The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8101
Stary 27.01.2024, 16:44
tedyy napisał(a):Wyświetl post
Ten co orał Goku to akurat ukrainiec
Mentalnie to przecież jeden .......
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
masada
Senior Member
 
Od: 06.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8102
Stary 27.01.2024, 19:03
tedyy napisał(a):Wyświetl post
Ten co orał Goku to akurat ukrainiec
No Ukrainiec, ale czy ma nad łóżkiem trójząb czy Putina to bym się nie zakładał: urodził się w Chersoniu, grałw młodzieżowych drużynach Szachtara, potem go dziwnie ciągneło bardziej w stronę drużyn białoruskich i rosyjskich
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8103
Stary 27.01.2024, 20:09
Tantal napisał(a):Wyświetl post
Bierzmy tylko pod uwagę, że graliśmy z drużyną, którą TransferMarkt (wiem, wujowe źródło ale innych nie ma) wycenia na poziomie Podbeskidzia.
Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.01.2024 o godz. 20:30.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8104
Stary 27.01.2024, 20:20
Znowu mieszanie składem, piłkarze grali po 30-40 minut, ewidentnie to kolejna jednostka treningowa.

Na wynik czy grę nie ma co patrzeć, tym bardziej na tzw 'pierwszy skład', chyba, że ktoś zamierza wyciągać wnioski typu, że będziemy opierali grę na Tokarczyku czy Fazlagiciu.

Rude jak na razie trzyma wszystkie karty przy sobie, żaden z piłkarzy nie ma pojęcia czy jest blisko czy daleko składu. I bardzo dobrze, to na plus. Trzymam kciuki, żeby to wyszło, ale nie zamierzam mitologizować jaki to widać profesjonalizm czy progres po drugim sparingu w którym większość piłkarzy spędziła na boisku dwa kwadranse....

Szkoda kontuzji Goku.

Meczu nie zamierzam analizować, bo szkoda mi czasu na takie eksperymentalne zestawienia.Fajnie, że do przodu bo to zawsze ma jakiś pozytywny wpływ na morale drużyny.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8105
Stary 27.01.2024, 20:38
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.
Jaro na X pisał, że szukali drużyn grających podobnie do większości 1-ligi.
Jak widać po dzisiejszym sparingu to skutecznie.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2025/26
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
Pulpet
Senior Member
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8106
Stary 27.01.2024, 20:43
Ale jak to? Nikt jeszcze nie stęka, że fartem, że pastuchy? Że nic się nie zmienia? Że szrot? Czy to jeszcze forumwisly.pl?

Oglądałem mecz i jestem pod wrażeniem. Owszem, graliśmy z pastuchami, ale prędkość z jaką nasi rozgrywali akcje i przede wszystkim w jaki sposób podawali NATYCHMIASTOWO, bez przyjęcia i w każdym kierunku była aż szokująca.

Dokładnie zgadzam się z Markusem. A najciekawsze, że w tej szybkiej grze z pierwszej piłki chyba z 90% podań wydawało mi się celnych. A jeszcze ciekawsze, że również nasi młodzi Duda, Krzyżanowski i nawet Olejarka pykali jak nafutrowani no look passy i wszystkie celne.

Uważam, że to może być strategia na drużyny broniące się autobusem. Zamiast wolno konstruować akcje setką podań łatwych do rozczytania, będziemy wymieniać piłkę w takim tempie, że ciężkie kloce z przykładowej Odry zgłupieją.
Do tego nawet nie trzeba jakoś przesadnie zapierd.... i oddychać rękawami po pół godzinie gry. Kilka takich zrywów i się robi rollercoaster, z którego polskie rzeźniki nie wyjdą.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8107
Stary 27.01.2024, 20:46
Podobały mi się przerzuty między stronami. Wygląda na to, że faktycznie robią to co Albert Rude zapowiedział, żę będą "ruszać" formacjami przeciwnika by się zrobiła dziura dla naszych na podanie.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2025/26
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
leszekpw
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8108
Stary 27.01.2024, 20:49
Spokojnie zaraz Jaro wrzuci kamyczek do ogródka Rude
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8109
Stary 27.01.2024, 22:56
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Podobały mi się przerzuty między stronami. Wygląda na to, że faktycznie robią to co Albert Rude zapowiedział, żę będą "ruszać" formacjami przeciwnika by się zrobiła dziura dla naszych na podanie.
Bo tak się gra z (jak to ktoś określił) "pastuchami", czyli większością drużyn pierwszej ligi. To plus dobre SFG.

Czyli przeciwieństwo tego co graliśmy za Sobolewskiego, kiedy rywal zdążył wrócić truchcikiem, rozłożyć leżaki, rozpalić grilla kiedy nasi pracowicie podawali piłkę od obrońców do skrzydłowych i z powrotem. Zakładając że jej w międzyczasie nie zgubili to na koniec akcja indywidualna albo wrzutka do nikogo (bo atakuje większość drużyny ale wszyscy stoją jak kołki i nie ma komu podać) i rywal może zaczynać z piątki. I tak 90 minut plus co doliczy sędzia. Normalnie geniusz taktyki, mam do teraz obraz meczów wypalony pod powiekami.

Zobaczymy jak im będzie wychodzić w meczach o punkty, dzisiaj spoko to wyglądało, podczas gdy sparingi za Sobolewskiego to był skondensowany kał, tak jak mecze za jego kadencji. Po sparingach rok temu stwierdziłem zresztą że zawodnicy super ale z tym deklem na ławce nie awansujemy. Aż się serek oburzył czemu tak nienawidzę Sobolewskiego...

pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Jaro na X pisał, że szukali drużyn grających podobnie do większości 1-ligi.
Jak widać po dzisiejszym sparingu to skutecznie.
Poprzedni sparing też był żywcem wyjęty z największego pierwszoligowego dna a Rude stwierdził w wywiadzie po że przeciwnicy grali tak jak się spodziewali (czyli przeszkadzanie, zero gry w piłkę) i że jest bardzo zadowolony. Także dwa sparingi w punkt i piszę to bez ironii, po pierwszym miałem pewne podejrzenia ale teraz już wiadomo że o to chodzi.

