
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#391
|
|
Jak dla mnie bolesna wpadka i nic więcej. Trzech zawodników grało zaraz po kilkutygodniowych kontuzjach i było to widać niestety. Zdarza się najlepszym, a już we czwartek cała Polska będzie się zachwycać Wisełką.
![]() The Apostasy ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?
Offline |
#392
|
Nie pamiętam dawno tak upokarzającej porażki. Trzeba też jasno sobie powiedzieć ,że drużyna nie jest zbyt dobrze przygotowana do sezonu ,bo jeszcze nie dawno ten sam skład zdobywał MP grając zupełnie inną piłkę. ![]()
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"...... |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#393
|
Jestem dokladnie tego samego zdania, Wisla nigdy nie grala dobrze po kadrze. Do tego Lech zagral mecz zycia bo co strzlili to im wchodzilo a juz wszczegolnosci druga bramka. Nasi juz pewnie myslami byli w Londynie, do tego zapewne doszla zmiana taktyki zeby Tottenhamowi nie pokazac wszystkiego. Widac bylo jak chlopaki zaczeli grac w drugiej polowie do straty czwartej bramki ze w pilke grac umieja. Nic trzeba chlopakow w Londynie podniesc na duchu i pokazac im ze sie jest z nini na dobre i na zle ![]() ,
|
|
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#394
|
|
Ludzie proszę was przestańcie tak pierdo***... Lech wcale nie jest drużyną lepszą, zanim ten mecz się jeszcze dobrze nie zaczął juz dostawaliśmy 2-0. Pierwsza bramka po błędzie indywidualnym, a o drugiej nie wspomnę bo wyglądało to trochę śmiesznie. Dla "Kolejorza" mecz ułożył się wręcz idealnie i od tego momentu nastawili sie głównie na kontry. Posiadanie piłki w tym meczu mówi samo za siebie. Przy wyniku 3-1 Wisła złapała wiatr w żagle i gdyby nie kolejna kontra Lecha czuję że Wisła by wyrównała, ponieważ coraz śmielej atakowali bramke gości. Niestety przy wyniku 4-1 podłamaliśmy się nieco i nie byliśmy w stanie tego odrobić.
o naszej porażce zadecydowały głównie błędy indywidualne... LECH NIE JEST DRUŻYNĄ LEPSZĄ bo widze że niektórzy bardzo go wychwalają... ![]()
Hmmmmm....
|
|
|
|
Banita
Od: 09.2008
Offline |
#395
|
|
W temacie Polityka transferowa ,napsialem o braku konkurencji w skladzie i to ze gramy wciaz tymi samymi pilkarzami. Nieposiadanie szerokiego skladu ma tez jak widac negatywne oddzialywanie na psychike pilkarzy (przynajmniej ja tak uwazam) ,bo na tych samych pilkarzach wciaz ciazy ,ze to oni musza wygrac,ze to wszystko w kazdym meczu od nich zalezy .Od poczatku sezonu pytano np. Zienczuka czy powtorzy zeszly sezon itd.Wczoraj jak bylo 0-2 to widac bylo nadmierna nerwowsc .Sobolewski sie darl na wszystkich niby mobilizujaco ,a byl to raczej krzy k rozpaczy,Cleber cos tlumaczyl sedziemu po faulu
itd. Nie wiem czy w Wisle ejst jakis psycholog ,ale Legia ponoc zatrudnila kogos takiego,moze w Wisle warto by bylo ? |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#396
|
|
Bez komentarza odnosnie wczorajszego meczu. Jedyna rzecz jaka rzuca mi sie w oczy to gra Pawelka w bramce. Mozna tez odniesc dziwne wrazenie ze rownowaga musi byc w przyrodzie. Tak jak my ogralismy Lecha po katastrofa;nych bledach Dolhy tak teraz oni nas ograli po katastrofalnych bledach Pawelka(jedna bramka na pewno na jego konto) oraz calej Formacji defensywnej. Tak grajac w obronie nie jestesmy w stanie wygrac ani nawet zremisowac meczu z Tottenhamem. Swoja droga to juz drugi mecz kiedy tracac dwie bramki w pierwszych minutach meczu przegrywamy mecz tracac 4 gole.
|
|
|
|
Member
Od: 05.2008
Offline |
#397
|
|
Wszystko super, można przegrać 0:1 , 1:2 ale nie kur... 1:4 u siebie. To jest zajebisty brak honoru!! Niech mi ktoś przypomni kiedy Legia albo Lech dostały takie baty od Wisły u siebie
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Skąd: eNHa
Offline |
#398
|
|
Ej był ktoś z was na E3 bo podobno tam jakieś dzieci się napinali na Lecha podobno dobry ubaw z tych młodych był?
