The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Nergal
Senior Member
 
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#391
Stary 15.09.2008, 10:27
Jak dla mnie bolesna wpadka i nic więcej. Trzech zawodników grało zaraz po kilkutygodniowych kontuzjach i było to widać niestety. Zdarza się najlepszym, a już we czwartek cała Polska będzie się zachwycać Wisełką.
The Apostasy



Odpowiedz cytując
kristos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#392
Stary 15.09.2008, 10:31
hoho napisał(a):Wyświetl post
1. Lech byl od nas lepiej przygotowany fizycznie ,gral agresywniej i dokladniej.To zazwyczaj wystarcza zeby wygrac..
2. Mecz ulozyl sie dla nich znakomicie. Wiadomo bylo ze beda pozniej grali tylko z kontry,niestety Wislacy fatalnie zareagowali na ta starte 2 goli. Ruszyli za wszelka cene do odrabiania strat ,a Lech przeciez tylko na to czekal ! Do przerwy moglobyc 0-5..Trzeba bylo spokoju i cierpliwej gry a nie na hurra rzucania sie na odrabianie strat w 8 minucie.
3. Lech byl lepiej przygotowany taktycznie.Oni graja praktycznie bez skrzydlowch i momentami bez napastnikow .Wszsytkie akcje rozpoczynaja od dominowania srodka.Chyba nikt nie sadzil ze Cantoro z Sobolewskim ,beda kreowac lepiej gre od Stilica ,Murawskiego i od wspomagajacych ich Bandrowskiego i czasami Lewandowskiego.Moze Wisla tez powinna zamurowac srodek?
4.Pawelek,Glowacki,Brozek byli wogole nieprzygotowani do tego meczu ,ale co Skorza mial zrobic ? Dac Juszczyka , czy Dawidowskiego ?
To są najbardziej wg.mnie prawdopodobne przyczyny katastrofy ,jaka wydarzyła się w niedzielę.
Nie pamiętam dawno tak upokarzającej porażki.
Trzeba też jasno sobie powiedzieć ,że drużyna nie jest zbyt dobrze przygotowana do sezonu ,bo jeszcze nie dawno ten sam skład zdobywał MP grając zupełnie inną piłkę.
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"......
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#393
Stary 15.09.2008, 10:32
Nergal napisał(a):Wyświetl post
Jak dla mnie bolesna wpadka i nic więcej. Trzech zawodników grało zaraz po kilkutygodniowych kontuzjach i było to widać niestety. Zdarza się najlepszym, a już we czwartek cała Polska będzie się zachwycać Wisełką.

Jestem dokladnie tego samego zdania, Wisla nigdy nie grala dobrze po kadrze. Do tego Lech zagral mecz zycia bo co strzlili to im wchodzilo a juz wszczegolnosci druga bramka.
Nasi juz pewnie myslami byli w Londynie, do tego zapewne doszla zmiana taktyki zeby Tottenhamowi nie pokazac wszystkiego.
Widac bylo jak chlopaki zaczeli grac w drugiej polowie do straty czwartej bramki ze w pilke grac umieja.

