Deever napisał(a):

Niby co jest takie śmieszne, straszne i żałosne ?
Młoda zakompleksiona dzieweczka w okularach kochająca się w paru młokosach z Barcelony ?
Każda nastolatka przechodzi taki trudny okres ...
Może i tak - choć dla mnie osobiście bardziej straszni, śmieszni i żałośni są niektórzy kibice Wisły z naszego forum piszący o swym ukochanym klubie z brakiem szacunku czyli z małej litery.
I nie ma tłumaczenia: 'bo ja tak piszę i już" czy też "wymskło mi się" , cały post potrafi taki jeden z drugim napisać z zastosowaniem reguł ( a jakże Jodłowca szanuje, Leo szanuje, itd. ) ale już Wisła przez klawiaturę nie przejdzie.
Poza tym zostawmy ich ze swoimi słabostkami i myślmy coraz intensywniej o jutrzejszym święcie na R22, bo dla każdego kibica Wisły dzień meczowy jest dniem świętym.