
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#331
|
|
1. Sportowa przeciętność. Drużyna przeciętniaków. Ani jednego kozaka. Kilku piłkarzy na niezłym, ekstraklasowym poziomie piłkarskim.
2. Brak lidera piłkarskiego. Ktoś, kto w złym momencie może kiwnąć, podać, dośrodkować, odebrać, strzelić - zrobić różnicę. U nas jak nie idzie, jedni chowają się za plecami drugich. Jak mamy liderów mentalnych (Ondrasek), to nie dojeżdża poziom sportowy. 3. Zbyt dużo obcokrajowców. Wielu z nich nie ma ochoty umierać za klub, w którym są na chwilę. 4. Brak napastnika. Nie potrafię policzyć w ilu meczach mieliśmy okazję i nie potrafiliśmy zdobyć 3 pkt. Nie mieliśmy chyba ani jednego meczu, w którym bylibyśmy gorsi i wygrali. Kiler. Egzekutor. Cyngiel. Attakante. Żądło. Nie mieliśmy żadnego. 5. Samozadowolenie. Przed sezonem słyszeliśmy: jesteśmy Wisła Kraków, celujemy w środek tabeli, mamy Hugiego, Savicia, Kuveljicia, Skvarkę, Klimenta, "słoweńskiego Messiego" za 500 tys. euro, jesteśmy groźni dla każdego, a pary napastników zazdrości nam cała liga. Odbijemy się, zaskoczymy, potrzebujemy czasu. Zrywy mieli wszyscy: Warta, Stal Mielec, Radomiak, fatalna Legia, nawet Nieciecza (kilka zwycięstw pod rząd), tylko nie my. Samozadowolenie oznacza bierność, brak reakcji na pożary. 6. Panika. Jak nam się zaczęło palić pod tyłkiem, przyszły najlepsze transfery. Jeśli "last minute" jest lepszy od transferu na początku sezonu, to wiedz, że "coś się dzieje". Panika wywołuje na ogół dwa rodzaje reakcji: mobilizację albo reakcje nadmiernie stresowe, które sprzyjają marazmowi, niewymuszonym pomyłkom, na boisku i w gabinecie. 7. Taktyka. Większość sezonu graliśmy taktyką, która mogłaby być skuteczna tylko przeciwko wyraźnie słabszym sportowo drużynom. W Ekstraklasie promuje się wybieganie, zaangażowanie, przede wszystkim w grze bez piłki, proste środki w ofensywie, waleczność, itp. Nie mieliśmy tych elementów poza kilkoma wyjątkami. Co symptomatyczne, nie zagraliśmy chyba poza meczem na inaugurację z Zagłębiem dobrych 90 minut. Nasze zwycięstwa i remisy były efektem zrywów przez część meczów. 8. Pewność siebie. To jest ciekawa historia. Przecież zaczęliśmy z "wysokiego C". byliśmy nawet liderem (!) rozgrywek na ich początku. Byliśmy w w czołówce tabeli, miewając również wpadki jak 2-2 w Niecieczy, a później pojechaliśmy do Poznania i wyłapaliśmy 5-0. Była też niezrozumiała porażka z grającym w osłabieniu Rakowem. Nigdy później nie emanowaliśmy pewnością siebie: przyjechaliśmy po swoje, będziemy gryźć, nękać i kopać aż wydrzemy należne nam punkty. W końcu jesteśmy WISŁA KRAKÓW. Graliśmy wiele razy tak, jakby presja piłkarzy przytłaczała i grali "na alibi", do najbliższego. Graliśmy przez to wolno, schematycznie i przewidywalnie. 9. Przygotowanie fizyczne. Przeglądnąłem ilość km przebiegniętych w meczu, sprintów i liczbę piłkarzy z km przebiegniętymi powyżej śr4dniej w meczu i mam trzy wnioski: pierwszy: im dalej w sezon tym było gorzej, po drugie, 2022 r. za Guli był gorszy ni ż 2021, a po trzecie: ilość przebiegniętych km nie ma wpływu na wynik (vide przebiegnięte km w meczy ze Śląskiem 0-5). Nie potrafiliśmy jednak depnąć, narzucić swoich reguł gry, zadusić, skończyć mecz gdy prowadziliśmy, wrócić do gry, gdy przegrywaliśmy. Dziś w Radomiu brakło zdrowia, żeby narzucić swoje reguły gry, gdy nie szło, odwrócić losy spotkania, a takich sytuacji można znaleźć wiele. 