Podejście Sobolewskiego "Jesteśmy Wisła Kraków i nie będziemy się zniżać do poziomu pierwszoligowego" i bełkot J.K o tym że lepiej byśmy sobie poradzili w Ekstraklasie niczego dobrego nie przyniósł. Pewnie dlatego że (uwaga) gramy w pierwszej lidze.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.01.2024 o godz. 23:13.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Tantal
Senior Member
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8110
Stary 28.01.2024, 00:25
............... [post do usunięcia]
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 00:43.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
Odpowiedz cytując
Tantal
Senior Member
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8111
Stary 28.01.2024, 00:33
Cytat:
Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.

No ale po co ten napastliwy ton. Dokładnie to samo napisałem w ostatnim zdaniu: jak będziemy z takimi patałachami wygrywać, a u siebie dociśniemy też równorzędnych rywali, to będzie dobrze. Dokładnie o tym pisałem (może w nieco innych słowach) w innych postach - że przez poprzednie lata dołowaliśmy irytująco, także ze słabeuszami a nasi piłkarze grają poniżej swojego potencjału.

Można chyba podsumować pierwsze tygodnie pracy Jopa i Rude. Wszystko w kategoriach PRÓBY (jeszcze nie efektu), ale widać które elementy próbują poprawić:

- urozmaicenie opcji w ataku rozgrywaniem częściej piłki przez środek i generalnie braniem większego ryzyka niż było to za Sobola
- bardziej elastyczna obrona, ponownie odejście od sztywnych schematów ustawienia, zwłaszcza poprawa bronienia przy SFG
- doskok, pressing
- zauważone przez Markusa kierunkowe przyjęcia
- szybkie przerzuty, zmiany stron boiska
- próba ponownego wprowadzenia bądź ewaluacji poziomu wcześniej odstawionych/zdołowanych zawodników (choćby dzisiejszy występ Fazlagicia)
- poprawa rozegrania SFG, sporowadzenie zawodnika, który może stworzyć zagrożenie bezpośrednio ze strzału z SFG

I nie - nie twierdzę, że praca nad wszystkimi tymi elementami wypali. Nie zaczniemy natychmiast pressować jak za wczesnego Hyballi, Fazlagic nie wejdzie na International Level Czempions Lig Pro, nowy skrzydłowy nie będzie napier.dalać gola za golem z wolnych ani dryblować jak Melikson. ALE. Jeśli choć w połowie tych punktów da się zrobić solidny progres albo w większości choć trochę widoczny - to powinniśmy awansować z tej mizernej ligi, a zmiana trenera wyjdzie nam na dobre.


JEŚLI.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 00:45.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8112
Stary 28.01.2024, 01:44
Tantal napisał(a):Wyświetl post
No ale po co ten napastliwy ton. Dokładnie to samo napisałem w ostatnim zdaniu: jak będziemy z takimi patałachami wygrywać, a u siebie dociśniemy też równorzędnych rywali, to będzie dobrze. Dokładnie o tym pisałem (może w nieco innych słowach) w innych postach - że przez poprzednie lata dołowaliśmy irytująco, także ze słabeuszami a nasi piłkarze grają poniżej swojego potencjału.

Można chyba podsumować pierwsze tygodnie pracy Jopa i Rude. Wszystko w kategoriach PRÓBY (jeszcze nie efektu), ale widać które elementy próbują poprawić:

- urozmaicenie opcji w ataku rozgrywaniem częściej piłki przez środek i generalnie braniem większego ryzyka niż było to za Sobola
- bardziej elastyczna obrona, ponownie odejście od sztywnych schematów ustawienia, zwłaszcza poprawa bronienia przy SFG
- doskok, pressing
- zauważone przez Markusa kierunkowe przyjęcia
- szybkie przerzuty, zmiany stron boiska
- próba ponownego wprowadzenia bądź ewaluacji poziomu wcześniej odstawionych/zdołowanych zawodników (choćby dzisiejszy występ Fazlagicia)
- poprawa rozegrania SFG, sporowadzenie zawodnika, który może stworzyć zagrożenie bezpośrednio ze strzału z SFG

I nie - nie twierdzę, że praca nad wszystkimi tymi elementami wypali. Nie zaczniemy natychmiast pressować jak za wczesnego Hyballi, Fazlagic nie wejdzie na International Level Czempions Lig Pro, nowy skrzydłowy nie będzie napier.dalać gola za golem z wolnych ani dryblować jak Melikson. ALE. Jeśli choć w połowie tych punktów da się zrobić solidny progres albo w większości choć trochę widoczny - to powinniśmy awansować z tej mizernej ligi, a zmiana trenera wyjdzie nam na dobre.


JEŚLI.
Mój napastliwy ton bierze się z beznadziejnego podejścia p.t. "przecież to bidoki jak Podbeskidzie", podczas gdy my z Podbeskidziem za geniusza taktyki dostaliśmy w pędzel grając kompletnie nic, a czerwona kartka Dudy mogła wynikać z frustracji bo "bidoki" go robili i nie nadążał.

Otóż - gdybyśmy poważnie podchodzili do Stali czy Podbeskidzia, mieli trenera który ma pojęcie jak ustawić do gry z takimi pastuchami, a nie Sobolewskiego za którego "graliśmy swoje", czyli gówno - mielibyśmy pierwsze miejsce w pierwszej lidze. Z zapasem. Czysta matematyka. Wystarczyło tylko wygrywać z ewidentnymi frajerami, czerwonymi latarniami ligi. Niestety, geniusz taktyczny był stworzony do wyższych celów, miał swoją wizję i nie uznawał rzeczywistości aż do końca. Dlatego mamy teraz trudny terminarz i zerowe pole manewru - ponieważ Sobolewski kiedy już wyciągnął głowę z własnego tyłka i podał się do dymisji - było już po ptokach.

