The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Yom
Junior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#871
Stary 28.12.2008, 23:23
pirat.z.karaibow napisał(a):Wyświetl post
A z orientacją to wszystko w porządku?
Yom napisał(a):Wyświetl post
W kilku punktach o Petrescu:

1.Widywałem go z przepiękną kobietą na Rynku.Miło było popatrzeć na tą panią.
Masz wątpliwości?
Ostatnio edytowane przez Yom : 28.12.2008 o godz. 23:26.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#872
Stary 29.12.2008, 12:10
Przegląd Sportowy zamieścił wieści o Danie:

Krzykacz, gwiazdor i po prostu słaby trener. To opinie jakie pozostawił po sobie Dan Petrescu wśród piłkarzy Wisły. W ciągu ostatnich miesięcy ten sam trener wydźwignął przeciętną Unireę Urziceni na drugie miejsce w tabeli i został wybrany trenerem roku w Rumunii.

W Danie Petrescu jest coś wyjątkowego. Rzadko zdarza się, by wszyscy piłkarze jednej drużyny byli aż tak jednogłośni. W Krakowie za Rumunem nikt nie tęskni. Już na samym starcie trener przeraził wiślaków, bo zwrotu "hard work" używał praktycznie nieprzerwanie. - Trener zgrywał tutaj wielką gwiazdę. Bujał się w okularkach słonecznych i na wszystkich patrzył z góry - mówi jeden z piłkarzy. - Jeszcze nigdy nie pracowałem tak ciężko.
Wszyscy mieliśmy ciężkie nogi - dodaje drugi. Trzeci zwraca uwagę na to, że Petrescu nie personalizował treningu i wszystkich zawodników wrzucał do jednego worka.

- To nie do końca prawda, bo piłkarze byli podzieleni na trzy grupy pod względem wydolności - mówi Marek Konieczny, który w tamtym czasie był kierownikiem drużyny Wisły.

- Nikt w trakcie treningów nie umarł, a kondycyjnie wytrzymywał nawet drugi trener Kazimierz Moskal, który ćwiczył wraz z piłkarzami. Petrescu chciał w Krakowie wprowadzić pełen profesjonalizm. Nie zdążył, bo został zwolniony w połowie drogi - dodaje Konieczny.

- Chętnie wróciłbym do Polski. Do takich drużyn jak Lech, Legia, czy nawet do Wisły, gdzie nie pozwolili mi dokończyć pracy. Mimo to, pobyt w Krakowie uważam za udany, zdobyłem tam bezcenne doświadczenie. Mimo wielu apeli nie doczekałem się wzmocnienia ataku, a jednak zdobyłem z tą drużyną wicemistrzostwo Polski. Najbardziej bolało mnie to, że zostałem zwolniony przed meczem rewanżowym z Iraklisem Saloniki - mówi dziś Petrescu.
-
Powód: uzupełnienie
Ostatnio edytowane przez FraMat : 29.12.2008 o godz. 13:38.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
JohnnyH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#873
Stary 29.12.2008, 14:08
Wiem że Dan ma na tym forum wielu zagorzałych fanów. I bardzo dobrze. Polecałbym jednak trochę obiektywizmu przy ocenie jego dokonań. Myśle że gdyby Dan przyszedł do Barcy i forsował swoją filozofie piłki to długo by tam miejsca nie zagrzał. Piłkarze też by go nie kochali i nie dlatego że brak im profesjonalizmu. Jak się ma piłkarzy technicznych to trzeba to wykorzystać a nie probowac na siłę zrobić z nich gladiatorów. Można przebudowac drużynę, kupić zawodników którzy odpowiadają koncepcji ale do tego trzeba mieć prezesa który chce współpracować i wydawać pieniądze i....tylko z tego powodu szkoda mi Dana bo nie dano mu szansy przebudować tej drużyny tak jakby chciał.

pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez JohnnyH : 29.12.2008 o godz. 14:11.
Żuraw my personal Jesus
Odpowiedz cytując
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#874
Stary 29.12.2008, 14:25
JohnnyH

A jakich to technicznych piłkarzy miał Dan w Wiśle lub ma obecnie Skorża ?

