The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie

Wyświetl wyniki ankiety: Ile medali zdobędzie Polska Reprezentacja na Letnich Igrzyskach Olimpijskich ?
Żadnych. 23 11,56%
Jeden medal. 9 4,52%
Nie więcej niż pięć. 55 27,64%
Więcej niż pięć. 112 56,28%
Głosujących: 199. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#361
Stary 20.08.2008, 08:47
czarna środa
Odpowiedz cytując
Aro1234
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#362
Stary 20.08.2008, 08:52
Nie wierzę, niech mnie ktoś uszczypnie...
Zapaśnika nam jeszcze wyjebali sędziowie...
Pewnie Jesień będzie 4... ;(
Odpowiedz cytując
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#363
Stary 20.08.2008, 08:53
No i nie udało się. A szkoda bo była duża szansa żeby zagrac w finale i zdobyc co najmniej srebro. Od 1,5 roku nie przegraliśmy z Islandią i musiało się to stac akurat dzisiaj. Zostało kilka dni do końca igrzysk. Trzeba liczy na Kusznierewicza. Na razie mamy najgorszą sytuacje medalową od bodajże 56 lat. Można już robic małe podsumowanie. Zawiedli na pewno siatkarze, szczypiorniści, florecistki,pływacy, Monika Pyrek i po części Ziółkowski i można by tak jeszcze wymieniac...

Dobrze,że za tydzień a nie dzisiaj gramy z Barcelona...
Ostatnio edytowane przez piter116 : 20.08.2008 o godz. 09:17.
Odpowiedz cytując
rocco_1906
Senior Member
 
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#364
Stary 20.08.2008, 08:56
to jest masakra jakas;/ wszyscy byli zadowoleni że siatkarze trafili na Włochów,a ręczni na Islandie i co? poczuli sie zbyt pewni siebie czy znow nie wytrzymali psychicznie? było tak blisko...szkoda. teraz mozna isc sie przewietrzyc i odreagowac bo nerwy mam zszargane
ALEXANDER
THE GREAT
OVECHKIN
Odpowiedz cytując
Awe
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#365
Stary 20.08.2008, 09:00
Ehhh przez to kibicowanie to człowiek się wrzodów nabawi... A zawsze sobie obiecuję, że ty mrazem nie będę się tak denerwował.

Szkoda siatkarzy. Włosi grali słabo, a my bardzo słabo przez pierwsze dwa sety. Prawie każdy atak Włochów mieliśmy na rękach... Wyrównany mecz, przespane dwa pierwsze sety.

Ręczni rozczarwali, liczyłem ,ze z naszych trzech reprezentacji to akurat oni nie przegrają meczu w głowie. Przespana pierwsza połowa. Szkoda, bo mieliśmy dobrych przeciwników do finału.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał

Odpowiedz cytując
Devonisch
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z Nowej Huty

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#366
Stary 20.08.2008, 09:12
Koncertowa gra naszych zespołów w fazie grupowej............. potem średni przeciwnicy w ćwierćfinale i wyszła z tego jedna wielka DUPA. Szlag człowieka trafia bo to takie typowe dla nas ostatnio, że ledwo się zaczyna walka o medale to nasi dostają w ciry. Szkoda. Każdy sobie nadzieje zrobił, że chociaż jeden zespół awansuje w najgorszej sytuacji a tu taka niespodzianka........
STELLA BIANCA FOREVER - SOCIOS WISŁA KRAKÓW
Odpowiedz cytując
w0lno.
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#367
Stary 20.08.2008, 09:18
Powiedzcie mi jak Wy leczycie się z tego szoku :|? Zaraz mnie coś trafi... nie wiem co ze sobą zrobić... ehh

