
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#481
|
|
Meczu nie oglądałem, ale widząc komentarze mam dwie refleksje:
1. Praktycznie trzeba cudu, by coś ugrać w meczu, gdy po 10 minutach jest 2-0 dla rywala. Lech po takim początku musiał nabrać wiatru w żagle. Na taki fatalny początek nawet duet Mourinho-Capello nic by nie poradzili. Po prostu, jak to ładnie ujął Robert Kubica: "shit happens". 2. Podobny przykry wypadek miał miejsce 2 lata temu. Owszem, był to fatalny sezon dla Wisły. Ale koronowany wówczas na mistrza przez media BOT ostatecznie zawalił końcówkę sezonu. A "wielki" gwiazdor Matusiak już się nie rozwinął, a teraz ponoć nawet skończył karierę. Ani Lech nie jest mistrzem, ani Lewandowski Inzaghim. A Wisła jeszcze nie przegrała sezonu. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#482
|
|
Fakt ze byl to bardzo podobny mecz do naszego z Beitarem.Dostali 2 sztuki na poczatku i juz sie nie podniesli.
Ale zostawiajac tamten mecz, mnie najbardziej zmartwilo 0 pomyslu na gre ,a tego nawet taki poczatek nie tlumaczy. Jedynie poczatek drugiej polowy byl niezly, jeednak juz po bramce dla nas wszystko wrocilo do normy. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#483
|
Więc o co się przywalasz ?! Osobiście uważam, że po takim BLAMAŻU słowa krytyki, to najmniejszy wymiar kary, jaki otrzymali galacticos. Reszta była w rękach RN i B. Cupiała. Ale jak widać znowu im się upiekło...
Ostatnio edytowane przez Samoth : 16.09.2008 o godz. 09:13.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#484
|
|
W piłce porażki nie są niczym dziwnym . Trzeba je godnie przyjąć i czekać na kolejne chwile chwały . Mam nadzieje , że już w meczu ze Spurs będziemy sie cieszyć z dobrej gry ale i z wyniku ...
Tym bardziej mam nadzieje , że Mariusz Pawełek rozegra dobre spotkanie bo to naprawde dobry bramkarz - na pewno lepszy od Juszczyka . A wiadomo , że to nie robot . Nawet Buffon zawalił wiele bramek wiec po co dodatkowo niszczyć psychicznie naszych zawodników zamiats ich wspierać |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#485
|
Jak chcecie to wierzcie w takie bzdury. W sumie nie takie głupoty ludziom się wmawia codziennie.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 16.09.2008 o godz. 09:40.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Member
Od: 01.2006
Offline |
#486
|
|
Panowie - czy Pawelek pokozal srodkowy palec, krzywo sie popatrzyl czy tez rzucil siekiera w sektor specjalnego znaczenia nie ma . Dlaczego ? Poniewaz ZARABIA GRAJAC W PILKE. Kazdy wykonuje jakis zawod czerpiac z tego profity, i kazdy jest zobligowany swoi zawod wykonywac najlepiej jak tylko moze. Wiernosc wiernosc, milosc miloscia, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - Mariusz zagral beznadziejny mecz z rywalem, z ktorym nalezalo zagrac idealnie. Wniosek ? Dal dupy w pracy, i to, ze krytyka chocby jednego chlopa na iego spadla jest NORMALNE. Dla mnie Pawelek zagral kiepsko, po zym puscily mu nerwy, a jedno i drugie nie powinno miec miejsca. Nie zachowal sie profesjonalnie i tyle, jak dla mnie to On jest tym" zlym" w tej calej aferze. Poza tym darujcie supie puste slowa o zagorzalej wiernosci albo "na dobre i na zle", bo to bezsens. Nalezy odrozniac zaangazowanie dla klubu ze strony kibicowskiej od tego, ze kazdy ma prawo wymagac i oceniac. Placisz za bilet = oczekujesz czegos. W****ia Cie to, co widzisz, to komentujesz w afekcie i tyle. Nie kreujcie sie na bezemocjonalnych cyborgow trybunowych, ktorzy w wypadku w.......u 30-0 na swoim boisku z amatorami z okregowki dalej mowia, ze nic sie nie stalo, bo to hipokryzja. Jeszcze jedno - czy jak chodisz 10 lat do tej samej piekiarni na dzielni, bo smakuje Ci jej chleb, to czy razu pewnego, gdy kupisz niejadalnego zakalca, nie powiesz tego sprzedawcy ..? To chyba tyle, jesli chodzi o krytyke, Pawelka, wienosc, fucki i kto co sobie jeszcze wymysli. Dziekuje.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#487
|
Kibicować = wspierać = okazywać zaufanie. |
|
|
|
Banita
Od: 08.2008
Offline |
#488
|
|
Jak ja nie chce tego pisać ale "A nie mówiłem!!"
