
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Junior Member
Od: 11.2002
Skąd: Köln
Offline |
#301
|
|
zaimponowal mi bramkarz Jagi, szczegolnie jego refleks na linii, szybkosc podejmowania decyzji a takze w kilku sytuacjach gra nogami. Moze byc dobry grajek z niego.
|
|
|
|
Guest
|
#302
|
|
Kilka słów odnośnie Boguskiego, dla mnie po pierwszej połowie był kompletnie do zmiany, grał za wolno, nie dokładnie, tracił piłki w środkowej strefie, myślałem aby wpuścić za niego Jirsaka ale jednak Rafał wyszedł na drugą połowę. Co wyprawiał w drugiej połowie tego nie muszę chyba pisać bo wszyscy widzieli, zmarnował 3 setki. W następnym meczu w miejsce Rafała wpusciłbym Tomasa ale to tylko moje zdanie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#303
|
Taka zadziora, probuje walczyc i ciagnac ten zespol kiedy inni nie chca juz tego robic . Odnosnie tego meczu to wydaje mi sie ze szybko strzelona bramka przez Wisle ustawila mecz i jednej i drugiej druzynie nagle sie odechcialo grac. Tylko ze to tylko moje zdanie . |
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#304
|
|
Boguski teraz niestety gra tak, że po prostu brakuje słów aby to opisać (oczywiście gra rozpatrywana pod względem lidera zespołu i reprezentanta Polski).
Kolejna sprawa to Wojtek Ł. wierzyłem w niego od początku, mimo niepowodzeń zawsze dawałem mu szanse i trwałem w nadziei, że w końcu zaskoczy i będzie z niego pożytek, ale to co zrobił pod koniec meczu to przechodzi ludzkie pojęcie... rozumiem jakby miał za sobą 90 minut gry, to tłumaczyło by go zmęczenie czy brak koncentracji ale gość gra niecałe 30 minut, zapowiada że walczy o pierwszy skład po czym sam na sam nie potrafi zrobić z piłką nic, kompletnie nic co miało by sens.. kopnięcie nad połączone z obok bramki jest poprostu żenujące jak na jednego z najlepiej zarabiających piłkarzy naszej ligi który miał zastąpić Kose... niestety murzę stwierdzić (fakt ameryki to ja nie odkryłem) że pożytku to my z nigo wielkiego mieć nie bedziemy... Co do Ćwielonga to jestem spokojny o jego przyszłość.. potrafi znaleźć się pod bramką, ma fajna technikę i szybkość.. a skuteczność powinien szybko poprawić idąc na korepetycje do Pawła Brożka, wszak ten to samo przechodził więc wie jak pomóc Piotrkowi... ![]()
Ostatnio edytowane przez buters87 : 12.04.2009 o godz. 10:01.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: UK
Offline |
#305
|
|
Powinni wyporzyczyc Lobo do jakiegos slabszego klubu,moze by sie tam odbudowal i nabral pewnosci i wiary w siebie.
![]() "Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki". |
|
|
|
Member
Od: 07.2006
Offline |
#306
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Skąd: Kraków - Београд
Offline |
#307
|
|
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt, który być może odrobinę usprawiedliwi Wiślaków, w szczególności Bogusia i Łobo. Chodzi mi o MURAWĘ. To, co piłka wczoraj na tej trawie wyczyniała, to trudne do opisania. Jak mały zawsze imponował gaszeniem piłki, to teraz mu tak odskakiwała, że dramat.
Bogusiowi piłka szła po ziemi, i najpewniej byłby gol, gdyby nie podskoczyła tuż przed nogą i trafiła w łydkę. Łobo też przed samym strzałem piłka podskoczyła, co mogło być jednym z czynników wypierdzielenia jej za trybuny. Zapewne chciał uderzyć mocno, co w poczłączeniu z piłką w dziwnym położeniu dało taki efekt. ![]()
Косово је СРБИЈА!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#308
|
|
Kilka luznych przemyslen pomeczowych.