Niech Skorża natychmiast zmieni swoje podejście do treningów i posłucha się Dana czy Koniecznego, mówiącego, że Dan chciał wprowadzić pełny profesjonalizm do klubu ale piłkarze i klub tego nie chcieli, bo Wisła Skorży w konfrontacji pucharowej ledwie zipała a na koniec rundy jesiennej padła w naszej lidze, jak mucha z braku sił. Ciągłe płacze Skorży , że Paweł rozegrał wszystkie mecze w nędznej polskiej lidze i dlatego spada mu forma, to kpina z profesjonalizmu. A więc Paweł nawet nie ma co marzyć o grze w ligach zachodnich, bo go zniosą z boiska na noszach z wykończenia organizmu. To samo z wieloma innymi. Jirsak,Boguski,Łobodziński co mecz musieli mieć zmiany, bo padali w naszej śmiesznej lidze. Jakoś stary Cleber, w średnim wieku Diaz, czy młody Marcello nie mają z kondycją i formą takich problemów, jak nasze "techniczne gwiazdeczki ". Skorża albo przejdzie na profesjonalizm treningowy i meczowy, albo odejdzie po przegraniu wszystkiego w nadchodzącym roku.
Ostatnio edytowane przez kot : 29.12.2008 o godz. 14:47.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując
JohnnyH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#875
Stary 29.12.2008, 15:17
kocie

Widzisz ja dostrzegam różnicę między graniem piłką a bieganiem za piłką. Do grania piłką oprócz rozumu i dyscypliny taktycznej trzeba również techniki. Do biegania za piłką i odebirania piłki pressingiem trzeba mieć świetnych kondycyjnie wykonawców. Co z tego że KOnieczny mówi że zawodnicy byli podzieleni na grupy. Co z tego skoro większość z tej drużyny (poza Sobolem który idealnie nadaje się do takiej taktyki) to zawodnicy którzy nie mieli charakterystyki wytrzymałościowców. Wytrenuj sprintera by biegał maratony i mieżył się w nich z najlepszymi. Pewnych rzeczy fizycznie nie da się zrobić. Jasne można mówić że ktoś się opieprza na treningach że się nie przykłada. Dla mnie to zwykła wymówka bo błąd w moim odczuciu został popełniony na samym początku. Pytanie czy koncepcja Dana była słuszna. Wg. mnie z tym materiałem ludzkim jaki miał w Wiśle nie. Pamiętasz kiedyś GKS Żurka zajął 3 miejsce w lidze. Nie miał tam żadnych gwiazd. Grali tam wówczas świetnie wybiegani, zdyscyplinowani taktycznie zawodnicy broniący się praktycznie całą 11 na własnej połowie. Wówczas GKS zaszedł wysoko wygrywając większość meczów po 1:0. Strzelili tylko 39 bramek ale stracili w lidze tylko 21 (najmniej z wszystkich drużyn). Oni jednak mieli trenera który wiedział jaki ma materiał ludzki i trafnie dobrał koncepcję gry zespołu. W moim odczuciu Dan się pomylił.

Skorża biorąc Wisłę w ubiegłym roku przestawił drużynę ponownie na grę ofensywną i na tym wygrał. To że drużyna się posypała w tym roku wynika z wieliu czynników. Zieńczuk, Cantoro, Baszczu - bliżej im emerytury niż do wielkich meczów; Łobodziński - jest sam dla siebie kategorią i największą pomyłką transferową Wisły od wielu lat; Brożek - co by nie mówić to właśnie na nim opierała się gra Wisły tej jesieni i nie chodzi tylko o ilość minut na boisku i strzelone bramki, on ciągnął tą drużynę i wg. mnie robienie afery z tego że chłop oddychał rękawami w ostatnich meczach jest trochę nie na miejscu (apropos: treningi Dana tak dobrze mu nie służyły o ile pamiętam). Kolejna bardzo istotna kwestia o której nie można zapominać....nasza ławka jest na poziomie żenującym ale o to do Skorzy mieć pretensji nie wypada. Co do pucharów to wydaje mi się że mecz w Londynie wyglądał całkiem przyzwoicie kondycyjnie.....to moja subiektywna ocena.

I na koniec. Piszesz że Skorża powinien się zastanowić i stawiasz za przykład Dana. Ja mam w oczach mecze za kadencji Dana i nie przypominam sobie sytuacji w której Wisła potrafiła narzucić swój styl gry jakiemukolwiek przeciwnikowi w naszej lidze. Rok temu nam się to udawało. Myślę że tu potrzebne są rozsądne transfery i przewietrzenie składu z takich zawodników jak Cantoro czy Łobodziński i mam wrażenie że.....wszelkie tęsknoty za Danem przeminą.

pozdrawiam
Żuraw my personal Jesus
Odpowiedz cytując
unpredictable_wislaczka
Senior Member
 
 
Od: 11.2007
Skąd: Gorzów/ Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#876
Stary 29.12.2008, 15:18
Błaszczykowski podobno odrzucił ofertę Borussi na przedłużenie kontraktu.A fani na polskiej stronie BVB już go za to bardzo nie lubią...
M. Skorża:"Głowackiego,Sobolewskiego,czy odchodzących z klubu Baszczyńskiego oraz Zieńczuka,ale i braci Brożków zazdrościć mi mogą nie tylko inni trenerzy.Sam jestem wdzięczny losowi, że mogłem z nimi pracować."

