
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#631
|
|
Gadacie źle na Goku ale ja bym wolał jakąś pracę doktorancką przeczytać na temat tego jak to jest, że piłkarz grający na poziomie w Podbeskidziu w I lidze polskiej, przechodzi do Wisły i w tej samej lidze, gra jak amator, jakby by wczesniej grał jedynie ze 2-3 poziomy niżej. Jakie są tego przyczyny i dlaczego tak się dzieje. Tym bardziej, że na początku miał w Wiśle też dobre momenty więc nie można powiedzieć, że po prostu w innej drużynie się sprawdzał, a tu nie może się odnaleźć.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#632
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#633
|
|
Teraz już można na spokojnie przeanalizować wczorajszy mecz i wielkie zwycięstwo, bo awans do finału Pucharu Polski w sytuacji dzisiejszej Wisły to coś niesamowitego. Ogromny sukces, za który należą się brawa, a nie hejt.
Zacznę od tych, którzy grali najlepiej w drużynie. Wczoraj mieliśmy kilku bohaterów, którzy zagrali świetnie. Pierwszym z nich był Alfaro - rozgrywał bezsprzecznie swój najlepszy mecz w Wiśle, bardzo dużo biegał, tytanicznie pracował również w destrukcji, miał odbiory, presował, pokazywał się do podań, blokował wyprowadzanie piłki przez Piasta, wracał do asekuracji, gdy graliśmy głębiej, nie odpuszczał krycia, dynamicznie doskakiwał i oczywiście strzelił arcyważnego gola. Ma 32 lata, a kondycyjnie wytrzymał niesamowicie, cały czas był w ruchu. Ciekawe, ile łącznie zrobił tych kilometrów we wczorajszym meczu, myślę że będzie to najwięcej w drużynie. Walczył, tyrał, nie odstawiał nogi i pokazywał, że potrafi dobrze myśleć na boisku. Duże brawa. Następnie Sobczak: znów gol, znów walka, przepychanie się z rywalami, atakowanie ciałem stopera, co go też musiało wykańczać i frustrować, bo żeby powstrzymać Sobczaka musiał ciągle używać siły fizycznej i się męczyć. Szymon umie zastawiać piłkę i to też bardzo przydawało się wczoraj, piłki adresowane do niego były piłkami na walkę, dawały szansę utrzymania się przy niej i skonstruowania akcji w trzeciej tercji. Cieszy, że tak mu zależy na Wiśle i rzeczywiście zawsze daje z siebie wszystko, jedyny Polak, który nie olewa swoich obowiązków na boisku w żadnym meczu w naszych barwach. Kolejny bohater to Carbo: znów szef i centralna postać środka pola, mnóstwo odbiorów, podań progresywnych po przejęciu piłki, mądrego przenoszenia ciężaru gry, dokładnych zagań, wspaniałej pracy w doskoku i asekuracji, blokowania rywali, naprawiania błędów kolegów (zwłaszcza Goku). Nie tracił piłek, zarządzał tempem, umożliwiał wyprowadzanie akcji i budowanie ich podaniami od tyłu. Niezwykle ważna postać i rola w zespole. Teraz Józek Colley: dziś to on jest piłkarzem, który najmocniej skorzystał na przyjściu Rude. Zdecydowanie najlepszy obrońca, grał bardzo pewnie i konsekwentnie, nie panikował pod presją, dobrze się ustawiał, nawet kilka razy ładnie wybił piłkę głową, co u niego zawsze stanowiło problem. Dobrze również wyprowadzał futbolówkę: widać, że sam czuje się dziś aż tak mocny, że nawet momentami poniosła go fantazja, gdy ruszał do ofensywy za akcją. Nie bał się tego, pomimo iż jak wiadomo w ofensywie to on nie ma nic sensownego do zaproponowania. Duda: generalnie bardzo pozytywny występ, tym razem walczył, nie odstawiał nogi, był przydatny, pomagał Carbo w zabezpieczeniu środka pola i w asekuracji, był cenny w destrukcji, stanowił ważny element rozegrania. Niestety jak zawsze gdy przychodzi oddać strzał, ogarnia go jakiś paraliż czy klątwa. To jest aż zastanawiające, jak bardzo on nie umie strzelać, w końcówce przecież powinien zdobyć gola na 3:1 - sztuką było tego nie zrobić, ale on oczywiście jej