PS. Tak na pocieszenie http://pekin.wp.pl/kat,1018161,title...wiadomosc.html
Ostatnio edytowane przez w0lno. : 20.08.2008 o godz. 09:28.
Odpowiedz cytując
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#368
Stary 20.08.2008, 09:18
Siatkarze przegrali przez Lozano - niewiem jak mogl 2 sety oddac za darmo grajac zelazna 6. Przeciez najlepiej w tym turnieju gralismy gdy byli Mozdzonek i Wika na parkeicie.
Reczni - ogladalem tylko ostatnie 25 min. Walczyli do konca ale pozniej dochodza juz nerwy. Podobno pierwsza polowa beznadziejna i bramkarz Islandii fenomenalnie. Balem sie tego meczu bo nasi gracze lepiej wypadali popoludniu no i wiadomo bylo, ze zawsze z Islandia wygrywac nie bedziemy.
Czolowka jest wyrownana w obu dyscyplinach. Dzieki za walke i emocje dla obu druzyn.
Jestem zdruzgotany bo nie bralem pod uwage takiego rozwiazania, ze obie druzyny odpadna.
Ostatnio edytowane przez dynek.pl : 20.08.2008 o godz. 09:21.
Puchar jest na5z!
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#369
Stary 20.08.2008, 09:18
Tak już bardziej na chłodno:

Siatkarzy pewnie byliby w półfinale gdyby Włosi nie zdobyli ogromnie szczęśliwego punktu na 16:15 po zagrywce Wlazłego. Włoch na siatce miał szybszy refleks niż Kadziewicz, który już unosił ręce do góry z radości.

Niemniej przy takiej "grze" Zagumnego tylko kapitalna gra Wlazłego i duża ilość błędów własnych u Włochów dała nam grę przez 5 setów.
Jak pamiętam nie widziałem tak słabej postawy Zagumnego, może jedna na pięć piłek była dobrze wystawiona. A i tak byliśmy o włos od zwycięstwa.
Przy jego normalnym poziomie wygralibyśmy 3:1.
Druga sprawa - łatwo mówić po meczu ale szkoda że Lozano nie zaryzykował zmiany pierwszej szóstki. Może z Wiką i Możdżonkiem od początku byłoby lepiej ?

Natomiast szczypiorniście rozczarowali mnie totalnie. Polacy rzadko wygrywają mecze o wszystko ale w tym przypadku naprawdę spodziewałem się zwycięstwa. Pomimo ewidentnie słabszej formy Tkaczyka i Marcina Lijewskiego oraz praktycznie braku Bieleckiego miałem nadzieję że w obronie zagramy na tyle twardo że damy radę Islandczykom. Niestety tak się nie stało i ich życiowa szansa przepadła.

Z medalowych szans pozostali tylko kajakarze, choć patrząc na eliminacje to jeden brąz kobiecej dwójki z Pastuszką będzie sukcesem - powtarza się sytuacja z Aten: worek medali na MŚ a potem klapa na Igrzyskach.

Kusznierewicz z Życkim już bez szans, szkoda - żeglarze zawiedli na całej linii. Dzisiaj słyszałem wypowiedź tego Heflicha, który powiedział że przy takich wiatrach jakie są na Igrzyskach (a w zasadzie ich braku) to wiadomo że nasi nie mają szans, to nie warunki dla nich.
Nasuwa się takie pytanie: przecież o tym, że są tam takie a nie inne warunki wiadomo było już od dwóch lat, kiedy wybrano to miejsce na regaty olimpijskie.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
nowy_piotrek
Senior Member
 
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#370
Stary 20.08.2008, 09:56
Siatkarzy jeszcze jakos przebolec mozna, ale to co dzisiaj wyprawiali reczni to wola o pomste do nieba. Pol meczu w przewadze gral i nie potrafili tego wykorzystaci, do tego w obronie jak cioty. Wiadomo bylo ze mamy slaba obrone, ale ze az taka slaba to chyba nikt sie nie spodziewal. Islandia z taka gra przegra w polfinale, obojetnie na kogo trafi. Szkoda ze na slabych Polakow to w zupelnosci wystarczylo.

Życie bym dał, za krakowską Wisłę...
Odpowiedz cytując
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#371
Stary 20.08.2008, 10:00
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Nasuwa się takie pytanie: przecież o tym, że są tam takie a nie inne warunki wiadomo było już od dwóch lat, kiedy wybrano to miejsce na regaty olimpijskie.
Myslę, że jak ktoś ma taki, a nie inny styl żeglowania wypracowany przez lata to nie da się go zmienić ot tak sobie...

Poza tym kiedy zdobywa się najwyższe laury na MŚ itd. to po co go zmieniać...