M. Szymkowiak:"Radek Sobolewski,Marcin Baszczyński, Paweł Brożek,Marek Zieńczuk czy Patryk Małecki.Oni daliby się za Wisłę pokroić."

Niektórym wydaje się,że stadiony piłkarskie to wyspy.Nie wiedzą,że są one raczej lustrami,w których odbija się obraz świata,do którego wszyscy należymy
Odpowiedz cytując
darotsok73
Senior Member
 
 
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#877
Stary 29.12.2008, 15:39
Panowie, ja mam pytanko w temacie Błaszczyka, - czy to prawda że Wisełka sprzedając go do Dortmundu "zastrzegła" dla siebie 80% ! kwoty z przyszłego transferu Kuby do innego klubu? Słyszałem i czytałem o tym kilkakrotnie ( na necie) , ale nie chce mi sie w to wierzyć. Wie ktoś coś na ten temat? Czy to zwykłe "netowe" fakty.?
Odpowiedz cytując
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#878
Stary 29.12.2008, 15:43
darotsok73 napisał(a):Wyświetl post
Panowie, ja mam pytanko w temacie Błaszczyka, - czy to prawda że Wisełka sprzedając go do Dortmundu "zastrzegła" dla siebie 80% ! kwoty z przyszłego transferu Kuby do innego klubu? Słyszałem i czytałem o tym kilkakrotnie ( na necie) , ale nie chce mi sie w to wierzyć. Wie ktoś coś na ten temat? Czy to zwykłe "netowe" fakty.?
Z tego co czytałem 80% dla Borussi, 20 dla Wisły.

Jeszcze coś na temat Dudki. Ponoć ma zostać wypożyczony do Anderlechtu.
http://tsw.com.pl/index.php?dzial=news&id=4320
Ostatnio edytowane przez piter116 : 29.12.2008 o godz. 15:47.
Odpowiedz cytując
Firo
Senior Member
 
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#879
Stary 29.12.2008, 15:44
Zastrzegła na pewno, ale żeby aż tyle to wątpliwe.
Bliżej ~10% jest realne
Nie pytaj mnie o nią, znasz ją doskonale,
Nie pytaj co Tobie da lecz co Ty możesz zrobić dla niej,
Codziennie w innym stanie ją spotykasz
Lecz czujesz tylko dumę gdy ktoś o Wisłę Cie zapyta...
Odpowiedz cytując
South
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#880
Stary 29.12.2008, 16:00
nie wiem czy dobrze pamiętam ale podobno nie ma żadnego zapisu ze mamy dostać część kasy ze sprzedaży Kuby
Odpowiedz cytując
Kibicka
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#881
Stary 29.12.2008, 16:02
Wisła nie dostanie nic ze sprzedaży Kuby,tak powiedzial Prezes Wilczek na spotkaniu z Kibicami.
'Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został. Tak jak prawdę o życiu poznał lokator celi śmierci.'


Odpowiedz cytując
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#882
Stary 29.12.2008, 16:43
Jak Kuba tylko ma poważną i prawdziwą ofertę z The Reds, to moim zdaniem powinien z niej skorzystać. Z rundy na rundę gra lepiej, ale to tylko jest kolejny dowód na to, że im szybciej spróbuje sił w lidze angielskiej. Nie ma na co czekać
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#883
Stary 29.12.2008, 17:24
"Wisła nie dostanie nic ze sprzedaży Kuby,tak powiedzial Prezes Wilczek na spotkaniu z Kibicami" - nawet jeśli tak Wilczek powiedział nie sądzę, by to było prawdą. Chyba nawet u nas nie jest możliwe sprzedanie tak rozwojowego zawodnika jak Błaszczykowski bez zagwarantowania sobie odpowiednich % od kolejnej sprzedaży Kuby.

edit: 4fan_player - masz rację, prezesi nie kłamią
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 29.12.2008 o godz. 17:50.
Odpowiedz cytując
4fan_player
Senior Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#884
Stary 29.12.2008, 17:27
Taa prezes klubu będzie oszukiwał kibiców. Jak mówi że Wisła nic nie dostanie to nic nie dostanie.
Odpowiedz cytując
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#885
Stary 29.12.2008, 18:54
JohnnyH