dokonał. Może rzeczywiście warto zabrać go do jakiegoś psychologa albo egzorcysty. Dalej Raton - bronił bardzo pewnie, nie popełnił żadnego istotnego błędu, nie zaliczył żadnego babola w kolejnym meczu z rzędu, pomimo iż niektórzy próbując wciskać do składu Brodę robili z niego "ręcznik" i najgorszego bramkarza w historii Wisły, który niemal w każdym meczu musi coś zawalić. Kolejny raz pokazał, że nie mieli racji i tak nie jest. To bramkarz zdecydowanie lepszy od Brody czy Biegańskiego, gdy był w klubie. Niewiele błędów zrobił dzisiaj Uryga, na szczęście Piast nie dysponował bardzo szybkimi napastnikami. Dobrze grał w powietrzu, celnie wyprowadzał piłkę, był skoncentrowany. Pozytywnie zaprezentował się także Szot (zaliczył asystę), który niewątpliwie lepiej broni niż Krzyżanowski, choć też potrafi zrobić idiotyczny błąd jak pokazał w Gdyni. Zawiedli natomiast w tym meczu Jaroch, Villar i Goku. Najgorzej zagrał oczywiście ten ostatni: dużo strat, złych wyborów, fatalnych podań, również zepsuł doskonałą okazję na 3:1. Gdyby na jego miejscu był wtedy Rodado z pewnością skończyłoby się golem, bo była idealna sytuacja na strzał z lewej nogi. Dla odmiany Miki nie wrócił jeszcze do formy po kontuzji i było to widać. Bardzo słabo w ofensywie, w defensywie starał się pomagać i tu przydawał się paradoksalnie bardziej. Jeszcze słabsza postawa Jarocha po prawej stronie, którego objeżdżali rywale jak chcieli i który momentami kompletnie nie dowoził, nie tłumaczy ani jednego ani drugiego. Osobne słowo należy się też Rude. Pokazał, że jest bardzo dobrym trenerem, a nie żadnym "strzałem w kolano" jak próbowali wmawiać durni hejterzy i komedianci tego forum. Umie prawidłowo rozwijać i ustawić zespół, nauczyć go stosowania ataku pozycyjnego, tworzenia luk w obronie rywali, gry kombinacyjnej, uporządkował grę defensywną Wisły. Zespół wie, jak ma bronić, jak się ustawiać, jak zamykać rywalom przestrzenie, jak mimo strasznie wolnych stoperów radzić sobie z kontratakami. Piast przez cały mecz nie miał wielu sytuacji bramkowych, jedyne zagrożenie jakie potrafił stworzyć było po stałych fragmentach gry i na skrzydłach, gdzie niestety jak wspomniałem nie dowoził zwłaszcza Jaroch. Drużyna tworzyła jeden organizm, prawidłowo się asekurujący i współpracujący na murawie. Rude świetnie zarządza też meczem, nie trzymał na boisku w nieskończoność Goku, tylko jako pierwszego go zmienił. W momencie, gdy zauważył, że Villar również już całkowicie opadł z sił, od razu zareagował zmianą Baeny. Każda jego korekta poprawiała sytuację i pomagała drużynie, wnosiła coś pozytywnego. Dawno tego u nas nie było. Z rozbijaniem autobusów idzie Rudę gorzej, ale to głównie dlatego, że nie mamy do takiej gry zawodników. Ma to zmienić Omrani, jeśli wróci do sensownej dyspozycji, nad czym cały czas trwa praca. Dlatego może to być bardzo potrzebny i ważny transfer na nadchodzące spotkania, skrojony właśnie typowo pod potrzeby gry w pierwszej lidze. Cieszmy się tą piękną chwilą, którą wreszcie po tylu latach posuchy dał nam klub, cała drużyna, piłkarze i trenerzy. Hejterzy dalej będą starali się ją i wszystko co pozytywne dla Wisły zniszczyć, nie przyznając się do swoich błędów i idiotyzmów, ale nikt nie musi ich słuchać.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.04.2024 o godz. 09:59.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Offline |
#634
|
|
Przeszliśmy, co nie znaczy ze Goku nie zagrał wczoraj kryminału.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#635
|
|
Jak poskładają Angela do przyzwoitego stanu, to Goku raczej prędko nie powącha murawy. Gra, bo musi, a jego potencjalni rywale na ławce są po prostu jeszcze gorsi.
