
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#181
|
Co w warsztacie, możliwościach dotarcia do zawodników, rozwoju ich, budowy ich formy, długofalowej wizji gry i stylu drużyny itd, u jakiegokolwiek trenera zmienia wcześniejsza wiedza na temat Zagłębia Lubin czy Zagłębia Sosnowiec? Gula był Hiszpanem polecanym przez Kiko i miał drużynę złożoną w dużym stopniu z hiszpańskich zawodników z tamtejszych niższych lig? Nie porównujmy nieporównywalnego. To nie są takie same sytuacje. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#182
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#183
|
"Jest chemia" - po dwóch meczach! No tak, Jop spełnia najważniejsze kryterium, temat zamknięty...![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#184
|
Wrzucasz jeszcze od czapy przyklad Tadzia Pawlowskiego. Już naprawdę nie potrafiłeś wygrzebać nic ciekawszego tylko trenera jednego klubu który robił awans 16 lat temu!!!! Litości chłopie. Jak mam do zrealizowania projekt super trudne zadanie to wolę go powierzyć komus kto dokonał tego w niedalekiej przeszłości (nawet pół roku temu) niż żółtodziobowi, ale co ja tam się znam. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#185
|
|
Na dodatek trafił do drużyny, która miała zupełnie inne cele niż awans do ekstraklasy, więc przykład tak bardzo z d*py, że szkoda gadać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#186
|
Nie wiem jak się będzie dogadywał z Kiko. Nie wiem ile mu zajmie przyswojenie wiedzy. Nie wiem jak sobie poradzi na polskich stadionach, które będą miały sensowną trawę gdzieś końcem marca. Dlatego mniejszym ryzykiem jest zatrudnienie kogoś, kto wiedzę o 1 lidze już ma. Oraz potrafił udowodnić, że umie z tej wiedzy skorzystać awansując do e-klapy. Zaś Pan Trener Mariusz Jop, mimo mojego szczerego podziwu do tego co robi z Rezerwami i wyników Wisły za jego (krótkiej) kadencji, nim zostanie trenerem na lata to powinien pokazać, że umie awansować z "2" do choćby 2 ligi. 4 ligę Wisła raczej przerasta(ła). Więc jak się nie zdarzy nagły odpływ zawodników to jest duża szansa, że wyniki z jesieni powtórzą wiosną. Zaś w 3 lidze to już trzeba się będzie trochę bardziej nakombinować. I tu jest pole do popisu dla Trenera, dyrektora sportowego i właściciela.
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 15.12.2023 o godz. 02:33.
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#187
|
|
Sutenerstwo hiszpańskie trzeba zakończyć.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#188
|
|
Awans do Ekstraklasy oraz większa znajomość tejże czy też pierwszej ligi uczynił z Pawłowskiego wartościowego trenera i dobry wybór dla Wisły? A może uczynił np. z takich osób jak Dariusz Dudek, Dominik Nowak, Wojciech Łobodziński, Dariusz Marzec (dalej nie chce mi się wyliczać) świetnych trenerów, których w takim razie spokojnie można zatrudnić do Wisły? Skoro jedno nazwisko to dla Ciebie za mało? Jak mam do zrealizowania super ważne zadanie, to powierzam go fachowcom i to jak najlepszym dostępnym, nie ograniczając się do wyboru spomiędzy kilku najbliższych sąsiadów, których najbardziej kojarzę w nadziei, że choć wiele razy zawodzili i mają bardzo ograniczone możliwości oraz wiedzę warsztatową, tym razem jakimś cudem podołają.