Nic trzeba chlopakow w Londynie podniesc na duchu i pokazac im ze sie jest z nini na dobre i na zle
,
Odpowiedz cytując
GabrielloTS
Member
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#394
Stary 15.09.2008, 10:34
Ludzie proszę was przestańcie tak pierdo***... Lech wcale nie jest drużyną lepszą, zanim ten mecz się jeszcze dobrze nie zaczął juz dostawaliśmy 2-0. Pierwsza bramka po błędzie indywidualnym, a o drugiej nie wspomnę bo wyglądało to trochę śmiesznie. Dla "Kolejorza" mecz ułożył się wręcz idealnie i od tego momentu nastawili sie głównie na kontry. Posiadanie piłki w tym meczu mówi samo za siebie. Przy wyniku 3-1 Wisła złapała wiatr w żagle i gdyby nie kolejna kontra Lecha czuję że Wisła by wyrównała, ponieważ coraz śmielej atakowali bramke gości. Niestety przy wyniku 4-1 podłamaliśmy się nieco i nie byliśmy w stanie tego odrobić.
o naszej porażce zadecydowały głównie błędy indywidualne... LECH NIE JEST DRUŻYNĄ LEPSZĄ bo widze że niektórzy bardzo go wychwalają...
Hmmmmm....
Odpowiedz cytując
hoho
Banita
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#395
Stary 15.09.2008, 10:52
W temacie Polityka transferowa ,napsialem o braku konkurencji w skladzie i to ze gramy wciaz tymi samymi pilkarzami. Nieposiadanie szerokiego skladu ma tez jak widac negatywne oddzialywanie na psychike pilkarzy (przynajmniej ja tak uwazam) ,bo na tych samych pilkarzach wciaz ciazy ,ze to oni musza wygrac,ze to wszystko w kazdym meczu od nich zalezy .Od poczatku sezonu pytano np. Zienczuka czy powtorzy zeszly sezon itd.Wczoraj jak bylo 0-2 to widac bylo nadmierna nerwowsc .Sobolewski sie darl na wszystkich niby mobilizujaco ,a byl to raczej krzy k rozpaczy,Cleber cos tlumaczyl sedziemu po faulu itd.
Nie wiem czy w Wisle ejst jakis psycholog ,ale Legia ponoc zatrudnila kogos takiego,moze w Wisle warto by bylo ?
Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#396
Stary 15.09.2008, 10:54
Bez komentarza odnosnie wczorajszego meczu. Jedyna rzecz jaka rzuca mi sie w oczy to gra Pawelka w bramce. Mozna tez odniesc dziwne wrazenie ze rownowaga musi byc w przyrodzie. Tak jak my ogralismy Lecha po katastrofa;nych bledach Dolhy tak teraz oni nas ograli po katastrofalnych bledach Pawelka(jedna bramka na pewno na jego konto) oraz calej Formacji defensywnej. Tak grajac w obronie nie jestesmy w stanie wygrac ani nawet zremisowac meczu z Tottenhamem. Swoja droga to juz drugi mecz kiedy tracac dwie bramki w pierwszych minutach meczu przegrywamy mecz tracac 4 gole.
Odpowiedz cytując
Wujor
Member
 
Od: 05.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#397
Stary 15.09.2008, 10:54
Wszystko super, można przegrać 0:1 , 1:2 ale nie kur... 1:4 u siebie. To jest zajebisty brak honoru!! Niech mi ktoś przypomni kiedy Legia albo Lech dostały takie baty od Wisły u siebie A Wisła , z Lechem pogrom, Groclin 0:4 doskonale pamiętamy, Bełchatów też lał nas po pyskach ile wlezie. To zajebiście boli.
Odpowiedz cytując
zimka
Senior Member
 
Od: 09.2007
Skąd: eNHa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#398
Stary 15.09.2008, 11:10
Ej był ktoś z was na E3 bo podobno tam jakieś dzieci się napinali na Lecha podobno dobry ubaw z tych młodych był?
Odpowiedz cytując
LAB
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#399
Stary 15.09.2008, 11:14
a mnie to nie boli bo wiem ze zbił nas nie Lech a Amica Wronki
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#400
Stary 15.09.2008, 11:20
Wujor napisał(a):Wyświetl post
Wszystko super, można przegrać 0:1 , 1:2 ale nie kur... 1:4 u siebie. To jest zajebisty brak honoru!! Niech mi ktoś przypomni kiedy Legia albo Lech dostały takie baty od Wisły u siebie A Wisła , z Lechem pogrom, Groclin 0:4 doskonale pamiętamy, Bełchatów też lał nas po pyskach ile wlezie. To zajebiście boli.

Bo zawsze jak u siebie przegrywamy to przegrywamy wysoko
,
Odpowiedz cytując
JohnnyH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#401
Stary 15.09.2008, 11:22
Przyznam ze trudno sie pozbierac po takim lomocie......My nie przegraliśmy tego meczu, to był blowout !!