![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#636
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#637
|
|
Cytat:
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#638
|
|
Markus, świetna analiza. I gdzie sa ci hejterzy, którzy tak pluli na Ratona? Najlepsze to, że wczorajsze zwycięstwo zamyka gęby hejterom naczelnym typu jaroo1 (ktorego pieknie wypunktowałeś w poprzednim poście) i framat, którego złość wczorajsza na shoutboxie, gdy nie po jego myśli Wisła wygrywała, to był miód na moje oczy.
U mnie jaroo1, framat i krysztal, mają ignory, więc mam spokój, ale miło czasem zobaczyć na shoutboxie jak coś idzie nie po ich myśli.
Ostatnio edytowane przez leszekpw : 04.04.2024 o godz. 10:28.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#639
|
|
Super, wreszcie jakiś wymierny sukces po latach posuchy
![]() btw Też uważam jak sporo kolegów że na ten moment najlepiej wychodzi nam gra dwójką z przodu Rodado Sobczak. Co do Goku, zagrał fatalnie i gra ostatnio fatalnie. Wg mnie bierze się to z tego ze chce grać sam (strzelać gole) a nie widzi kolegów na boisku. Wydaje mu się że jest L.Fernandezem. Nie jest, nie ten potencjał. Ma potencjał żeby dobrze rozprowadzać piłkę i asytować, a spowalnia grę. Ewentualnie gubi się w dryblingach. Jak Rude z nim popracuje "mentalnie" i przekona go że zespól to "kolektyw" a On nie musi być gwiazdą nr 1 grającą pod siebe, to moze byc z niego pożytek. Tak jak napisałem, nie jest Fernandezem który sam w pojedynke nam wygrywał mecze, nie ma takiego potencjału. Albo gra z zespołem, albo jest besproduktywny. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#640
|
Wszyscy ci pokazują jakim jesteś kłamcą, jaką chorągiewką, a ty nadal twierdzisz, że deszcz pada. Twoja rola i misja z Kałuży na tym forum to skłócanie ludzi. Na szczęście wszyscy się na tobie poznali. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#641
|
Wypad na kaufland arene. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#642
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#643
|
Jego największym problemem jest boiskowa inteligencja, a właściwie jej brak. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#644
|
|
Cytat:
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#645
|
I będę tutaj może nieobiektywny, ale uważam że to pokłosie diety jaka stosuje i szkodliwości jaka to niesie w dłuższej perspektywie dla jego organizmu. To że aspekty pozasportowe mają ogromne znaczenie dla postawy piłkarza na boisku widzimy choćby u Sapały czy Junki, choć są na dwóch skrajnych biegunach. 90% problemów z jakimi zmagają się piłkarze do nas jako kibiców zupełnie nie dochodzi. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#646
|
|
Z innej strony - na parchatych stronach płacz że gramy w finale PP i najlepiej to nie pozwolić nam kibicom jechać na mecz do Wawy.
I jak tu się nie cieszyć jak znowu jesteśmy przyczyną płaczu i złości parchatej nacji (Dziękuję drużynie i trenerowi za tą przyjemność delektowania się cierpieniem pasiastych) ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#647
|
|
Było już, że piast fizycznie przy naszych wyglądał jak Goliat?