Inna sprawa jest taka, że choć się nie znam do końca na żeglarstwie, to wydaje mi się, że przy niemal braku wiatru wszelkie zawody w żeglarstwie zamieniają się w sporą loterie i liczy się głównie szczęście a nie umiejętności.
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#372
Stary 20.08.2008, 10:06
St@chu napisał(a):Wyświetl post
Poza tym kiedy zdobywa się najwyższe laury na MŚ itd. to po co go zmieniać...

Inna sprawa jest taka, że choć się nie znam do końca na żeglarstwie, to wydaje mi się, że przy niemal braku wiatru wszelkie zawody w żeglarstwie zamieniają się w sporą loterie i liczy się głównie szczęście a nie umiejętności.
Igrzyska olimpijskie są imprezą nieporównywalnej rangi do jakichkolwiek mistrzostw. Także może jednak warto było coś zmienić przez dwa lata.

Z resztą - nie znam się na żeglarstwie ale fakt, że w większości jednak medale zdobywają faworyci świadczy o tym, że wcale to nie była taka loteria.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
Gucio25
Forumowy Di Caprio
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#373
Stary 20.08.2008, 10:06
ja cierpie dole.
Odpowiedz cytując
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#374
Stary 20.08.2008, 10:16
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Igrzyska olimpijskie są imprezą nieporównywalnej rangi do jakichkolwiek mistrzostw. Także może jednak warto było coś zmienić przez dwa lata.

Z resztą - nie znam się na żeglarstwie ale fakt, że w większości jednak medale zdobywają faworyci świadczy o tym, że wcale to nie była taka loteria.
Kusznierewicz jest najlepszy na świecie w tym co robi na co wskazywałyby mistrzostwa świata...

Podobnie Klepacka i MAiarczyński są bardzo dobrzy w tym co robią, ale potrzebują wiatru.

Nie da się zmienić stylu płynięcia wypracowanego przez 10-15 lat czy nawet więcej żeglowania...

To tak jakby teraz Henry'ego czy Xavi'ego postawić na bramce albo na obronie... Myśle że już nie byliby piłkarzami klasy światowej...
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#375
Stary 20.08.2008, 10:22
St@chu napisał(a):Wyświetl post
Kusznierewicz jest najlepszy na świecie w tym co robi na co wskazywałyby mistrzostwa świata...

Podobnie Klepacka i MAiarczyński są bardzo dobrzy w tym co robią, ale potrzebują wiatru.

Nie da się zmienić stylu płynięcia wypracowanego przez 10-15 lat czy nawet więcej żeglowania...

To tak jakby teraz Henry'ego czy Xavi'ego postawić na bramce albo na obronie... Myśle że już nie byliby piłkarzami klasy światowej...
Z tym Henrym i Messim to trafiłeś kulą w płot.
Czy Miarczyńskiemu ktoś kazał pływać w Finnie czy może w regatach o Puchar Ameryki? Nie, on pływał na tych Igrzyskach na desce, tak jak to robi przez całą karierę. No i na kolejnych Igrzyskach zawiódł, tym razem na całej linii - 18 miejsce w jego przypadku jest poniżej krytyki.

Co do Kusznierewicza - on akurat faktycznie jest świetny, na pewno nie jest najlepszy na świecie bo jednak chociażby nazwiska tego Szewda Loofa czy Angola Percy'ego pojawiają się równie często na wszelkich mistrzostwach w aspekcie medalowym z tą różnicą, że w tych "loteryjnych" regatach olimpijskich również zdobędą medale.
Niemniej nie można porównywać Kusznierewicza z Miarczyńskim, to pewne.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
miki2006
Senior Member
 
Od: 12.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#376
Stary 20.08.2008, 10:24
pokazują na TVP2 żenujące zawody windsurfingowe? wpyte to wygląda jak jakieś powietrzne kajakarstwo :/ takie rzeczy na olimpiadzie kto to organizował :/
Odpowiedz cytując
wisl@k_TS
Senior Member
 
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#377
Stary 20.08.2008, 10:46
Luk_Biala_Gwiazda napisał(a):Wyświetl post
Czy ktos juz zwrocil uwage na nazwe tematu? Olimpiada =/ Igrzyska Olimpijskie.

