Grisza1 napisał(a):

|
W takiej sytuacji, jak Wisła jest teraz, powinny być stawiane częściej cele krótkoterminowe. Tyle i tyle punktów w trzech kolejnych meczach albo "do widzenia". Na Znicz, Podbeskidzie i Zagłębie minimum to powinno być 7 punktów: dwa zwycięstwa + ew. remis. A u nas żyjemy wysokimi zwycięstwami co jakiś czas. Tylko że to 5:1 z Arką czy 4:1 z Motorem daje tyle samo punktów, co dałoby 1:0 z Zagłębiem. Skoro już Królewski się uparł na Sobola, to trzeba mu na każdym kroku przypominać wypowiedź z sierpnia. "- Jakie miejsce po rundzie jesiennej jest akceptowalne? 1-4 ze stratą nie więcej niż czterech punktów do pierwszej dwójki. Poniżej będę rozczarowany".
|
Gdzieś JK też mówił że nie stawia ultimatum, bo zamykalby sobie drogę do podjęcia innej decyzji. I miałoby to sens gdyby ten chłop podejmował jakiekolwiek konkretne decyzje.
Sytacja w tabeli po meczu w Gdańsku może być tak zła, że nawet cud nie uratuje stołka Sobolewskiego. Choć po prawdzie to zwolnienie powinno być po Lechii bez względu na wynik. Odłożenie tego w czasie nie ma sensu, bo i tak nowy trener powinien mieć jak najwięcej czasu by poznać zawodników i dokonać roszad w zimie.