Lech pokzał Wiśle miejsce w szeregu a najbardziej boli że zrobił to na Reymonta. W największym szoku są pewnie ci którzy kompletnie bagatelizowali oznaki kiepskiej jakości gry naszej drużyny. **** ze stylem, ważne że wygrywamy po męczarniach 1 - 0 z jakimiś ogórami z Bytomia czy Sosnowca i mamy kolejne 3 punkty. Później ochy i achy z jaką to przewagą zrobilismy mistrza ale to nic że wiosna to była w naszym wykonaniu padaka do kwadratu. Każdy przejaw konstruktywnej krytyki to płakanie bo najważniejsze że wygraliśmy 1-0 z Barceloną i jesteśmy zajebiści ale **** z tym że mogli nam na spokoju walnąć 4 bramki bo sytuacji mieli co nie miara. I żyją sobie tak niektórzy w błogiej nieświadomości aż tu nagle przyjeżdża mocna drużyna z polskiej ligi i wali bramę za bramą - szok. Mam nadzieję że to twarde lądowanie na dupie jakim był wczorajszy mecz z przyjaciółmi koszernych uświadomi niektórym że symptomów choroby nie należy lekceważyć.

Zgadzam sie że każdy piłkarz Wisły powinien być wspierany przez kibiców. Trzeba to jednak robić w granicach rozsądku bo wszystko ma swoje granice. Każdy piłkarz powinien zdawać sobie sprawę ze jego gra podlega ocenie kibicow i mediów. To nie jest przedszkole żeby wszystkich klepać po ramieniu tylko Wisła Kraków, klub z ponad 100 letnią tradycją i jeśli sie cos partaczy to trzeba miec swiadomosc ze spotka sie to z krytyką bo bramkarz Mariusz Pawełek skończy kiedyś karierę ale na kartach historii naszego klubu pozostanie klęska z Lechem Poznan i to jest dla mnie najwazniejsze. Jak ktoś jest słaby ale przywiązany do klubu to niech idzie grać do Kmity albo Niedźwiedzia a na Reymonta przyjeżdża w charakterze kibica wspierać swoją ukochaną drużynę tak jak inni kibice. Nie widzę powodów żeby teraz klepać Mariusza po plecach i mówić, nic się nie stało. Otóż stało się, zapieprzył chłopak 2 bramki i trzeba to powiedzieć głośno a on powinien posypać głowę popiołem a nie pokazywać środkowy palec kibicom. Czego on się spodziewał, oklasków Może mu powinniśmy pomnik strzelić za to że nie zachował się jak ten buc z Rumunii Żeby była jasność, nie on jeden jest winowajcą wczorajszej porażki ale duża część odpowiedzialności spada na jego barki.

Myślę że wczorajszy mecz może być największą lekcją dla Maćka Skorży. Pokazał on dobitnie że pewne zestawienie personalne z mocnym przeciwnikiem po prostu się nie sprawdza. Mauro Cantoro nie ma już tej motoryki co kiedyś by grać defensywnego pomocnika. Na tej pozycji trzeba zapierdalać tak jak Radek Sobolewski (wielkie brawa za ambicję, serce do gry – najlepszy Wiślak na boisku) a nie człapać po boisku. Mauro należał do moich ulubieńców ale na chwilę obecną nie prezentuje takiej klasy jak kilka lat temu i jest najnormalniej w świecie za słaby. Jest znacznie lepiej gdy na jego pozycji gra Tomas Jirsak. W odbiorze jest lepszy od Mauro i potrafi zagrać dobrą piłkę do skrzydła albo na Pawła Brożka. Można to było zobaczyć już w kilku meczach wiosennych i dziwie się że Maciek Skorża z uporem maniaka wystawia Mauro do gry. O Łobodzińskim nie chce mi się nawet pisać. To że ten chłopak gra w Wiśle to największa wtopa transferowa w erze Cupiała. Lantame Ouadja był od niego lepszy bo był za darmo!! Panie Maćku jakim cudem on wychodzi w pierwszej jedenastce Czy na prawym skrzydle nie może grać Rafał Boguski który świetnie się czuje w grze kombinacyjnej Mając obok siebie takich zawodników jak Jirsak i Baszczyński (lub Singlar który widać że wie o co chodzi w grze do przodu) rozruszałby naszą prawą stronę. Czy Niedzielan nie może grać w ataku razem z Pawłem BrożkiemRok temu przed kontuzją ich współpraca wyglądała bardzo dobrze więc dlaczego teraz nie może tak być? Żeby gra w ataku się dobrze układała muszą być wypracowane pewne schematy a Niedzielan siedząc na ławie nie zgra się z resztą drużyny (stąd nie dziwota że nie zachwyca). Myślę że trzepanie dupy jakie zafundował nam Lech otworzy oczy również naszemu trenerowi który w poszukiwaniu optymalnego zestawienia pierwszej 11 poszedł w złą stronę. Wierzę w Macieja Skorżę i mam nadzieję że wyciągnie wnioski z tej kompromitacji.