Oto mój wpis przed meczem " Kibicuje Wisełce z całego serca. Ale obawiam się tego meczu :( JJBG!!! Serce mówi wygrana ale rozum porażka :( 1:2..." I niejaki 4fan_player oraz MCX Ogarnij się pisaliście... i co!! Wyszło na moje :( I tak kocham Wisłe!!! JJBG! |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#489
|
Wielokrotnie podnosiłem tą kwestię. Miłość do klubu to jedno a fakt, że kolesie biegając za piłką po boisku wykonują swoją pracę do dwa. Za efekty swojej pracy jest się przecież rozliczanym nieprawdaż ?! I proszę, przestańcie pierniczyć, że każdemu może się zdarzyć wtopa, bo to był już czwarty z kolei mecz w którym kopacze grają pytę ! Po każdym wtopionym meczu słychać tylko jedno, że trzeba wyciągać wnioski. Wygląda to jednak na pusty, wyświechtany slogan. A co oni są świętymi krowami, których pod żadnym pozorem nie można krytykować ?! Pzdr |
|
|
|
Member
Od: 01.2006
Offline |
#490
|
****************** Na glupote nie ma lekarstwa, ale na zakrzywianie rzeczywistosci i obrazanie pilkarzy Wisly jest. sayonara. Powód: Holiday
Ostatnio edytowane przez 7 kotów : 16.09.2008 o godz. 13:00.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2008
Skąd: wracają litwini?
Offline |
#491
|
|
Zgadzam się z kolegą wyżej i na tym zakończmy już jednak temat Pawełka. Czy mecz nam wyszedł czy nie, mniejsza o to. Ważne żeby już nie gubić punktów, tym bardziej z ogórkami, bo rzeczywistość nie raz już weryfikowała stwierdzenie, że mistrza zdobywa się z ogórkami, a nie zawsze z głównymi kandydatami do mistrzostwa. Czasem taki zimny prysznic się przydaje i dla piłkarzy i dla nas kibiców. Teraz czekam i wierzę, że chłopaki pokażą charakter w Londynie, bo stać ich na to.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#492
|
Tak rozumiane kibicowanie to dla mnie opcja Arsenal. Na R22 przychodzę od 16 lat nie dla mistrzostwa ani nie dla poziomu. Cieszą mnie zwycięstwa, bolą porażki, ale liczy się trzymanie razem na dobre i złe. To raz. Jeżeli chcesz jednak podchodzić "Zdroworozsądkowo" do sprawy o wiele głębszej niż 22 gości z piłką na murawie - ok. Tylko, że Twoja argumentacja w tym przypadku też nie trzyma się kupy: okienko transferowe zamknięte, lepszego bramkarza mieć nie będziemy, w czwartek ważny mecz. A Mario jest profesjonalistą, podniesie się jak kiedyś Paweł, Piotrek czy Marek. Przypomnij sobie Saragossę u siebie i to, jak zachowaliśmy się wobec Baszcza. To jest właśnie kibicowanie. Ale możesz zawsze zaciskać kciuki, żeby na R22 zawitał Majewski, Lewandowski i Borubar. Wizje, wizje... miało być tak dobrze a jest inaczej... kibicujesz swoim marzeniom.Twoja rzecz. O jakim "wsparciu" dla niego mowa? Drwienie nazywasz wsparciem? Kpina Cię nie opuszcza nawet po meczu. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#493
|
|
Meczu nie widziałem - uroczystość rodzinna - ale popatrzcie się na fakty - a te są takie, że przez conajmniej 2 tygodnie nie treneowała 4 zawodników pierwszego składu: Praktycznie szkielet: Pawełek, Głowacki, Sobolewski i Brożek. To musiało wyjść w trakcie meczu. Po drugie Lech miał dzień konia - 2:0 po 8 minutach praktycznie załatwiło wszystko - Lech pewnie grał na luzie, kontrując niemiłosiernie naszych chłopaków. Powiem jedno, pamiętam, że po wtopach pucharowych (np Guimares, Tblisi) napieprzaliśmy w lidze m.in Lecha czy Lubin. Może w czwartek będzie podobnie..... A co do Lecha - był tego dnia po prostu lepszy, ale nie są w stanie ustabilizować formy przez cały sezon i dobre mecze przeplatają słabymi. Brak Bosackiego to w ich przypadku było wzmocnienie a nie osłabienie - patrz oceny Tanevskiego i gra Bosego w meczu ze Słowenią. A Wisła - po prostu chłopaki muszą oswoić się z faktem, że przepaść między Wisła a Lechem nie jest już tak duża i trzeba zagrać z zębem. Z opinii kibiców znalazło potwierdzenie zasadność ławy dla Cantoro - jego czas w Wiśle w pierwszym składzie gwałtownie dobiega końca.....
