
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#8101
|
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Offline |
#8102
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8103
|
Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze. Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.01.2024 o godz. 20:30.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#8104
|
|
Znowu mieszanie składem, piłkarze grali po 30-40 minut, ewidentnie to kolejna jednostka treningowa.
Na wynik czy grę nie ma co patrzeć, tym bardziej na tzw 'pierwszy skład', chyba, że ktoś zamierza wyciągać wnioski typu, że będziemy opierali grę na Tokarczyku czy Fazlagiciu. Rude jak na razie trzyma wszystkie karty przy sobie, żaden z piłkarzy nie ma pojęcia czy jest blisko czy daleko składu. I bardzo dobrze, to na plus. Trzymam kciuki, żeby to wyszło, ale nie zamierzam mitologizować jaki to widać profesjonalizm czy progres po drugim sparingu w którym większość piłkarzy spędziła na boisku dwa kwadranse.... Szkoda kontuzji Goku. Meczu nie zamierzam analizować, bo szkoda mi czasu na takie eksperymentalne zestawienia.Fajnie, że do przodu bo to zawsze ma jakiś pozytywny wpływ na morale drużyny. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#8105
|
Jak widać po dzisiejszym sparingu to skutecznie. ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#8106
|
|
Ale jak to? Nikt jeszcze nie stęka, że fartem, że pastuchy? Że nic się nie zmienia? Że szrot? Czy to jeszcze forumwisly.pl?
Oglądałem mecz i jestem pod wrażeniem. Owszem, graliśmy z pastuchami, ale prędkość z jaką nasi rozgrywali akcje i przede wszystkim w jaki sposób podawali NATYCHMIASTOWO, bez przyjęcia i w każdym kierunku była aż szokująca. Dokładnie zgadzam się z Markusem. A najciekawsze, że w tej szybkiej grze z pierwszej piłki chyba z 90% podań wydawało mi się celnych. A jeszcze ciekawsze, że również nasi młodzi Duda, Krzyżanowski i nawet Olejarka pykali jak nafutrowani no look passy i wszystkie celne. Uważam, że to może być strategia na drużyny broniące się autobusem. Zamiast wolno konstruować akcje setką podań łatwych do rozczytania, będziemy wymieniać piłkę w takim tempie, że ciężkie kloce z przykładowej Odry zgłupieją. Do tego nawet nie trzeba jakoś przesadnie zapierd.... i oddychać rękawami po pół godzinie gry. Kilka takich zrywów i się robi rollercoaster, z którego polskie rzeźniki nie wyjdą. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#8107
|
|
Podobały mi się przerzuty między stronami. Wygląda na to, że faktycznie robią to co Albert Rude zapowiedział, żę będą "ruszać" formacjami przeciwnika by się zrobiła dziura dla naszych na podanie.
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#8108
|
|
Spokojnie zaraz Jaro wrzuci kamyczek do ogródka Rude
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8109
|
|
Czyli przeciwieństwo tego co graliśmy za Sobolewskiego, kiedy rywal zdążył wrócić truchcikiem, rozłożyć leżaki, rozpalić grilla kiedy nasi pracowicie podawali piłkę od obrońców do skrzydłowych i z powrotem. Zakładając że jej w międzyczasie nie zgubili to na koniec akcja indywidualna albo wrzutka do nikogo (bo atakuje większość drużyny ale wszyscy stoją jak kołki i nie ma komu podać) i rywal może zaczynać z piątki. I tak 90 minut plus co doliczy sędzia. Normalnie geniusz taktyki, mam do teraz obraz meczów wypalony pod powiekami. Zobaczymy jak im będzie wychodzić w meczach o punkty, dzisiaj spoko to wyglądało, podczas gdy sparingi za Sobolewskiego to był skondensowany kał, tak jak mecze za jego kadencji. Po sparingach rok temu stwierdziłem zresztą że zawodnicy super ale z tym deklem na ławce nie awansujemy. Aż się serek oburzył czemu tak nienawidzę Sobolewskiego...