Pawelek - powinien sie uczyc chyba takze czegos innego - umiejetnosci SZYBIEGo wykopywania pilki a momencie, gdy atakauje Go napastnik. Pomijajc niecelnosc tego typu wykopow, to Pawelek, z blizej nienznaych mi racji, zawsze robi to naprawde w ostatnim momencie. Gdy pilka podana do Niego przez zawodnika z pola leci mu na noge, odruchowo podnosi mi sie tetno, w 50% slusznie. I luzne przemyslenie - latwiej Pawelka zaskoczyc przyslowiowa szmata, niz dobrym i mocnym strzalem, bo ten zazwyczaj ma okazje obronic. Czym pilka "glupiej" uderzona i mniej przewidywalna, tym wieksza szansa na nramke. Ile to juz wylapal pilek za kolnierz. Lobo - nie bede sie przylaczal do choru, chcacego Go ukamieniowac. Prawda jest jednak taka, ze juz mam w domu przygotowany zgrabny kamyczek. Aklimatyzacja - rozumiem. Zmiana sreodowiska - rozumiem. Nowe miastol - rozumiem. Ale nie przyjechal to wczoraj z ligi Mozambiku, nie porozumiewa sie w suahili i to nie jemu wczoraj slon stratowal rodzine. Nie rozumiem, ile czasu ma potrzebowa ten grasz, by zagral JEDEN mecz, gdzie mial asyste i np. bramke, i zeby wieksozsc powiedziala, ze wlasnie na to licza. Nie widzialem takiego meczu tego Pana w Wisle. Gdy gra, to jest pewnosc, ze po meczu bedzie zawsze w trojce najslabszych. P\raktycznie zawsze. Debilny nawyk do kiwania sie przy braku umiejetnosci, centrowanie to tez gra na afere, a strzal, jak na zawodnika wybitnie ofensywnego, to juz chyba libero w juniorach starszych ma lepszy. To jest Reprezentant Polski; podobno gosc, ktory miesci sie w 20 najlepszych graczy kraju, a w 3 na swojej pozycji. Jak to sie ma do jego gry ? Nijak. Malecki - wiem, ze niekotrzy daliby sobie tutaj reke za Niego odciac, bo to Wislak z krwi i kosci. Tylko co z tego ? Robi duzo szumu, lecz glownie bezproduktywnego. Jego wolne, rogi czy zwykle wrzutki sa tragicznej jakosci. Fakt, ze czesto jest widoczny, ale nic z tego nie wynika. Za szybko "przygwiazdorzyl", i nagle zaczal ( nieslusznie) myslec, ze to On ciagnie Wisle do przodu i jest playmakerem i snajperem w jednym. Bogus - na dzis dzien lawa, i lepiej zeby z przodu ciupal za Niego Niedzielan. Obecnie jest cieniem samego siebie, i nic nie wnosi do gry, marnujac tylko prace kolegow. Rezerwy, Panie Macku, rezerwy. Nie wiem, czemu Skorza wpuscil Cantoro w momenic,e gdy Go wpuscil. Dla mnie nieporozumienie. Nie wiem, czemu Boguskiego nie zmienil Niedzielan, co byloby niejako zmiana naturalna. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#309
|
O murawe trzeba dbac. .. http://legia.com/www/index.php?akt=6541 - tutaj jest filmik jak dba sie o murawe Legii (wg mnie najlepsza w kraju). |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#310
|
|
bardzo dobrze zrobil trener ze wpuscil Mauro, potrzebowalismy spokoju w grze Wisly, nie musielismy strzelac bramki
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#311
|
|