Chciałoby się napisać DRWALE z gliwic, ale... no to akurat nie drwale poza drągalem z nr 9, a po porstu wybiegane chłopaki. Nasz środek wyglądał biednie poza Carbo. Cóż z tej mitycznej techniki Hiszpanów, jak tutaj zwinność, szybkość, dynamika start ma większe znaczenie. Piast królował pod tym względem, przepaść ogroma. Tylko Carbo nie odstawał. Wygrana cieszy, ale to była młócka i chaos wywalczony - przeciwieństwo meczu z Chrobrym. Dużo by pisać, ale chciałem zaznaczyć tą różnicę fizyczną, bo tam nawet Czerwiński byłby lepszy u nas w środku niż Goku... Baena szedł z kontrą, chciał jakiś zamaszek hiszpański zrobić i raz dwa piłeczka odebrana. EDIT: Była taka sytuacja w 2 połowie przy linii bocznej: 3-4 naszych zawodników nie dało rady odebrać jednemu z gliwic, który była na ziemi i nogą przytrzymywał piłkę, wstał wyrypał 3 naszych i odegrał komuś z drużynie. Fizycznie dwie półki niżej.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 04.04.2024 o godz. 13:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#648
|
My nawet co też trzeba zapisać na plus nie musieliśmy się w końcówce jakoś desperacko bronić. Przełożyć to zaangażowanie na ligę i miejsce barażowe mamy pewne. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#649
|
|
Wymienić Rodado za Goku i mecz byłby zamknięty do 60 minuty.
Mogło się wydawać że fizycznie Piast trzyma się lepiej, ale było to determinowane wynikiem. W odwrotnej sytuacji wyobrażam sobie że to Piast się cofa i czeka na kontrę. To nie byl mecz jak z Widzewem gdy po dogrywkę piłkarze padają na murawę. I całe szczęście że zamknął się w regulaminowych 90 minutach. Co jednak tyczy się środka to można się bać gdzie byśmy było gdyby nie Carbo. Tu musimy mieć jakąś alternatywę. Rude musi kogoś zbudować jako rozsądnego zmiennika na tej pozycji. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#650
|
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 04.04.2024 o godz. 14:40.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#651
|
Lucek jak zawsze na jednym poziomie absurdu z Koaliczkiem. ![]() Piast tak był wybiegany i górował nad naszymi fizycznie, że żaden z jego zawodników ani razu nie uciekł nawet Urydze, któremu zwykle łatwo ucieka każdy, kto tylko ma na to ochotę. Ociężały Józek też nadążał za zawodnikami Piasta. Sobczak parę razy przestawił obrońcę rywali, a nie obrońca jego. I przestawiał do ostatniej minuty przebywania na boisku. Szot, który zwykle główek nie wygrywa nawet w defensywie, zaliczył asystę głową, bo wygrał pojedynek główkowy z ich "drwalem". Alfaro raz za razem uciekał im spod bezpośredniego krycia, gdy dostał piłkę, nie tracił jej. Przebitki i bezpośrednią walkę ciałem wygrywał nawet Duda. O Carbo to już w ogóle nie ma co mówić, bo technicznie, fizycznie i taktycznie nakrywał czapką pomocników Piasta. Jedynie Goku potykał się o własne nogi, a Jarochowi parę razy zdołał uciec szybki Amayew. I tyle. Jeśli ktoś lepiej wytrzymał ten mecz fizycznie, to była to Wisła.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.04.2024 o godz. 14:53.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#652
|
|
Fizyczność to nie tylko kondycja,a jeden z jej elementów. Przy większości prób wyprowadzenia piłki byliśmy szybciutko gaszeni. Tak jak poprzednio: pisałem o środku, a nie obronie i ataku.
