
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#391
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#392
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#393
|
Bóg wie co zrobisz bo jest wszechmogący i jest Bogiem, a nie człowiekiem. Z tego że jest wszechwiedzący i zarazem wszechmogący wynika także to że jest w stanie znać wszystkie możliwe warianty zachowań, nie musi funkcjonować w linearnej rzeczywistości, jest "ponad czasem" ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg wie jak skończymy gdy zachowany się w dowolny sposób, ale to od nas zależy, jak postąpimy. Oczywiście, jeśli Bóg nie ma wobec nas innych planów - tutaj widzę "jedyne" ograniczenie przez Niego naszej wolnej woli.
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 14.05.2009 o godz. 18:12.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#394
|
|
Ciekawe czy Bóg wie kto zdobedzie Mistrza w tym roku
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: się biorą pieniądze?
Offline |
#395
|
|
.. żeby odbyć z nią stosunek płciowy.
Nie wiem, ja jem przy tv albo komputerze. Bo są to zazwyczaj ważne wydarzenia w moim życiu, o których pamięć chcę pielęgnować. Święto? Raczej nie ubieram, na jakiekolwiek święto. Twoje pytania są chybione, dziewczyna - kontakt fizyczny, obiad - rozmowa z żywymi ludźmi, odświętne ubranie - tego porównania nie rozumiem. Bóg jest wszczechmogący, wszechobecny, więc trochę nie trafiłeś z tymi metaforami. Kolego jakiś tam co dla Ciebie jest nie prymitywnym argumentem? Każdy nie wierzący, który w tym temacie atakuje wiarę w Boga jest dla was prostolinijny, więc może wy nas uraczycie naukowym argumentem na to, że Jezus czynił cuda, że istnieje życie po śmierci, że Bóg jako KONKRETNIE ten, który zesłał Jezusa istnieje? Nie macie po swojej stronie nic popartego faktami, tylko ideologię, odniesienia do rozważań filozofów. "Żywot Briana" polecam.. naprawdę.. ![]()
Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem,
Wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem. Żeby Ciebie spotkać w małym kącie świata, Żeby z Tobą zostać na calutkie lata.... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#396
|
|
Widzisz jova, w Twoim mniemaniu jesteś kompetentny do oceniania Boga. Mimo, że jesteś istotą zorientowaną czasowo, o skończenie krótkim okresie życia bierzesz się za ocenianie istoty, która istnieje poza czasem. Masz wolną wolę, samodzielnie podejmujesz decyzje. Nawet jeśli są one i ich wynik znane Bogu, nie oznacza to, że nie są Twoje, bądź - zostały Ci narzucone.
Ty istniejesz tu i teraz, Bóg nie jest w ten sposób ograniczony. To kwestia perspektywy. Spójrz we własną przeszłość - są tam Twoje własne decyzje, których nie jesteś w stanie zmienić. Tyle, że ty znasz tylko niewielki wycinek rzeczywistości - ten, który zapamiętałeś jako swoją przeszłość (w sposób skażony ograniczonym postrzeganiem). Bóg zna całość. Czas jest naszym sposobem na określanie zmiany. Bóg jest niezmienny, jest poza czasem. Nadal uważasz, że jesteś w stanie oceniać decyzje Boga? Próbujesz wyobrażać sobie Stwórcę jako wszechmocnego człowieka, tak jak wyobrażali sobie bogów starożytni Grecy - stąd Twój problem. Co do "kary" Adama i Ewy - jesteśmy niedoskonali, prawda? Zasługujemy na próbę tak samo jak oni, ponieważ te same grzechy są naszym i ich udziałem. To dzięki wolnej woli - czasem wybieramy zło. W ten sposób ja to rozumiem. Choć tak naprawdę termin "rozumiem" jest mocnym nieporozumieniem.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 14.05.2009 o godz. 19:41.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: się biorą pieniądze?
