Revolver napisał(a):

Jerzy Urban to znał najwyżej Rosyjski 
Ale pomijając Twoje przejęzyczenie, możemy się zgodzić, że się nie zgadzamy. Piłka stała się tak globalna, że język to po prostu moim zdaniem podstawa funkcjonowania.
|
Fatalne przejęzyczenie

Już skorygowałem.
Wracając natomiast do meritum. Zgadzam się, że piłka stała się globalna. Nawet na naszych peryferiach poważnego futbolu mamy w drużynie kilka różnych języków. Moim zdaniem problem z polskimi trenerami za granicą leży w naszym PR czy ogólnie pojętym światopoglądzie umniejszającym umiejętnościom. Weź za przykład Lewego. Realnie to czołówka świata a nigdy takiego hype`u jak Ronaldo czy Messi bądź Mbappe miał nie będzie. Choćby się skichał. Jakby był Latynosem, Brytyjczykiem, Iberyjczykiem, Niemcem itd. to marketingowo już dawno byłby na innym poziomie.