Tak więc pisanie że to "tylko bidoki jak Podbeskidzie" JEST kretyńskie, bo my z takimi pastuchami (nazywajmy rzeczy po imieniu, oni przez większość czasu nawet nie udają że grają w piłkę) zwykle tracimy punkty. Puknięcie drużyny grającej kropka w kropkę jak Podbeskidzie dwójką jest czymś nowym. Nie powinno być, ale jest.

To jest nasz priorytet - ograć dziesięciu drwali i zwykle przyzwoitego bramkarza na słabym boisku z sędzią idiotą (ten wczorajszy był w porządku, dziadek z pierwszego za to mógłby sędziować u nas w pierwszej lidze, odnalazłby się bez problemu). Z tym mamy największe problemy, tutaj przegrywamy bezpośredni awans.

I właśnie super że ktoś to wreszcie zauważył i mamy trenera który nie udaje że problem nie istnieje ("gramy swoje, nie patrzymy na rywali, jesteśmy świetnie ustawieni, ciężko przepracowaliśmy itp. itd."), tylko próbuje coś z tym zrobić. Czy mu się uda - nie mam pojęcia, ale zrobiliśmy pierwszy krok. Zauważyliśmy że mamy problem. I wystarczyło tylko przewalić półtora sezonu żeby do tego dojrzeć...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 28.01.2024 o godz. 01:53.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8113
Stary 28.01.2024, 09:04
To pozwala przypuszczać że Królewski się uczy. Pozostaje mieć nadzieję, że ta zmiana koncepcji na bardziej aktywną przyniesie efekty. Osobiście uważam, że tek będzie, ale wywoła to reakcję i wcale łatwo nie będzie. Naszym atutem jest szeroko i mocna jak na buraczaną 1 ligę kadra. Przy trenerze który potrafi nauczyć, podnieść poziom indywidualny zawodników, wpleść ich w plany i założenia drużyny, nic nas nie zatrzyma .
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Skawa Wadowice
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8114
Stary 28.01.2024, 10:47
Jestem jeszcze ciekawy jak Albert ulozy druzyne w przypadku gry w 10, lub gdy bedziemy grali z silniejszym rywalem. (Za takiego uwazam Widzew, Arke, byc moze Lechie, byc moze Miedz)
Odpowiedz cytując
Tantal
Senior Member
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8115
Stary 28.01.2024, 10:57
wolfy zluzuj majty. Po raz kolejny Ci tłumaczę, że piszemy o tym samym. Mało tego, sam piszesz, że nazywanie Podbeskidzia bidokami jest kretyńskie, po czym stwierdzasz, że to pastuchy. Weź głęboki oddech, idź na spacer, zdecyduj się na coś. Pomijając, że praktycznie nie ma o co się kłócić, z 90% tego co piszesz się zgadzam.

Dwie rzeczy. Gwoli wyjaśnienia.

Primo - nie piszę, że możemy lekceważyć takich drwali jak Aktyrau, PBB czy inne Sosnowce. Doskonale pamiętam jak to się kończyło. Stwierdzam, że TO DOPIERO POCZĄTEK, bo do poprawy w grze było... o mój Boże, niemal wszystko. Myśmy bronili jak p...dy, atakowali schematycznie i wolno jak dzieci w zawodówce zadania z matematyki, w SFG mogliśmy zaskoczyć co najwyżej cyganów z niepełnosprawnościami. Pressing okresowo bywał, ale i tak długimi momentami pozwalaliśmy nawet bardzo przeciętnym drużynom robić z nami co chcą - vide choćby ostatni mecz z Niecieczą. Poza sytuacjami, kiedy strzelaliśmy pierwsi bramkę, przeciwnik się otworzył, kiedy zaiskrzyło dzięki indywidualnymi umiejętnościami zawodników, nie kleiło się prawie nic. Jakim cudem drużyna grająca taką pytę strzeliła najwięcej bramek w lidze, nie wiem do dziś. Ci piłkarze coś jednak potrafią, ale jako zespół wyglądaliśmy katastrofalnie.

Po drugie - myślę, że problem jest głębszy. Czy przegraliśmy zeszły sezon albo zeszłą rundę wyłącznie meczami z pastuchami? Trochę tak, a trochę nie. Spójrz na końcówkę zeszłego sezonu. Z pastuchami dawaliśmy nawet radę. Zespoły ze środka tabeli łoiliśmy jeden po drugim prąc w górę tabeli jak łosoś na tarle.

I co? I gówno. Przyszły mecze z drużynami, które miały jakich-takich trenerów, a nie totalnych dyletantów i nas wyjaśniono. Ruch i Puszcza zrobiły to w takim stylu, że żal było patrzeć. Końcówkę tamtej wiosny myśmy nie tyle przegrali, nas ośmieszono i sprowadzono do poziomu, jaki rzeczywiście sobą reprezentowaliśmy: zespół środka tabeli I ligi, może strefy barażowej. Z niezłymi jak na tą ligę piłkarzami, totalnie bez trenera. A właściwie - z trenerem mającym tylko jeden pomysł, z zespołem grającym na jedno kopyto. Jak ktoś podpatrzył i zrozumiał jak się na nas ustawić, byliśmy bezradni. Dokładnie tak jak sam pisałeś. Wystarczyło zremisować, a nie przegrać mecz z Ruchem - bylibyśmy w Ekstraklasie z 2 miejsca. Tyle, że Ruch nas zgwałcił, wyrzucił za drzwi i zamknął klucz. Puszcza pyknęła nas w lidze, a w barażowym korytarzu poprawiła. To od czołówki ligi odbiliśmy się jak od ściany.