Podejście Sobolewskiego "Jesteśmy Wisła Kraków i nie będziemy się zniżać do poziomu pierwszoligowego" i bełkot J.K o tym że lepiej byśmy sobie poradzili w Ekstraklasie niczego dobrego nie przyniósł. Pewnie dlatego że (uwaga) gramy w pierwszej lidze.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.01.2024 o godz. 23:13.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2018
Offline |
#8110
|
|
............... [post do usunięcia]
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 00:43.
![]()
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2018
Offline |
#8111
|
|
Cytat:
No ale po co ten napastliwy ton. Dokładnie to samo napisałem w ostatnim zdaniu: jak będziemy z takimi patałachami wygrywać, a u siebie dociśniemy też równorzędnych rywali, to będzie dobrze. Dokładnie o tym pisałem (może w nieco innych słowach) w innych postach - że przez poprzednie lata dołowaliśmy irytująco, także ze słabeuszami a nasi piłkarze grają poniżej swojego potencjału. Można chyba podsumować pierwsze tygodnie pracy Jopa i Rude. Wszystko w kategoriach PRÓBY (jeszcze nie efektu), ale widać które elementy próbują poprawić: - urozmaicenie opcji w ataku rozgrywaniem częściej piłki przez środek i generalnie braniem większego ryzyka niż było to za Sobola - bardziej elastyczna obrona, ponownie odejście od sztywnych schematów ustawienia, zwłaszcza poprawa bronienia przy SFG - doskok, pressing - zauważone przez Markusa kierunkowe przyjęcia - szybkie przerzuty, zmiany stron boiska - próba ponownego wprowadzenia bądź ewaluacji poziomu wcześniej odstawionych/zdołowanych zawodników (choćby dzisiejszy występ Fazlagicia) - poprawa rozegrania SFG, sporowadzenie zawodnika, który może stworzyć zagrożenie bezpośrednio ze strzału z SFG I nie - nie twierdzę, że praca nad wszystkimi tymi elementami wypali. Nie zaczniemy natychmiast pressować jak za wczesnego Hyballi, Fazlagic nie wejdzie na International Level Czempions Lig Pro, nowy skrzydłowy nie będzie napier.dalać gola za golem z wolnych ani dryblować jak Melikson. ALE. Jeśli choć w połowie tych punktów da się zrobić solidny progres albo w większości choć trochę widoczny - to powinniśmy awansować z tej mizernej ligi, a zmiana trenera wyjdzie nam na dobre. JEŚLI.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 00:45.
![]()
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8112
|
Otóż - gdybyśmy poważnie podchodzili do Stali czy Podbeskidzia, mieli trenera który ma pojęcie jak ustawić do gry z takimi pastuchami, a nie Sobolewskiego za którego "graliśmy swoje", czyli gówno - mielibyśmy pierwsze miejsce w pierwszej lidze. Z zapasem. Czysta matematyka. Wystarczyło tylko wygrywać z ewidentnymi frajerami, czerwonymi latarniami ligi. Niestety, geniusz taktyczny był stworzony do wyższych celów, miał swoją wizję i nie uznawał rzeczywistości aż do końca. Dlatego mamy teraz trudny terminarz i zerowe pole manewru - ponieważ Sobolewski kiedy już wyciągnął głowę z własnego tyłka i podał się do dymisji - było już po ptokach. Tak więc pisanie że to "tylko bidoki jak Podbeskidzie" JEST kretyńskie, bo my z takimi pastuchami (nazywajmy rzeczy po imieniu, oni przez większość czasu nawet nie udają że grają w piłkę) zwykle tracimy punkty. Puknięcie drużyny grającej kropka w kropkę jak Podbeskidzie dwójką jest czymś nowym. Nie powinno być, ale jest. To jest nasz priorytet - ograć dziesięciu drwali i zwykle przyzwoitego bramkarza na słabym boisku z sędzią idiotą (ten wczorajszy był w porządku, dziadek z pierwszego za to mógłby sędziować u nas w pierwszej lidze, odnalazłby się bez problemu). Z tym mamy największe problemy, tutaj przegrywamy bezpośredni awans. I właśnie super że ktoś to wreszcie zauważył i mamy trenera który nie udaje że problem nie istnieje ("gramy swoje, nie patrzymy na rywali, jesteśmy świetnie ustawieni, ciężko przepracowaliśmy itp. itd."), tylko próbuje coś z tym zrobić. Czy mu się uda - nie mam pojęcia, ale zrobiliśmy pierwszy krok. Zauważyliśmy że mamy problem. I wystarczyło tylko przewalić półtora sezonu żeby do tego dojrzeć...