Wydaje mi się, że niebardzo się rozumiemy. Ja nie oceniam taktyki gry Dana czy Skorży. Mało tego. Dan póki co to przeszłość. Umówmy się bez niedomówień, że tak Dan w Rumunii bez wrogich działań wobec niego, jak i Skorża w Polsce, udowodnili ostatnio swoją wartość, więc nie dywagujmy nad tym, czy jest kogo z kim porównywać, gdyż obydwaj są warci dyskusji. Ja nie wypowiadam się o rożnych taktykach tych dwóch trenerów, lecz o pewnej ocenie Dana w sprawie przyczyn nieudanej gry polskich drużyn i piłkarzy w Europie, z którą to oceną zgadzam się całkowicie. Oczywiście sprawa mentalności i kondycjii polskich piłkarzy to nie tylko potrzeba przeorganizowania systemu szkolenia i treningu naszych piłkarzy, ale kwestia ta jest jedną z ważniejszych dla zmiany image naszych drużyn i piłkarzy w Europie. Od czegoś trzeba rozpocząć przeorganizowanie naszej ligi na profesjonalną, aby powstrzymać dość drastyczny upadek rankingów naszej piłki klubowej w Europie. Sprawa bazy treningowej i stadionów wraz z większymi budżetami klubowymi, to proces rozłożony z przyczyn różnych na kilka lat przynajmniej, zanim doczekamy się młodzieży ukształtowanej na styl bycia piłkarzami europejskiego formatu. Jednak wiele krajów naszego rejonu, borykając się z podobnymi do naszych bolączkami strukturalnymi w ich krajach, potrafiło wypracować sobie lepszy prestiż dla swoich piłkarzy na arenie międzynarodowej.

W najsilniejszych ligach kwestia kondycji piłkarzy nie podlega w ogóle dyskusji, gdyż jest tam naturalną koniecznością, aby piłkarze podołali obciążeniom meczowym, dwa razy większym, niż w naszej lidze. Stąd dla nich piłkarze nieprzystosowani do takich obciążeń, zupełnie się nie nadają. Nie będę Ci tu cytował, ale wspomnij słowa Krzynówka czy Kuby chociaż, abyś zrozumiał, jak wiele musieli pracy w siebie włożyć, aby utrzymać się na jakim takim poziomie w lidze niemieckiej, gdzie angielska jest jeszcze bardziej wymagająca. A reszta naszych asów łapała kontuzje za kontuzją, gdyż obciążeń i treningów lig zachodnich nie wytrzymywali. Większość naszych piłkarzy wraca z tamtąd z podwiniętymi ogonami w charakterze piłkarzy niespełnionych a i tak u nas potem odgrywają nadal znaczącą rolę. Czy nie dziwi Cię taki stan rzeczy ? Czy Dan nie ma racji, definiując ten problem jednoznacznie i tu nie chodzi o lenistwo czy nie, samych naszych piłkarzy, ale o zły system tak treningowy, jak i zaangażowania meczowego naszej ligi. Może nie da się tego zmienić raptownie, ale to że trzeba to zmieniać, chyba nie masz wątpliwości ? No bo dlaczego tacy Serbowie i inni, wyrobili sobie markę i cenę w europie ?. Czy aby pojęcie trenerskich "katów" bałkańskich jest naganne, jeśli niczym ich wymagania nie różnią się od nazywanych w ligach zachodnich , wymagań lig i trenerów profesjonalnych ? Może Dan powinien system profesjonalnych treningów wprowadzać etapami, zamiast jednorazowo, co teraz właśnie powinien uczynić Skorża, bo bez tych zmian daleko nie zajedzie tak Skorża, jak i Wisła.

Mamy przykład pracy nad sobą Marcello i dziwię się, że Skorża nie potrafił go wykorzystać na wszystkich piłkarzy Wisły. Dlaczego to obcokrajowcy typu Cleber,Diaz,Marcello, mają największe wydolności organizmów a nie nasi piłkarze i nie porównuje tu ich umiejętności piłkarskich czy techniki. Czy aby założenia taktyczne Skorży nie wymagają piłkarzy o takich właśnie predyspozycjach kondycyjnych, aby gra non stop pressingiem a zwłaszcza gra ( ruch ) piłkarzy bez piłki, wreszcie się ziściła ? Aby wyrzut z outu nie był momentem stagnacjii i oddechu dla piłkarzy i najzwyklejszym oddaniem piłki przeciwnikowi, wobec braku wystawiania się do piłki partnerów ? Ktoś musi rozpocząć te zmiany i najlepiej aby to był Skorża. Ja o tym dyskutuje a nie o tym czy Dan czy Skorża ma lepszą taktykę.

Dan spotykając się z bojkotem swoich metod pracy a nie taktyki, nie był w stanie pokazać nic w Europie, a co pokazał Skorża, ze swoim cackaniem się z pilkarzami i jaka była końcowka ligi drużyny Skorży ? Tu nie chodzi o wyrozumiałość i laury dla bohaterskiego Brożka, tylko o uświadomienie mu, że aby dorównać ostatniej drużynie z Anglii, w meczu z TT powiedział, że włożył tyle siły, ile w 3 nasze ligowe mecze naraz, a potem przyszedł mecz ligowy i wszyscy nasi piłkarze zdychali na boisku. Jeśli chcemy takich Brożków wreszcie sprzedawać za godziwe pieniądze, to musimy ich nauczyć innej pracy nad sobą, aby nie odchodzili na zachód wyłącznie za kasą, z góry zakładając, że będą ławkowiczami a potem wrócą do Polski i znów będą bohaterami naszych amatorskich boisk. W takim przypadku nasza piłka błyskawicznie osiągnie dno ostateczne w Europie, bo gorsi obecnie są już tylko nieliczni i to najczęściej z krajów o ligach półamatorskich.