Offline |
#397
|
![]() ![]()
Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem,
Wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem. Żeby Ciebie spotkać w małym kącie świata, Żeby z Tobą zostać na calutkie lata.... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#398
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#399
|
|
Ja też polecam, jako osoba jak najbardziej wierząca
![]()
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 15.05.2009 o godz. 13:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#400
|
|
Nasze dzieci, zanim przystąpiły do pierwszej komunii, składały na ołtarzu pieniądze - zaalarmowali nas rodzice z podkrakowskich Czarnochowic.
Proboszcz tłumaczy: - Procesja z pieniędzmi ma nauczyć dzieci, że na Kościół trzeba łożyć.Kolejka ośmiolatków w białych strojach idzie w procesji do ołtarza. Każde dziecko podchodzi do tabernakulum, przyklęka, a potem odwraca się i dokoszyka ustawionego na środku ołtarza wkłada banknot. Taki zwyczaj obowiązuje w podkrakowskiej parafii w Czarnochowicach. Kiedy podczas przygotowań do komunii zobaczyliśmyże dzieci mają kłaść na ołtarzu pieniądze,interwe-niowaliśmy u proboszcza. Niewiele to dało. Ksiądznie przyjął naszych argumentów, że takizwyczaj jest niestosowny.Nie mamy nic przeciwko składaniu ofiary na Kościół, ale nie w ten sposób i nie przez dzieci. Zwróciliśmy się nawet do wizytatora kurialnego, który opiekuje się tą parafią,ale on też nie widział problemu - opowiada jedna z matek(nazwisko do wiadomości redakcji). Rodziców oburzyło przede wszystkim to,że składaniuofiary pieniężnej towarzyszy tak uroczysty rytuał.Zrobił się z finansowej procesji jeden z ważniej-szych momentów mszy. Równie ważny, jak procesja z darami czy samo przyjęcie komunii - mówi ojciec jednej z dziewczynek, która w Czarnochowicach przyjęła pierwszą komunię. Niepokój rodziców o edukacyjny przekaz procesji z pieniędzmi podziela pedagog Adam Konopka. - Poprzez takie uwypuklenie ofiary pieniężnej dzieci mogą mieć wrażenie, że zapłaciły za przyjęcie pierwszej komunii. Od razu stwarza się relację konsumencką. Nie jestem teologiem, ale chyba nie o to chodzi w wychowaniu religijnym - mówi. Proboszcz broni procesji, tłumacząc, że zwyczaj ma "głęboki wymiar pedagogiczny". - Czego Jaś się nie nauczy,tego Jan nie będzie umiał. Tu chodzi o naukę,że na Kościół trzeba łożyć.Gdybyśmy chcieli pobierać opłatę za przygotowanie do komunii,kwota byłaby wielokrotnie większa.A tak dzieci ze szcze-rego serca składają ofiarę. Nikt ich nie zmusza - twierdzi ks. Józef Jędrzejowski, czarnochowicki proboszcz. I dodaje, że procesje odbywają sięnie po raz pierwszy, "a dopiero teraz komuś się to nie podoba". Co na to krakowska kuria?-Istotą pierwszej komuniinie jest wykład na temat finansów Kościoła, lecz duchowe przygotowanie do spotkania z Bogiem -komentuje rzecznik krakowskiej kurii, ks. Robert Nęcęk. I dodaje, że rodzice powinni "porozmawiać z proboszczem, a jeśli to nic nie da, mogą się też zwrócić o pomoc do kurialnego wydziału katechetycznego". Rodzice przed komunią informowali o zwyczaju pro-cesji z pieniędzmi wizytatora kurialnego, który opiekuje się czarnochowicką parafią. Usłyszeli,że problemu nie ma, bo "proboszcz nie wyznaczył konkretnej stawki, ale zdał się na ofiarność dzieci". - Część rodziców zbuntowała się i dzieci położyły na ołtarzu białe puste koperty. Napiszemy też oficjalne pismo do kurii w tej sprawie - zapowiada jedna z matek. To tak coby rozruszać Was w to piątkowe popołudnie. Ktoś coś o tym słyszał?W sumie z drugiej strony, taka impreza to sa koszty jakby nie było. Oświetlenie,nagłośnienie,organista. No i czas księdza. A tutaj to samo, ale jakże kulturalniej. - Skandal, wstyd! - mówią rodzice dzieci komunijnych. Proboszcz