Piknik1906 napisał(a):

A Wasze widzenie świata najlepiej obrazuje fragment zakończony mądrością ludową: âbo właściciel musi dofinansowywać swój klubâ. Fragment, który każdego, kto wie po co są zakładane spółki rozbawia do łez. Przy czym jest to taki śmiech przez łzy bo ta âmądrośćâ pokazuje stopień ekonomicznej edukacji w naszym pięknym kraju.
|
zdajesz sobie sprawę, że każdy gigant światowej piłki ma wielomilionowe długi i że bez swoich bogatych właścicieli (czy to miliarderów czy dziesiątek tysięcy socios) taki klub przestał by istnieć?
Bycie właścicielem klubu to nie bycie właścicielem warzywniaka ani startupu, nie wchodzi się w to, żeby robić zyski, tylko dla zupełnie innych pobudek. Zapytaj Świerczewskiego z Rakowa/X-komu, ile na finansowaniu klubu "zarabia", to właśnie - jak to ująłeś - rozbawisz go do łez. Robi to, bo wychował się w Częstochowie jako kibic lokalnego klubu i teraz spełnia swoje marzenie. A marzenia kosztują.