- Nie wiadomo jak będzie dogadywać się z Kiko i z Hiszpanami w drużynie. Może to go przerosnąć. - Nie wiadomo ile zajmie mu przyswajanie wiedzy o obecnym zespole Wisły i możliwościach poszczególnych piłkarzy. Im słabszy warsztatowo trener, tym może trwać to dłużej. - Nie wiadomo jak sobie poradzi przy Reymonta w obecnej sytuacji Wisły - Dodatkowo nie wiadomo czy będzie potrafił rozwinąć jakiegokolwiek zawodnika i czegokolwiek go nauczyć. Polscy trenerzy zwykle mają z tym duży problem. - Nie wiadomo czy będzie jakimkolwiek autorytetem dla jakiegokolwiek piłkarza i czy jego styl prowadzenia drużyny oraz przygotowanie taktyczne będzie wystarczające do stworzenia z dzisiejszej Wisły sprawnie funkcjonującego zespołu. To że komuś gdzieś się czasem udało awansować do ekstraklasy z inną drużyną, nie znaczy absolutnie, że będzie to miało jakiekolwiek zastosowanie i przełożenie na to, co mamy obecnie. Wiadomo natomiast, że to, czy ktoś wcześniej już ligę znał, nie ma żadnego znaczenia ani nie zmniejsza żadnego ryzyka, bo nie poprawia warsztatu trenera, nie ma wpływu na jego możliwości i umiejętności, niczego nie zapewnia i nic nie gwarantuje. Nie jest więc argumentem za tym, by zatrudniać słabszego warsztatowo trenera zamiast lepszego z zagranicy, z własnym sztabem i zachodnimi wzorcami szkolenia piłkarzy, które są o wiele bardziej kompletne i wydajne niż te w Polsce.
Ostatnio edytowane przez Markus : 15.12.2023 o godz. 10:28.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#189
|
|
Skoro trochę poczekamy, miejmy nadzieję, że Kiko szuka już odpowiedniego kandydata w Hiszpanii ze swoim sztabem.
Nie dla Moskali, Mamrotów, Broszów itp polskiej myśli szkoleniowej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#190
|
|
Was jara hiszpańska myśl szkoleniowa bo można powiedzieć jest Wam nieznana. Nie znacie porażek tych ludzi, poza tym są z zachodu gdzie piłka jest na wyzszym poziomie = myslicie, ze sobie poradzą. To trochę tak jak teraz z Jopem gdzie fajnie zaczyna się rozwój jego kariery, nigdzie sie nie skompromitowal (bo nigdzie nie pracowal) wiec mozna sobie wkrecac, ze to ta perełka i bedie mega trenerem.
Przyjdzie tu jakis Hiszpan i bardziej jest prawdpodobne, że sobie nie poradzi niż, ze sobie poradzi. Już niejeden trener czy piłkarz z Hiszpani nie ogarniał w Polsce. Pamiętajmy o skali, tam są inne środki, inne możliwości, inny materiał piłkarski dla trenerów. Piłkarze z kolei lepsi tam zostają, do nas trafia szrot. Ja wiem, że wyniki złe spadają na barki Sobola ale po cześci to też ci dojebani Hiszpanie tak sobie poradzili w polskiej lidze jak sobie poradzili. Tzn. nie wykręcili awansu z I ligi i często w meczach byli bezradni. Dopóki będzie takie myślenie, że Polak gorszy niż Hiszpan. Hiszpan czy Polak x gorszy niż Wiślak z krwi i kości, a legenda to już w ogóle szczyt profesjonalizmu to będzie chujowo. Bo tu trzeba patrzeć na profesjonalizm, możliwości, ambicje, a nie czy ktos jest legendą, Polakiem czy Hiszpanem. Porównywałem w innym wątku Rodado do Sobczaka. Kazdy uważa Rodado za kozaka, a Sobczaka za gorszy zamiennik. Dlaczego? Statystyki mają podobne. Także fajnie na papierze wygląda, że Hiszpanie, fajnie, że same legendy w klubie, będą tu pracować, życie oddadzą za klub. Tylko to później nijak się ma w przełożeniu na wyniki. Także uważajcie żeby się nie okazało za kilka miesięcy, że lepszy Polak, nawet byle jaki na ławkę trenerską niz niby cudotwórca z Hiszpanii. W kadrze mieliśmy dwóch nadludzi, Sousa i Santos. Można powiedzieć, że niemal najwyższa półka trenerska (Sousa jako selekcjoner na pewno może być tak okrelsany) i co? W poziomie bycia patałachem to nawet Wuja przebili. Także to o niczym nie świadczy kto tu przyjdzie, tylko czy się nadaje od tej pracy, do środowiska, czy to naszej kadry czy Wisły. PS Był tu kiedyś taki gościu, chyba Petrescu się nazywał. I to nie jest też tak, ze czym lepszy trener, więszy profesjonalista, tym lepiej. To wszystko musi być dopasowane, zgrać się, dlatego piłka jest tak nieprzewidywalna. Bo był ten Petrescu i co? Wyłożył chuja na tych nygusów, a nygusy obraziły się na niego i go zwolniły. Powiedzmy, że by przyszedł teraz Papszun, czy na prawdę jakiś kozak, perełka z Hiszpani, albo Klopp, czy to by oznaczało, ze będzie super i będa wyniki? No niestety, niekoniecznie. Wręcz im lepszy trener, to do takiego klubu niedorajd z chorym na głowę prezesem jeszcze gorzej...