pozdrawiam ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#494
|
|
moim zdaniem to jest tak jak swego czasu z Pawłem Brożkiem nie wszyscy ale większość ,,kibiców'' mówiła że ten gość w życiu nic nie osiągnie bo ma w meczu 5-6 sytuacji a strzela 1 bramkę. A kiedy Brożek w tamtym sezonie zaczął grać jak z nut 3 sytuacje 3 bramki to nagle wszyscy są za nim i nikt już teraz się nie przyzna że parę sezonów temu jak by mógł to najchętniej wyrzucił by go z klubu bo gość nie strzela bramek. Podobnie sprawa ma się dziś mówicie że Pawełek zawalił nam mecz bo puścił szmaty bo piłka wypadła mu z rąk.Ja rozumiem że każdy mam prawo być zdenerwowany ale bez przesady żeby wieszać psy na Pawełku!! Ja się tylko zastanawiam co to będzie w czwartek przypuść my Pawełek uchroni nam skórę to założę się że wtedy wszyscy zapomną o niedzielnej wpadce!! I wszyscy po kolei a w szczególności osoby które tak na niego nadają będą go wysławiać w niebo głosy. Ludzie opamiętajcie się z piłkarzami trzeba być na dobre i na złe. Oni też są tylko ludźmi i też przytrafiają się im błędy to normalne.Trzeba im pokazać że nawet w tak ciężkich momentach jesteśmy z nimi.
![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#495
|
|
Tak Mario się podniesie nie wątpie ..... ale już raczej nie w Wiśle raczej w innym klubie. Tutaj już cudów nie zdziała . Oczywiście dopóki jeszcze muszę go tu widzieć życze mu by bronił jak najlepiej co nie znaczy że toleruje jego postawe, którą na dodatek nie może poprzeć dobrą grą !!!!
![]()
Borinho
|
|
|
|
Member
Od: 01.2006
Offline |
#496
|
|
O takim wsparciu, ze nie sadze, by przez 90 minut caly sektor mu cisnal. Jednostki w pewnym momencie daly znac o sobie, a Mariusz strzelil fucka tak po prawdzie calemu sektorowi. Gdybys tam byl, i zachowywal sie fair w stosunku do kopaczy, nie poczulbys liscia na twarzy ? Nie cche sie powtarzac, ale szacunek tez dziala w dwie strony, a medialnosc i wytrzymalosc psychiczna to takze jedna ze stron pilkarstwa. Dlatego wlasnie sadze,ze dal ciala jako czlowiek i jako pilkarz, na swoj sposob bedacy w symbiozie z kibicami. Przychodzisz dla wspolnej atmosfery i kibicowania Wisle - dobrze, bo ja tez tak robie. Ale skoro gosc na boisku nie dorasta to tej poprzeczki grajac dno i strzelajac fochy, to cos jest nie halo. Poza tym - mozna sie tylko domyslac, co ktos mial na mysli "jadac" po Pawelku, ale prawda jest taka, ze w Wisle nie jest On najmocniejszym ogniwem. Z moich prywatnych obserwacji - gdy leci pilka, nie daj Boze jeszcze po ziemi, to tak naprawde sram pod siebie gdy widze Pawelka, ktory ma ja wybic. Podobnie ma sie z interwencjami stricte bramkarskimi itp. Tak naprawde jest nieprzewidywalnym bramkarzem i brak mu pewnosci w tym, co robi - na tej pozycji niedopuszczalne. Nie chodzi juz o sam mecz z Kuchennymi, tylko o caloksztalt - naprawde jest slaby i sieje ferment. Od