, bądź nie wyznaje żadnej.A po drugie są one ponad religijne, w sensie że to nie jakaś religia powiedziała człowiekowi - nie zabijaj, nie kradnij itp - tylko sam on do tego doszedł.

A co do statystyk to też chyba raczysz żartować sobie.Rozumiem że nie chciałbyś mieszkać w takich krajach jak:(Oczywiście ze względu że przestępczość jest tam tak ogromna )

Szwecja,Dania,Holandia,Czechy,Japonia,Norwegia,Fra ncja,Niemcy czy Kanada - średnio w tych krajach żyje około połowa ateistów.

I przyznam się - populizm poszedł ale w dobrej wierze.Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma.

ps i proszę Cię nie jedź mi jakimś ZSRR-em jako przykładem jak ateizm może być zgubny bo chyba nie chcesz bym wyjechał z faszyzmem, który przeca Boga nie odrzucał
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 28.06.2009 o godz. 16:43.
94 - Allah Akbar!!
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3800
Stary 29.06.2009, 19:54
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Chwila chwila - kolega chyba zna co nieco historie i powoływanie się na religię jako twórców tzw moralności jest po prostu komiczne.
Tzw zasady które powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszym świecie a przynajmniej w większości krajów, są najbardziej ludzkie - choć nadal dalekie od doskonałości.
Ja tylko chciałem przedstawić pogląd że po pierwsze , podstawowe zasady są uniwersalne - niezależnie czy ktoś wyznaje taką czy inną religie, bądź nie wyznaje żadnej.A po drugie są one ponad religijne, w sensie że to nie jakaś religia powiedziała człowiekowi - nie zabijaj, nie kradnij itp - tylko sam on do tego doszedł.

A co do statystyk to też chyba raczysz żartować sobie.Rozumiem że nie chciałbyś mieszkać w takich krajach jak:(Oczywiście ze względu że przestępczość jest tam tak ogromna )

Szwecja,Dania,Holandia,Czechy,Japonia,Norwegia,Fra ncja,Niemcy czy Kanada - średnio w tych krajach żyje około połowa ateistów.

I przyznam się - populizm poszedł ale w dobrej wierze.Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma.

ps i proszę Cię nie jedź mi jakimś ZSRR-em jako przykładem jak ateizm może być zgubny bo chyba nie chcesz bym wyjechał z faszyzmem, który przeca Boga nie odrzucał
Kolega cos pije jak pisze ? Bo momentami nie kumam (nie ma w tym złośliwosci,a jedynie troska o jakośc polemiki) - chyba,że chciałby kolega sprowadzic te dyskusje do poziomu,ktory zwykle prezentuja tu specjalisci od unii i inne gady.
Po pierwsze możesz tłumaczyc brak związku między religiami a moralnościa (albo zbiorem zasad,wedle uznania) li tylko poprzez znajomośc jakiejś innej historii niż ludzka. Każdy homo sapiens świetnie wie,że czołowa rolę w katalogowaniu zasad,wg których ma życ człowiek przez tysiace lat spełniały religie (ich przedstawiciele), właściwie od zarania dziejów kontrolujące ośrodki władzy.Tak było w Mezopotamii,Egipcie,Rzymie,Grecji,Chinach,u Majow i inkow,na Wschodzie i Zachodzie,Południu i Północy.
Dobrze jednak,ze dla kolegi historia ta jest komiczna. To bowiem daje mi pewne pojęcie z kim dyskutuję.