Olimpiada to okres pomiedzy kolejnymi Igrzyskami Olimpijskimi i trwa 4 lata.
Owszem, masz rację, ale obecnie używa się zamiennie tych dwóch określeń i nie jest błędem mówienie na zawody sportowe Olimpiada.


Co do postawy Polaków... Byłem dziwnie pewny że przegrają. Polacy, w grach zespołowych, nie mają mentalności zwycięzców i to jest największy problem. Czy ktoś przypomni jakiś sukces, albo inaczej, wygraną w ważnym turnieju? Na MŚ w siatce czy to szczypiorniaku mieliśmy okazję wygrać, ale chłopaki uznały, że skoro już są bohaterami narodowymi to po co mają walczyć? Przecież Brazylia/Niemcy to potęg, gdzie my małe Polaczki możemy z nimi wygrać.. I tak to się kręci... I nie wiem, czy pomógłby tu nawet najlepszy trener od motywacji. Taki naród.i
the end
Odpowiedz cytując
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#378
Stary 20.08.2008, 10:57
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Z tym Henrym i Messim to trafiłeś kulą w płot.
A tu tym razem ja się nie zgodzę... Czy ja im kaze grać na innym boisku? Inną piłką? Nie, to cały czas ten sam sport tylko ich gra musi się odbywać w zupełnie innych warunkach.

Twoje porównanie co do zmiany klasy żeglarskiej byłoby adekwatne gdybym kazał światowej klasy piłkarzom grać w koszykówkę...

Nie wiem jak jest z Kusznierewiczem, ale np. Klepacka wygrywa zawody zawsze przy silnym wietrze i tutaj też tak było... Jak wiało to wygrywała, była w czołówce, a tymczasem tutaj to nie wiatr popycha deskę tylko jak to określają komentatorzy pompowanie... Jeśli ktoś traci swoje wszystkie atuty to ciężko żeby wygrywał. Być może pozostali zawodnicy z czołówki mają silne strony gdzie indziej i im tak bardzo warunki nie utrudniają zadania.

Wszystko opiera się na stylu żeglowania...
Ostatnio edytowane przez St@chu : 20.08.2008 o godz. 11:00.
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#379
Stary 20.08.2008, 11:14
Nie wiem czemu się dziwicie.

Nasi sportowcy to w zasadzie jedna banda nieudaczników*. Mistrzowie nic nie liczących się imprez, czempioni podwórkowych pucharów. Jak przychodzi co do czego, brakuje umiejętności.

Symbolem naszego sportu była poprzednia olimpiada: judoka, który przegrał wygraną walkę (na 10 sekund przed końcem wygrywał) oraz wioślarze, którzy stracili medal przez brak kapoków.

Ja się tylko dziwię, dlaczego za nasze pieniądze (m.in. Totalizator Sportowy) ta banda nieudaczników jedzie na wycieczkę na igrzyska. Statystycznie przygotowanie jednego olimpijczyka kosztowało 1 mln zł. Są to pieniądze wyrzucone w błoto.

Wysłaliśmy najliczniejszą ekipę w historii i przyjedziemy z najgorszym wynikiem medalowym w historii. I co? I nic. Tylko PiS powie, że to wina PO. Zadekowani działacze będą nadal przy żłobie, a sportowcy-nieudacznicy nadal będą otrzymywać sowite stypendia. Przecież 6 miejsce na olimpiadzie to wielki sukces

A już najbardziej dziwi mnie rozczarowanie siatkarzami. Przecież oni są jak skoczkowie narciarscy. Zawsze, bez wyjątku zawodzą w najważniejszym momencie. Może należy Mateję wystawić na zagrywce, to by Wam oszczędziło rozczarowań...

* Wyjątki na olimpiadzie - 4 wioślarska, Balnik, Kulomiot, Kołecki... Ktoś jeszcze?
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#380
Stary 20.08.2008, 11:25
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem czemu się dziwicie.

Nasi sportowcy to w zasadzie jedna banda nieudaczników*. Mistrzowie nic nie liczących się imprez, czempioni podwórkowych pucharów. Jak przychodzi co do czego, brakuje umiejętności.