Na koniec kilka słów do RN. Jest takie powiedzenie, jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Dlatego niniejszym składam moje serdeczne gratulacje Panom z Rady Nadzorczej za wzorową reinwestycję środków ze sprzedaży Dariusza Dudki w letnim okienku transferowym. Brawo Panowie, od razu widać że właściwi ludzie na właściwym miejscu.


BRAWO BRACIA WIŚLACY ZA DOPING. MIAZGA !!!!!!!!

Pozdrawiam

P.S. Co do Lewandowskiego. Przy transferach zawodników o których bije się kilka klubów kluczowe znaczenie ma determinacja klubu. U nas takowej nie było więc nie dziwie się że Lewandowski CHCIAŁ grać dla Lecha.
Ostatnio edytowane przez JohnnyH : 15.09.2008 o godz. 11:48.
Żuraw my personal Jesus
Odpowiedz cytując
kohprzem'68
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: w KRAKOWIE tyle GWIAZD ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#402
Stary 15.09.2008, 11:35
Po takim meczu wielu krytykuje lub wypłakuje sie w ekran swojego kompa szukając racjonanego wyjaśnienia przyczyn porażki , a tego się nie da zrobic bo to jest sport i czasem szybko straconych dwóch bramek (pierwsza połówka) nie da sie odrobić po mimo tego że statystyka przemawia na naszą korzyść - posiadanie piłki w drugiej części jesli dobrze pamietam 64 % - 36 % i przewaga w strzałach na bramkę lechitów , dlatego czasem przychodzi takie spotkanie że trzeba przełknąć gorycz porażki na własnym stadionie i przyjąć to do wiadomości . Być może już tak załamanych min pilkarzy po meczu jakie mieli Singlar i Sobol nie bedzie nam dane oglądać w tym sezonie .

Byliśmy , widzieliśmy już wiele ..."we all hope this is our moment."
Odpowiedz cytując
gigant
Joker the Great
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#403
Stary 15.09.2008, 11:44
Czas zapomnieć o wygranej z Barceloną, zejść na ziemię i zabrać się do roboty na treningach. Wydaje się że ta wygrana z Barceloną trochę poprzestawiała system wartości u naszych piłkarzy.

Lech zagrał tak jak my zawsze graliśmy i zasłużenie wygrał.
90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
"Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."
Odpowiedz cytując
szarkoz
Member
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Myślenice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#404
Stary 15.09.2008, 11:54
Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.

Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek.
If you have a closed mind do the same with your mouth.
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#405
Stary 15.09.2008, 11:55
Zgadzam sie z JohnnyH co do oceny meczu z Barcelona. Niektorzy stawiaja wynik meczu rewanzowego z Hiszpanami, jako wyznacznik prawdziwej sily naszego zespolu. A prawda jest taka, ze ktos kto choc raz obejrzal na spokojnie powtorke tego meczu, musi byc swiadom, iz Barcelona miala taka ilosc groznych okazji podbramkowych, ze przy mniejszej dozie szczescia, spokojnie moglo zakonczyc sie powtorka wyniku z wczorajszego meczu.

Podobnie rzecz ma sie z rewanzem z Beitarem. Wynik 5:0 oczywiscie na kazdym robi ogromne wrazenie. Szkopul tkwi w tym, ze to Beitar znacznie bardziej rozczarowal, nizli Wisla oczarowala (aczkolwiek zagrala calkiem niezle).
W Jerozolimie mecz byl zupelnie inny, bowiem starly sie w nim dwa rownorzedne zespoly, natomiast w rewanzu Zydzi wygladali niemal jak dzieci we mgle, odpuszczajac momentami zupelnie krycie w obronie.
Troche przypominali mi Omonie Nikozje sprzed 5 lat, czyli u siebie calkiem grozni, a na wyjezdzie slabsi co najmniej o polowe.