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#399
|
|
a mnie to nie boli bo wiem ze zbił nas nie Lech a Amica Wronki
![]()
http://www.lolowisko.republika.pl/ !!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#400
|
Bo zawsze jak u siebie przegrywamy to przegrywamy wysoko ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#401
|
|
Przyznam ze trudno sie pozbierac po takim lomocie......My nie przegraliśmy tego meczu, to był blowout !!
Lech pokzał Wiśle miejsce w szeregu a najbardziej boli że zrobił to na Reymonta. W największym szoku są pewnie ci którzy kompletnie bagatelizowali oznaki kiepskiej jakości gry naszej drużyny. **** ze stylem, ważne że wygrywamy po męczarniach 1 - 0 z jakimiś ogórami z Bytomia czy Sosnowca i mamy kolejne 3 punkty. Później ochy i achy z jaką to przewagą zrobilismy mistrza ale to nic że wiosna to była w naszym wykonaniu padaka do kwadratu. Każdy przejaw konstruktywnej krytyki to płakanie bo najważniejsze że wygraliśmy 1-0 z Barceloną i jesteśmy zajebiści ale **** z tym że mogli nam na spokoju walnąć 4 bramki bo sytuacji mieli co nie miara. I żyją sobie tak niektórzy w błogiej nieświadomości aż tu nagle przyjeżdża mocna drużyna z polskiej ligi i wali bramę za bramą - szok. Mam nadzieję że to twarde lądowanie na dupie jakim był wczorajszy mecz z przyjaciółmi koszernych uświadomi niektórym że symptomów choroby nie należy lekceważyć. Zgadzam sie że każdy piłkarz Wisły powinien być wspierany przez kibiców. Trzeba to jednak robić w granicach rozsądku bo wszystko ma swoje granice. Każdy piłkarz powinien zdawać sobie sprawę ze jego gra podlega ocenie kibicow i mediów. To nie jest przedszkole żeby wszystkich klepać po ramieniu tylko Wisła Kraków, klub z ponad 100 letnią tradycją i jeśli sie cos partaczy to trzeba miec swiadomosc ze spotka sie to z krytyką bo bramkarz Mariusz Pawełek skończy kiedyś karierę ale na kartach historii naszego klubu pozostanie klęska z Lechem Poznan i to jest dla mnie najwazniejsze. Jak ktoś jest słaby ale przywiązany do klubu to niech idzie grać do Kmity albo Niedźwiedzia a na Reymonta przyjeżdża w charakterze kibica wspierać swoją ukochaną drużynę tak jak inni kibice. Nie widzę powodów żeby teraz klepać Mariusza po plecach i mówić, nic się nie stało. Otóż stało się, zapieprzył chłopak 2 bramki i trzeba to powiedzieć głośno a on powinien posypać głowę popiołem a nie pokazywać środkowy palec kibicom. Czego on się spodziewał, oklasków Myślę że wczorajszy mecz może być największą lekcją dla Maćka Skorży. Pokazał on dobitnie że pewne zestawienie personalne z mocnym przeciwnikiem po prostu się nie sprawdza. Mauro Cantoro nie ma już tej motoryki co kiedyś by grać defensywnego pomocnika. Na tej pozycji trzeba zapierdalać tak jak Radek Sobolewski (wielkie brawa za ambicję, serce do gry – najlepszy Wiślak na boisku) a nie człapać po boisku. Mauro należał do moich ulubieńców ale na chwilę obecną nie prezentuje takiej klasy jak kilka lat temu i jest najnormalniej w świecie za słaby. Jest znacznie lepiej gdy na jego pozycji gra Tomas Jirsak. W odbiorze jest lepszy od Mauro i potrafi zagrać dobrą piłkę do skrzydła albo na Pawła Brożka. Można to było zobaczyć już w kilku meczach wiosennych i dziwie się że Maciek Skorża z uporem maniaka wystawia Mauro do gry. O Łobodzińskim nie chce mi się nawet pisać. To że ten chłopak gra w Wiśle to największa wtopa transferowa w erze Cupiała. Lantame Ouadja był od niego lepszy bo był za darmo!! Panie Maćku jakim cudem on wychodzi w pierwszej jedenastce Na koniec kilka słów do RN. Jest takie powiedzenie, jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Dlatego niniejszym składam moje serdeczne gratulacje Panom z Rady Nadzorczej za wzorową reinwestycję środków ze sprzedaży Dariusza Dudki w letnim okienku transferowym. Brawo Panowie, od razu widać że właściwi ludzie na właściwym miejscu. BRAWO BRACIA WIŚLACY ZA DOPING. MIAZGA !!!!!!!! Pozdrawiam P.S. Co do Lewandowskiego. Przy transferach zawodników o których bije się kilka klubów kluczowe znaczenie ma determinacja klubu. U nas takowej nie było więc nie dziwie się że Lewandowski CHCIAŁ grać dla Lecha.