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 15.12.2023 o godz. 13:57.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#191
|
|
To trzeba bylo zostać z Sobolem, skoro lepszy trener do takiego klubu z takim prezesem to jesscze gorzej. Co za chore myslenie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#192
|
|
Nie chore, tylko takie są realia. Napisałem. Był Petrescu i co? I problem z tego wyszedł. Był Hyballa i problem wyszedł, najpierw po prostu o to, że im kazał zapierdalać. Przyszedłby Papszun to myślisz, ze co by było? Przecież on by wykpił cały ten kurewski układ w Wiśle i tych kopaczy bez ambicji.
Sobol to drugi biegun, o którym też pisałem, pt. swój, Wiślak, legenda. Taki to się na niczym znać nie musi bo zawsze będzie klepany po pleckach, no bo on z automatu umie, chce dobrze i mu zawsze wychodzi - nawet jak nie wychodzi. To wszystko trzeba wyważyć. Najpierw to trzeba chcieć znaleźć kogoś sensownego, później umieć go znaleźć, zatrudnić i stworzyć warunki do pracy, tzn pierwsza zasada, trenujemy, zapierdalamy, jak się nie podoba to wypad, druga zasada, każdy jest poddany krytyce i nie świrujemy, ze każdy wykonuje w klubie kawał świetnej pracy. Tu nikt nie pomoże, ani Papszun, ani Guardiola, ani własnie taki trener o którym piszę, ktoś kto będzie na tyle dobry dla nas ale na tyle słaby, że wyląduje u nas a nie w jakimś sensownym klubie i dopiero jak mu się da podwaliny pod budowę dobrego klubu to on to zrobi. Jak nie to spalimy kolejnego trenera, nieważne czy to będzie nieudacznik Wuja i Sobol, nazwijmy to ambitny Gula, szalony ale ambitny i z pomysłem Hyballa czy wartościowy Petrescu. Nie wiem jak można się interesować Wisłą i tego nie widzieć. Tu nie chodzi tak na prawdę głównie o trenera. Główny problem to jest polityka klubu. To nas od środka zjada. Niszczymy trenerów, niszczymy juniorów, niszczymy też prawie wszystkich starszych piłkarzy. Jedyni nie zniszczeni to np Yeboah czy inny Aschfar czy jak on miał, co jak najszybciej stąd uciekali za granicę. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#193
|
|
Skracając: prawdziwy wybór trenera powinien być wynikiem dokładnej analizy za i przeciw w naszej sytuacji, wad i zalet, szans i zagrożeń. Wiadomo przy tym, że każdy będzie miał jakieś wady, trzeba po prostu wybrać tak, aby ryzyko z tym związane skalkulować i odpowiednio zminimalizować.