Nasze problemy nie dotyczyły i nie dotyczą tylko meczy z drwalami z dołu tabeli. Gdyby przyszły decydujące spotkania a trenerem nadal był Sobolewski, mogliśmy zaliczyć podobny dzwon jak rok temu. Nawet cięższy - nas rozczytali już prawie wszyscy, grając jak graliśmy mogliśmy się i do baraży nie zakwalifikować. W rundzie jesiennej nie mogliśmy zrobić pozytywnego bilansu z drużynami ze środka tabeli. Paradoksalnie lepiej nam szło z czołówką, która gra bardziej otwarcie. No i co, Motor czy Arka nie mogłyby postawić autobusu w bramce? Kto wie, może tym razem nie zdecydowałyby się na otwartą piłkę, wyniki z nimi też mogłyby być inne niż jesienią. Wystarczyłoby, że ich trenerzy wyciągnęliby wnioski i sami ustawili swoje zespoły inaczej.

PS.

Będę się upierał, że mamy niezły skład jak na tą ligę, tylko musimy poprawić zgranie. Niestety w wielu elementach, więc czy damy radę w tak krótkim czasie.. Bóg raczy wiedzieć.


Jedna uwaga - i jakaś kolejna pocieszająca rzecz. Najwięcej do zyskania jest w poprawie tego, jak bronimy. Za Sobolewskiego traciliśmy niemało bramek, w tym niemało frajerskich, wszyscy widzieli jak elektryczni byliśmy przy bronieniu SFG. Traciliśmy powyżej 1 bramki na mecz - średnia zdecydowanie za duża jak na zespół, który chciałby wygrać ligę. Składa się to logicznie z tym jak wszyscy patrzymy na obecną Wisłę - indywidualnie oni coś tam zagrają, jeden czy drugi zawodnik przytomnie poda czy niejedną bramkę strzeli. Gorzej, kiedy przychodzi do funkcjonowania zespołu jako całości - a w pressingu czy ustawieniu indywidualne fajerwerki nie pomogą.

I tu widać wstępnie postęp. Nie drżymy już przy rożnych czy wolnych przeciwnika, dopuszczamy do mniejszej ilości sytuacji. Biorąc pod uwagę 3 mecze Jopa i dwa sparingi, straciliśmy raptem 2 bramki na 5 spotkań. To tylko "gra wstępna", wielkich wniosków na razie nie ma co wyciągać. jednak - gdyby się okazało, że nie dajemy tylu szans przeciwnikom i nie telepiemy się ze strachu przy każdym rogu, możemy na tym zyskać kilka ważnych punktów.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 28.01.2024 o godz. 11:32.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
Odpowiedz cytując
gizmowisla
Senior Member
 
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8116
Stary 28.01.2024, 13:56
Pulpet napisał(a):Wyświetl post
Ale jak to? Nikt jeszcze nie stęka, że fartem, że pastuchy? Że nic się nie zmienia? Że szrot? Czy to jeszcze forumwisly.pl?

Oglądałem mecz i jestem pod wrażeniem. Owszem, graliśmy z pastuchami, ale prędkość z jaką nasi rozgrywali akcje i przede wszystkim w jaki sposób podawali NATYCHMIASTOWO, bez przyjęcia i w każdym kierunku była aż szokująca.

Dokładnie zgadzam się z Markusem. A najciekawsze, że w tej szybkiej grze z pierwszej piłki chyba z 90% podań wydawało mi się celnych. A jeszcze ciekawsze, że również nasi młodzi Duda, Krzyżanowski i nawet Olejarka pykali jak nafutrowani no look passy i wszystkie celne.

Uważam, że to może być strategia na drużyny broniące się autobusem. Zamiast wolno konstruować akcje setką podań łatwych do rozczytania, będziemy wymieniać piłkę w takim tempie, że ciężkie kloce z przykładowej Odry zgłupieją.
Do tego nawet nie trzeba jakoś przesadnie zapierd.... i oddychać rękawami po pół godzinie gry. Kilka takich zrywów i się robi rollercoaster, z którego polskie rzeźniki nie wyjdą.
jesli chodzi o to forum zdominowane przez ..... powiem ci chlopie ze stapasz po kruchym lodzie , piszac pozytywnie o hiszpanach , nowym hszpanskim trenerze i jakimkolwiek stylu , chwalac nabytki hiszpanskie ....... szacun za odwage na tym forum ktorym rzadzi taki ciemnogrod
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8117
Stary 28.01.2024, 14:36
za wisłaportal:

Cytat:
- Była duża różnica w naszej ofensywie, porównując to do naszego pierwszego meczu sparingowego. Mówiłem to już w poprzednim wywiadzie, że nie jestem zadowolony z agresywności w naszej grze z piłką. Tym razem poradziliśmy sobie z tym znacznie lepiej. Pracujemy nad tym. Jest to dla mnie ważne, żeby zespół zrozumiał, że posiadanie piłki nie jest ważne, jeśli nie wiesz co masz z nią zrobić. A my chcemy atakować i grać piłką agresywnie. Chcemy przejąć piłkę już w polu karnym przeciwnika. I myślę, że w tym meczu było wiele takich momentów, gdy mieliśmy swoje okazje, żeby rezultat był jeszcze lepszy - stwierdził Hiszpan.
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia.

@Tantal - takie zespoły jak PBB to pastuchy, to nie jest przypadek że bronią się przed spadkiem w pierwszej lidze. Tyle że żeby awansować - trzeba umieć z nimi grać i wygrywać.
A że do poprawy po Sobolewskim jest praktycznie wszystko? No jest. Ten człowiek zostawił po sobie zgliszcza.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8118
Stary 28.01.2024, 15:29
Rude w swoich wypowiedziach niby nie mówi nic odkrywczego, ten pogrubiony fragment to truizm. Niestety PMS takich oczywistości zupełnie nie zna. Dla rodzimej filozofii gry posiadanie piłki istotne jest tylko wtedy kiedy chcemy zyskać czas. W innym przypadku posiadanie piłki, rozgrywanie jej w celu oszukania obrony przeciwnika grozi stratą i niebezpieczną kontrą, dlatego mieć piłkę należy jak najdalej od przeciwnika, stoper, boczny obrońca, bramkarz oni sobie mogą spokojnie mieć piłkę, szanować piłkę, co za szlachetne określenie rodem z PMS. Plan posiadania piłki w zorganizowanym zespołowym ataku w PMS zupełnie nie istnieje. Atakować i grać piłką agresywnie o przecież samobójstwo.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8119
Stary 28.01.2024, 16:23
wolfy napisał(a):Wyświetl post
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia.
Diagnoza przedstawiona przez Rude dotycząca tego elementu bardzo dobra i wartościowa. Wreszcie mamy trenera, który widzi ów problem i chce coś z tym zrobić, coś zmienić. Nie ma już żadnych wątpliwości, że mamy ogromną zmianę jakościową na stanowisku trenera. Tego Wisła po Sobolewskim potrzebuje.