Jesli MP, na swoim stadionie, w jednym ze spotkan decydujacych, nota bene, o ponownym tyumfie chce bronic jednej bramki, to ja nie mam pytan. Rozumiem zatem, ze grajac teraz w Gdynii zamykamy sie w 11 na swojej polowce i gramy z kontry jednym naspastnikiem ? I co to znaczy, ze nie musielismy strzelac bramki, gdy mielismy sytuacji na 5:0, tylko trzeba bylo to wykonczyc ? Wtedy puszcza sie kogos, kto moze dolozyc noge, bo ewidentnie tego brakuje druzynie. Cantoro ani nie jest graczem ofensywnym, a juz na bank nie przyda sie w podbramkowej goraczce, ktora miala kilka razy miejsce ( vide akcje Bogusia czy Lobo )
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#312
|
|
Czyli prowadząc mieliśmy napastnika wprowadzać który jest typem raczej szybkościowca zamiast kogoś kto może przytrzymać piłkę bo wynik to tylko 1-0 a powinniśmy wygrać 5-0.No bez przesady na ile na 10 minut wszedł?Gościu zbastuj troche.Najważniejsze jest to że mamy 3 punkty.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#313
|
|
Cytat:
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#314
|
|
A ja sie zgadzam w 100 % z Hebanem, przynajmniej jesli chodzi o napastnikow. Ktos znany powiedzial niedawno w C+, ze skutecznosc to taki element, ktorego nie da sie ot tak wytrenowac na treningach. Wrodzona smykalke do strzelania trzeba miec. Dlatego napastnicy sa zwykle najdrozsi. Inaczej wystarczyloby po prostu wytrenowac takiego Grzegorza Podstawka na krola strzelcow. To tak jak z malowaniem obrazow. Albo ktos ma talent, albo moze sobie co najwyzej pokolorowac jaja na Wielkanoc. I nic tu nie zmienia porownania do Kossaka, Picasso czy Van Gogha (czyt. Brozka, Van Bastena czy Inzaghiego)
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 12.04.2009 o godz. 13:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#315
|
|
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2009
Offline |
#316
|
|
Na wstępie chciałbym powiedzieć, że od jakiegoś czasu przeglądam te forum i czytam mądrości niektórych użytkowników. Post Pana Palikota, postawił mnie w sytuacji w której wypadało by zabrać głos.
Pozdrawiam. Powód: wyodrębnienie nazwy użytkownika, aby zauważył post w gronie innych.
Ostatnio edytowane przez wales : 12.04.2009 o godz. 13:28.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2008
Skąd: KrK
Offline |
#317
|
|
A ja tak przekornie stane w obronie Łoba. Wojtek zaraz po wprowadzeniu, zagrał kapitalną piłkę na praktycznie pustą bramkę do Boguskiego. Póżniej świetnie wyszedł do podania Małego, wiem, wiem, że je zepsuł a potem stracił pare razy piłkę, ale to nie jest powód żeby chłopaka skreślać. Wydaje mi się, że jemu potrzebne jest poparcie trybun a gwizdanie na niego to już wielka przesada postarajmy się my jako kibice dodać Wojtkowi wiary i myslę ze to pomogłoby mu się do konca odnaleść w Wiśle.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#318
|
|
Chyba za szybko strzellilsmy bramke Jadze ,bo w ten sposob ustawilismy ten mecz i bylo po emocjach.
Potem Jaga juz tylko obrona zeby wiecej nie wpadło,a my oczywiscie nieskutczni nic wiecej nie ustrzelilismy. Cytat:
Taaaaa...wystraczyla głupia jakas kontra Jagi ,i co dalej obstajesz przy twoim stwierdzeniu Najwazniejsze punkty,ale martwi nieskutecznsc. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#319
|
|
W 89 minucie wszedl na boisko Mauro, napastnika powinno sie wpuscic 10 minut wczesniej.
