FraMat napisał(a):

No właśnie, nie.
W najbliższym meczu to Tychy muszą wygrać, żeby jeszcze myśleć o barażach.
Cóż prostszego niż stanąć twardo w obronie i grać z kontry?
Niestety, nie mamy obrońców do gry wysokim pressingiem, nasz środek pola w postaci dwóch maluchów przegra pojedynki.
Tak więc pozostaje liczyć, że jeśli oni strzelą 4 bramki, my strzelimy 5... Oh, wait... Kim?
|
Ale my nie musimy grać dwójką maluchów w środku. Po to się dodatkowo zadłużyliśmy żeby ściągnąć tu Poletanovicia.
I tu dochodzimy do Jopa...