Jeśli Rude będzie umiał zrobić to w praktyce, dotrzeć do zawodników (a widać, że rzeczywiście nad tym pracują), może mu się udać. Wówczas awans i w ogóle rewolucja szkoleniowa w Wiśle będzie realna, a wraz z nią dalsza wymiana kadr w oparciu już o nowe wzorce i zasady, a nie uprzywilejowywanie polskiej myśli szkoleniowej i polskich zawodników. Dlatego niektórzy się tak tego boją, że już od tygodni chodzą na rzęsach, by wszystko zawczasu storpedować i wmawiać, że zatrudnienie Hiszpana to "strzał w kolano".

To, co jest oczywistością na zachodzie, często w piłkarskiej Polsce stanowi czarną magię. Niektórzy nie chcą tu zmian i dlatego tak się uaktywniają - dostają sraczki na samą myśl, że Hiszpanie "wywrócą stolik".

I bardzo dobrze, niech wywracają. Wisła naprawdę tego potrzebuje.
Ostatnio edytowane przez Markus : 28.01.2024 o godz. 16:28.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8120
Stary 28.01.2024, 16:59
wolfy napisał(a):Wyświetl post
za wisłaportal:
Cytat:
(...)Jest to dla mnie ważne, żeby zespół zrozumiał, że posiadanie piłki nie jest ważne, jeśli nie wiesz co masz z nią zrobić. (...)
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia. (...)
No nie wiem, nie wiem.

To bardzo nieładnie ze strony trenera, że jeszcze oficjalnego meczu w klubie nie rozegrał, a już krytykuje podstawowe założenia algorytmu stworzonego przez właściciela.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8121
Stary 28.01.2024, 21:54
Tu jest fajna analiza sparingu (17 tweetów) z fotkami:
https://twitter.com/AdamSurdek/statu...62034020319449
AdamSurdek napisał(a):
3/17 Dzięki przewadze liczebnej w środkowej części boiska stworzonej dzięki box midfield , podobnie jak w 1 sparingu, otwierała się przestrzeń na skrzydłach. Dzięki wykorzystaniu tej przestrzeni i bardzo dobrych umiejętności Carbó w rozegraniu Wisła strzeliła 1 bramkę.

4/17 Zejście Tokarczyka do środka powoduje zwężenie formacji Atyrau, to otwiera przestrzeń dla Szota, którego świetnym crossowym podaniem znajduje Carbó. To jest ten "punishment" o którym mówił sztab. Mamy przestrzeń to od razu ją wykorzystujemy.

5/17 Obie 10, ustawione w półprzestrzeniach zaczynają wbiegać w przestrzeń pomiędzy BO i ŚO. To powoduje, że obrońcy muszą zbliżyć się do siebie, co wykorzystuje schodzący do środka Baena strzelając bramkę.

6/17 Ta bramka pokazuje dwie dość fundamentalne prawdy w piłce nożnej, które są dość oczywiste, ale stosunkowo mało osób zwraca na nie uwagę i je ceni czy bierze pod uwagę w np. ocenach pomeczowych.

7/17
1. gra bez piłki jest niezwykle ważna, wręcz kluczowa (ustawienie Tokarczyka). Dzięki temu nie trzeba mieć piłki przy nodze ani nawet się za bardzo ruszać żeby dezorganizować obronę rywala, tworzyć przestrzeń dla kolegów i tym samym rozgrywać bardzo dobry mecz.

8/17
2. Recyrkulacja piłki wszerz boiska, przesuwanie formacji rywala i tworzenie przestrzeni. Gra się na jednej stronie żeby bramkę potem strzelić na drugiej stronie.

11/17 Ta zmiana [ustawienia po wejściu Olejarki za Baenę] pokazuje, że grafika przedmeczowa z formacją nie ma znaczenia. Formacja w zależności od fazy gry się zmienia, pozycje zawodników są płynne i zależą od ról jakie zostały im powierzone, a nie nazwy pozycji na grafice.

12/17 Na mapie przyjęć piłki widać zmianę w miejscach, w których Satrústegui przyjmował piłkę przed i po 31 minucie, w której nastąpiła zmiana.

14/17 Ciekawym elementem, kiedy Atyrau bronił w nisko ustawionym bloku, było włączanie się Łasickiego i Jarocha do akcji. Wydarzyło się to kilka razy więc zakładam, że było to zaprojektowane. Przy tylko jednym napastniku sztab widocznie ufał 2 ŚO w asekuracji.