Mam nadzieję, że zrozumiałeś, że nie bronię tu czy atakuje Dana lub Skorży , ale walcze o twórcze wnioski ze słusznej diagnozy Dana Petrescu w sprawie jednej z najważniejszych przyczyn, blokujących postęp naszej piłki.
Ostatnio edytowane przez kot : 29.12.2008 o godz. 19:14.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#886
Stary 29.12.2008, 19:16
jeśli zestawimy opinię MarKa K:
Cytat:
Nikt w trakcie treningów nie umarł, a kondycyjnie wytrzymywał nawet drugi trener Kazimierz Moskal
oraz opinię Dana:
Cytat:
Kiedy pojawiłem się w tym klubie, stan ich przygotowana fizycznego był na poziomie Stingaciu - trenera bramkarzy
i zorientujemy się, że Stingaciu ma dzis 44 lata. a Moskal skonczy 42 w styczniu 09 to możemy nabrac przekonania, że druzyna złożona z profesjonalnie wczesniej grających 40-latków prezentowałaby podobny poziom wybiegania i wydolności, co nasza dzisiejsza Biała Gwiazda.

Taki skład kosztowałby o wiele taniej w transferach i w utrzymaniu, a cele takie jak Mistrzostwo Polski czy awans do LM byłyby równie realne (a może trochę bardziej) niż dzisiaj...

I nie nawołuję w tym miejscu wcale do powrotu Dana.
On zresztą ma teraz inne ambicje.
Czytalem niedawno wypowiedź Stingaciu o Danie:

"Praca z Danem Petrescu jest ciężka. Cały czas żąda od nas, żebysmy byli lepsi i jeszcze lepsi, mówi nam wszystko prosto w oczy i to mnie sie podoba, w ten sposób łatwiej jest dobrze pracować. Jest surowy i wymagajacy dla innych, jest surowy i wymagający dla siebie. Chce kiedyś pracować dla Steauy, dla Chelsea i dla reprezentacji Rumunii."
Z tą Chelsea to może jeszcze nie dzisiaj, (chyba, że chodzi o średnią córką Dana o tym imieniu ), ale pozostałe dwa stanowiska są na wyciągnięcie ręki.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#887
Stary 29.12.2008, 19:35
FraMat napisał(a):Wyświetl post
y i wymagający dla siebie. Chce kiedyś pracować dla Steauy, dla Chelsea i dla reprezentacji Rumunii."
Z tą Chelsea to może jeszcze nie dzisiaj, (chyba, że chodzi o średnią córką Dana o tym imieniu ), ale pozostałe dwa stanowiska są na wyciągnięcie ręki.
No ja mam nadzieje ze reprezentacje narazie sobie odpusci.Praca z kadra to bardziej sie dla emeryta nadaje.... badz dla kogos kto ma juz dosc harówki w klubie i nie chce sie przemeczac a Steaua?...To taka rumunska Wisla - idealne miejsce by wyleciec z hukiem
Najpierw LM z Unirea hehe, choc chcialbym zobaczyc Dana w jakims niezlym teamie, gdzie jest wielu dobrze grajacych technicznie grajkow.Sklad Unirei w zadnym wypadku szalu nie robi - oni braki techniczne nadrabiaja kondycja, wybieganiem i taktyka.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 29.12.2008 o godz. 19:38.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#888
Stary 29.12.2008, 21:02
JohnnyH napisał(a):Wyświetl post
Wiem że Dan ma na tym forum wielu zagorzałych fanów. I bardzo dobrze. Polecałbym jednak trochę obiektywizmu przy ocenie jego dokonań. Myśle że gdyby Dan przyszedł do Barcy i forsował swoją filozofie piłki to długo by tam miejsca nie zagrzał. Piłkarze też by go nie kochali i nie dlatego że brak im profesjonalizmu. Jak się ma piłkarzy technicznych to trzeba to wykorzystać a nie probowac na siłę zrobić z nich gladiatorów.


Ja rozumiem, że tekst o Barcelonie i technicznych piłkarzach nie był pisany pod kątem przygody Dana z Wisłą? Z drugiej strony - nie chodziło Ci chyba też o Uniree...

Właściwie, to nie do końca wiem o co Ci chodziło w tym fragmencie.