Widzę Markus, że bardzo mocno siedzi ten "Markusik", którego jednorazowo zapożyczyłem od KOALIKa, a potem każdy masowo to powielał. Twój wychwalany i porównywany z eklapą Carbo tak jak napisałem dał radę, więc nie wiem po co o nim wspominasz. Tego o Poletanovicu parę dni temu chyba nie zauważyłeś? Absurdem jest przecenianie gry Carbo nawet względem topowych pomocników eklapy, a nie oczywiste stwierdzenie, że piast fizycznie wyglądał w srodku dużo lepiej, niż filigranowi Hiszpanie. (i żebyś się znów nie czepił czegoś o czym nie wspominałem, wczoraj Carbo i Alfaro byli najlepsi). Rozumiem, że jest euforia, ale trzeba trzeźwo oceniać sytuację. Obawiam się, że po niedzieli Markus znów będzie w defensywie (oby nie).
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 04.04.2024 o godz. 15:00.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#653
|
Reszta sobie radziła w porządku, poza Jarochem którym kręcono niekoniecznie w powietrzu. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#654
|
|
Jeszcze Baena - mam przed oczyma ładnie zapowiadającą się kontrę, kiedy miał przed sobą tylko jednego zawodnika z Gliwic, chciał zrobić balans i szybko został zgaszony, jak junior. Poprzednio też przy linii coś walczył i go nakryli jak dzieciaka. Dodatkowo Bregu... coś tam na dupie jeździł, ale nawet wypompowani gliwiczanie momentalnie do niego doskakiwali i nie było czuć różnicy, że gość jest świeży.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#655
|
W którymś z wywiadów mówił, że chce być jak Novak Djoković ale widocznie Nole robi coś jednak inaczej. ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#656
|
Gdy wychodziliśmy udanie spod pressingu krótkimi podaniami na przykład w prawym sektorze boiska z wykorzystaniem Jarocha i zejściem bardziej w bok Dudy byliśmy "od razu gaszeni" w tym meczu? Dobre. Pod względem szybkości, zwrotności i dodatkowo dynamiki operowania piłką Wiślacy górowali w każdej formacji nad rywalami, a nie na odwrót. Wyjątek w pojedynkach szybkościowych stanowił jedynie Sobczak i Jaroch względem Amayewa. Carbo jak najbardziej należy do czołówki defensywnych pomocników grających obecnie na polskich boiskach. Byłoby to jeszcze mocniej widać, gdyby grał w silnej ekstraklasowej drużynie, gdzie miałby lepszych partnerów w pomocy, z którymi mógłby wydajniej operować piłką i mieć w nich większych partnerów w destrukcji. Na wyższym poziomie całego zespołu miałby też więcej opcji do rzucania progresywnych podań do jeszcze lepszych piłkarzy ofensywnych od tych, których obecnie widzimy w Wiśle. Jakość, którą ma byłaby wtedy jeszcze bardziej widoczna, a Ty wówczas musiałbyś to tym bardziej przyznać, nie chcąc być ciągle na jednym poziomie absurdu z Koaliczkiem A Poletanovic od Carbo miał jedynie lepsze dośrodkowania z rzutów rożnych i strzał z dystansu, pod względem gry w odbiorze i ustawienia się w asekuracji Hiszpan zdecydowanie nad nim góruje. Wyszkoleniem technicznym też. To jest ta trzeźwa ocena sytuacji. PS. Baena w tej akcji o której wspominasz został łatwo powstrzymany, bo zrobił prosty błąd taktyczny - zamiast biec do boku i mijać rywala od strony linii bocznej, w idiotyczny sposób postanowił zmienić kierunek i ściąć do środka będąc z nim jeden na jeden - na tyle nieudolnie, że kopnął sobie piłką w jego nogę. Gdyby tylko poszedł do linii, bez problemu by go zgubił i zostawił za plecami.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.04.2024 o godz. 16:17.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#657
|
||||
![]()
|
|||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#658
|
|||||
|
LucjuszWielki napisał(a):