Zamiast tego kręcimy się znowu wokół jakichś haseł w stylu musi być Polak, musi być Hiszpan, musi być ktoś, kto awansował, musi być ktoś, komu zażarło w dwóch meczach, musi być ktoś, kogo wybrał Kiko... uporczywie trzymając się jednej konkretnej cechy, której nadajemy jakąś magiczną moc. Nie ma jednej takiej cechy. Wybór musi uwzględniać to wszystko jednocześnie i po prostu wszystko zsumować, gdzie będzie na tyle dużo plusów, że powinny przeważyć minusy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#194
|
Ale moim zdaniem łatwiej znaleźć Polaka z awansami z pierwszej ligi niż Hiszpana Tylko że eksperci w klubie za kogoś takiego uważali Sobolewskiego, więc kto ma takiego trenera wyselekcjonować? Brosz czy Moskal o tyle są bezpieczniejszym wyborem że dokładnie wiadomo co grają i że to się sprawdza w pierwszej lidze. Mają CV, mają warsztat, taktucznie są mocni, gwiazdami ich drużyn byli Hiszpanie... Tu nie wystarczy efekt zaskoczenia który wystarczy na kilka kolejek, do awansu potrzeba mieć dobrą rundę, o wiele lepszą niż Ci przed nami. Trzeba umieć ustawić się i na najlepszych w lidze, i tych najgorszych, a my najwięcej punktów potraciliśmy z leszczami. Sobolewski nie miał pojęcia jak się zachować, Jop też uczyłby się w trakcie. Trener zagraniczny albo by ogarniał temat, albo nie. Trzeba by też dodać, że taki Hiszpan miałby pod górkę jak Raton, przy każdym potknięciu atakowany przez trybuny i krakowskich dziennikarzy dla których Radzio był geniuszem taktycznym. Nie jest to najważniejsze, ale to też pewien aspekt do przemyślenia. Oczywiście, absolutnie najważniejsze jest: - na kogo nas stać - kto chce tu przyjść. Ja bym wolał Brosza, ewentualnie Moskala, ale może przyjść Pedro z Hiszpańskiej trzeciej ligi bo on się zgodził, a sensowni Polacy - nie.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 15.12.2023 o godz. 17:50.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#195
|
![]() Oczywiście musimy założyć, że... gdyby Królewski wpadł tutaj żeby taką analizę poczytać, to zrobi dokładnie odwrotnie niż nam wyjdzie ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#196
|
My jesteśmy z Ziemi, a on z Marsa. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#197
|
|
Odklejony czyta forum, wiec mozecie byc pewni, ze bedzie zupelnie inaczej niz my tutaj piszemy
W koncu on musi wymyslec na nowo kwadrature kola, zawrocic Wisle kijem i wszystko zrobic inaczej, jak pierwszy. Inaczej na ch)%*uj nam ten awans. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2018
Offline |
#198
|
|
Jaśnie Wielmożny Czcigodny Prezesie Królewski,
Najlepszym trenerem Wiśły będzie Adam Nawałka bo prawie zdobył medal w 2016, a jak AN chce za dużo pieniędzy to Hiszpan bo Hiszpanie są ME 2008 i 2012 i MŚ 2010, a ostatnio wygrali też ligę narodów. Z poważaniem dg
Ostatnio edytowane przez doktor granat : 15.12.2023 o godz. 20:25.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2021
Offline |
#199
|
![]() Pewnego szalonego dnia, Dominka Chorosińska â utalentowana tancerka, znana ze swoich wyjątkowych ruchów â postanawia zawiesić swoje taneczne buty i zaszaleć w zupełnie inny sposób. Zainspirowana nagłymi szaleństwami, decyduje się spełnić swoje odważne marzenie i zostać trenerką piłkarską drużyny Wisły Kraków. Po ogłoszeniu swojej decyzji, wszyscy pukają się w czoło ze zdziwienia. Jednak Dominika, pełna zapału, nie pozwala sobie na jakąkolwiek wątpliwość. Przygotowuje się na ten nowy etap swojego życia, studiując tajniki futbolu w internecie i przeczytanych na szybko książkach. W dniu swojego debiutu jako trenerka, pojawia się na boisku Wisły Kraków, ubrana w ekstrawagancki strój, pełen kolorowych piórek i błyszczących elementów. Zaskoczeni piłkarze patrzą na nią z nieukrywanym zdumieniem. Jednak Dominika, opanowując sytuację, od razu przystępuje do wprowadzania swojej wyjątkowej metody treningowej. Wprowadza zamiast tradycyjnego rozgrzewania, choreografię do piosenki "Gangnam Style", a piłkarze muszą tańczyć w rytm muzyki. Podczas treningów wprowadza także obrót o 360 stopni i skok na jednej nodze, jako elementy podstawowych umiejętności piłkarskich. Wprowadzając te szalone pomysły, Dominika uważa, że doda to drużynie magii i zaskoczenia na boisku. Podczas pierwszego meczu, gdy piłkarze Wisły Kraków wychodzą na murawę, ich przeciwnicy, zupełnie