Jagul napisał(a):

Niektórzy to chyba zapominają, że większość kontraktów obowiązuje albo były opcje ich przedłużenia (jak np. z Fernandezem).
To, że taki Colley podobno chce odejść nie jest równoznaczne z tym, że my mamy mu iść w tym na rękę.
To samo dotyczy takiego Klimenta. To, że klub chciałby aby odszedł nie znaczy, że Janek się posłusznie spakuje i odejdzie. Kontrakty obowiązują i jedyne co pozostało to ewentualne negocjacje.
|
Póki co nasz zarząd (poza akcja z Buksa) raczej słynie z dialogu niż rozpalania ognia, więc sądzę że z każdym się dogadają. Gdyby to było za Cupiala czy Sarapaty to by się skończyło co najmniej kilkoma sprawami sądowymi.
Jeśli Klimenta chce połowa klubów w Czechach to co ma robić w 1 lidze w Polsce? To ostatni moment na ratowanie swojej kariery
Z drugiej strony Wisła ma czym jeszcze przekonać piłkarzy. Wielkość klubu zobaczyli w ekstraklasie, stadion, kibice, medialność, przypuszczam że dla wielu z nich to pierwszy i może jedyny taki "wielki" klub w karierze. Nie ma też w tym nic dziwnego, że nawet w 1 lidze możemy się podpierać swoją "marka", bo cóż nam innego zostało...