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 28.01.2024 o godz. 01:53.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#8113
|
|
To pozwala przypuszczać że Królewski się uczy. Pozostaje mieć nadzieję, że ta zmiana koncepcji na bardziej aktywną przyniesie efekty. Osobiście uważam, że tek będzie, ale wywoła to reakcję i wcale łatwo nie będzie. Naszym atutem jest szeroko i mocna jak na buraczaną 1 ligę kadra. Przy trenerze który potrafi nauczyć, podnieść poziom indywidualny zawodników, wpleść ich w plany i założenia drużyny, nic nas nie zatrzyma
.![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#8114
|
|
Jestem jeszcze ciekawy jak Albert ulozy druzyne w przypadku gry w 10, lub gdy bedziemy grali z silniejszym rywalem. (Za takiego uwazam Widzew, Arke, byc moze Lechie, byc moze Miedz)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2018
Offline |
#8115
|
|
wolfy zluzuj majty. Po raz kolejny Ci tłumaczę, że piszemy o tym samym. Mało tego, sam piszesz, że nazywanie Podbeskidzia bidokami jest kretyńskie, po czym stwierdzasz, że to pastuchy. Weź głęboki oddech, idź na spacer, zdecyduj się na coś. Pomijając, że praktycznie nie ma o co się kłócić, z 90% tego co piszesz się zgadzam.
Dwie rzeczy. Gwoli wyjaśnienia. Primo - nie piszę, że możemy lekceważyć takich drwali jak Aktyrau, PBB czy inne Sosnowce. Doskonale pamiętam jak to się kończyło. Stwierdzam, że TO DOPIERO POCZĄTEK, bo do poprawy w grze było... o mój Boże, niemal wszystko. Myśmy bronili jak p...dy, atakowali schematycznie i wolno jak dzieci w zawodówce zadania z matematyki, w SFG mogliśmy zaskoczyć co najwyżej cyganów z niepełnosprawnościami. Pressing okresowo bywał, ale i tak długimi momentami pozwalaliśmy nawet bardzo przeciętnym drużynom robić z nami co chcą - vide choćby ostatni mecz z Niecieczą. Poza sytuacjami, kiedy strzelaliśmy pierwsi bramkę, przeciwnik się otworzył, kiedy zaiskrzyło dzięki indywidualnymi umiejętnościami zawodników, nie kleiło się prawie nic. Jakim cudem drużyna grająca taką pytę strzeliła najwięcej bramek w lidze, nie wiem do dziś. Ci piłkarze coś jednak potrafią, ale jako zespół wyglądaliśmy katastrofalnie. Po drugie - myślę, że problem jest głębszy. Czy przegraliśmy zeszły sezon albo zeszłą rundę wyłącznie meczami z pastuchami? Trochę tak, a trochę nie. Spójrz na końcówkę zeszłego sezonu. Z pastuchami dawaliśmy nawet radę. Zespoły ze środka tabeli łoiliśmy jeden po drugim prąc w górę tabeli jak łosoś na tarle. I co? I gówno. Przyszły mecze z drużynami, które miały jakich-takich trenerów, a nie totalnych dyletantów i nas wyjaśniono. Ruch i Puszcza zrobiły to w takim stylu, że żal było patrzeć. Końcówkę tamtej wiosny myśmy nie tyle przegrali, nas ośmieszono i sprowadzono do poziomu, jaki rzeczywiście sobą reprezentowaliśmy: zespół środka tabeli I ligi, może strefy barażowej. Z niezłymi jak na tą ligę piłkarzami, totalnie bez trenera. A właściwie - z trenerem mającym tylko jeden pomysł, z zespołem grającym na jedno kopyto. Jak ktoś podpatrzył i zrozumiał jak się na nas ustawić, byliśmy bezradni. Dokładnie tak jak sam pisałeś. Wystarczyło zremisować, a nie przegrać mecz z Ruchem - bylibyśmy w Ekstraklasie z 2 miejsca. Tyle, że Ruch nas