10. Szczęście. Mityczny uśmiech losu w sporcie. Ile razy wygraliśmy na farcie (może raz w Zabrzu)? Ile razy zrobił to przeciwnik? (tylko w tej kolejce Zagłębie w 94 strzela Rakowowi, a Stal w ostatniej akcji doprowadza do remisu ze Śląskiem, a można wymieniać końcówki meczów z Płockiem, Poznaniem, czy Legią). Ile mieliśmy poprzeczek, słupków, straconych goli w końcówce? Kiedyś byli trenerzy-farciarze, były gwiazdy, które odpalały (np. Turgeman), ważne mecze, które potrafiliśmy wyszarpać (jak 3-2 z Rakowem po golu Savicievicia). W tym sezonie tego nie było. 11. Szatnia. Jak to jest, że Abramowicz, Janicki, Jean Carlos potrafią grać dobrze gdzieindziej, ale nie u nas? Atmosfera mogła być zbyt luźna (nie podejrzewam) albo zbyt poważna (duża presja, o której mówił kiedyś Michał Kaput z Radomiaka wybierając ofertę Piasta Gliwice). Coś w tej szatni jest nie tak, w tym Klubie. Życie minioną potęgą, oczekiwania Kibiców, presja na wynik, bez odpowiedniego zaplecza finansowo-sportowego. Tylko dziedzictwo tego Klubu podpowiada, że możemy oczekiwać gry o najwyższe cele. 12. Zmiana koncepcji. Od czasu Marzenki mielśmy: Wdowczyka, Sobola, Kiko Ramireza, Joan Carillo, Stolarczyka, Skowronka, Hyballę, Gule i Brzęczka. 10 trenerów w niecałe 7 lat. Przy okazji opcje: hiszpańską, polską, czesko-słowacką i "wuj wie skąd". 13. Błaszczykowscy. Chylę czoła przed właścicielami, którzy pozwolili naszemu Klubowi nie upaść. Piękna historia z Kuba, który wrócił z Niemiec i nas uratował. Jednak koncepcyjnie bracia Błaszczykowski, do spółki z J. Królewskim się nie bronią. Te dwanaście punktów dedykuję Im. To nie tylko czyścieć i pouczająca lekcja nt. roli pychy i braku doświadczenia w zarządzaniu w sporcie, ale moment, w którym od DZISIAJ trzeba zacząć wdrażać długookresowy plan rozwoju Wisły Kraków, aby nie podzielić losu GKS Katowice, albo co gorsza Ruchu Chorzów. Ze śląskich drużyn chcemy być Górnikiem, który fartem (vide pkt.10), ale wrócić do ekstraklasy po jednym sezonie. ![]()
Do what you mean and mean what you do.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#332
|
|
Jak już opadną emocje po spadku, to Wisła zniknie albo prawie zniknie w mediach, mniej będą w mediach społecznościowych pisać jej kibice. Zacznie się taka paskudna cisza. Szkoda.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#333
|
Odróżnijmy więc dwie kwestie, funkcjonalne powierzenie komuś jakiejś działki to jedno, ale podpisywanie się pod wszystkimi decyzjami to już jednak jest coś więcej. Jeśli się widzi, że coś zmierza w złym kierunku i pomimo tego dalej ślepo(?) wyraża zgodę na każdą decyzję, to bierze się za nią odpowiedzialność. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#334
|
Obecna Wisła to zdecydowany, chory wręcz przerost formy nad treścią. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2017
Skąd: R22
Offline |
#335
|
|
Każdy z Trio jest Wiślakiem. To nie ulega wątpliwości.