Jeśli chodzi o statystyki - to podając je w oczywisty sposob ironizowałem, wysuwając przecież oskarżenie o populizm,w myśl którego podajesz jakieś głupawe liczby i i jeszcze głupsze ekstrapolacje (jeśli chcesz,to wyjaśnie) . Tymczasem piszesz mi tu, mopanku,żebym "nie jechał Ci jakimś ZSRR". Tak,jak napisałem,nie mam ochoty dyskutowac z przedszkolakiem,który pisze mi tu o jakichś ateistytcznych (Jego zdaniem) krajach. Japonia ? Tyle badań, co różnych odpowiedzi o bycie wierzącym czy ateistą,do czego przyznaja się nawet socjologowie. Kanada ? Spis z 2001 http://www40.statcan.gc.ca/l01/cst01/demo30a-eng.htm pokazuje 77,1 procenta Kanadyjczyków jako chrześcijan. Piszesz wreszcie o tych kilku krajach jako o ostojach moralności, wskazując na niska przestepczośc jako rzecz wynikająca z ich systemu wartości,ale podobne ma np. Wielka Brytania. I co ? Absolutny przodownik w przestępczości w Unii.

Rzecz jednak nie w tym, czy ateista czy wierzący sprzeniewierzy sie regułom,w mysl których stara sie kierowac swym zywotem,gdyż jestem absolutnie przekonany,że procent przestepców w obydwu populacjach - gdyby zbadac - bylby podobny. Rzecz w tym,że próbujesz tradycyjnie "polemizowac" z najmniej istotnymi tezami - nawet tam nie brylując - natomiast z istotą mojej wypowiedzi przychodzi ci bohatersko stoczyc takiż to pojedynek na argumenty :
" Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma."

BARDZO BYŁBYM WDZIĘCZNY,abys wytłumaczył mi, co - u Boga Ojca - masz na myśli ? I na JAKIEJ podstawie twierdzisz to, co twierdzisz ?
You'll never know...
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3801
Stary 29.06.2009, 22:34
sambo napisał(a):Wyświetl post
tego się właśnie boję - boję się, że dla konserwatywnego elektoratu, który został zamknięty w oblężonej przez wykształciucha twierdzy - czucie i wiara silniej mówią niż szkiełko i oko.

Nie wróży to niczego dobrego - co z resztą widać po ostatnich wyborach. Ciekawe jakie wytłumaczenie będzie po prezydenckich.

Jeśli chodzi o poparcie - zważ wiślaku, że się nam nieśmiało zrobił system 2 partyjny z przystawkami. I fakt, że PIS ma 32% - niczego nie oznacza dopóty - dopóki to 32% nie da mu 1 miejsca.
Zwięzłość tej wypowiedzi interpretuję jako brak chęci do dalszego rozwijania tematu. Dlatego pozwolę sobie tylko na króciutkie dygresje:

1. Trudno mi jednoznacznie zinterpretować znaczenie wieszczo brzmiącego: "czucie i wiara silniej mówią niż szkiełko i oko" ale jeśli chodzi Ci o to że przy wyborach politycznych emocje odrywają większą rolę niż chłodna kalkulacja to myślę że jest to prawda dość uniwersalna i ma zastosowanie do zdecydowanej większości elektoratu (nie tylko w Polsce).

2. Zważ sambo że nikt nie powiedział że PiS poziomu 32% nie przekroczy (jest to możliwe jeśli zdarzy sie jakaś chryja). Co więcej kombinacji może być więcej np: PSL może obrazić się na PO, w PO nastąpi rozłam, w wyborach wystartuje partia (np: Rakiety i Ujazdowskiego) która odbierze cześć głosów PO itp, itd.

3. Więcej optymizmu. Zawsze jest nadzieja.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3802
Stary 30.06.2009, 00:10
http://www.dw-world.de/dw/article/0,,4442182,00.html

Cytat:
Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe wyda we wtorek 30. czerwca 2009 oczekiwane w napięciu orzeczenie w sprawie Traktatu Lizbońskiego.


W lutym 2009 roku podczas dwudniowej rozprawy kilku sędziów Trybunału wyraziło lekki sceptycyzm wobec Traktatu, lecz nie można było mówić o tym, aby stanowisko to reprezentował cały skład sędziowski.