Ostatnio edytowane przez JohnnyH : 15.09.2008 o godz. 11:48.
![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: w KRAKOWIE tyle GWIAZD ?
Offline |
#402
|
|
Po takim meczu wielu krytykuje lub wypłakuje sie w ekran swojego kompa szukając racjonanego wyjaśnienia przyczyn porażki , a tego się nie da zrobic bo to jest sport i czasem szybko straconych dwóch bramek (pierwsza połówka) nie da sie odrobić po mimo tego że statystyka przemawia na naszą korzyść - posiadanie piłki w drugiej części jesli dobrze pamietam 64 % - 36 % i przewaga w strzałach na bramkę lechitów , dlatego czasem przychodzi takie spotkanie że trzeba przełknąć gorycz porażki na własnym stadionie i przyjąć to do wiadomości . Być może już tak załamanych min pilkarzy po meczu jakie mieli Singlar i Sobol nie bedzie nam dane oglądać w tym sezonie .
![]() Byliśmy , widzieliśmy już wiele ..."we all hope this is our moment." |
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#403
|
|
Czas zapomnieć o wygranej z Barceloną, zejść na ziemię i zabrać się do roboty na treningach. Wydaje się że ta wygrana z Barceloną trochę poprzestawiała system wartości u naszych piłkarzy.
Lech zagrał tak jak my zawsze graliśmy i zasłużenie wygrał. ![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Member
Od: 09.2004
Skąd: Myślenice
Offline |
#404
|
|
Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.
Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek. ![]()
If you have a closed mind do the same with your mouth.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#405
|
|
Zgadzam sie z JohnnyH co do oceny meczu z Barcelona. Niektorzy stawiaja wynik meczu rewanzowego z Hiszpanami, jako wyznacznik prawdziwej sily naszego zespolu. A prawda jest taka, ze ktos kto choc raz obejrzal na spokojnie powtorke tego meczu, musi byc swiadom, iz Barcelona miala taka ilosc groznych okazji podbramkowych, ze przy mniejszej dozie szczescia, spokojnie moglo zakonczyc sie powtorka wyniku z wczorajszego meczu.
Podobnie rzecz ma sie z rewanzem z Beitarem. Wynik 5:0 oczywiscie na kazdym robi ogromne wrazenie. Szkopul tkwi w tym, ze to Beitar znacznie bardziej rozczarowal, nizli Wisla oczarowala (aczkolwiek zagrala calkiem niezle). W Jerozolimie mecz byl zupelnie inny, bowiem starly sie w nim dwa rownorzedne zespoly, natomiast w rewanzu Zydzi wygladali niemal jak dzieci we mgle, odpuszczajac momentami zupelnie krycie w obronie. Troche przypominali mi Omonie Nikozje sprzed 5 lat, czyli u siebie calkiem grozni, a na wyjezdzie slabsi co najmniej o polowe. Teraz z innej beczki. Tak jak poprzednio chwalilem Singlara za przyzwoite wystepy, tak teraz musze dorzucic szczypte soli do tej beczki miodu. Peterowi niestety dosc wyraznie brakuje szybkosci. Baszczynskiemu mozna wytykac wiele rzeczy, ale w tym konkretnym aspekcie bije Singlara na glowe i nawet jesli w jednej czy drugiej akcji, pozwoli sie wyprzedzic przeciwnkowi, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze zdola go na czas dogonic i dalej uprzykrzac zycie. Singlar raz miniety, na cos takiego po prostu nie ma wiekszych szans i pozostaje mu jedynie liczyc na dobra asekuracje ze strony kolegow. |
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#406
|
|
Szkoda, wielka szkoda, bo w bardzo prestiżowym meczu Wisła przegrywa u siebie i to aż 1-4. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że podopieczni Macieja Skorży wyciągną wnioski z tego blamażu i w meczu z Tottenhamem całkowicie zrekompensują Nam kibicom wczorajszy powód do wstydu.