Żaden z nich nie ma doświadczenia w prowadzeniu klubu piłkarskiego. Kolejny fakt. Zatem zwyczajnie powinni zatrudnić kogoś, kto ma w tym doświadczenie i sukcesy i powierzyć takiej osobie stanowisko Prezesa klubu. Krótka piłka. A oni rządzą po trochę każdy i mamy co mamy. To było dobre w pierwszym roku podczas ratowania. Za co im chwała. Ale jiz w kolejnym powinni poszukać Prezesa z prawdziwego zdarzenia, kogoś kto wie jak prowadzić klub piłkarski. Kogoś kto umiałby wybrać dyrektora sportowego i stworzyć ogólne struktury klubu jak należy. Teraz cóż. Nadal jest na to szansa i w mojej opinii to jedyne luszne wyjście dla Trio. Zatrudnić Prezesa przez duże P i dać mu prowadzić klub. A oni w trójkę do rady nadzorczej jajo właściciele |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#336
|
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#337
|
|
Taa.. bo jedyne czego nam jeszcze brakuje to żeby współwłaściciele się między sobą pożarli
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City
Offline |
#338
|
|
Przyszłość Wisły zależy tez od tego czy trio ma możliwości finansowe na budowanie Klubu bez wpływów z Canal+, dnia meczowego i marketingowych plusów grania w Ekstraklasie. Chciałbym się mylić ale obawiam się że nie mają dlatego bez jakiegoś cudu w postaci nowego właściciela, dodatkowego większościowego udziałowca bardziej prawdopodobny wydaje mi się marazm w 1. lidze aniżeli awans. Obym się mylił.
![]()
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2018
Offline |
#339
|
|
|
Cytat:
Bardzo nie lubię takiego podejścia do sprawy, masz jaja, to trzymaj się swojej wersji, ewentualnie sprostuj to, co wcześniej napisałeś! Cytat:
Żeby nie było, wg mnie sprawa jest dużo prostsza, zatrudniono wg doniesień medialnych trenera cudotwórcę, który miał być gwarantem sukcesów w dłuższej perspektywie i jednocześnie rozwijać nasze "młode talenty". Nikt niestety nie sprawdził (i tu poważny zarzut do naszych sterników), że wg wielu fachowców od piłki, drużyny Guli grają słabo w obronie, sukcesy owszem odnosił, ale w lidze słowackiej... Już kiedyś pisałem, że dla niego to zbyt duży rozmiar kapelusza, ale zostałem szybko sprostowany, że przecież starały się o niego Lech i Legia, a klub, który prowadził, sprzedał zawodników za wagony kasy... A propos tego zagarnięcia pionu sportowego, to właśnie dlatego zatrudniono Pasiecznego, żeby w zarządzie była jako taka równowaga, zatrudnili "fachowca" właśnie po to, żeby nie popełniać ryzyka błędów transferowych (w tym przypadku również nie zweryfikowano potencjału naszego dyrektora sportowego). Moim zdaniem Kuba wręcz za mało angażował się w polityką sportową, mógłby uruchomić kontakty i ściągnąć oprócz Cisse jakichś doświadczonych graczy, którzy nie łapią się do składu w drużynach Bundesligi. (zaznaczam, że to moja opinia i w przeciwieństwie do Drozda zakładam, że mogę się mylić). Teraz sedno problemu: Niestety nasz zarząd, pracownicy Wisły, ale również kibice żyją nadal przeszłością, gdzie w tłustych latach wyprzedzaliśmy całą ligę o dwa poziomy pod względem finansowym. Dominowaliśmy, bo wystarczyło wykupić najlepszych graczy z całęj ligi, nie było drużyny, która potrafiłaby się oprzeć naszym ofertom, wykupiliśmy Żurawskiego, Głowackiego i wielu innych, był nawet taki okres, że nie było kogo kupować, to wzięliśmy Dawidowskiego, bo był jedynym graczem ponad tę ligę, którego nie mieliśmy w składzie (o ile dobrze pamiętam, to jedynym topowym zawodnikiem, który nam odmówił był Wichniarek). My wygrywaliśmy kasą, inne drużyny musiały kombinować i uczyć się wygrywać w sytuacji, gdy tej kasy nie ma. Z tego wynika dzisiejsza sytuacja, że w momencie podobnego budżetu finansowego, wyraźnie odstajemy sportowo od drużyn, które swój byt