Prawie cala druzyna oddychala rekawami, sami sie cofali po wlasne pole karne, w 89 minucie wpuszczenie napastnika nie ma sensu i tak Wisła w przedzie miala swiezych pilkarzy, a nam zalezalo wtedy glownie na dowiezieniu wyniku. Przeciez gdyby puscil Niedzielana to tez moglibysmy stracic gola i nic nie strzelic, Niedzielan to nie killer, tylko typ Ćwielonga. Cieszmy sie z 3 pkt bo bylismy duzo lepsi, a ostatnio szczescie nas opuscilo. Teraz bardzo ciezki mecz z Arka, chyba kluczowy mecz sezonu, oprócz meczu z Ległą |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#320
|
|
Trzy pkt. są i to się liczy, każda ewentualna strata pkt. może nas kosztować mistrzostwo. Co do spotkania to szybko strzelona przez nas bramka ustawiła to spotkanie. Trzeba pamiętać że nasi w nogach mieli dwa spotkania z Lechem co pod koniec meczu było widoczne. Mecz wizualnie wydawał się wyrównany, jednak jeśli chodzi o sytuacje bramkowe to tutaj zdecydowana przewaga po naszej stronie. Jaga o ile dobrze pamiętam nie stworzyła sobie jakiejś 100% sytuacji i tutaj plus dla defensywy i bramkarza, a u nas było takich kilka. Kwestie skuteczności przemilczę ale moim zdaniem sam trening tutaj nie pomorze.
|
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#321
|
|
Cytat:
![]() Mądre posuniecie mądrego trenera, który wpuścił mądrego na ów chwilę zawodnika potrafiącego zrobić kółeczko i urwać sekundy, bo w piłce podstawa to trzy punkty, a nie lament "użytkownika forum", który narzeka, że prowadząc 1-0 w samej końcówce drużyna zamiast atakować na maxa, skupia się na obronie cennego zwycięstwa. Panie daj pan spokój. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#322
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=n38rghrShic w tym roku czeka nas to samo!!!!!!!!!!
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Skąd: Wrocław
Offline |
#323
|
Można sobie pogdybać że gdyby Skorża wpuśił tego Niedzielana lub Beto to stracilibyśmy bramke w 93 minucie przez błąd zmeczonego środkowego pomocnika, co wtedy byś mówił na temat zmian HA? |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#324
|
|
), ja się przyznaję, że patrzę trochę lżejszym okiem na to co robią niektórzy piłkarze, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności (ich zarobki, okresy przygotowawcze itd.). Co do meczu - było słabo, ale nie było też tragicznie. Zainkasowaliśmy trzy punkty, więc trzeba patrzeć w przyszłość i wierzyć, że naprawdę będzie lepiej, Boguskiego nie ma co oceniać po tym jednym meczu, tak samo jako nie należy oceniać Zieńczuka, bo to pierwszy jego występ na oczekiwanym poziomie w tym sezonie, nie wiem na ile jest to spowodowane sportową złością, a na ile chęcią "dokontraktowania" się na kolejne dwa lata z podwyżką.