Symbolem naszego sportu była poprzednia olimpiada: judoka, który przegrał wygraną walkę (na 10 sekund przed końcem wygrywał) oraz wioślarze, którzy stracili medal przez brak kapoków.

Ja się tylko dziwię, dlaczego za nasze pieniądze (m.in. Totalizator Sportowy) ta banda nieudaczników jedzie na wycieczkę na igrzyska. Statystycznie przygotowanie jednego olimpijczyka kosztowało 1 mln zł. Są to pieniądze wyrzucone w błoto.

Wysłaliśmy najliczniejszą ekipę w historii i przyjedziemy z najgorszym wynikiem medalowym w historii. I co? I nic. Tylko PiS powie, że to wina PO. Zadekowani działacze będą nadal przy żłobie, a sportowcy-nieudacznicy nadal będą otrzymywać sowite stypendia. Przecież 6 miejsce na olimpiadzie to wielki sukces

A już najbardziej dziwi mnie rozczarowanie siatkarzami. Przecież oni są jak skoczkowie narciarscy. Zawsze, bez wyjątku zawodzą w najważniejszym momencie. Może należy Mateję wystawić na zagrywce, to by Wam oszczędziło rozczarowań...

* Wyjątki na olimpiadzie - 4 wioślarska, Balnik, Kulomiot, Kołecki... Ktoś jeszcze?
ja się dziwię, ale temu jak to państwo podchodzi do sportu. Czego oczekiwać od sportowców, którzy nie mają gdzie trenować?(znaczy mają, ale chodzi mi o szerszy sens tego stwierdzenia) Np pływacy- w Polsce nie ma ani jednej 50 metrowej pływalni(!). A potem zdziwienie, że Jędrzejczak, Korzeniowski słabo wypadli. Nie ma zaplecza i to praktycznie w każdej dziedzinie sportu. A potem narzekania, że nie ma wyników. Ja i tak się dziwię, że w takiej dziurze jak Polska(gdzie nie ma zaplecza i również dobrego skautingu. Również jeśli ktoś ma talent, to musi wyłożyć na swój rozwój kupę kasy. Gdzie tak jest? W innych krajach talent ma wszystko, nie musi się martwić o żadne pozasportowe aspekty- nic, tylko trenować). Sam dobrze widzisz, jak to jest w naszej piłce nożnej. Kluby nie mają zapleczy i odbija się to na kształtowaniu młodych grajków. To samo jest i w innych dyscyplinach

PS kiedyś oglądałem wywiad z ojcem Klimka Murańki. Mimo, iż jest uważany za wielki talent i następcę samego Małysza, to nadal kasę na syna kładzie głównie rodzina. Tak nie powinno być. A jak będą sukcesy, to wtedy nasz Związek Narciarski będzie doił kasę za reklamy itp
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 20.08.2008 o godz. 11:29.
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#381
Stary 20.08.2008, 11:46
St@chu napisał(a):Wyświetl post
Wszystko opiera się na stylu żeglowania...
Ok, Ty masz swoje zdanie, ja mam swoje.
Ja uważam że żeglarze na Igrzyskach dali ciała i tyle.

Gdyby wszystko zależało od wiatru to byśmy nie wiedzieli kto to był Marco Polo czy Magellan. Oni jakoś płynęli.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
dorotja
ranny ptaszek
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#382
Stary 20.08.2008, 11:47
Nie przegrali
Cytat:
Nie mogę zebrać sił, by spisać korespondencję. Od niemal dziesięciu lat jeżdżę na wszystkie ważne mecze polskich siatkarzy, naoglądałem się już mnóstwa porażek i klęsk, ale jeszcze żadnej nie zniosłem boleśniej.

Po raz pierwszy nie potrafię uznać, że ci ludzie w ogóle przegrali.

Nie przegrali. W meczu z Włochami zobaczyłem na własne oczy twarde dowody, że w siatkówce różnica między zwycięstwem a porażką bywa czasem nie minimalna, lecz niewidzialna, na dobrą sprawę istnieje tylko na tablicy wyników. Tam, owszem, przegrali. Co zauważę i uznam, kiedy mózg zacznie normalnie mi normalnie pracować. Czyli nieprędko.