I Albańczyk tym razem po wejściu wcale nie odstawał ani od reszty drużyny, ani od rywali. Pokazywał się do podań, bardzo dobrze wracał do obrony i pomagał Szotowi, asekurował go, grał w sposób zdyscyplinowany, pomimo, iż nie jest piłkarzem defensywnym i gra w destrukcji nie jest jego mocną stroną - podobnie zresztą jak gra napastników czy skrajnych pomocników Piasta w obronie. Ile razy przegrał pojedynek biegowy? Tą zmianę trzeba ocenić pozytywnie. To nie jest zawodnik atletyczny, ale samo w sobie to nie oznacza, że taki gracz odstaje fizycznie od innych, ani, że piłkarze o jego gabarytach i stylu gry są niepotrzebni lub z tego powodu nieprzydatni i z automatu gorsi od lepiej zbudowanych zawodników. Kierując się tą zasadą nigdy nie należałoby wpuszczać na boisko na przykład Messiego. LucjuszWielki napisał(a):
Więc jeśli będzie mądrze się ustawiać i dostanie dobrą piłkę na strzał - czy to z główki, czy do nogi (a niegdyś strzelać potrafił bardzo dobrze) - to może być ciekawie. LucjuszWielki napisał(a):
Na tym polega futbol, że zawsze na którymś etapie akcji nie zakończonej zdobyciem gola zespół zdoła "zgasić" drużynę przeciwną, zablokować ją lub wymusić błąd. Każda nasza akcja była "gaszona" przez Piasta poza dwoma momentami, każda akcja Piasta była gaszona przez Wiślaków poza jednym momentem. Futbol, a nie dowód, że w związku z tym Piast lepiej wyglądał fizycznie i lepiej sobie radził w tym elemencie. Wiślacy dawali radę ominąć zarówno ich pressing jak i krycie. Oczywiście nie zawsze, podobnie jak ich rywale. LucjuszWielki napisał(a):
Ja już przedstawiłem elementy, w których moim zdaniem zdecydowanie góruje Carbo: technika, przegląd pola, gra w odbiorze, gra ciałem, efektywność podań w tym progresywnych, gra bez piłki, nawet gra w powietrzu. do tego nie jest kontuzjogenny, prawie zawsze jest zaangażowany, waleczny, nie cofa nogi, wydaje się nawet szybszy. Polatanovic miał lepsze co najwyżej tylko strzał i dośrodkowania. Przewartościowywanie go by wykazać rzekomą słabość Carbo w stosunku do tego konkretnego gracza z Ekstraklasy nie jest mądre. LucjuszWielki napisał(a):
LucjuszWielki napisał(a):
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.04.2024 o godz. 22:00.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||||||
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#659
|
|
Serdecznie pozdrawiam wszelkich zawodowych hejterów tego forum, wiecznych narzekaczy, urodzonych pesymistów.
Cieszmy się bo odnieśliśmy (jakiś) sukces. Ten środowy czas na R20 był magiczny. Ja wiem, chciało by się więcej... Ale regułą jest że zawsze oczekiwania miłośników piłki są większe niż to co się dostaje. Przykładowo, taka legia czy lech, to obiektywnie w ostatnich latach najbardziej utytułowane polskie zespoły. A ile tam było (a i pewnie dalej jest) najeżdżania na Pudla czy Rutków. Popatrzcie, nie mamy żadnego wpływu na to czy nasz właściciel/prezes jest udolny/nieudolny, przyklejony/odklejony, czy jest mistrzem/ignorantem zarządzania , generałem/kapralem strategii itp No realnie nie mamy... I to wasze manieryczne "katarynkowanie" też niczego nie zmieni, a czasami jest po prostu irytujące. Pozdrawiam też wszystkich piszących tu przedstawicieli cracovii. Nie martwcie się, nie wpadajcie w depresję. Pocieszcie się, że Nasza Wisełka na pewno (niestety) coś tam niedługo przegra... Na koniec, jedna rzecz, którą naprawdę się martwię. Czy ktoś wie jak jest z kartkami, czy nasz Józek oraz Carbo zagrają na Narodowym? ![]()
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2018
Offline |
#660
|
|
I Józek i Carbo zagrają - kartki się wykasowały przed półfinałem (kartki, a nie kary za nie, dlatego Łasicki nie mógł zagrać), więc absencja w finale byłaby tylko jakby dostali czerwoną
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|