Władysław Pawlik zapewnia, że nie ma żadnego przymusu. Chodzi o ofiarę, którą maluchy miały dać z pieniędzy podarowanych przez rodzinę - informuje "Gazeta Lubuska". Komunijny maluch otrzymał od księdza kopertę ze swoimi danymi i instrukcję, że ma tam włożyć część pieniędzy, które dostał od bliskich. - Zdębiałam. Co to za zwyczaje? - mówiła jedna z matek. Rodzice przyznają, że to dla nich skandal. Tłumaczą, że przecież i tak by dali pieniądze na ofiarę. Dwie kobiety potwierdziły też , że jeszcze przed uroczystością wszystkie dzieci dodatkowo składały się "na kościół" po 40 zł.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 15.05.2009 o godz. 13:33.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#401
|
Kiepski proboszcz, dobry artykuł. Na szczęście dotyczy tej jednej parafii. |
|
|
|
dziarski chłop
Od: 04.2005
Offline |
#402
|
|
Proboszcz nie ma co - beznadziejny biznesmen. Swoja drogą - przecież dopiero bodaj w XIX albo na początku XX wieku zniesiono tradycję przynoszenia darów dla księdza proboszcza. Wcześniej wyglądało to dokładnie tak samo jak w Czrnochowicach
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#403
|
![]() Wiesz, moje pytania były trochę złośliwe, choc ten temat powinien być akurat wolny od złośliwości, ale już taki jestem że jak widzę że druga strona jedzie po bandzie to przystępuje do kontrataku. Jednak nie tylko o złosliwość mi chodzi. Wiele osób tu pisało i pewnie słusznie - że albo jesteś katolikiem i przestrzegasz wszystkich rzeczy jakie się z tym wiążą albo tak na prawdę nim nie jesteś(w sensie że nie możesz wybiórczo sobie tego traktować). Oczywiście ludzie są ludźmi i nie ma pewnie takiego na ziemi co by sztywno się tej definicji trzymał.Stąd grzech - spowiedź - odpuszczenie grzechu. A piszę to dlatego że tak jak wierzący jest zobligowany to przestrzegania pewnych zasad tak i duchowni powinni ich przestrzegać. Z tego co wiem duchowny jest tylko tak jakby łącznikiem między Bogiem a człowiekiem i nie powinien wymyslać sobie nakazów/grzechów, których sam Bóg nie wymyślił bo wtedy mamy doczynienia już z całkiem inną religią a wd mnie kościół poszedł tą drogą - wziął z pisma to co mu pasowało i potem wiekami dodawał rózne rzeczy od siebie - m.in te o których pisałem. Zadaje sobie sprawę że pismo święte nie jest stricte kodeksem karnym - - ale są tam piętnowane te rzeczy które bezapelacyjnie powinny być piętnowane.Natomiast ta całą wd. mnie dziwną i irracjonalną logikę , wymyślili już sami księża, nie mając do tego prawa. Ciężko jest inaczej uzasadnić fakt iż duchowny sam sobie odebrał to co jest naturalne czyli posiadanie dzieci i rodziny - czym innym niż tylko problemami z dziedziczeniem majątków(jak wiadomo zostało to wprowadzone w czasach gdzie majątek i wpływ kościoła był bez porównania większy niż dziś).Gdzie zasada była prosta - mógł sobie nadal 'bzykać' , tyle że dziecko z takiego związku nie miało żadnego prawa do nazwiska a co za tym idzie majątku Ciężko jest uzasadnić to iż kobiety są wykluczone z jakichkolwiek wyższych stanowisk w kościele, tak samo ciężko uzasadnić to że kościół traktuje homoseksualizm jako grzech(nie wdając się w ogóle w dyskusje o samych bejach i tym że dla nas jest to kosmos, co facet z facetem może sobie robić ). Dla mnie to właśnie takie wybiórcze potraktowanie Boga - bierzemy z jego przesłania to co jest nam(im) wygodne a potem przez wieki dodajemy już ludzkie, pasujące w danym momencie kościołowi - nakazy/przykazy itp.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 15.05.2009 o godz. 14:26.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#404
|
|
Kosciol golsi ze Bog stwozyl czlowieka na swoj obraz i podobienstwo, jak patrze na niektorych to musi byc z niego niezly gagatek.