Uspokaja mnie Raul Lozano, że sędziowskie błędy nie mają znaczenia, nie wpływają na rozstrzygnięcie, arbitrzy mylą się na korzyść i niekorzyść obu stron. Jak do cholery mogą nie mieć znaczenia, jeśli pojedyncza akcja dzieli koniec świata od epokowego triumfu?! Nie piszę tego, by na kogokolwiek zwalać winę za niepowodzenie, to byłaby brednia, piszę, bo głowę poniewierają mi wspomnienia decydujących ułamków sekund, muśnięć piłki o dłonie, siatkę lub antenkę, wreszcie epizod z tie-breaka, w którym Winiarski po swoim ataku zasłużył na punkt, ale siedzący kilkadziesiąt centymetrów od jego wyciągniętej ręki sędzia odebrał mu go, podarował Włochom i zrobiło się 7:9.

Nie umiem wyobrazić sobie, co czują siatkarze, skoro ja skakałem nie pod siatką, lecz rozstrzęsiony z dala od boiska, a mam wrażenie, że ktoś wybebeszył mnie z wnętrzności i wsadził łeb do pralki. Pokazali w Pekinie Polacy wszystko. Pokazali jaja, grę na najwyższym światowym poziomie, szarpiącą za emocje nieustępliwość, poświęcenie i determinację.

Jak zwycięstwo od porażki nie różni się niczym, tak ćwierćfinał od ćwierćfinału różni się wszystkim. Przed czterema laty w Atenach nie mogłem na siatkarzy patrzeć na długo przed odpadnięciem, byli rozlazłą grupą bez właściwości, torturowali mnie pozorowaniem gry godnej igrzysk. I też wyczłapali czołową ósemkę.

W Pekinie osiągnęli ten sam wynik, ale nie potrafię się wściekać. Na razie jest we mnie tylko żal i współczucie, że znowu dostali po głowach. Przez ostatnie lata ledwie raz dopadli podium, przed i po niezapomnianym mundialu byli drużyną piątych miejsc i utraconych nadziei. Czy teraz, prawdopodobnie już bez Raula Lozano, jeszcze raz się podniosą? Wskoczą kiedykolwiek na podium?

R.Stec
www.historiawisly.pl
Odpowiedz cytując
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#383
Stary 20.08.2008, 11:49
przegrali
po raz kolejny na ważnej imprezie
jedno jedyne vicemistrzostwo świata tego nie zmienia
z psychika u nich kruchutko
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Odpowiedz cytując
w0lno.
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#384
Stary 20.08.2008, 11:54
Miałem wrzucić ten wpis Steca. Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się dokładnie jak jest tam opisane!

Jak sądzicie dobijemy do 10?
Odpowiedz cytując
Aro1234
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#385
Stary 20.08.2008, 12:02
Flamengista - nie Balnik tylko BLANIK, to po 1. Nazwiska Mistrza Olimpijskiego pasuje się nauczyć...
Po 2. - Pan Piotrek Małachowski w rzucie dyskiem.
Po 3. - szpadziści, którzy mimo syfu w Związku Szermierki wywalczyli medal.
Po 4. - w0lno. - czuję się tak samo jak ty i Stec
Po 5. - nie dobijemy do 10. Znając nasze szczęście w dniu dzisiejszym Artkowi Nodze braknie 0,02 do finału, Anna Jesień będzie 4., a młociarce Włodarczyk zabraknie 3 cm do medalu... ;(
Po 6. - jedyna nadzieja w kajakarzach.
Po 7. - nie liczy się ilość medali tylko ich wartość, a wartość 8 na tych igrzyskach przewyższa wartość 10 krążków z Aten...
Ostatnio edytowane przez Aro1234 : 20.08.2008 o godz. 12:05.
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#386
Stary 20.08.2008, 12:08
Nie zgadzam się ze Stecem.
Gdyby to się przydarzyło ze świetnie grającym rywalem - ok, miałby rację.
Ale przegraliśmy z Włochami, którzy nie pokazali wielkiej siatkówki...
Gdyby nasi zagrali na 70% tego co z Rosją w 4 ostatnich setach to nie byłoby żadnego tie break'a tylko 3:0 dla nas.
Dali ciała i tyle.
Nie pierwszy raz.
I nie ostatni.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#387
Stary 20.08.2008, 12:25
Co do tego co napisał Stec i siatkarzy to nie obawiałbym o tę drużynę... Może już nie w tym składzie, ale ona nie zginie..

