Elefant napisał(a):

Mecz prawdy.
Albo nowy trener zmienił coś w mentalności drużyny, albo dalej dominuje gen frajerstwa z nieco inaczej ustawionymi akcentami.
|
A tam mecz prawdy. Tutaj każdy traci punkty co chwilę, możemy teraz przegrać, za tydzień wygrać i będzie status quo. Mam wrażenie że kluczowe będzie kto mniej straci i liczyć się będzie każdy punkt. Jeżeli jakaś drużyna nie złapie mega formy i serii zwycięstw to do końca będą takie zapasy w błocie.
Podobnie - nasze zwycięstwo z Tychami też nie będzie jakimś wielkim krokiem do awansu. Bardzo ważne trzy punkty - jak najbardziej, ale potem możemy dostać w trąbę z Odrą a Tychy wygrać...
Nie ważne w jakim stylu, byle do przodu.