Teraz z innej beczki. Tak jak poprzednio chwalilem Singlara za przyzwoite wystepy, tak teraz musze dorzucic szczypte soli do tej beczki miodu. Peterowi niestety dosc wyraznie brakuje szybkosci. Baszczynskiemu mozna wytykac wiele rzeczy, ale w tym konkretnym aspekcie bije Singlara na glowe i nawet jesli w jednej czy drugiej akcji, pozwoli sie wyprzedzic przeciwnkowi, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze zdola go na czas dogonic i dalej uprzykrzac zycie. Singlar raz miniety, na cos takiego po prostu nie ma wiekszych szans i pozostaje mu jedynie liczyc na dobra asekuracje ze strony kolegow.
Odpowiedz cytując
_ukoL
Lokalny Patriota
 
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#406
Stary 15.09.2008, 12:05
Szkoda, wielka szkoda, bo w bardzo prestiżowym meczu Wisła przegrywa u siebie i to aż 1-4. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że podopieczni Macieja Skorży wyciągną wnioski z tego blamażu i w meczu z Tottenhamem całkowicie zrekompensują Nam kibicom wczorajszy powód do wstydu.
Liga niezwykłych dżentelmenów: Retro Liga

Odpowiedz cytując
kaelowiec
Banita
 
Od: 04.2005
Skąd: z Prądnika

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#407
Stary 15.09.2008, 12:08
powiedzmy sobie szczerze Lech powalczy o mistrza , Smuda pracował na to kilka lat i juz mozna powiedziec ze zrobił drużyne
Odpowiedz cytując
JohnnyH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#408
Stary 15.09.2008, 12:13
Eustachy napisał(a):Wyświetl post
Teraz z innej beczki. Tak jak poprzednio chwalilem Singlara za przyzwoite wystepy, tak teraz musze dorzucic szczypte soli do tej beczki miodu. Peterowi niestety dosc wyraznie brakuje szybkosci. Baszczynskiemu mozna wytykac wiele rzeczy, ale w tym konkretnym aspekcie bije Singlara na glowe i nawet jesli w jednej czy drugiej akcji, pozwoli sie wyprzedzic przeciwnkowi, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze zdola go na czas dogonic i dalej uprzykrzac zycie. Singlar raz miniety, na cos takiego po prostu nie ma wiekszych szans i pozostaje mu jedynie liczyc na dobra asekuracje ze strony kolegow.
Racja, więc może by go Skorża spróbował na prawym skrzydle w Pucharze Śmietnika. Singlar przy Łobodzińskim jest demonem szybkości i w odróżnieniu od niego wie co to znaczy zagrać piłkę i wyjść na pozycję. W dodatku umie grać w defensywie więc zakładanie wysokiego presingu z nim na skrzydle wyglądałoby o niebo lepiej. W meczu z Lechem po jego wejściu na prawej stronie działo się naprawdę dużo. Widać że facet grał w Czeskiej lidze i wie o co chodzi w grze na boku. Mecz z Bełchatowem pokazał że potrafi też nieźle wrzucić piłę więc myślę że warto spróbowac. Niestety jesteśmy skazani na takie kombinacje jednak wolę Singlara na nie swojej pozycji niż skrzydłowego za 400 tys Euro.

Pozdrawiam
Żuraw my personal Jesus
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#409
Stary 15.09.2008, 12:22
Pelna zgoda Johnny Zreszta sam juz to samo pisalem kiedys tam (niedawno).
Singlar ma moze mankament w postaci braku szybkosci, ale to go od Wojtka akurat nie odroznia. Odrozniaja go za to dwie inne sprawy - nie unika gry i potrafi zaserwowac pilke tam, gdzie sobie to uprzednio zaplanowal. Chocby mial rzucic tylko dwie takie pilki na mecz, to jest to dokladnie o dwa razy wiecej niz teraz.

