Jaroo1 napisał(a):

Kurz jakich 5 zmian? Zwróć uwagę na fakt, że najlepiej Wisła grała na początku sezonu jak tych zmian było jak najmniej, 2 max 3. Oczywiście wszedł jakościowy Julius itd ale to z Jarochem, Biedrzyckim, Krzyżanowskim zaczęło żreć i żarło najlepiej. Oczywiście może Lelieveld wygryzłby z czasem Jarocha ze składu, tak jak Krzyżanowskiego i Kutwę wygryźli Grujcic i Giger ale myślę, że szczególnie Kutwa z Krzyżanowskim pokazali, że też dają jakość, Jaroch może też by się ogarnął w tym sezonie i grał lepiej. Także w obronie są niewielkie zmiany, jedynie kontuzjowanego Jarocha zastąpił Lelieveld. Krzyżanowskiego nie ma co liczyć jako transfer, nowość itd jest to chłopak co na rok poszedł za granicę i tyle. A Grujcic i Gieger mają tyle samo minut co Kutwa i Kuba więc to pokazuje, że wyniki rozkładają się równo, a 2 Polaków i 2 nowe wzmocnienia czyli tu można mówić teoretycznie, że jest zero zmian w składzie, ewentualnie jedna bo Kuba + Mariusz = wszystkie rozegrane minuty w tym sezonie i to samo jak się połączy minuty Gigera i Grujcica.
W pomocy realne wzmocnienie od początku sezonu, Julius i Kuziemka czyli nie żaden transfer, nie żadne odkrycie, tylko chłopak wprowadzany przez Jopa.
Także można mówić, że Jop dostał 3 wzmocnienia, 3 dobre transfery. Reszta to jest ciągle ten sam skład, ten skład, który na początku z Juliusem i Lelieveledem robił wyniki.
I dopiero o 4 czy nawet więcej wzmocnieniach to można mówić gdy rozpatrujemy głębię składu. To co ma wpływ na czynniki typu kontuzje, kartki, spadki formy. I wtedy ok, ważne jest że w składzie jest nawet Omic bo powiedzmy, że coś umie grać więc jest alternatywą za kogoś do wejścia z ławki.
Dużo jest tu przekłamań na temat Jopa. Nikt się nie doszukuje prawdy tylko pobieżnie patrzy i mu wychodzi, że dostał 5 wzmocnień bla bla bla. Nikt nie powie, że Jop zawsze dawał radę, czy jak wziął drużynę po Sobolu czy w tamtym sezonie po Moskalu. Miał średnią 2,07, czyli gdyby wziął drużynę od początku i ta średnia by była utrzymana to z poprzednim składem już by zrobił awans.
|
Tylko że tu właśnie pojawia się różnica, której nie da się pominąć. Piszesz, że "to jest ten sam skład" ale w obronie gra trzech nowych piłkarzy, których nie było w ogóle w tamtym sezonie: Grujičić, Giger i Lelieveld. To nie są zawodnicy od dawna w klubie, tylko realne, świeże wzmocnienia, które całkowicie zmieniły profil defensywy.
I to od razu widać w wynikach 14 straconych bramek to nie przypadek, tylko efekt tego, że wreszcie masz obrońców, którzy potrafią bronić. Gdyby dalej grał Jaroch (którego można lubić, ale jest lepszy w ofensywie niż w defensywie) czy Uryga to ta stabilność najpewniej by się nie pojawiła.
Do tego dochodzi Julius i młodzi, którzy dopiero teraz są na takim poziomie, żeby grać regularnie. Rok temu było jeszcze za wcześnie, więc nie ma sensu udawać, że ich obecny wpływ można porównywać 1:1 z poprzednim sezonem.
I właśnie dlatego rola trenera jest trudna do ocenienia w oderwaniu od personaliów. Jop zrobił naprawdę dobrą robotę, poukładał to wszystko i nie ma sensu mu tego odbierać. Ale równie uczciwie trzeba powiedzieć, że bez zmian personalnych bez trzech nowych obrońców i wejścia utalentowanych młodych takich wyników by nie było.
Warto może jeszcze dodać, ze krótkie serie nie są wielkim materiałem do analiz. Liczy się dłuższa perspektywa.