zgwałcił, wyrzucił za drzwi i zamknął klucz. Puszcza pyknęła nas w lidze, a w barażowym korytarzu poprawiła. To od czołówki ligi odbiliśmy się jak od ściany. Nasze problemy nie dotyczyły i nie dotyczą tylko meczy z drwalami z dołu tabeli. Gdyby przyszły decydujące spotkania a trenerem nadal był Sobolewski, mogliśmy zaliczyć podobny dzwon jak rok temu. Nawet cięższy - nas rozczytali już prawie wszyscy, grając jak graliśmy mogliśmy się i do baraży nie zakwalifikować. W rundzie jesiennej nie mogliśmy zrobić pozytywnego bilansu z drużynami ze środka tabeli. Paradoksalnie lepiej nam szło z czołówką, która gra bardziej otwarcie. No i co, Motor czy Arka nie mogłyby postawić autobusu w bramce? Kto wie, może tym razem nie zdecydowałyby się na otwartą piłkę, wyniki z nimi też mogłyby być inne niż jesienią. Wystarczyłoby, że ich trenerzy wyciągnęliby wnioski i sami ustawili swoje zespoły inaczej. PS. Będę się upierał, że mamy niezły skład jak na tą ligę, tylko musimy poprawić zgranie. Niestety w wielu elementach, więc czy damy radę w tak krótkim czasie.. Bóg raczy wiedzieć. Jedna uwaga - i jakaś kolejna pocieszająca rzecz. Najwięcej do zyskania jest w poprawie tego, jak bronimy. Za Sobolewskiego traciliśmy niemało bramek, w tym niemało frajerskich, wszyscy widzieli jak elektryczni byliśmy przy bronieniu SFG. Traciliśmy powyżej 1 bramki na mecz - średnia zdecydowanie za duża jak na zespół, który chciałby wygrać ligę. Składa się to logicznie z tym jak wszyscy patrzymy na obecną Wisłę - indywidualnie oni coś tam zagrają, jeden czy drugi zawodnik przytomnie poda czy niejedną bramkę strzeli. Gorzej, kiedy przychodzi do funkcjonowania zespołu jako całości - a w pressingu czy ustawieniu indywidualne fajerwerki nie pomogą. I tu widać wstępnie postęp. Nie drżymy już przy rożnych czy wolnych przeciwnika, dopuszczamy do mniejszej ilości sytuacji. Biorąc pod uwagę 3 mecze Jopa i dwa sparingi, straciliśmy raptem 2 bramki na 5 spotkań. To tylko "gra wstępna", wielkich wniosków na razie nie ma co wyciągać. jednak - gdyby się okazało, że nie dajemy tylu szans przeciwnikom i nie telepiemy się ze strachu przy każdym rogu, możemy na tym zyskać kilka ważnych punktów.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 11:32.
![]()
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#8116
|
![]() , piszac pozytywnie o hiszpanach , nowym hszpanskim trenerze i jakimkolwiek stylu , chwalac nabytki hiszpanskie ....... szacun za odwage na tym forum ktorym rzadzi taki ciemnogrod ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8117
|
|
za wisłaportal:
Cytat:
@Tantal - takie zespoły jak PBB to pastuchy, to nie jest przypadek że bronią się przed spadkiem w pierwszej lidze. Tyle że żeby awansować - trzeba umieć z nimi grać i wygrywać. A że do poprawy po Sobolewskim jest praktycznie wszystko? No jest. Ten człowiek zostawił po sobie zgliszcza. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#8118
|
|
Rude w swoich wypowiedziach niby nie mówi nic odkrywczego, ten pogrubiony fragment to truizm. Niestety PMS takich oczywistości zupełnie nie zna. Dla rodzimej filozofii gry posiadanie piłki istotne jest tylko wtedy kiedy chcemy zyskać czas. W innym przypadku posiadanie piłki, rozgrywanie jej w celu oszukania obrony przeciwnika grozi stratą i niebezpieczną kontrą, dlatego mieć piłkę należy jak najdalej od przeciwnika, stoper, boczny obrońca, bramkarz oni sobie mogą spokojnie mieć piłkę, szanować piłkę, co za szlachetne określenie rodem z PMS. Plan posiadania piłki w zorganizowanym zespołowym ataku w PMS zupełnie nie istnieje. Atakować i grać piłką agresywnie o przecież samobójstwo.