PS. mecz z Belchatowem pokazal, ze strzelac tez raczej potrafi lepiej.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 15.09.2008 o godz. 12:28.
Odpowiedz cytując
vilgefortis
Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#410
Stary 15.09.2008, 12:49
Powiem tak - Lecha już wszyscy koronują, zachwyty i peany na jego cześć. Smuda - geniusz, taktyk (już nie alkoholik). Nie mówię tu o tym forum, choć i tu zdarzały się podobne osądy. Tramwajarze zagrali mecz życia z pokaźną domieszką szczęścia. Wisła, co by nie mówić o pechu potwierdziła jedną rzecz, chodzi mi mianowicie o psychikę. Nie wiem czy kiedykolwiek był u nas zatrudniony psycholog, ale nie jest to pierwszy taki przypadek gdzie ( w tym przypadku po 2 szybkich bramkach ) wiara w zwycięstwo przechodzi w trwogę. Z gówniarzami z Legii w zeszłym sezonie poradzić sobie nie mogliśmy bo chyba nie do końca ( po tym co pokazali ) wierzyliśmy, że można ich złoić. Z Beitarem na wyjeździe przegraliśmy, mimo że u siebie wybiliśmy im z głowy grę w piłkę. O Barcy na Camp Nou nie mówię, bo tam połowa europejskich zespołów trzęsie portkami. Zwróćcie uwagę co działo się w meczu z Lechem w pierwszej połowie po 2 bramce.Paraliż. Przyjęcie piłki, celne podanie były wyżynami umiejętności naszych zawodników. Od Łobodzińskiego piłka się odbijała, Diaz kilka raz w idiotyczny sposób podawał do przeciwnika. Pawełek... nom, Pawełek. Mauro? ... Dalej będę twierdzić, że nasi piłkarze są najlepsi w Polsce ale niestety zdarzają im się mecze, które przegrywają bo ze stresu zapominają jak się gra w piłkę. Skautów nie mamy, więc czemu mielibyśmy mieć psychologa? A no właśnie temu, żeby takie sytuacje odeszły do przeszłości
Ostatnio edytowane przez vilgefortis : 15.09.2008 o godz. 12:51.
Odpowiedz cytując
RALFO
Junior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#411
Stary 15.09.2008, 12:59
koniec z lamentami .teraz trzeba pozbierać tę drużynę "do kupy" bo w czwartek przed nami kolejna "wielka pardubicka"
RALFO
Odpowiedz cytując
Ksiaze75
Junior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#412
Stary 15.09.2008, 12:59. 3 błedy ...
moim zdaniem niedzielny mecz z lechem nalezy skomentowac nastepujaco :
po 1. Wszystko mozna zrozumiec i zaakceptowac : braki transferowe, kontuzje, przypadki, brak szczescia itd ale KIBICY WISŁY NIGDY NIE ZAAKCEPTOWALI I NIE ZAAKCEPTUJĄ boiskowej ignorancji i lenistwa wpadającego w gwiazdorstowo. tak zawsze było i bedzie w Krakowie. Jak powiedzialem - mozna przegrac i zapewne 1-4 z Lechem (choc to bolesne) ale po meczu w którym na boisku zostawilo sie zdrowie i litry wylanego potu. i tu musze powiedziec ze po niedzielnym meczu nie moge sie pod tym podpisac...
po 2. Lech zaczyna zbierac owoce swojej "transfeowej polityki" zarowno w ilosci zawodników tzw "dluga ławka" jak i ich jakosci. Przykład : w pierwszym skladzie nie wychodza Bosacki i Rengifo a jakosc gry nic a nic na tym nie traci. A u nas : kontuzja Pawła Brożka i nie 50% wartosci druzyny.
Po 3. strategia ... i to chyba najbardziej przykry wniosek z wszystkich trzech... Lech a mysle ze za chwile i Legia beda nas doganiac i niestety chyba nas przegonia. U nas sie duzo mowi i pisze o Wisle... a to bedzie grał u nas taki a to taki gwiazdor... a to mamy takie plany a to takie... a nasi "sasiedzi" poprostu robia swoje. maja plan i startegie które konsekwentnie realizuja i co wazne maja srodki na jej realizacje. w naszej sytuacji gdzie (jak zakladam) po kazde powazniejsze pieniadze trzeba "latac" do Pana Cupiała (z całym dla niego szacunkiem) to nas zaraz zjedza i bedzimy ligowym sredniakiem remisujacym z zespołami takimi jak Cracovia lub bedziemy sie obawiac wyjazdów do "twierdzy Wodzisław"...
nie mniej jednak - kibice - zostają z Wisełka - ale moim zdaniem nie mogą akceptować :
1. przechodzenia koło meczu i gwiazdorstwa
2. złego zarzadzania
3. drogi do nikad jaka prezentuja wladze i wlodarze klubu
Ostatnio edytowane przez Ksiaze75 : 15.09.2008 o godz. 13:04.
Odpowiedz cytując
arth_ur
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: STA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#413
Stary 15.09.2008, 13:11
http://www.lechpoznan.pl/pliki/galeria/86/43488.jpg - w Poznaniu takie obyczaje są ...
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
Odpowiedz cytując
kozimtsw
Member
 