![]() |
|
|
|
Banita
Od: 04.2005
Skąd: z Prądnika
Offline |
#407
|
|
powiedzmy sobie szczerze Lech powalczy o mistrza , Smuda pracował na to kilka lat i juz mozna powiedziec ze zrobił drużyne
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#408
|
Pozdrawiam ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#409
|
|
Pelna zgoda Johnny
Zreszta sam juz to samo pisalem kiedys tam (niedawno).Singlar ma moze mankament w postaci braku szybkosci, ale to go od Wojtka akurat nie odroznia. Odrozniaja go za to dwie inne sprawy - nie unika gry i potrafi zaserwowac pilke tam, gdzie sobie to uprzednio zaplanowal. Chocby mial rzucic tylko dwie takie pilki na mecz, to jest to dokladnie o dwa razy wiecej niz teraz. PS. mecz z Belchatowem pokazal, ze strzelac tez raczej potrafi lepiej.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 15.09.2008 o godz. 12:28.
|
|
|
|
Member
Od: 05.2005
Offline |
#410
|
|
Powiem tak - Lecha już wszyscy koronują, zachwyty i peany na jego cześć. Smuda - geniusz, taktyk (już nie alkoholik). Nie mówię tu o tym forum, choć i tu zdarzały się podobne osądy. Tramwajarze zagrali mecz życia z pokaźną domieszką szczęścia. Wisła, co by nie mówić o pechu potwierdziła jedną rzecz, chodzi mi mianowicie o psychikę. Nie wiem czy kiedykolwiek był u nas zatrudniony psycholog, ale nie jest to pierwszy taki przypadek gdzie ( w tym przypadku po 2 szybkich bramkach ) wiara w zwycięstwo przechodzi w trwogę. Z gówniarzami z Legii w zeszłym sezonie poradzić sobie nie mogliśmy bo chyba nie do końca ( po tym co pokazali ) wierzyliśmy, że można ich złoić. Z Beitarem na wyjeździe przegraliśmy, mimo że u siebie wybiliśmy im z głowy grę w piłkę. O Barcy na Camp Nou nie mówię, bo tam połowa europejskich zespołów trzęsie portkami. Zwróćcie uwagę co działo się w meczu z Lechem w pierwszej połowie po 2 bramce.Paraliż. Przyjęcie piłki, celne podanie były wyżynami umiejętności naszych zawodników. Od Łobodzińskiego piłka się odbijała, Diaz kilka raz w idiotyczny sposób podawał do przeciwnika. Pawełek... nom, Pawełek. Mauro? ... Dalej będę twierdzić, że nasi piłkarze są najlepsi w Polsce ale niestety zdarzają im się mecze, które przegrywają bo ze stresu zapominają jak się gra w piłkę. Skautów nie mamy, więc czemu mielibyśmy mieć psychologa? A no właśnie temu, żeby takie sytuacje odeszły do przeszłości
Ostatnio edytowane przez vilgefortis : 15.09.2008 o godz. 12:51.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2006
Offline |
#411
|
|
koniec z lamentami .teraz trzeba pozbierać tę drużynę "do kupy" bo w czwartek przed nami kolejna "wielka pardubicka"
![]()
RALFO
|
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2008
Offline |
#412
|
|
moim zdaniem niedzielny mecz z lechem nalezy skomentowac nastepujaco :
po 1. Wszystko mozna zrozumiec i zaakceptowac : braki transferowe, kontuzje, przypadki, brak szczescia itd ale KIBICY WISŁY NIGDY NIE ZAAKCEPTOWALI I NIE ZAAKCEPTUJĄ boiskowej ignorancji i lenistwa wpadającego w gwiazdorstowo. tak zawsze było i bedzie w Krakowie. Jak powiedzialem - mozna przegrac i zapewne 1-4 z Lechem (choc to bolesne) ale po meczu w którym na boisku zostawilo sie zdrowie i litry wylanego potu. i tu musze powiedziec ze po niedzielnym meczu nie moge sie pod tym podpisac... po 2. Lech zaczyna zbierac owoce swojej "transfeowej polityki" zarowno w ilosci zawodników tzw "dluga ławka" jak i ich jakosci. Przykład : w pierwszym skladzie nie wychodza Bosacki i Rengifo a jakosc gry nic a nic na tym nie traci. A u nas : kontuzja Pawła Brożka i nie 50% wartosci druzyny. Po 3. strategia ... i to chyba najbardziej przykry wniosek z wszystkich trzech... Lech a mysle ze za chwile i Legia beda nas doganiac i niestety chyba nas przegonia. U nas sie duzo mowi i pisze o Wisle... a to bedzie grał u nas taki a to taki gwiazdor... a to mamy takie plany a to takie... a nasi "sasiedzi" poprostu robia swoje. maja plan i startegie które konsekwentnie realizuja i co wazne maja srodki na jej realizacje. w naszej sytuacji gdzie (jak zakladam) po kazde powazniejsze pieniadze trzeba "latac" do Pana Cupiała (z całym dla niego szacunkiem) to nas zaraz zjedza i bedzimy ligowym sredniakiem remisujacym z zespołami takimi jak Cracovia lub bedziemy sie obawiac wyjazdów do "twierdzy Wodzisław"... nie mniej jednak - kibice - zostają z Wisełka - ale moim zdaniem nie mogą akceptować : 1. przechodzenia koło meczu i gwiazdorstwa 2. złego zarzadzania 3. drogi do nikad jaka prezentuja wladze i wlodarze klubu
Ostatnio edytowane przez Ksiaze75 : 15.09.2008 o godz. 13:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: STA
Offline |
#413
|
|
http://www.lechpoznan.pl/pliki/galeria/86/43488.jpg - w Poznaniu takie obyczaje są ...