![]() ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#8119
|
Jeśli Rude będzie umiał zrobić to w praktyce, dotrzeć do zawodników (a widać, że rzeczywiście nad tym pracują), może mu się udać. Wówczas awans i w ogóle rewolucja szkoleniowa w Wiśle będzie realna, a wraz z nią dalsza wymiana kadr w oparciu już o nowe wzorce i zasady, a nie uprzywilejowywanie polskiej myśli szkoleniowej i polskich zawodników. Dlatego niektórzy się tak tego boją, że już od tygodni chodzą na rzęsach, by wszystko zawczasu storpedować i wmawiać, że zatrudnienie Hiszpana to "strzał w kolano". ![]() To, co jest oczywistością na zachodzie, często w piłkarskiej Polsce stanowi czarną magię. Niektórzy nie chcą tu zmian i dlatego tak się uaktywniają - dostają sraczki na samą myśl, że Hiszpanie "wywrócą stolik". I bardzo dobrze, niech wywracają. Wisła naprawdę tego potrzebuje.
Ostatnio edytowane przez Markus : 28.01.2024 o godz. 16:28.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Online |
#8120
|
|
To bardzo nieładnie ze strony trenera, że jeszcze oficjalnego meczu w klubie nie rozegrał, a już krytykuje podstawowe założenia algorytmu stworzonego przez właściciela. |
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#8121
|
|
Tu jest fajna analiza sparingu (17 tweetów) z fotkami:
https://twitter.com/AdamSurdek/statu...62034020319449 AdamSurdek napisał(a):
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#8122
|
W 1 lidze jest gorzej, bo wiele zespołów choćby z racji budżetu celuje głównie w przetrwanie i stosuje dość proste, acz skuteczne środki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8123
|
@Karherop - większość trenerów PMS to kompletne miernoty. Weźmy swego czasu top - Probierza i Stokowca, którzy wymyślili grę poprzez stałe fragmenty gry polegającą na: a) wymuszeniu faulu b) wrzutce w pole karne z wolnego z dowolnego miejsca na boisku. Starcie Lechii z Cracovią to był największy absurd jaki oglądałem, z wrzutkami z 30 m. Zdaje się że skończyło się 0:0. A nas trenował Sobolewski. Koleś nie mający pojęcia o grze pilką.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.01.2024 o godz. 02:41.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#8124
|
|
I tacy trenerzy powoli wypadają z obiegu. Jeszcze max 5 lat i nie będzie po nich śladu. W esa z największych symboli PMS ostali się jedynie Zieliński, Fornalik, Urban i Kieres. Gdyby jeszcze zmiany poszły na gorzej PZPN to te całe Probierze można by już całkowicie zostawić w piwnicy.
Trendy się zmieniają. Widać to choćby po czołówce esa. Śląsk - Magiera, Jaga - Siemieniec, Raków - Szwarga, Legia/Pogoń - zagranica. Tylko Lech wyskoczył z Rumakiem i wiosna pokarze czego się nauczył przez ostatnie 5 lat. Niżej młodzi Myśliwiec czy Szulczek. Rude nawet jak wyróżnia się na ich tle wiedzą i innym spojrzeniem, to wszystko się rozstrzygnie w kwestii implementacji tego na polskie podwórko. Jak nie będzie sukcesów to bedzie kolejna dyskusja co tym razem nie zagrało. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#8125
|
|
Rudę się tu wyróżnia bo jest z zagranicy. Biadolenie na PMS i udawanie, że cudotwórca zajechał do Krakowa. Pytanie brzmi, skoro Rude jest taki zajebisty, to dlaczego przez pół roku nie znalazł pracy w powiedzmy II-III lidze hiszpańskiej, w Meksyku czy Kostaryce gdzie miał wyrobione znajomości, powiedzmy, że miał wyrobione nazwisko - był po prostu w środowisku znany.