Od: 07.2004
Skąd: ZIEMIA LUBUSKA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#414
Stary 15.09.2008, 13:22
Wypowiem się tak.. to był taki jeden mecz na 1000, gdybyśmy mieli się zmierzyć z nimi za tydzień to wyglądałoby to całkiem inaczej. Wisła miała plan- zaatakować od pierwszej minuty i zdobyć szybko bramkę. Jednak w 6 minucie ni stąd i zowąd Murawski oddaje strzał życia i zdobywa bramkę przy pomocy Pawełka, nie minęły dwie minuty i bach, 2:0 po fartownym rykoszecie. W tym momencie nasi stanęli, wszystko się posypało a Lech psychicznie był bardzo podbudowany i wszystko im wychodziło. Szkoda, teraz trzeba się podnieść i zwyciężać w lidze do końca rundy WSZYSTKO! i mamy zapewnionego lidera przez jesień. A w czwartek należy ambitnie powalczyć z anglikami.

Mariusz ! trzymaj się chłopie, w czwartek się zrehabilitujesz. SOBOL- piłkarz meczu dla mnie, jedyny który walczył!! No i Boguski, na prawej pomocy to on powinien zawsze grać
TS WISŁA KRAKÓW
Odpowiedz cytując
studio
Banita
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#415
Stary 15.09.2008, 13:25
arth_ur napisał(a):Wyświetl post
http://www.lechpoznan.pl/pliki/galeria/86/43488.jpg - w Poznaniu takie obyczaje są ...
A tak konkretniej to co masz na mysli myslicielu?
Odpowiedz cytując
Tiramisu
Senior Member
 
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#416
Stary 15.09.2008, 13:47
szarkoz napisał(a):Wyświetl post
Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.

Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek.
Umówmy się,, Mario jako Mariusz Pawełek to świetny gość. Ale bramkarzem jakiego potrzebuje Wisła to nie jest,,,, On ma dość często czarne, może nie dni, ale akcje na pewno. Incydent z fuckiem nie powinien się zdarzyć. Niech się nie bawi w Boruca i zachowa klasę.
Odpowiedz cytując
hoho
Banita
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#417
Stary 15.09.2008, 13:50
Pawelek to profesjonalista,zarabia duzo kasy itd.ale to jest tez czlowiek. Rok temu Dolha tez nerwowo nie wytrzymal ,dzis Pawelek, i zamiast mimo zlego wyniku i puszczonych goli wesprzec ,ktos z trybun mu ubliza to jest to zenada a po drugie niech sobie stanie sam na bramce i ciekawe czy tak bedzie kozaczyl.
Odpowiedz cytując
Tiramisu
Senior Member
 
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#418
Stary 15.09.2008, 14:01
hoho napisał(a):Wyświetl post
Pawelek to profesjonalista,zarabia duzo kasy itd.ale to jest tez czlowiek. Rok temu Dolha tez nerwowo nie wytrzymal ,dzis Pawelek, i zamiast mimo zlego wyniku i puszczonych goli wesprzec ,ktos z trybun mu ubliza to jest to zenada a po drugie niech sobie stanie sam na bramce i ciekawe czy tak bedzie kozaczyl.
Dolha miał więcej powodów do tego, by się zestresować. Nie proównuj tych dwóch sytuacji. Koleś z trybun to koleś z trybun. Nie pisał pracy dyplomowej na temat "Jak motywować bramkarza". A Mariusz, jak sam napisałeś, to PROFESJONALISTA. Nie powinien reagować. Rozumiem nerwy,, Ale u kibiców też one były. Natomiast w pełni popieram: Gość z E, do którego był fuck to frajer.