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
|
|
|
|
Member
Od: 07.2004
Skąd: ZIEMIA LUBUSKA
Offline |
#414
|
|
Wypowiem się tak.. to był taki jeden mecz na 1000, gdybyśmy mieli się zmierzyć z nimi za tydzień to wyglądałoby to całkiem inaczej. Wisła miała plan- zaatakować od pierwszej minuty i zdobyć szybko bramkę. Jednak w 6 minucie ni stąd i zowąd Murawski oddaje strzał życia i zdobywa bramkę przy pomocy Pawełka, nie minęły dwie minuty i bach, 2:0 po fartownym rykoszecie. W tym momencie nasi stanęli, wszystko się posypało a Lech psychicznie był bardzo podbudowany i wszystko im wychodziło. Szkoda, teraz trzeba się podnieść i zwyciężać w lidze do końca rundy WSZYSTKO! i mamy zapewnionego lidera przez jesień. A w czwartek należy ambitnie powalczyć z anglikami.
Mariusz ! trzymaj się chłopie, w czwartek się zrehabilitujesz. SOBOL- piłkarz meczu dla mnie, jedyny który walczył!! No i Boguski, na prawej pomocy to on powinien zawsze grać ![]() ![]()
TS WISŁA KRAKÓW
|
|
|
|
Banita
Od: 08.2008
Offline |
#415
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#416
|
|
|
|
|
Banita
Od: 09.2008
Offline |
#417
|
|
Pawelek to profesjonalista,zarabia duzo kasy itd.ale to jest tez czlowiek. Rok temu Dolha tez nerwowo nie wytrzymal ,dzis Pawelek, i zamiast mimo zlego wyniku i puszczonych goli wesprzec ,ktos z trybun mu ubliza to jest to zenada a po drugie niech sobie stanie sam na bramce i ciekawe czy tak bedzie kozaczyl.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#418
|
Kończąc temat Mario,,, ŚWIETNA OPRAWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mistrzostwo świata!! luke1906 napisał(a): Jak Łobodziński wyjdzie w 1 jedenastce w następnym meczu to wychodzę ze stadionu. Weź ze sobą Łobodzińskiego
Ostatnio edytowane przez Tiramisu : 15.09.2008 o godz. 14:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#419
|
Jeśli nie będzie porządnego bramkarza to dalej będziemy się modlić czy Pawełek nie puści dziś babola .... oby tylko nie zdarzyło się to w takim meczu gdzie decydować będzie zdobycie tytułu czy awans do ligi mistrzów !!!!! ![]()
Borinho
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#420
|
|
Jestescie niektorzy P******i. teraz wychodzi prawdziwa wierność itp. Zdarzylo sie Wisle przegrac u siebie i juz placzecie bo Skorza jest zlym trenerem itp. ale jak wszystko wygrywali to bylo dobrze. Kibice sa od tego by wspierac grajków(mowa tu o prawdziwych kibicach) a wy robicie na odwrót. Ja bym na miejscu Pawełka zrobil tak samo bo zasluzylo sie wam. Nie wyszlo mu wczoraj to wy go jeszcze dolowaliscie to wiadomo ze bedzie gorzej. Wogole E to takie pikniki ze hejjj. Wczoraj moze nie ale we wczesniejszych meczach.....to tyle dziekuje.
Pozdro dla wiernych kibiców!!! Bylo wczoraj extra!!! |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|