W przekonaniu krytyków Traktatu Lizbońskiego przyznaje on Unii zbyt wiele kompetencji, zbliżonych do uprawnień władzy państwowej. "Należy okroić władzę Komisji Europejskiej" - postulował w ostatnich dniach jeden z oponentów, były szef zarządu koncernu Thyssen Dieter Spethmann w wywiadzie dla agencji DPA.
Bawarski polityk Peter Gauweiler jest poza tym zdania, że po wejściu w życie Traktatu ograniczona zostanie władza Trybunału Konstytucyjnego w zakresie ochrony praw zasadniczych. "Traktat ten stwierdza nadrzędność prawa unijnego nad narodowym prawem konstytucyjnym" - stwierdził on w artykule opublikowanym we Frankfurter Rundschau. Lewica natomiast twierdzi, że Traktat podważa socjalne zasady gwarantowane przez Ustawę Zasadniczą.
W przekonaniu rządu berlińskiego Traktat jest jednak niezbędny, aby poprawić zdolność działania Unii Europejskiej powiększonej do grona 27 państw członkowskich. Wzmacnia on demokratyczne podwaliny Unii i nie ogranicza suwerenności Niemiec - zaznaczył minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier występując przed Trybunałem w Karlsruhe.
Zobaczymy co ciekawego orzekną dziś sędziowie

www.mimuw.edu.pl/~piotrek/Wyrok-Maastricht.doc

jakby komuś się bardzo nudziło , to tutaj jest wyrok w analogicznej sprawie w której niemiecki federalny trybunał konstytucyjny orzekał o zgodności z konstytucją traktatu z Maastricht
Ostatnio edytowane przez Mareq : 30.06.2009 o godz. 00:18.
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3803
Stary 01.07.2009, 18:42
Przepiękny, modelowy przykład - jak działa zachodnioeuropejska, lewacka korporacja medialna

http://wiadomosci.onet.pl/2000754,12,item.html


wystarczy w miejsce Czechy - wpisać Polska. Topolanek - Kaczyński - Fischer Tusk

i mam kolejny artykuł z serii Terrible Twins

http://www.timesonline.co.uk/tol/new...icle690090.ece



ale czy wykształciuch choć na chwilę pochyli się w zadumie? Nie sądzę
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3804
Stary 02.07.2009, 09:23
sambo napisał(a):Wyświetl post
Przepiękny, modelowy przykład - jak działa zachodnioeuropejska, lewacka korporacja medialna

http://wiadomosci.onet.pl/2000754,12,item.html
a Sambo zwrociles uwage na slowo "eurofobia" , to bedzie jakies nowe przestepstwo inna sprawa ze uczciwosc by nakazywala uzyc slowa "uniofobia"

Wczoraj dowiedzialem sie natomiast czemu zostana podniesione podatki, bron Boze nie dlatego, ze rzad sobie nie radzi z finansami tylko dlatego zeby bylo na wyplate emerytur i rent, czyli podniesiemy wam podatki w imie dbania(sick!) o dobro emerytow i rencistow, jakie to szlachetne ****a, az wstyd protestowac w tej sytuacji

pzdr
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3805
Stary 02.07.2009, 09:35
cpc napisał(a):Wyświetl post
a Sambo zwrociles uwage na slowo "eurofobia" , to bedzie jakies nowe przestepstwo inna sprawa ze uczciwosc by nakazywala uzyc slowa "uniofobia"

pzdr
Mnie sie natomiast najbardziej podoba slowo: "eurosceptyk".

Ciekawe czy mozna byc homosceptykiem, semitosceptykiem czy afrosceptykiem :?
Boia chi molla !
EMPI
Czasem nachodzi Cię...
 
Od: 11.2002
Skąd: z Grodu Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3806
Stary 02.07.2009, 10:06
7 kotów napisał(a):Wyświetl post
Mnie sie natomiast najbardziej podoba slowo: "eurosceptyk".

Ciekawe czy mozna byc homosceptykiem, semitosceptykiem czy afrosceptykiem :?
Ale chyba Kocie nie rozumiesz tak na prawdę pojęcia Eurosceptyka. To jest znamię, taka łata którą się przykleja ludziom, znaczy się ich... Z definicji bowiem EUROLAND jest optymistyczną wizją superpaństwa europejskiego, które swoim socjalizmem otacza maluczkich... Jak więc Ci się nie podoba, jesteś sceptykiem. Potem Eurofobem, a potem jesteś o krok od tzw. "hate speech" i lądujesz w pierdlu... Żydzi też nosili opaski, a co się potem z nimi stało to każdy wie...