zszokowani tak odmiennym podejściem do futbolu, zaczynają się śmiać. Nie mogą powstrzymać się, kiedy widzą, jak piłkarze wykonują akrobacje i tańczą podczas gier. Jednak ku zdumieniu wszystkich, piłkarze Wisły Kraków zaczynają odnosić niesamowite sukcesy. Ich innowacyjny trener wpłynął na ich pewność siebie i kreatywne podejście do gry. Często znajdują w sobie odwagę do wykonania niesamowitych dryblingów i szalonych strzałów, które przyniosły im wiele zwycięstw. Media w końcu zaczynają zwracać uwagę na Dominikę i jej nietypowe metody trenerskie. âTrenerka z piórkiemâ, jak ją niektórzy nazywają, staje się tematem numer jeden w świecie piłkarskim. Jej efektowne stroje, tańce na boisku i szalone pomysły fascynują publiczność. Ostatecznie Dominika Chorosińska udowadnia światu, że nawet w grze takiej jak piłka nożna, odmienność może przynieść niezapomnianą przyjemność i sukces. Jej niezwykła historia staje się legendą, a Wisła Kraków wygrywa mistrzostwo kraju, dzięki ich ekstrawaganckiej trenerce, która pokazała, że czasem, aby osiągnąć wielkie rzeczy, należy pójść na szalone ryzyko i po prostu... zaszaleć! |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Skąd: ze wsi
Offline |
#200
|
|
Wpadam tu czasem poczytać o mojej Wiśle. Myślałem, że widziałem na tym forum już wszystko, ale kolega @remike mnie zaskoczył. Forum ciągle działa, ktoś na nim jakoś tam zarabia, a w każdym razie ktoś jakoś tam za nie odpowiada. Gdzie do chuja wafla ten ktoś jest
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#201
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#202
|
|
Czyli glowny problem to Krolewski, tu się chyba większość z tym zgadza.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2021
Offline |
#203
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#204
|
|
Nawet nie wiesz jak twoja głupawa aktywność wszystkim koło h..... lata
![]() ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#205
|
|
dziwne ze dopiero jeden kolega odkrył że chat gpt przydaje sie w kreatywnym trollowaniu
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Online |
#206
|
Nic ciekawego nie masz do powiedzenia tylko atakujesz ludzi personalnie. Modzi chyba śpią bo nie wiem jak jeszcze nie zarobiłeś bana. Jedyne co umiesz to siepać się do ludzi. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#207
|
|
Nie będzie miał w drużynie wielu hiszpańskich zawodników i wsparcia dyrektora sportowego z Hiszpanii? W którym klubie w Polsce kiedykolwiek indziej była taka sytuacja, żeby na tej podstawie wyciągnąć jakieś negatywne skojarzenia? Trener z Hiszpanii może mieć warsztat znacznie bogatszy niż Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego. Trener z Hiszpanii może mieć wizję gry, przygotowanie taktyczne i cechy charakterologiczne znacznie bardziej dopasowane do obecnych potrzeb Wisły i "nowocześniejsze" niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego. Trener z Hiszpanii może dużo łatwiej i efektywniej porozumieć się z hiszpańskimi zawodnikami naszego klubu i wydobyć z nich więcej, niż ów przykładowy Brosz Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego. Trener z Hiszpanii może móc lepiej szkolić i rozwijać także polskich zawodników będących obecnie w klubie niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego. Trener z Hiszpanii przy pomocy Kiko może o wiele łatwiej i szybciej ogarnąć całą drużynę jak i nawet realia pierwszej ligi niż obecnie ów przykładowy Brosz, Moskal czy wielu innych polskich szkoleniowców. Trener z Hiszpanii może być dla dzisiejszych piłkarzy Wisły o wiele większym autorytetem niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego. Dodatkowo, może nawet trochę paradoksalnie, trener z Hiszpanii może być znacznie tańszy w utrzymaniu i znacznie bardziej chętny przyjść do Wisły niż dziś wielu innych trenerów z polskiego rynku szkoleniowego na czele z Broszem czy nawet Moskalem. W jednej rzeczy zgadzam się z MaLk: Nie decyduje jedna sprawa czy jeden element, a ich cała kompilacja. Decyduje (a przynajmniej powinien) poziom tego wszystkiego, co napisałem powyżej, każdej z tych naprawdę istotnych spraw, który może być znacznie wyższy u starannie wybranego kandydata z Hiszpanii z jego sztabem niż zapewniony przez Brosza, Moskala czy niemal każdego innego kandydata z polskiego rynku szkoleniowego.