Kosciol glosi ze zeslal swojego syna zeby odkupil swoja smiercia grzechy wszystkich ludzi tych narodzonych nie narodzonych. To co to jest k...wa za ojciec ktory wymaga tego od swojego syna. To tak jak ja np majac kilkoro dzieci powiedzial do jednedo jak sie zabijesz to ja im wybacze- no sory to sie kupy nie trzyma.Co to musi byc za tyran. Kosciol glosi ze byl raj w tym raju Adam i Ewa zostali wygnani mieli dwoch synow Kaina i Abla to jak oni sie rozmnozyli? z matka? bo tego kosciol jakos nie moze wytlumaczyc, co jeden byl bialy drugi czarny? tez sie kupy nie trzyma. Kosciol nie ma na nic dowodow a jedynie cos spisane przez kogos po czasie kilku wiekow bo ludzie byli bezpismienni i przekazywano sobie wszystko z pokolenia na pokolenia. To zakladajac ze kazde pokolenie dolozylo cos od siebie cos poprzekrecalo to powychodzily historie ktore sie kupy nie trzymaja. Generalnie kosciol swoja potege zbudowal na wierze w cos czego nie moze udowodnic, i wmowil ludziom ze blogoslawieni beca ci ktorzy nie widzieli a uwiezyli. To skoro Bog stwozyl czlowieka w szostym dniu kiedy juz byl gotowy caly swiat z morzami, oceanami gorami wszystkimi zwierzetami to jak wytlumaczyc ze na kilka milionow lat przed czlowiekiem byly dinozury? Kosciol glosi ze Bog widzi wszystkoe ze przed bogiem nie ukryjemy nic, wiec widzi grzech wiec po co isc do spowiedzi i mowic co sie zrobilo?jak i tak ksiadz w imieniu Boga na odpuszcza grzechy Proste pytania a nie ma prostej odpowiedzi ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2003
Skąd: Księżyć planety PI-ZD11, dla jajec nazwany Ziemia
Offline |
#405
|
![]() ![]()
Niszcz socjalizm!
|
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#406
|
|
Jak można w coś wierzyć jak nie ma na istnienie tego żadnych dowodów
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!
Offline |
#407
|
Tak jak 7 dni stworzenia świata, nie jest do końca prawdziwe tylko do czytania pomiędzy wierszami, tak też Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo pod względem fizycznym, a jeśli chodzi o wnętrze czy też inteligencje, to od najdawniejszych lat; co nawet opisuje już sam Stary Testament, istnieli ci bardziej kumaci i mniej, ci źli i ci dobrzy, ci uczciwsi i mniej. Fragment powstania świata, jak wiadomo pochodzi z księgi Genesis, która powstała jeśli się nie mylę ok. XII w.p.n.e., ale ta historia istniej od wiele dłuższego czasu, to tylko schemat stworzenia, który ludzie przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie. No widzisz skoro ok 5,5 miliarda ludzi na świeci w coś wierzy (nie ważne w co, czy to Islam, Buddyzm, Katolicyzm, wierzenia Indian, czy też inna religia), to jednak można...
Ostatnio edytowane przez igortsw : 15.05.2009 o godz. 15:46.