Idioci nagadują na PMS, a przyjeżdża do nas przedstawiciel cienkich trenerów z Hiszpanii. Którym garniturem trenerskim będzie w Hiszpanii Rude, skoro tam roboty nikt mu nie chciał dać? Idioci udają jakby tu przyjechał fachowiec najwyższej klasy, a przyjeżdża chłop z łapanki. Czy chłop z 3 półki hiszpańskich trenerów jest taki zajebisty i lepszy niż górna półka PMS? Wątpię. Plus jest taki, że Wisła to obecnie papierek lakmusowy dla takich Rude, Soboli, Wujów itp. Warunki do pracy ciężkie - bo prezes świr - ale też równe dla wszystkich, kasa większa niż reszta ligi, potencjał piłkarski jest. Także wóz albo przewóz, albo się ktoś nadaje i ogarnie, ewentualnie nie ogarnie ale gra czy średnia punktowa będzie lepsza od poprzedników, co pozwala jakoś tych trenerów zestawiać do porównania między sobą. Zobaczymy jak wypadnie Rude na tle PMS tzn Wuja i Sobola. PS Cieszenie się z Rude, to tak jakby murzyny z 3 świata się cieszyły, że Sobol ich będzie trenował. Teoretycznie super, przyjeżdża trener z Europy, CV jakieś ma, doświadczenie ma, on nas nauczy co to jest piłka nożna. No własnie, może z ich perspektywy to super hiper, ale dla Polaków to beka, że Sobol miałby tam być guru. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#8126
|
|
Ja może nie będę wyskakiwać z takimi skrajnymi wnioskami jak Jaroo1, ale trzeba przyznać że śmieszą mnie te tezy ludzi, którzy poznali fachowość Rude po dwóch sparingach.
Nie zrozumcie mnie źle, bardzo bym się cieszył, gdyby Rude okazał się pr0-m4d4f4k4 - ale już nie raz widziałem po trenerach, że mówią z sensem, potrafią sobie kupić kibiców dobrą gadką, a potem przychodziło przełożenie tego wszystkiego na drużynę i był klops. Dla mnie budujące nie są w żadnym stopniu sparingi, bo sparingi nie mają zwykle przełożenia na wyniki ligowe. Mnie zbudowało to, że Rude - jako teoretyk z najwyższej półki - bo takowym jest - zdaje sobie sprawę, że musi upraszczać przekaz i dopasowywać go do drużyny, by ta go zrozumiała i potrafiła zastosować. Lata po tym, jak Skorża poległ w Pogoni - opowiadał z perspektywy czasu, że czuł się najlepszym trenerem świata i próbował wprowadzać za dużo zmian w zbyt szybkim tempie i drużyna nie potrafiła tego przełożyć na murawę co było trenowane. Tego się obawiałem po zatrudnieniu tak wyśmienitego teoretyka jak Rude. To co mówił w wywiadzie mnie pokrzepiło. Jednocześnie przypominam, Rude jeszcze niczego nie osiągnął, więc nie ma czym się podniecać. I nie mówię tego, by psuć innym dobry humor, raczej by tonować nastroje. Tak żebym nie musiał na forum wyczytywać zaraz zbiorowej sraczki po dajmy na ten przykład - rozczarowującym starcie (tfu tfu - miejmy nadzieję, że nie). Mam serdecznie dość płaczów i lamentów świętokrzyskich co mecz na forum, więc dajcie sobie na wstrzymanie z tym podniecaniem się niczym. Im mniej się będziecie teraz jarać, tym mniejsze rozczarowanie gdy balon pierdzielnie (OBY NIE).