Kończąc temat Mario,,, ŚWIETNA OPRAWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mistrzostwo świata!!

luke1906 napisał(a):
Jak Łobodziński wyjdzie w 1 jedenastce w następnym meczu to wychodzę ze stadionu.
Weź ze sobą Łobodzińskiego
Ostatnio edytowane przez Tiramisu : 15.09.2008 o godz. 14:07.
Odpowiedz cytując
Borinho
Senior Member
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#419
Stary 15.09.2008, 14:11
Borinho napisał(a):Wyświetl post
Chciałbym poruszyć temat Mariusza Pawełka. Jak wam się wydaje czy to jest bramkarz na Wisłę, jego interwencje momentami są tragiczne wczoraj 2 krotnie minął się piłką przy dośrodkowaniach co zdąża się chyba tylko w lidze afrykańskiej takie kiksy, innym razem coś efektownie odbije i jest to świetna parada. Trzeba jednak przyznać że przy tylu kiksach co robi to nie kończy się to bramkami , bo sami rywale chyba głupieją od tych baboli . Wydaje mi się jednak że nie można cały czas opierać gry na jego szczęściu , kiedyś się to zemści i wszyscy będziemy płakać. Nie chcę już oglądać 2 sytuacji gdzie mecze przegrali nam bramkarze : Hugues 2003 vs Lazio , Majdan 2005 vs Panata . Jeśli Wisła chcę zaistnieć w Europie trzeba pomyśleć o pozycji numer 1 , która jest piętą achillesową Wisły od lat. Dolha to naprawdę był rodzynek i szkoda że tak się stało jak się stało bo.... i on cofnął się w rozwoju i Wisła straciła świetnego bramkarza ..
Co do Pawełka przywołam swój post po meczu z Barceloną w Krakowie... wtedy pozwoliłem sobie na lekką ocenę jego postawy. Jeśli idzie o ubliżanie to parunastu kiboli nie może być pretekstem dla bramkarza by pokazać im taki gest. Znaczy to że nie szanuje on swojego klubu i kibiców którzy wielokrotnie go wspierali. Dostał naprawdę duży kredyt zaufania i wiele osób wierzyło w niego wbrew logice !!!! . hoho proszę o jakim profesjonaliście ty mówisz , daje się prowokować , puszcza farfocle , to jest bramkarz na Odrę Wodzisław a nie Wisłe Kraków . Ten facet nie radzi sobie z presją i prezentuje mizerny poziom umiejętności bramkarskich .
Jeśli nie będzie porządnego bramkarza to dalej będziemy się modlić czy Pawełek nie puści dziś babola .... oby tylko nie zdarzyło się to w takim meczu gdzie decydować będzie zdobycie tytułu czy awans do ligi mistrzów !!!!!
Borinho
Odpowiedz cytując
Skawa Wadowice
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#420
Stary 15.09.2008, 14:13
Jestescie niektorzy P******i. teraz wychodzi prawdziwa wierność itp. Zdarzylo sie Wisle przegrac u siebie i juz placzecie bo Skorza jest zlym trenerem itp. ale jak wszystko wygrywali to bylo dobrze. Kibice sa od tego by wspierac grajków(mowa tu o prawdziwych kibicach) a wy robicie na odwrót. Ja bym na miejscu Pawełka zrobil tak samo bo zasluzylo sie wam. Nie wyszlo mu wczoraj to wy go jeszcze dolowaliscie to wiadomo ze bedzie gorzej. Wogole E to takie pikniki ze hejjj. Wczoraj moze nie ale we wczesniejszych meczach.....to tyle dziekuje.

Pozdro dla wiernych kibiców!!! Bylo wczoraj extra!!!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:03.