Co do tęsknoty za Danem, to obawiam się, że nie rozumiesz jej przyczyn. Wynika ona nie z wyników sportowych, ale z szacunku dla faceta, który jako pierwszy spróbował wprowadzić na Reymonta profesjonalne, zachodnie wzorce. Nie bał się krytykować burdelu zastanego zarówno w klubie, jak i w całej polskiej piłce. Podejmował decyzje o składzie kierując się aktualną dyspozycją, a nie nazwiskiem zawodnika(coś, czego Skorża powoli zaczyna się uczyć, choć idzie mu to wciąż wyjątkowo opornie...).
Skończył tak jak skończył, załatwiony przez "działaczy" i "profesjonalnych" piłkarzy z mentalnością rodem z PRL, a dla wielu kibiców był to koniec marzeń o futbolowym skoku cywilizacyjnym.
Mamy kolejnych trenerów, dyrektorów sportowych, prezesów - raz lepszych, raz gorszych, trudno jednak sytuację w naszym klubie nazwać normalną. Po ostatniej rundzie niemal wszyscy kibice drżeli na myśl o kolejnej rewolucji, tylko jeden nesta zachwalał warsztat trenerski Smudy. No, ale on zachwalał też Okukę, więc został szybko zgaszony...

Z perspektywy czasu widać, jak mocno wszystkim krytykom Petrescu "zmiękła rura": przestał być beztalenciem, mitomanem i krzykaczem. Obecnie trudno jednak dyskutować z:

- Dariuszem W., który jest już tylko cieniem dawnego trenera - dżentelmena rodem ze wsi Warszawa(trudno się jednak dziwić, ma przecież inne rzeczy na głowie);
- sprzedajnością polskich sędziów(jest zresztą osobny temat temu poświęcony). Tyle, że Dan ośmielił się ich krytykować jeszcze przed "aferą Dziurowicza Jr";
- "niezastąpionością" Mauro Cantoro(z ostatnich wypowiedzi naszego obecnego trenera wynika, że coś chyba jednak było na rzeczy);
- beznadziejnym przygotowaniem kondycyjnym naszych piłkarzy(ktoś się sprzeciwi? );

Dowiedzieliśmy się jednak wówczas, co oznacza termin "krakowska piłka":
kilkunastu drewniaków ogrywa wysoko jeszcze większych drewniaków, wymieniając po kilka podań z dokładnością liczoną w metrach. Cóż, brutalna rzeczywistość wygląda tak - aby Wisła zaczęła znów seryjnie "golić frajerów" cała nasza liga musiałaby się pod względem finansowym cofnąć do czasów Kasperczaka.

Nie róbmy z Dana supertrenera, ale nie udawajmy też, że od jego czasów poczyniliśmy jakiekolwiek postępy. Mamy po prostu lepszego Dyrektora Sportowego i trenera, ale to tylko kwestia czasu.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.12.2008 o godz. 21:21.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
sandbender
Graf Zero
 
 
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#889
Stary 30.12.2008, 14:28
kot napisał(a):Wyświetl post
A jakich to technicznych piłkarzy miał Dan w Wiśle lub ma obecnie Skorża ?
Pewnie chodziło o to, że "Baszczu" jest technikiem-elektrykiem.
Odpowiedz cytując
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#890
Stary 31.12.2008, 10:14
http://sport.onet.pl/74456,1248770,1...wiadomosc.html
Ciekawy wywiad z Kubą Błaszczykowskim.
Odpowiedz cytując
Styk83
Senior Member
 
 
Od: 06.2008
Skąd: UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#891
Stary 03.01.2009, 00:05
Dawnych wspomnień czar - Frankowski

http://www.weszlo.com/news/2051
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki".
Henryk Reyman
Odpowiedz cytując
Canis Lupus
Junior Member
 
 
Od: 12.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#892
Stary 05.01.2009, 21:24
Czyżby GM znalazł swoje miejsce na ziemi ?
http://www.dvsc.hu/Lapok/jatekosok_h...ekosok_hu.aspx

A Eroll dalej szuka ... może tym razem ... ? Gold Coast United ! Zna ktoś tą firmę ?
http://goldcoastunited.com.au/defaul...splay&id=25878
Ostatnio edytowane przez Canis Lupus : 05.01.2009 o godz. 21:33.
Hac urget lupus hac canis. Wisła Kraków Victore.
Odpowiedz cytując
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#893
Stary 05.01.2009, 22:49
"Gora" zamelduje się w Zabrzu

Cytat:
Damian Gorawski, ostatnio zawodnik Szynnika Jarosławl w najbliższy piątek ma stawić się w siedzibie klubu przy Roosevelta. Na początek przejdzie szczegółowe badania i być może na drugi dzień będzie już trenował z resztą drużyny prowadzonej przez Henryka Kasperczaka.
Damian Gorawski, ostatnio zawodnik Szynnika Jarosławl w najbliższy piątek ma stawić się w siedzibie klubu przy Roosevelta. Na początek przejdzie szczegółowe badania i być może na drugi dzień będzie już trenował z resztą drużyny prowadzonej przez Henryka Kasperczaka.
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#894
Stary 05.01.2009, 23:43
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Z perspektywy czasu widać, jak mocno wszystkim krytykom Petrescu "zmiękła rura": przestał być beztalenciem, mitomanem i krzykaczem.Obecnie trudno jednak dyskutować z:

- Dariuszem W., który jest już tylko cieniem dawnego trenera - dżentelmena rodem ze wsi Warszawa(trudno się jednak dziwić, ma przecież inne rzeczy na głowie);
- sprzedajnością polskich sędziów(jest zresztą osobny temat temu poświęcony). Tyle, że Dan ośmielił się ich krytykować jeszcze przed "aferą Dziurowicza Jr";
- "niezastąpionością" Mauro Cantoro(z ostatnich wypowiedzi naszego obecnego trenera wynika, że coś chyba jednak było na rzeczy);
- beznadziejnym przygotowaniem kondycyjnym naszych piłkarzy(ktoś się sprzeciwi? );
A niby z jakiej racji "zmiękła rura"? Dan cofnął czas i naprawił swoje błędy? Jego fani spuścili z tonu, zrozumieli, że jego odejście nie sprowadziło na Wisłę armageddonu i stąd przeciwnicy Rumuna nie mają po co się udzielać.
Niemniej stale bawi mnie ubarwianie dokonań Petrescu i naginanie faktów - taka mitologizacja jego wątpliwych osiągnięć. Przypominam, że mówimy o facecie, który miał do dyspozycji szerszą, mocniejszą kadrę, a praktycznie z nikim nie potrafił wygrać spokojnie i przekonywująco, a większość meczy to było nieporadne żebranie o wciśnięcie gola na 1-0, po którym można było całkowicie zapomnieć o próbach przeprowadzenia składnych ataków.
Polscy piłkarze są beznadziejni kondycyjnie bo ogólnie są słabi. Problem w tym, że lepszych mieć nie będziemy, a dobry krawiec kraje, jak mu materii staje.
On nie krytykował sprzedajnych sędziów. On zwalał winą za swoje niepowodzenia na każdego gwizdka, który akurat tego dnia miał pecha sędziować mecz Wisły. Tu z kolei pasowałoby frazeologizm o baletnicy...
Cantoro dziś jest słaby - wtedy nie był. Po odejściu Petrescu wyraźnie odżył. Zresztą nie tylko on. Np. o tym co grał Błaszcz pod wodzą Dana aż żal pisać.
Co do tego wszystkiego ma Wdowczyk? Ja nie wiem. Obaj się "gryźli" za pośrednictwem gazet, ale to była medialna wojna dwóch szołmenów, a nie żadna wymiana argumentów.
Edit: zapomniałem o najważniejszym i nie rozwinąłem myśli o mitologizacji.
Gdzie było widać ten profesjonalizm Petrescu? Że chciał by piłkarze więcej biegali i jak zdarta płyta powtarzał "hard work"? Ktoś jest w stanie wymienić coś jeszcze? Pamiętam, że Liczka próbował panować nad dietami piłkarzy, Skorża starał się organizować zawodnikom jakieś zabawy po treningach podczas okresu przygotowawczego - tego czasem nie robi się na zachodzie? Domyślam się, że średniowieczne metody treningowe Dana też świadczą na jego korzyść? Po co indywidualizować treningi skoro wystarczy kazać zawodnikom zapieprzać. Przecież chodzi o to, by "se" pobiegali, a nie budowali formę, czy coś w tym stylu.
Trenera "kata" moglibyśmy mieć choćby w osobie Smudy - to też prosty, niezbyt bystry facet, ale chociaż sympatyczny, a nie jakiś zadufany w sobie gbur. Franz wprowadzałby "profesjonalizm" nie gorszy niż ten Danowski.
Ostatnio edytowane przez jova : 06.01.2009 o godz. 00:11.
Odpowiedz cytując
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#895
Stary 06.01.2009, 00:04
jova napisał(a):Wyświetl post
Cantoro dziś jest słaby - wtedy nie był. Po odejściu Petrescu wyraźnie odżył. Zresztą nie tylko on. Np. o tym co grał Błaszcz pod wodzą Dana aż żal pisać.
.
to czemu Cantoro dziś jest słaby?

i ile czasu po odejściu Petrescu był dobry?

jova napisał(a):Wyświetl post
Domyślam się, że średniowieczne metody treningowe Dana też świadczą na jego korzyść? Po co indywidualizować treningi skoro wystarczy kazać zawodnikom zapieprzać. Przecież chodzi o to, by "se" pobiegali, a nie budowali formę, czy coś w tym stylu.