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.01.2024 o godz. 11:32.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#8127
|
|
Jedyna weryfikacja trenera czy zawodnika jest wtedy gdy zaczynają się kryzysy, gdy idzie pod górkę. Wtedy trzeba z tego wyjść i dopiero wtedy się okazuje na co kogo stać. Jak jest fajnie, nie ma presji, nie ma problemów, jak wygrywa Sobol 8 meczów pod rząd, to i z Sobola można zrobić boga trenerki.
Ale dopiero jak przyjdą porażki i presja maksymalna, to wtedy się okaże czy Rude i zawodnicy tę presję potrafią udźwignąć. A to zadecyduje o końcowym wyniku. Nie to, że nawet 5 wygranych pod rząd wpadnie, tylko to że później będzie żarło, czy znowu wróci srednia pkt 1,5 na mecz. Przykład Sobola jest tu idealny. Zaczęło żreć i przestało, a później już nawet nie było równo źle, tylko co raz gorzej. Niestety tamten sezon zweryfikował też naszych hiszpańskich asów z boiska. Jak się układało to było ok ale na koniec ich przerosła presja i się zesrali w meczach kluczowych. Obawiam się, że teraz może być tak samo. Dlatego grają w Wiśle w I lidze, a nie gdzieś wyżej. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#8128
|
Dlatego takiemu Rude, który wydaje się przerastać PMS trudno znaleźć pracę tam, gdzie konkurencja trenerów z prawdziwego zdarzenia jest duża. I odwrotnie: żaden, powtarzam ŻADEN trener z PMS nie ma szans na pracę nawet w II-III lidze hiszpańskiej, w Meksyku czy Kostaryce. Nie dlatego, że nie ma znajomości. On nie ma szans na pracę nawet w podrzędnych ligach Europy. No chyba że w Regionalliga West jak Eugen Polanski (wait... to nie PMS) Dla ciekawych zestawienie Polaków pracujących w "największych klubach na świecie". https://www.transfermarkt.pl/trainer...land/statistik Kogoś z nich byśmy chcieli? Przecież "poznali się" na nich na świecie!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#8129
|
|
Trochę tak nie do końca Framat, Polscy trenerzy nie są tam znani to nikt ich nie zatrudnia. Hiszpanie czy Włosi zatrudniają trenerów których znają, a że nikt nie robi researchu trenerów z Europy Wschodniej to i nie ma wielu zatrudnień. Z drugiej strony taki Jasiu Urban czy Zbigniew Boniek dostali szansę w Hiszpanii i Włoszech, tylko dlatego, że byli znani jako piłkarze. Niestety dobrej reklamy nam nie zrobili. Dlatego też nie można mówić, że to jedynie pokłosie umiejętności trenerskich, bo kota w worku z Polski potrafili brać - jeśli go dobrze znali, choćby z nazwiska.