![]() <<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#408
|
A dla czego nie doslownie, kosciol glosi cos a jak sie czlowiek zrobi zbyt ciekawy i zadaje pytania to sie mowi ze to interpretacja, i nie mozna brac tego dostownie. To w takim razie mozna wogle niczego nie brac doslownie co glosi kosciol i wziasc to za brednie Jak sie mowi ze cos jet i zostalo zrobione to tak powinno by a nie szukac wykretow ![]() ,
|
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#409
|
Zapominając o tym czego uczy Kościół, co było 2000 lat temu, patrząc tylko na teraźniejszość czy można gdzieś dostrzec Boga ? |
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#410
|
|
Religia jest po to ,zeby ludzie czuli sie szczesliwi , nie wiem czy przyklad "ze jest to opium dla mas" byl najtrafniejszy,ale napewno cos w tym jest
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!
Offline |
#411
|
Ostatnio edytowane przez igortsw : 15.05.2009 o godz. 15:58.
![]() <<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|
|
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#412
|
|
Już od dłuższego czasu obserwuję ten temat, bardzo ciekawe są argumenty przedstawiane przez obie strony.
To że Biblia jest metaforą nie zostało odkryte dziś, dlatego też powstają liczne komentarze do PŚ żeby nie zostało ono błędnie zinterpretowane. Tak jest i z pierwszą parą ludzi, i z siedmiodniowym procesem tworzenia świata. Trzeba też wziąć pod uwagę to że Bóg to nie człowiek i interpretowanie go i jego zachowań przez ludzki pryzmat nie ma szans powodzenia. Co do spowiedzi, tu chodzi, tak mi się wydaje, o odwagę przyznania się do tego grzechu. Tak samo jak jest dziecko i rodzic. Kiedy dziecko samo przyzna się do winy to rodzic inaczej będzie patrzył na tą winę. A co do dowodów że Bóg jest... To czy ktoś z was ma dowody że Bóg nie istnieje ?! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#413
|
![]() Gdzie tu ciężko o niezbite dowody bo gdyby tak było to wiara nie nazywała by się wiarą. Nie ma czegoś takiego że np ja wierze że Papież istnieje, bo wiem że istnieje ![]() ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#414
|
Kolega stwierdził że nie opłaca mu się wierzyć... mój katecheta(ksiądz) powiedział wtedy takie zdanie: "jeśli wierzysz, a okaże się że nie ma Boga, nic nie tracisz...możesz tylko zyskać, jeśli Bóg jednak istnieje" wiem że jest to troche płytkie stwierdzenie, ale moim zdaniem ma w sobie dużo prawdy. |
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2007
Offline |
#415
|
|
jakieś parę miesięcy temu oglądałem na BBC fajny dokument o religijności amerykanów, gdzie jakiś doktor wypowiadał się, że 88% amerykańskich ateistów, gdy już jest na łożu śmierci woła księdza... Tak na wszelki wypadek
|
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#416
|
|
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#417
|
![]() Proszę Cię! Wierzysz w to? Chodzą z kartką po domach tam gdzie umierają ludzie i liczą? Fajnie że każdy z tych 88 % umierających jest w ostatnich chwilach życia w pełni świadomości. Przeważnie to rodziny wołają księdza. lalalala 90% polskich wierzących opuszcza przynajmniej raz w życiu niedzielną mszę świętą z powodu lepszych rzeczy do roboty. 13% prawiczków to geje. 5 % mężczyzn rocznie umiera podczas golenia się. Człowiek w przeciągu życia podczas snu zjada około 12 pajaków. Kocham statystyki i liczby z dupy ![]()
Ostatnio edytowane przez pirat.z.karaibow : 15.05.2009 o godz. 17:03.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#418
|
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2007
Offline |
#419
|
|
nie wiem jak to obliczyli, cytuję tylko wypowiedz jakiegoś amerykańskiego doktorka, wnioski niech sobie wyciągnie sam...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 15.05.2009 o godz. 17:03.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#420
|
|
Jak ktoś wierzy na "wszelki wypadek" to jest takim wierzącym, jak z przerzutów odwieczne pasiaki. Bo im się opłacało. To jest tak jak z tym chodzeniem do ślubu ze strachu przed rodzicami. Głoszenie zakładu Pascala raczej nie zachęca do prawdziwego i szczerego przeżywania wiary.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|