Jeszcze inaczej, najprościej jak się da - skuteczny napastnik to taki, który w każdej sytuacji w jakiej się znajdzie, nie traci zimnej krwi i przede wszystkim wie co chce zrobić, wie kiedy ma przelobować, wie kiedy ma tylko "dotknąć" piłkę. Większość napastników jednak się "podpala" i jedyną metodą jest najmocniej kopnąć w światło bramki, jeśli taki piłkarz zdecyduje się na wariant np. okiwania bramkarza, to później jest cholernie duża szansa, że albo się wygoni z piłką, albo po udanym zwodzie zacznie panikować i dogoni go obrońca (pamiętny powrót Clebera do Klatta) itd. A najoczywistszym dowodem na to, że da się wytrenować pewne cechy (w tym i skuteczność) jest "Cyc" Lewandowski. Z kompletnego drewna nadającego się tylko do rozbijania ataków (a i to nie zawsze), stał się gościem, który myśli jak kopnąć piłkę i wie, że jak dobrze kopnie, to czy w bramce stoi Cech, czy kucharz, specjalizujący się w filetach, z San Marino - nie ma szans na interwencję - i przypatrzcie się na jego bramki z Czechami w sparingu i z ostatniego meczu reprezentacji. Tego nie jest łatwo się nauczyć i nie wiem czy ktokolwiek z trenerów w naszej lidze jest w stanie tego uczyć, bo to jest ciężka praca z najgłupszymi podstawami, jak odpowiednie ustawianie stopy, ćwiczenie cierpliwości, psychiki (niektórzy po prostu za bardzo się stresują i z wieloma nic się nie da na to poradzić), techniki, aż po reakcje na boisku - i taki Ćwielong potrafi sobie podkapkować pod sytuację strzelecką, ale co z tego, gdy później myśli tylko, żeby przyłożyć w światło bramki - co się kończy albo przestowrzami, albo dupą obrońcy. Do powyżej - zmiana Cantoro w końcówce jak najbardziej słuszna, w ostatnich minutach przy 1:0 tylko def. pomocnik. Napastnika trzeba było wpuścić dużo wcześniej za Ćwielonga lub Boguskiego.
Ostatnio edytowane przez eye63 : 12.04.2009 o godz. 19:57.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#325
|
|
eye63
Czegos tu nie rozumiem. Najpierw stwierdzasz, ze pilkarze ze smykalka do strzelania, to tacy ktorzy w co najmniej dwoch sezonach nastrzelali spora ilosc bramek, a chwile pozniej za takich nie uznajesz ani Brozka, ani Zurawskiego ? A czy to czasem nie Brozek idzie drugi raz z rzedu na krola strzelcow ? O Zurawiu juz chyba nie trzeba przypominac, ze w barwach Wisly strzelil prawie sto goli i takze dwukrotnie zgarnal korone krola strzelcow. Poza tym ten nieszczesny pierwszy sezon Zurawia w Wisle, tak czesto przywolywany, to jakby nie bylo 6 goli + kilka asyst i oglnie nie az tak podla gra jak sie to probuje przedstawiac. To samo z Brozkiem. Jego pierwszy pelny sezon = 7 bramek. Zyczylbym sobie, aby wszyscy nasi pozostali napastnicy mieli tak fatalne sezony, to byc moze bylibysmy obecnie liderem tabeli... A teraz moja ocena tego, dlaczego Brozek z Zurawiem stali sie skuteczni. Zuraw przede wszystkim ma silny i precyzyjny strzal glownie z prawej nogi, ale i z lewej nie strzela najgorzej. Niestety to co jest jego zaleta, stanowi ogromny mankamet wiekszosci obecnych pilkarzy Wisly. Brozek natomiast bazuje na dynamice i latwosci urywania sie obroncom. Ze strzalem jest u niego nieco gorzej, choc nie raz juz ladowal gole z lewej czy prawej nogi godne nie jednej powtorki. Do tego znacznie lepiej od Zurawia potrafi przylozyc z glowy. Z calym szacunkiem dla Cwielonga, ale uwazam ze ustepuje im w kazdym elemencie i dla mnie te porownania go do nich nie maja zadnego sensu. Owszem on moze strzelic jeszcze w tym sezonie gola, a przy dobrych wiatrach moze nawet ze dwa, jednak dla mnie to nigdy nie bedzie napastnik na miare gry o wysokie cele. W sprawie Cyca Lewandowskiego musze przyznac ci racje. Ja rowniez mialem go swego czasu za totalne drewno, a obecnie ciezko mi sobie wyobrazic podstawowa jedenastke kadry bez niego. Facet ewidentnie sie wyrobil. Jednak po pierwsze to nie jest napastnik, a po drugie takie przyklady ogromnej metamorfozy nie sa az tak powszechne, by zakladac, ze kazdy dowolny pilkarz podazy akurat jego sladami.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 12.04.2009 o godz. 20:34.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#326
