Konrad. napisał(a):

Każdy kto ogląda piłkę wie, że gdy drużyna dostaje czerwoną, to trener zmienia taktykę i drużyna zaczynać bronić całą ekipą, robiąc kontry w sile dwóch trzech piłkarzy. Dlatego na początku wcale nie jest dużo łatwiej. Tak też było i u nas, gdzie Arka jedyna 100% okazję stworzyła w 35 minucie.
Oczywiście u takiej drużyny szybciej pojawią się zmęczenie - i tak też było u nas, gdzie Biegański piłki w rękach nie miał w ostatnich 30 minutach.
Pisałem do drozda, ale zapmnial sprawdzić: w żadnym meczu w ostatnich trzech dniach w którym jakaś drużyna grała w przewadze nie strzeliła więcej niż dwie bramki. Zdecydowana większość strzelała po jednej bramce, były przypadki gdzie gole nie padały, a nawet (trzymajcie się mocno!) zdarzyło się, że to drużyna osłabiona strzelała gola.
Pocieszę was jedna rzecza: pozostałe 99% sezonu będziemy grać 11v11, kolejny mecz 11v9 najprawdopodobniej zagramy za kilka ładnych lat...
|
zgadza sie każdy to wie , czesto tez po czerwonej druzyna dostaje takiego boosta wolicjonalnego my tez to przerabialismy w pucharach europejskich chyba ze standartem liege , a moze wczesniej w grupie , dawno bylo nie pamietam
tutaj jednak mowimy o sytuacji , ktora wcale taka czesta nie jest , mianowicie gra w przewadze 2 zawodników