16/17 Wisła wykorzystała to wychodząc spod agresywnego pressingu Atyrau. Dzięki wykorzystaniu przetrenowanej formacji i schematu oraz szybkich podań, Wisła dość łatwo wyszła z opresji.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2025/26
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8122
Stary 28.01.2024, 23:12
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Rude w swoich wypowiedziach niby nie mówi nic odkrywczego, ten pogrubiony fragment to truizm. Niestety PMS takich oczywistości zupełnie nie zna. Dla rodzimej filozofii gry posiadanie piłki istotne jest tylko wtedy kiedy chcemy zyskać czas. W innym przypadku posiadanie piłki, rozgrywanie jej w celu oszukania obrony przeciwnika grozi stratą i niebezpieczną kontrą, dlatego mieć piłkę należy jak najdalej od przeciwnika, stoper, boczny obrońca, bramkarz oni sobie mogą spokojnie mieć piłkę, szanować piłkę, co za szlachetne określenie rodem z PMS. Plan posiadania piłki w zorganizowanym zespołowym ataku w PMS zupełnie nie istnieje. Atakować i grać piłką agresywnie o przecież samobójstwo.
Ja bym się tak tym nie podniecał z głównego powodu - postęp jaka poczyniła PMS w temacie posiadania, wyprowadzania pilki, pressingu jest ogromna. Więcej, nawet w esa ilu jest trenerów ze "starej polskiej szkoły"? Na palcach jednej ręki ich policzysz.

W 1 lidze jest gorzej, bo wiele zespołów choćby z racji budżetu celuje głównie w przetrwanie i stosuje dość proste, acz skuteczne środki.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8123
Stary 29.01.2024, 02:35
MaLk napisał(a):Wyświetl post
No nie wiem, nie wiem.

To bardzo nieładnie ze strony trenera, że jeszcze oficjalnego meczu w klubie nie rozegrał, a już krytykuje podstawowe założenia algorytmu stworzonego przez właściciela.
Założenia były raczej inne, tylko algorytm sprawdzający jest do dupy na czym żerował Sobolewski.

@Karherop - większość trenerów PMS to kompletne miernoty. Weźmy swego czasu top - Probierza i Stokowca, którzy wymyślili grę poprzez stałe fragmenty gry polegającą na:
a) wymuszeniu faulu
b) wrzutce w pole karne z wolnego
z dowolnego miejsca na boisku. Starcie Lechii z Cracovią to był największy absurd jaki oglądałem, z wrzutkami z 30 m. Zdaje się że skończyło się 0:0.

A nas trenował Sobolewski. Koleś nie mający pojęcia o grze pilką.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.01.2024 o godz. 02:41.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8124
Stary 29.01.2024, 10:36
I tacy trenerzy powoli wypadają z obiegu. Jeszcze max 5 lat i nie będzie po nich śladu. W esa z największych symboli PMS ostali się jedynie Zieliński, Fornalik, Urban i Kieres. Gdyby jeszcze zmiany poszły na gorzej PZPN to te całe Probierze można by już całkowicie zostawić w piwnicy.

Trendy się zmieniają. Widać to choćby po czołówce esa.
Śląsk - Magiera, Jaga - Siemieniec, Raków - Szwarga, Legia/Pogoń - zagranica. Tylko Lech wyskoczył z Rumakiem i wiosna pokarze czego się nauczył przez ostatnie 5 lat. Niżej młodzi Myśliwiec czy Szulczek.

Rude nawet jak wyróżnia się na ich tle wiedzą i innym spojrzeniem, to wszystko się rozstrzygnie w kwestii implementacji tego na polskie podwórko. Jak nie będzie sukcesów to bedzie kolejna dyskusja co tym razem nie zagrało.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8125
Stary 29.01.2024, 10:52
Rudę się tu wyróżnia bo jest z zagranicy. Biadolenie na PMS i udawanie, że cudotwórca zajechał do Krakowa. Pytanie brzmi, skoro Rude jest taki zajebisty, to dlaczego przez pół roku nie znalazł pracy w powiedzmy II-III lidze hiszpańskiej, w Meksyku czy Kostaryce gdzie miał wyrobione znajomości, powiedzmy, że miał wyrobione nazwisko - był po prostu w środowisku znany.

Idioci nagadują na PMS, a przyjeżdża do nas przedstawiciel cienkich trenerów z Hiszpanii. Którym garniturem trenerskim będzie w Hiszpanii Rude, skoro tam roboty nikt mu nie chciał dać?

Idioci udają jakby tu przyjechał fachowiec najwyższej klasy, a przyjeżdża chłop z łapanki. Czy chłop z 3 półki hiszpańskich trenerów jest taki zajebisty i lepszy niż górna półka PMS? Wątpię.

Plus jest taki, że Wisła to obecnie papierek lakmusowy dla takich Rude, Soboli, Wujów itp. Warunki do pracy ciężkie - bo prezes świr - ale też równe dla wszystkich, kasa większa niż reszta ligi, potencjał piłkarski jest. Także wóz albo przewóz, albo się ktoś nadaje i ogarnie, ewentualnie nie ogarnie ale gra czy średnia punktowa będzie lepsza od poprzedników, co pozwala jakoś tych trenerów zestawiać do porównania między sobą.

Zobaczymy jak wypadnie Rude na tle PMS tzn Wuja i Sobola.

PS Cieszenie się z Rude, to tak jakby murzyny z 3 świata się cieszyły, że Sobol ich będzie trenował. Teoretycznie super, przyjeżdża trener z Europy, CV jakieś ma, doświadczenie ma, on nas nauczy co to jest piłka nożna.
No własnie, może z ich perspektywy to super hiper, ale dla Polaków to beka, że Sobol miałby tam być guru.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8126
Stary 29.01.2024, 11:29
Ja może nie będę wyskakiwać z takimi skrajnymi wnioskami jak Jaroo1, ale trzeba przyznać że śmieszą mnie te tezy ludzi, którzy poznali fachowość Rude po dwóch sparingach.


Nie zrozumcie mnie źle, bardzo bym się cieszył, gdyby Rude okazał się pr0-m4d4f4k4 - ale już nie raz widziałem po trenerach, że mówią z sensem, potrafią sobie kupić kibiców dobrą gadką, a potem przychodziło przełożenie tego wszystkiego na drużynę i był klops.


Dla mnie budujące nie są w żadnym stopniu sparingi, bo sparingi nie mają zwykle przełożenia na wyniki ligowe. Mnie zbudowało to, że Rude - jako teoretyk z najwyższej półki - bo takowym jest - zdaje sobie sprawę, że musi upraszczać przekaz i dopasowywać go do drużyny, by ta go zrozumiała i potrafiła zastosować.