|
|
Ale dramatyzujecie. Z tego co można tu przeczytać wynikałoby, że Wisła zagrała bardzo słaby mecz. A teraz popatrzmy indywidualnie. Pawełek- dobrze, stoperzy świetnie, boczni obrońcy dobrze, środek pomocy dobrze, Zieniu dobrze. Słabiej zaprezentował się tylko nasz ofensywny tercet, co nie oznacza, że i tam nie da się dopatrzeć pozytywów. Patrząc w tabelę wiosny, Jagiellonia jest czołową ekipą, a grała z Legią, z nami i z Lechem. Tylko mecz z Lechem im nie wyszedł, dobrze grający ŁKS został przez nich rozjechany. Frankowski- Grosicki to duet na przeciętnym poziomie europejskim( rutyna + fantazja, poparte bardzo dobrą techniką i szybkością). Hermes jest w formie i obok Sobola to najlepszy środkowy pomocnik na wiosnę. Do tego jest Bruno i Zawistowski, którzy póki co grają naprawdę dobrze. Jaga na wiosnę ma kim grać do przodu i nic dziwnego, że próbowała odwrócić niekorzystny dla siebie wynik. Jaga tak długo cisnęła, bo miała szansę wywieżć od nas punkty, gdybyśmy wybili im z głowy ten pomysł strzelając drugą bramkę, mecz wyglądałby inaczej. A okazji do podwyższenia wyniku była cała masa. Wygraliśmy 1-0 z ekipą, która punktów nie ma dużo, ale piłkarsko prezentuje zbliżony poziom do Śląska i GKS-u. Tak na prawdę wynik ani przez chwilę nie był zagrożony, a tak skromny wymiar wygranej zawdzięczamy tylko nieskuteczności, więc przestańcie biadolić.
Tak samo gnoicie Łobodzińskiego, bo przestrzelił setkę. Boguski miał dwie czy trzy, Ćwielong też przynajmniej dwie, a to napastnicy. Jak znam życie nawet jakby strzelił bramkę w tej sytuacji, to by się znaleźli eksperci, którzy powiedzieliby, że taką bramkę to ich babka o kulach i zawiązanymi oczami potrafi strzelić. Bramkarz bardzo dobrze zachował się w tej sytuacji, skrócił, kąt i do końca ustał na nogach, Łobo przestrzelił- trudno. Ale poza tym nie grał źle, miał dwa dobre otwierające podania, oprócz tego jeszcze oddał ze dwa niezłe strzały, na skrzydle nie tracił piłek, potrafił zyskać trochę czasu. Na pewno na kolana tym występem nikogo nie powalił, ale nie można jechać po zawodniku skoro zagrał przyzwoicie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#327
|
|
a powiem szczerze, że oglądałem 10 minut i poszedłem na rezurekcję. ;] Nie straciłem nic.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#328
|
|
Natomiast jest jeszcze ogromna grupa piłkarzy bazujących na innych elementach (technika i przyspieszenie - Żurawski), (dynamika i siła - Brożek, Chinyama) i w miarę pewnych zdolności, można ich czegoś nauczyć, bądź nie. Co do Ćwielonga, to uważam podobnie do Ciebie, aczkolwiek jeśli będzie dostawał tyle szans co teraz i będzie się rozwijał, to jako taki średniak może z niego wyrosnąć, z pewnością jednak nie na miarę takiej Wisły, jaką chcielibyśmy oglądać.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#329
|
|
eye63
Z ta metamorfoza Zurawia w Wisle, to tak nie do konca prawda, bo jako skuteczny egzekutor dal sie juz poznac w poznanskim Lechu. U nas mial wydluzony okres adaptacji, ktory po czesci wynikal z tego, ze byl ustawiany rowniez na prawej pomocy z tego co pamietam. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#330
|
|
Wojtek_Lok napisał(a):
|
||
|

|
||||||
![]() |
|
|