Drozd napisał(a):

|
Poczytaj sobie temat po ostatnim meczu. Ja bym tego lamentu obawami nie nazwał, to jest zwykłe sianie defetyzmu i robienie smrodu. Tak jak przed rewanżem z Trnawą. Efekt jest/był taki, że zamiast 30 000 ludzi, piękną wygraną na żywo zobaczyło 15 000. Bo "kibice" woleli "najebać się na grilu." A Wisła zamiast zarobić 1,5 mln zarobiła 750 000. Takim irytującym bredzeniem szkodzą klubowi, a jak ktoś uważa, że forum nikt nie czyta to zwracam uwagę że gdzie indziej narracja jest najprawdopodobniej taka sama. Dlatego jest to tak godne politowania. Dla nich już lepiej zbankrutować i zaczynać od A klasy. Zaczadzeni i tyle.
|
To, że kibic bywa niestabilny emocjonalnie jak panienka podczas okresu to wiadomo nie od dzisiaj.

Dlatego ja się ratuję statystykami bo to daje trochę dłuższą perspektywę.
Z drugiej strony to Wisełka nas mocno rzuca od bandy do bandy. Z jednej strony puchar, z drugiej słabe mecze w lidze.