Lata po tym, jak Skorża poległ w Pogoni - opowiadał z perspektywy czasu, że czuł się najlepszym trenerem świata i próbował wprowadzać za dużo zmian w zbyt szybkim tempie i drużyna nie potrafiła tego przełożyć na murawę co było trenowane. Tego się obawiałem po zatrudnieniu tak wyśmienitego teoretyka jak Rude. To co mówił w wywiadzie mnie pokrzepiło.


Jednocześnie przypominam, Rude jeszcze niczego nie osiągnął, więc nie ma czym się podniecać. I nie mówię tego, by psuć innym dobry humor, raczej by tonować nastroje. Tak żebym nie musiał na forum wyczytywać zaraz zbiorowej sraczki po dajmy na ten przykład - rozczarowującym starcie (tfu tfu - miejmy nadzieję, że nie). Mam serdecznie dość płaczów i lamentów świętokrzyskich co mecz na forum, więc dajcie sobie na wstrzymanie z tym podniecaniem się niczym. Im mniej się będziecie teraz jarać, tym mniejsze rozczarowanie gdy balon pierdzielnie (OBY NIE).
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.01.2024 o godz. 11:32.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8127
Stary 29.01.2024, 11:45
Jedyna weryfikacja trenera czy zawodnika jest wtedy gdy zaczynają się kryzysy, gdy idzie pod górkę. Wtedy trzeba z tego wyjść i dopiero wtedy się okazuje na co kogo stać. Jak jest fajnie, nie ma presji, nie ma problemów, jak wygrywa Sobol 8 meczów pod rząd, to i z Sobola można zrobić boga trenerki.
Ale dopiero jak przyjdą porażki i presja maksymalna, to wtedy się okaże czy Rude i zawodnicy tę presję potrafią udźwignąć. A to zadecyduje o końcowym wyniku. Nie to, że nawet 5 wygranych pod rząd wpadnie, tylko to że później będzie żarło, czy znowu wróci srednia pkt 1,5 na mecz.

Przykład Sobola jest tu idealny. Zaczęło żreć i przestało, a później już nawet nie było równo źle, tylko co raz gorzej. Niestety tamten sezon zweryfikował też naszych hiszpańskich asów z boiska. Jak się układało to było ok ale na koniec ich przerosła presja i się zesrali w meczach kluczowych. Obawiam się, że teraz może być tak samo. Dlatego grają w Wiśle w I lidze, a nie gdzieś wyżej.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8128
Stary 29.01.2024, 14:31
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Rudę się tu wyróżnia bo jest z zagranicy. Biadolenie na PMS i udawanie, że cudotwórca zajechał do Krakowa. Pytanie brzmi, skoro Rude jest taki zajebisty, to dlaczego przez pół roku nie znalazł pracy w powiedzmy II-III lidze hiszpańskiej, w Meksyku czy Kostaryce gdzie miał wyrobione znajomości, powiedzmy, że miał wyrobione nazwisko - był po prostu w środowisku znany.
Może dlatego, że tam pracują trenerzy o przynajmniej takich samych umiejętnościach jak Rude, a nie jakieś wynalazki z polskiej myśli szkoleniowej?
Dlatego takiemu Rude, który wydaje się przerastać PMS trudno znaleźć pracę tam, gdzie konkurencja trenerów z prawdziwego zdarzenia jest duża.
I odwrotnie: żaden, powtarzam ŻADEN trener z PMS nie ma szans na pracę nawet w II-III lidze hiszpańskiej, w Meksyku czy Kostaryce.
Nie dlatego, że nie ma znajomości.
On nie ma szans na pracę nawet w podrzędnych ligach Europy.
No chyba że w Regionalliga West jak Eugen Polanski (wait... to nie PMS)

Dla ciekawych zestawienie Polaków pracujących w "największych klubach na świecie". https://www.transfermarkt.pl/trainer...land/statistik

Kogoś z nich byśmy chcieli?
Przecież "poznali się" na nich na świecie!!!
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8129
Stary 29.01.2024, 14:41
Trochę tak nie do końca Framat, Polscy trenerzy nie są tam znani to nikt ich nie zatrudnia. Hiszpanie czy Włosi zatrudniają trenerów których znają, a że nikt nie robi researchu trenerów z Europy Wschodniej to i nie ma wielu zatrudnień. Z drugiej strony taki Jasiu Urban czy Zbigniew Boniek dostali szansę w Hiszpanii i Włoszech, tylko dlatego, że byli znani jako piłkarze. Niestety dobrej reklamy nam nie zrobili. Dlatego też nie można mówić, że to jedynie pokłosie umiejętności trenerskich, bo kota w worku z Polski potrafili brać - jeśli go dobrze znali, choćby z nazwiska.

Mała ilość polskich trenerów w Europie zachodniej to pokłosie podejścia w tych krajach - ot albo zatrudniam obcokrajowca, który jest 2x lepszy albo rodaka. Takie jest podejście i to jest normalne.
W tym momencie nie ma mody na polskich trenerów, jest za to moda na polskich napastników i bramkarzy. Lewandowski czy Szczęsny przetarli szlaki i już jest o wiele łatwiej. Z polskimi trenerami mogłoby być podobnie, gdyby np. taki Papszun poszedł do lepszego piłkarsko kraju i zrobił wynik. Wcale nie uważam, że to jest takie sci-fi i wydaje mi się, że Papszun na taką okazję obecnie czeka.

Generalnie rzadko jest tak, że zatrudniany jest trener ze słabszego piłkarsko kraju.

To jest normalne. W Polsce też nie zatrudnia się Serbów czy Czarnogórców.
W Serbii czy Czarnogórze nie zatrudnia się Litwinów czy Łotyszy.

Na Łotwie nie zatrudnia się fachowców z Luksemburga.

I tak dalej... i tak dalej.