Wystarczyłoby, ażeby "geniusz" na ławce trenerskiej podjął kilka innych decyzji, a obraz meczu wyglądałby zupełnie inaczej. Wystarczyłoby nie odsyłać na trybuny najlepszego w odbiorze pomocnika, nie nakazywać cofnięcia się do obrony po strzelonej bramce, tylko ustawić zespół taktycznie nawet tak jak zrobił to kilka miesięcy później żółtodziób Jop. Jest niemal pewne, że bylibyśmy dzisiaj w zupełnie innym miejscu i w Ekstraklasie. I komentowałbyś teraz zupełnie inaczej. Tak samo wcześniej. Wystarczyłoby, aby "Napoleon" na ławce trenerskiej nie ratował lewej strony w meczu z Ruchem duetem Szot-Szywacz, tylko wybrał inne rozwiązania, to i obraz meczu miałby szansę wyglądać inaczej. Wystarczyłoby, aby z ŁKS wystawił na środku obrony nominalnego środkowego obrońcę Tachiego zamiast potykającego się o własne nogi Colleya, który sprezentował swoimi zagraniami dwie bramki Łodzianom, a byłoby zupełnie inaczej. Lecz trener wiedział lepiej, co jest optymalne dla drużyny i próbował wymyślić koło na nowo. Oczywiście, że nasi Hiszpanie nie są idealni i tez popełniają błędy, ale byli i są zupełnie wystarczający i odpowiedni do wywalczenia awansu z pierwszej ligi, pod warunkiem jednak, że będą "dowoziły" również inne elementy funkcjonowania klubu na czele ze sztabem trenerskim i właścicielem. Warto dać im hiszpańską myśl szkoleniową, a nie polską.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.12.2023 o godz. 12:02.
|
||
|
|
Member
Od: 03.2016
Offline |
#208
|
|
Taka dyskusja bez personaliów, czy trener z Hiszpanii będzie dobry czy nie jest bez sensu. To tak jakby napisać, że najlepszy będzie Polak, bez różnicy czy będzie to Brosz, czy Tarasiewicz
Sensowny trener z Hiszpanii, mający przykładowo awans do LaLiga2 i opinię trenera, który rozwija piłkarzy i potrafi dobrać taktykę pod rywala, to jestem jak najbardziej na tak. Pisanie, że Hiszpan będzie gorszy niż Polak jest śmieszne, bo np. Carrillo jest Hiszpanem i jest lepszy niż dajmy na to Gołębiewski ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#209
|
|
My tu gadu gadu a najpewniej Jop z braku kasy w klubie zostanie na stanowisku. Prezio czeka na wynik spotkania z Polonią, aby utwierdzić się w decyzji.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#210
|
|
Ale to nie wyniki ewentualnie o tym zdecydują, tylko sposób gry prezentowany przez zespół już cztery dni po przejęciu przez Jopa. Skoro bez treningu, bo co można wytrenować w tydzień, efekty są takie że można oczy przecierać to co się będzie działo jeżeli zespół okrzepnie w tej filozofii grania w piłkę. Już jutrzejszy mecz pokaże czy dalej się rozwijamy.
Pisze się tutaj, że Jop nie ma doświadczenia, a ja uważam, choćby po tym jak odmienił zespół, że ma bardzo duże doświadczenie, bo ponad 30 lat funkcjonuje w piłce, jako piłkarz trenował pod okiem wielu fachowców, jeżeli tylko się tym interesował mógł bardzo wiele się nauczyć, na cudzych błędach. Nie miał tylko dotychczas okazji żeby swoje doświadczenie i umiejętności zaprezentować szerszej publiczności. Taka sytuacja to dla klubu szóstka w totka, bo za niewielkie pieniądze może zyskać kogoś, kogo od lat bezskutecznie szuka. Wiadomo że to niby ryzyko, ale jak ktoś już zauważył zatrudnianie kogoś z zewnątrz to również ryzyko, może z czym innym związane, ale wcale nie mniejsze. Jeżeli jutro zespół zaprezentuje postawę podobną do dwóch poprzednich występów. Ja bym Jopa zostawił. Dla zmniejszenia ryzyka dał bym mu porządnego asystenta od przygotowania motorycznego i spokojnie czekał na wiosnę. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|