Mała ilość polskich trenerów w Europie zachodniej to pokłosie podejścia w tych krajach - ot albo zatrudniam obcokrajowca, który jest 2x lepszy albo rodaka. Takie jest podejście i to jest normalne. W tym momencie nie ma mody na polskich trenerów, jest za to moda na polskich napastników i bramkarzy. Lewandowski czy Szczęsny przetarli szlaki i już jest o wiele łatwiej. Z polskimi trenerami mogłoby być podobnie, gdyby np. taki Papszun poszedł do lepszego piłkarsko kraju i zrobił wynik. Wcale nie uważam, że to jest takie sci-fi i wydaje mi się, że Papszun na taką okazję obecnie czeka. Generalnie rzadko jest tak, że zatrudniany jest trener ze słabszego piłkarsko kraju. To jest normalne. W Polsce też nie zatrudnia się Serbów czy Czarnogórców. W Serbii czy Czarnogórze nie zatrudnia się Litwinów czy Łotyszy. Na Łotwie nie zatrudnia się fachowców z Luksemburga. I tak dalej... i tak dalej. Wracając do Twojej wypowiedzi - piłka kostarykańska jest niedostępna dla Polaków Tam Junior Diaz został gwiazdą z ponad 80 występami w koszulce narodowej ...... To był całkiem spoko grajek, ale z całym szacunkiem gdzie mu tam do Lewandowskiego, Zielińskiego (tego z Napoli) czy Krychowiaka... To nawet nie był poziom takiego Głowackiego (moim zdaniem Głowa był od niego zdecydowanie lepszy) czy innego Zielińskiego (stopera z Legii W-wa). Conajwyżej poziom takiego Zieńczuka czy Boguskiego (w formie po kontuzji). Jak to weszlo określa w swoich rankingach - conajwyżej KLASA SOLIDNA LIGOWA..... A i to na wyrost, bo nawet u nas w Wiśle był wielokrotnie krytykowany i jechany równo z ziemią. Może dlatego, że tak śmiesznie biegał - ja miałem zawsze wrażenie, że te jego śmieszne cieńkie kulasy to mu się w supeł podczas biegu kiedyś zaplączą Ja go bardzo lubiłem, przesympatyczny gość i te jego susy hop hop ![]()
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.01.2024 o godz. 15:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#8130
|
![]() Kolejny raz opowiadasz rzeczy nieuczciwe. Sparingi nie przesądzają jak zakończy się runda wiosenna i jakie wyniki Wisła będzie odnosić, ale już pokazują, że wdrażana jest inna taktyka i w inny sposób niż była w całym poprzednim roku. Rude ma pomysł jak pewne rzeczy zmienić i poprawić. Jest to pomysł sensowny, skupiający się na tym, co nie dowodziło w poprzednich miesiącach. A nie dowoziła przede wszystkim właśnie taktyka: mieliśmy beznadziejnego trenera i beznadziejny sztab, który nie potrafił odpowiednio ustawiać zespołu, rozwijać zawodników i optymalnie wykorzystywać ich możliwości. Mieliśmy trenera, którego przerastały nawet stałe fragmenty gry, a chcieliśmy awansować startując z 10 miejsca w tabeli! Litości. Tylko dzięki bardzo dobrym transferom Kiko do samego końca byliśmy w grze o awans i gdyby nie idiota na ławce trenerskiej odsyłający Igbekeme na trybuny przed Sosnowcem oraz nakazujący zespołowi cofnąć się, by grać z kontry (co pozwoliło Zagłębiu na wrzutki w nasze pole karne i dopuszczanie ich do stałych fragmentów gry) awans byłby faktem. Byliśmy o włos, pomimo idioty na ławce i jego szkodliwych decyzji. Już nie wracam do wcześniejszych meczów z Ruchem czy ŁKS-em i ówczesnej taktyki oraz decyzji kadrowych Sobolewskiego. W tych meczach to nie Hiszpanie ośmieszali Wisłę i całkowicie się kompromitowali, tylko nasz trener. Wypadałoby wiedzieć, o czym się pisze, a nie opowiadać kolejnych bzdur. Owszem, Królewski za późno to zobaczył i to jest jego rzeczywiście największy błąd, ale dziś widać, że wyciągnął z niego wnioski i postanowił zadbać również o sztab. Wybrał trenera, który pokazuje, że jest fachowcem i zna się na rzeczy, nawet jeśli dla Ciebie jest on nikim, czy zagrożeniem dla PMS i polskiego piłkarskiego baginka, którego tu rozpaczliwie bronisz razem z Karcheropem czy Koalikiem. Trzeba wiedzieć, co zawiodło i to poprawiać, a nie opowiadać bajki o Hiszpanach, których przerosła presja. Ci ludzie prawie całą rundę grali bez trenera, bazując tylko na swojej indywidualnej kreatywności! Nie na stałych fragmentach gry, nie na przećwiczonej taktyce rozciągającej skomasowaną obronę, nie na wyuczonych automatyzmach w grze zespołowej itd. Dostrzeżesz to wreszcie, czy dalej będziesz rżnął głupa?
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.01.2024 o godz. 15:46.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|