Dla mnie Unia Europejska to potężny koszmar. Zapalona żarówka do której światła propagandy jak ćmy lecą naiwni ludzie... Masa ludzka nie potrafi się opamiętać i wyciągać wniosków. Źle się dzieje... Już niedługo wizja superpaństwa opiekuńczo-policyjnego, świeckiego światopoglądowo spełni się niczym koszmarna przepowiednia Pieczki z "Konopielki", gdzie słońce wschodzi na zachodzie, a chłop sypia z chłopem. Opanuje nas islam i zginiemy marnie. To co się szykuje w Europie to wstęp do kosmosu... Szkoda mi moich wnuków...
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3807
Stary 02.07.2009, 12:02
Kara smierci w UE

Cytat:
Profesor wyjaśnił, że ów nieznany paragraf oznacza, że wraz z raftyfikacją Traktatu Lizbońskiego przywrócona zostanie w Europie kara śmierci. Kara ta nie jest zapisana w żadnym osobnym traktacie lecz jako przypis, ponieważ wraz z traktatem reformującym Unię Europejską, akceptujemy również Kartę Praw Podstawowych która mówi, że nie ma kary śmierci - lecz później jest przypis który mówi „chyba że w wypadku wojny, zamieszek (riots) i przewrotów (upheaval)” - wówczas możliwa jest kara śmierci.
seryjni mordercy, pedofile i reszta sa chronieni, a za udzial w zamieszkach bedzie krzeslo


ps zrodel tego cycatu w necie jest mnostwo
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3808
Stary 02.07.2009, 16:05
Cytat:
seryjni mordercy, pedofile i reszta sa chronieni, a za udzial w zamieszkach bedzie krzeslo


ps zrodel tego cycatu w necie jest mnostwo
To jest jedna z większych bzdur jakie słyszłem
Zreszta czytałem o tym już z pół roku temu , wiec jakieś nieświeże kotlety odgrzewasz .
Ale najlepsze jest to , że na tego typu bzdurach udało się o dobre kilkanascie % podrasować wyniki referendum dotyczącego TzL .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 02.07.2009 o godz. 16:08.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3809
Stary 02.07.2009, 16:05
My tu gadu gadu a tymczasem z trzech tenorów ostał nam się tylko solista.

Coś czuję że były minister MSZ ma ochotę odebrać obecnemu premierowi parę procent głosów w wyborach prezydenckich. I moim zdaniem ma to całkiem sporą szansę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 02.07.2009 o godz. 16:32.
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3810
Stary 02.07.2009, 16:44
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
My tu gadu gadu a tymczasem z trzech tenorów ostał nam się tylko solista.(...)
TW Must dostał służbowe polecenie (organizował przecież BBWR dla TW Bolka i współpracował też z Janem Olszewskim) od swoich prowadzących, żeby dalej przeorganizowywać "scene".

Obecnie jest tak, że tylko na prawo od centrum jest prawdziwy ferment. To co na lewo (umowne "lewo", bo w Polsce "lewica" to po prostu ugrupowania poskolaboranckie i kolaboranckie) osiągnęło już szczyt możliwości i mogłoby się okazać, że partie umownie dzisiaj nazywane "prawicowymi" zagospodarują "scenę" od lewa do prawa (tego prawdziwego "lewa" i "prawa"), ale na gruncie wartości narodowych.

Najnowsza wersja PZPR czyli PO się rozsypie jak ci co ma im się żyć lepiej zrobią wszystkie geszefty i nikt po PO łzy nawet nie uroni. Postkomuna (której już podziękowano i raczej jest skazana na wymarcie) się rozsypie i okaże się że dekomunizacja w znacznym stopniu stała się faktem.
Ostatnio edytowane przez Boomcha : 02.07.2009 o godz. 18:37.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:22.