Unirea Urziceni 17 34 28-14

WISŁA KRAKÓW 17 33 28-13

mecze, punkty stosunek bramek
Ostatnio edytowane przez Lemoniadowy Joe : 06.01.2009 o godz. 00:21.
Odpowiedz cytując
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#896
Stary 06.01.2009, 00:06
wolfy napisał(a):Wyświetl post
................................
Z perspektywy czasu widać, jak mocno wszystkim krytykom Petrescu "zmiękła rura": przestał być beztalenciem, mitomanem i krzykaczem.
Mnie tam nic nie zmiękło. Czy jest beztalenciem okaże się za kilka lat - na razie osiągnął sukces ... w jednym sezonie. Talenty trwają dłużej niż efemerydy - czas pokaże w której grupie znajdzie się Dan (mimo braku sympatii życzę mu okazania się talentem).
Mitomanem i krzykaczem jest, a przynajmniej był za wiślackich czasów - teraz go nie widuje na meczach (i nie żałuję). Do tego jest pozerem i awanturnikiem.


Cytat:
Nie róbmy z Dana supertrenera, ale nie udawajmy też, że od jego czasów poczyniliśmy jakiekolwiek postępy. Mamy po prostu lepszego Dyrektora Sportowego i trenera, ale to tylko kwestia czasu.
Jeżeli nie jest postępem:
1.lepszy trener
2. lepszy dyrektor sportowy
to co wg Ciebie jest postępem

A z Dana nie róbmy supertrenera. Lepiej poczekajmy, aż sam udowodni, że jest dobrym trenerem.
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#897
Stary 06.01.2009, 00:14
Uzupełniłem wcześniejszy post.
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
to czemu Cantoro dziś jest słaby?
Spójrz na metrykę.
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
i ile czasu po odejściu Petrescu był dobry?
Jeden sezon.
Ostatnio edytowane przez jova : 06.01.2009 o godz. 00:16.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#898
Stary 06.01.2009, 00:21
jova zawsze przypieprzal sie do Dana wiec nic dziwnego ze i teraz troche mu dolozyl.Jego prawo, szczegolnie ze wielkiej pilki nie gralismy.Tyle ze moim zdaniem arumenty sa smieszne.
Cantoro to ostatnie dobre mecze zagral chyba jeszcze za Kasperczaka.Za posadzenie go na lawie to Dan ma odemnie dozgonna wdziecznosc
Blaszczu gral srednio ale nadrabial w reprezentacji.
Natomiast np Pawelek mial najlepszy swoj rok w historii , podobnie jak chocby Nikola, ktory podczas tego okresu gral bardzo dobrze i nie sprawial najmniejszych klopotow wychowawczych(co skonczylo sie zaraz po zwolnieniu Petrescu).Swietnie jak na niego gral takze Dudka przekwalifikowany z lewej na srodkowa obrone.

Ogolnie rzecz biorac to mozna sie tak w nieskonczonosc droczyc a porzeciez to nie ma sensu bo jest tak ze i wilk syty(swietna praca Dana w Rumunii) i owca cala(my tez mamy dobrego trenera).

Tak na marginesie - pisalem juz o tym ale powtorze.Mistrz w 2006 roku poprzez warunki jakie postawila Legia(11 zwyciestw pod rzad) byl praktycznie nierealny i ciezko winic Petrescu - tu to nawet jego przeciwnicy powinni sie zgodzic..
Tyle ze w swietle tych informacji ktore mamy - czyli ze Wdowczyk to zwykla korupcyjna ****a, ktora kupowala cale rundy - co prawda w nizszej lidze - to ja na prawde mam ogromne watpliwosci, czy te 11 zwyciestw zostalo wywalczone uczciwie.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#899
Stary 06.01.2009, 00:24
jova napisał(a):Wyświetl post
Uzupełniłem wcześniejszy post.

Spójrz na metrykę.
Sobolewskiego czy Cantoro?

a co powiedział ostatnio Skorża o Cantoro, nie wiesz ?





jova napisał(a):Wyświetl post
Jeden sezon.
cały sezon?

ale który ten co to po odejściu Rumuna zajęliśmy miejsce w środku tabeli?

całe szczęście że Rumun na początku trochę punktów nazbierał a potem Dolha nam d... ratował bo jeszcze byśmy w barażach zagrali

a może tej wiosny dobrze grał?
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#900
Stary 06.01.2009, 00:29
Gra Cantoro od podpisania nowego kontraktu to padaka i mozemy sie kłocic ale wd. mnie to on padake gral tak za Petrescu(a wlasciwie chwile pogral i zasiadl na tronie) , jak podczas bezkrolewia, jak i za Skorzy.
To jeden z najbardziej denerwujacych swoja gra gracz w ostatnim czasie(jedynie Lobo moze sie z nim rownac, badz Zieniu jak mu nic nie wychodzi).A do tego nierob- -co potwierdzil kolejny trener i 'fochmistrz'
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:01.