Karherop napisał(a):

|
Albo masz kasę na zabawkę, albo ją oddajesz. Jeśli JK jest do bólu logiczny (a za takiego się uważa) to sobie wszystko może policzy.
|
Ale tutaj właśnie problemem jest dosyć drastyczny rozdźwięk między "jest" a "uważa się".
Gdyby JK faktycznie był do bólu logiczny, to sprzedałby rok temu klub mając ofertę na stole. Albo chociaż minimalizował ryzyko w prowadzeniu klubu.
Generalnie cała jego historia w tym klubie zaprzecza jakiejkolwiek logice i racjonalności podejmowanych decyzji, już od wejścia do klubu jako takiego (najpierw w trio, potem indywidualnie) i daje ogólny obraz kierowania się przede wszystkimi emocjami, uczuciami, odczuciami, bliżej nieokreślonym wizjonerstwem, poczuciem misji dziejowej, poszukiwania atencji itp.