zdrowej krytyki nikogo jeszcze szlag nie trafil, a pokazywanie fuckow jest tylko oznaka bezradnosci. W bardzo prestizowym meczu, gdzie na 4 gole 2 sa tak naprawde Jego, to raczej w****ienie nalezy skierowac do siebie, a nie calego swiata. Niech broni sie interwencjami i forma, a nie zagrywka jak spod budki z piwa. Nie mowie, ze pojechanie mu z sektora bylo najmadrzejsze, ale jestem w stanie zrozumiec i wytlumaczyc sobie pozstawe osob za to odpowiedzialnych; natomiast dla postawy Pawelka wytlumaczenia nie ma.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#497
|
Ok, wątek z założenia piłkarski, więc napiszę tylko tyle - nie mamy lepszego bramkarza. To, czy będzie lepszy, w dużej mierze zależy od zaufania, jakim sie go obdzieli. Angole takich gości nazywają "confidence player". Największe rezerwy tkwią w psychice, taki to już fach. |
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2008
Offline |
#498
|
|
Jeszcze coś ode mnie o krytyce. Krytyka to nie jest zruganie zbesztanie szydzenie i "oplucie" danego zawodnika za słaby występ. A to zrobili "kibice" z sektora E i próbują to robić niektórzy na tym forum. Dla mnie to niepojęte.Może jestem kibicem starej daty i może mi to ktoś wytłumaczy. No bo przecież stwierdzenie że Mariusz zagrał najsłabszy mecz w Wiślackiej karierze (do czego sie sam przyznaje) jaest krytyką. Ale już krzyki w jego kierunku sp.. patałachu, dziadu, ch... spie...z Wisły (kibice z sektora E wiem bo tam siedze na meczach) to cyba już nie. No jak się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu. No i jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś może pamieta II lige na R22. To była dopiero bryndza. Ale kibice zawsze dopingowali nasz zespół. A teraz to sie niektórym w dyńkacz poprzewracało.
|
|
|
|
Banita
Od: 09.2008
Offline |
#499
|
Nawet jakby Pawelek byl najwieksza kaleka i nie nadawal sie do skladu ,nie mozna go besztac z tego powodu . Mozna by miec do niego pretensje gdyby naprzyklad udzielil jakiegos wywaidu nieprzychlnemu kibicom , czy cos takiego. Nawet Dawidowskiemu teoretycznie ( choc on jakos wielkiej sympatii kibicom Wisly nie okauje a wrecz przeciwnie)nie naleza sie takie slowa podczas meczu. Mozna oczywiscie meic opienie ze jest slaby , za slaby na Wisle ale teksty typu "spi**dalaj" podczas meczu to zenada |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#500
|
|
Myślę że już dość pisania w tym temacie o Pawełku . Jeśli ktoś muuuuuusi jeszcze dodać coś odkrywczego to zapraszam Tu http://www.wislakrakow.com/forum/sho...=1627&page=108
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#501
|
||
![]() A tak dla przejrzystości dyskursu usystematyzujmy słownik, za Słownikiem Języka Polskiego Cytat:
Cytat:
Ale nie zdoła tego zrobić ani kibic, ani krytyk ![]() Pax, pax vobiscum.... ![]() ![]()
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw.
Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych...podania ręki" - Henryk Reyman |
|||
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Poznań
Offline |
#502
|
|
Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#503
|
To czy Tottenham zagra wysokim pressingiem jest nieistotne - rozjadą każdy Polski klub gdy tylko będą mieli na to ochotę i właśnie na brak zaangażowania trzeba liczyć. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#504
|
Gdy gramy z zespolem ktory sra w pory, cofa sie ,daje troche luzu w srodku, to jest ok -przy takim pressingu jaki zastosowal Lech, braki techniczne/motoryczne wyszly niestety i pozostala albo nic nie wnoszaca pykaninia 'ja do ciebie' ,albo ryzyko szybkiej pilki - najczesciej strata, albo jebut do Brozka. Gdzie Wisla tez potrafi zagrac wysokim pressingiem i byc moze gdyby nie ten nokaut w pierwszch 10 minutach , to inaczej by sie to troche potoczylo. Generalnie teraz przed nami najtrudniejszy moment w dotychczasowej pracy trenera - i tak dlugo pociagnal ,ponad rok , nim cos takiego sie przydazylo - predzej czy pozniej to bylo nie do uniknienia i zobaczmy jak na to on , jak i zespol zareaguje. skttrbrain - jak teraz wyglada podejscie kibicow Lecha do Smudy? - bo wczesniej nastawienie bylo chyba niezbyt ciekawe.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 16.09.2008 o godz. 14:51.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2008
Offline |
#505
|
|
[Quote=Czesław]
Cytat: krytyka 1. «surowa lub negatywna ocena kogoś lub czegoś» 2. «analiza i ocena książki, filmu lub czyichś dokonań» 3. «tekst lub wypowiedź zawierające taką ocenę» 4. «dział piśmiennictwa obejmujący oceny utworów literackich, muzycznych, dzieł sztuki itp.» 5. «grupa ludzi zajmująca się formułowaniem takich ocen» Cytat: kibicować 1. «przyglądać się rozgrywkom sportowym i dopingować tych uczestników, z którymi się sympatyzuje» 2. «przyglądać się pewnym wydarzeniom lub wspierać czyjeś działania» Na pierwszy rzut oka da się kibicowanie z krytyką pogodzić. Ale nie zdoła tego zrobić ani kibic, ani krytyk ![]() Pax, pax vobiscum.... [Quote]No kibic tez może. No ale krytyka to nie zbluzganie zawodnika. [Quote=[URL="http://www.wislakrakow.com/forum/member.php?u=25421"]skttrbrain[/URL]] Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.[Quote] I tu chłop ma racje. W wisle nie ma wziąć kto ciężaru gry na siebie jeżeli przeciwnik gra presingiem. Ale do tego moim zdaniem wystarczył by pożądny rozgrywający który długimi i dokładnymi podaniami odciążył by środek i obrone. Ale my go niestety nie mamy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#506
|
Pamietam kiedys tak mecz Wisla-Groclin i tam tez po 10 czy 15 minutach bylo 0;2.Wtedy mielismy jednak Zurawia ,Kose czy Kuzbe i wygralismy ostatecznie 3;2. Sa wiec takie mecze gdzie naprawde da sie wybronic z tak beznadziejnej sytuacjii jednak trzeba wielu czynnikow by myslec o tym ze taki mecz nie jest juz przegrany, Troche martwi mimo wsyztko jednak brak stylu i pomysłu,myslalem ze po bramce Rafała cos drgnie nawet poszla raz dobra akacja,ale przy 1;4 bylo juz pozamiatane. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#507
|
. Ale Pawłowi Brożkowi mega dobrze z błotem na twarzy |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Poznań
Offline |
#508
|
|
@ jova, gdyby nie okładka 'Lateralusa', to bym Ci bardziej odpyskował.
Ot, po to forum, żeby dyskutować, jak masz z tym problem, to unikaj.@1q2 ono chyba się nie zmienia. Tych, co byli bardzo przeciw, nie przekona nawet MP ('bo takim samograjem trudno czegoś nie ugrać'), tych co są bardzo za, to nawet baty z Wisłą by poglądu nie odmieniły. Takie polskie piekiełko, ci, co krzyczą najbardziej, są albo czarni, albo biali. Nic pośrodku. Szary kibic chce Lecha skutecznego, walczącego o najwyższe cele i przyjemnie grającego. Co daje Lech dzisiejszy? O ile styl może satysfakcjonować, o tyle z mojego punktu widzenia Lech nie ma powtarzalności. Póki jej nie ma, nie będzie realnej walki do ostatniej rundy o MP, a co za tym idzie, nie będzie sukcesu jakim jest upragnione MP. Smuda nigdy nie będzie 'nasz' (widzewiak to w końcu z krwi i kości), póki co traktowany jest przez większość neutralnie, ale z lekka nutka nadziei. Jeśli je spełni, większość go będzie nosić na rekach, na przekór mniejszości (głównie z Wiary Lecha), jesli natomiast w połowie roku będzie sytuacja jak rok temu, to nie będzie zmiłuj się. Ten sezon dla Smudy to 'wóz albo przewóz' w oczach kibiców. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|