Polska Liga Siatkówka stała się bardzo mocna... Do polskich klubów przychodzą gwiazdy światowego formatu... Reprezentanci Serbii, Francji, czy USA. Nasza drużyna walczy w Final Four Ligi Mistrzów.

Jest zaplecze do trenowania, a grający obecnie zawodnicy... Jakby nie patrzeć grający z sukcesami na światowym pozimie będą stanowić już za pare - parenaście lat o sile naszego szkolenia w tej dyscyplinie.

Ludzie są zajawieni na tym punkcie, co widać na każdym meczu Ligi Światowej. Młodzi ludzi chcą naśladować Wlazłego, Świderskiego i pozostałych.

Jest u nas spory potencjał jeśli chodzi o tą dyscyplinę i nie wolno go zmarnować.
Odpowiedz cytując
Aro1234
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#388
Stary 20.08.2008, 13:19
Odejść winni z tej kadry: Zagumny, Gruszka, Świderski, Pliński.

Lozano - ZOSTAŃ!

Ehhh... Skolimowska dała dupy.
No a Czapiewskiemu brakło 0,02... ;] Co za niefart.
Brawo Lewandowski - 9.czas w 1.rundzie
Odpowiedz cytując
irman
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#389
Stary 20.08.2008, 13:20
Stachu ma rację. Żaden sport zespołowy nie ma u nas tak cieplarnianych warunków jak siatkarze. Są pieniądze, silne kluby, zainteresowanie mediów, kibiców, jest coraz więcej dobrych hal. Dodatkowo mamy chyba jakiś patent na wyławianie i wychowywanie utalentowanych zawodników. Dlatego ja nie mam taryfy ulgowej dla siatkarzy i kolejna porażka w ważnej imprezie jest moim zdaniem kompromitacją. To prawda, styl był lepszy niż na poprzednich igrzyskach, czy też na ostatnich ME, efekt jest jednak jeden - brak realnego sukcesu. Biorąc pod uwagę, że siatkarze mają u nas wszystko co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu, kibice mają prawo wymagać zwycięstw. Każdy inny wynik na dużej imprezie niż dojście do półfinału, powinien być traktowany jak porażka. Nie ma żadnych usprawiedliwień i podziękowań za ładną klęskę. Przegrywacie - nie zasłużyliście na żadne pochwały.

Problem tej drużyny to ich psychika. Nie wierzę już w Świderskiego, Zagumnego czy Gruszkę. Może młodsi nie będą mieli zakodowanej w genach porażki.

Inaczej jest z piłkarzami ręcznymi. Dyscyplina jest u nas mało popularna, wręcz niszowa w porównaniu do Szwecji, Danii, Niemiec czy Francji. Dlatego też poziom jaki reprezentuje od kilku lat nasza repra jest dla mnie miłym zaskoczeniem. W odróżnieniu od siatkarzy, piłkarze wydają się facetami z jajami. Dzisiaj ewidentnie zawalili, ale sami o tym wiedzą o czym świadczą ich wypowiedzi pomeczowe. Nie szukają bzdurnych usprawiedliwień, nie ronią łez nad wiecznym pechem. Średnia w wieku w tej drużynie jest chyba całkiem niezła, więc może jeszcze coś z tego będzie. W każdym razie Wenta, w przeciwieństwie do Lozano, musi zostać.
:/
Odpowiedz cytując
Yaroc
Member
 
Od: 11.2002
Skąd: NH - 2 PL

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#390
Stary 20.08.2008, 13:41
Kurde. Ja liczyłem, że i siatkarze i piłkarze zdobędą złoto. Wtedy może jeszcze przegonilibyśmy Chinoli w klasyfikacji medalowej. Chociaż nie wiem dokładnie ilu zawodników liczą drużyny siatkówki i piłkarzy ręcznych.
No cóż. Stało się.
-> 2 PL - NIELICZNI ALE FANATYCZNI <-
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:01.