Wracając do Twojej wypowiedzi - piłka kostarykańska jest niedostępna dla Polaków Naprawdę Chyba na tej samej zasadzie co Słoweńska czy Serbska - że żadnemu trenerowi by się tam nie chciało jechać i trenować za kasę jaką oferują. Kostarykańska piłka jest na niższym poziomie niż polska. Tak samo honduraska. To jest egzotyka level hard, a jeśli nie wierzysz to zerknij sobie może w ranking fifa, czy choćby pieniądze jakimi operuje się w obu ligach.... Zerknij na stadiony, ile razy grali na MŚ itd. Posiadanie kompleksów względem piłki kostarykańskiej to kretynizm.


Tam Junior Diaz został gwiazdą z ponad 80 występami w koszulce narodowej ...... To był całkiem spoko grajek, ale z całym szacunkiem gdzie mu tam do Lewandowskiego, Zielińskiego (tego z Napoli) czy Krychowiaka... To nawet nie był poziom takiego Głowackiego (moim zdaniem Głowa był od niego zdecydowanie lepszy) czy innego Zielińskiego (stopera z Legii W-wa). Conajwyżej poziom takiego Zieńczuka czy Boguskiego (w formie po kontuzji). Jak to weszlo określa w swoich rankingach - conajwyżej KLASA SOLIDNA LIGOWA..... A i to na wyrost, bo nawet u nas w Wiśle był wielokrotnie krytykowany i jechany równo z ziemią. Może dlatego, że tak śmiesznie biegał - ja miałem zawsze wrażenie, że te jego śmieszne cieńkie kulasy to mu się w supeł podczas biegu kiedyś zaplączą Tyle, że boczny obrońca to był z niego tragiczny, na defensywnym pomocniku za to dawał radę. A w Kostaryce był właśnie bocznym obrońcą i tam nikomu nie przeszkadzało, że nie umiał bronić. Ot, taka wesoła piłka.


Ja go bardzo lubiłem, przesympatyczny gość i te jego susy hop hop no i nogi nie odstawiał, mimo, że wydawało się, że go w końcu kiedyś połamią to się wcale nie dawał, mimo tych komicznie długich cieniutkich nóżek
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.01.2024 o godz. 15:11.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8130
Stary 29.01.2024, 14:53
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Przykład Sobola jest tu idealny. Zaczęło żreć i przestało, a później już nawet nie było równo źle, tylko co raz gorzej. Niestety tamten sezon zweryfikował też naszych hiszpańskich asów z boiska. Jak się układało to było ok ale na koniec ich przerosła presja i się zesrali w meczach kluczowych. Obawiam się, że teraz może być tak samo. Dlatego grają w Wiśle w I lidze, a nie gdzieś wyżej.
Tak Jaroo, tak, wiemy, że Ty wszystko zrobiłbyś nie 10 razy, ale 1000 razy lepiej niż Królewski, a już na pewno włożył w Wisłę 1000 razy więcej pieniędzy niż on. I gdybyś Ty był właścicielem, nie opowiadałbyś nigdy żadnych bzdur czy kłamstw i już dawno gralibyśmy w Ekstraklasie. Tak, tak, oczywiście. Z Koalikiem jako dyrektorem sportowym.

Kolejny raz opowiadasz rzeczy nieuczciwe. Sparingi nie przesądzają jak zakończy się runda wiosenna i jakie wyniki Wisła będzie odnosić, ale już pokazują, że wdrażana jest inna taktyka i w inny sposób niż była w całym poprzednim roku. Rude ma pomysł jak pewne rzeczy zmienić i poprawić. Jest to pomysł sensowny, skupiający się na tym, co nie dowodziło w poprzednich miesiącach.

A nie dowoziła przede wszystkim właśnie taktyka: mieliśmy beznadziejnego trenera i beznadziejny sztab, który nie potrafił odpowiednio ustawiać zespołu, rozwijać zawodników i optymalnie wykorzystywać ich możliwości. Mieliśmy trenera, którego przerastały nawet stałe fragmenty gry, a chcieliśmy awansować startując z 10 miejsca w tabeli! Litości.

Tylko dzięki bardzo dobrym transferom Kiko do samego końca byliśmy w grze o awans i gdyby nie idiota na ławce trenerskiej odsyłający Igbekeme na trybuny przed Sosnowcem oraz nakazujący zespołowi cofnąć się, by grać z kontry (co pozwoliło Zagłębiu na wrzutki w nasze pole karne i dopuszczanie ich do stałych fragmentów gry) awans byłby faktem. Byliśmy o włos, pomimo idioty na ławce i jego szkodliwych decyzji.

Już nie wracam do wcześniejszych meczów z Ruchem czy ŁKS-em i ówczesnej taktyki oraz decyzji kadrowych Sobolewskiego. W tych meczach to nie Hiszpanie ośmieszali Wisłę i całkowicie się kompromitowali, tylko nasz trener. Wypadałoby wiedzieć, o czym się pisze, a nie opowiadać kolejnych bzdur.

Owszem, Królewski za późno to zobaczył i to jest jego rzeczywiście największy błąd, ale dziś widać, że wyciągnął z niego wnioski i postanowił zadbać również o sztab. Wybrał trenera, który pokazuje, że jest fachowcem i zna się na rzeczy, nawet jeśli dla Ciebie jest on nikim, czy zagrożeniem dla PMS i polskiego piłkarskiego baginka, którego tu rozpaczliwie bronisz razem z Karcheropem czy Koalikiem.

Trzeba wiedzieć, co zawiodło i to poprawiać, a nie opowiadać bajki o Hiszpanach, których przerosła presja. Ci ludzie prawie całą rundę grali bez trenera, bazując tylko na swojej indywidualnej kreatywności! Nie na stałych fragmentach gry, nie na przećwiczonej taktyce rozciągającej skomasowaną obronę, nie na wyuczonych automatyzmach w grze zespołowej itd. Dostrzeżesz to wreszcie, czy dalej będziesz rżnął głupa?
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.01.2024 o godz. 15:46.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:34.