zawdzięczają oglądaniu dziesięć razy każdej złotówki przed klepnięciem jakiegokolwiek transferu. Druga rzecz - dzisiaj rozjechał nas kloc o nazwisku Angielski, gość, który jest typowym ligowym szrotem, który, gdyby ktokolwiek zaproponował jego kandydaturę na początku ligi jako startera w napadzie, zostałby podejrzewam zlinczowany, bo Wisła tak nisko upadła, że ściąga szrot z najniższej półki, a zarząd chce z nas zrobić ligowego średniaka! Niestety nasi sternicy myślą podobnie, dlatego wolą podjąć ryzyko i ściągną gościa ligi szwedzkiej, czeskiej, z ojczyzny Borata itd. Jakie jest remedium na przyszłość? Są dwie ciekawe opcje (zaznaczam, że jest dużo możliwości, ale te dwie z mojej perspektywy są warte rozważenia). Pierwsza - jeśli ktoś pamięta mecz z Omonią Nikozja - mieli bardzo ciekawie zbudowaną drużynę, tj mieli wielu przeciętnych graczy, ale też kilku gwiazdorów - podstarzałych zawodników, którzy przed laty prezentowali wysoki poziom - te podstarzałe gwiazdy w zupełności wystarczyły na naszych ligowych wyjadaczy... Metoda dosyć kosztowna, ale pozwalająca stawiać na naszych wychowanków, którzy mieliby się od kogo uczyć i przy okazji ich braki nie rzutowałyby aż tak bardzo na wyniki drużyny. (coś w stylu dzisiejszej Wieczystej). Druga - parę lat temu byłem na stażu w Danii i miałem okazję z bliska zapoznać się z organizacją zespołu pierwszoligowego. Każdy kibic przed meczem dostawał z biletem folder z dokładnym opisem każdego zawodnika oraz, co najważniejsze, każdy zawodnik miał indywidualnego sponsora. Duża część składu miała po prostu stypendia sportowe - był tam duży ośrodek akademicki. Myślę, że dużo łatwiej jest znaleźć małego sponsora, który opłaci transfer i utrzymanie upatrzonego zawodnika, niż szukanie dużych sponsorów dla całej drużyny. Jednocześnie można by spróbować namówić do współpracy miasto, samorząd wojewódzki, może sejmik, żeby podjęły się finansowania młodych graczy (forma stypendiów) w zamian za promowanie regionu... |
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#340
|
![]() Teraz po prostu mniej kasy pójdzie na wypłaty dla kopaczy. Wisła to marka niezależnie na jakim gra poziomie i marketingowo straci niewiele. Zwłaszcza jeżeli będzie widać, że spadek to wypadek przy pracy. Jednak żeby to wszystko zaczęło działać to trzeba grać i wygrywać, chyba że zarząd znowu będzie oczekiwał wyników za trzy lata. Dlatego zmiany w zarządzaniu są kluczowe, a tylko Jarek i Tomek mogą być katalizatorami. Nie biorę pod uwagę kibiców. Jeszcze... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#341
|
I o głowę też by wypadało bo zrozumienie szwankuje. Podałem przykład jeden z kilku na smutną prawidłowość, że piłkarze którzy u nas grają jak inwalidzi i nie jedynie Piotruś tak to oceniał, kiedy od nas odchodzą nagle okazuje się że wcale takimi inwalidami nie są. Jeżeli znajdziemy odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje i wyeliminujemy przyczynę takiej sytuacji to skończą się nasze problemy. Pojmujesz? ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2018
Offline |
#342
|
|
Ja się nie martwię, zakładam, że masz
, ale bądźmy konsekwentni, przed Hyballą Abramowicz grał całkiem przyzwoicie, owszem krył trochę na radar jak Rafał Pietrzak, ale fajnie grał do przodu i te jego wyrzuty z autu... To Hyballa definitywnie go skreślił, a zarząd skorzystał z okazji, że Radomiak chciał go odzyskać... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#343
|
|
Jak pisałem po przegranym meczu ze Stalą ze potrzebne są oddolne działania, bojkot kibicowski itp. to wszyscy atakowali ze jak to? Jesteśmy wielką rodzina, w sensie rodziną na swoim. Czas iść do sklepiku kupić gadżety, wpłacić na klub, lub przecież wszystko jest dobrze. Na meczu szaliczki śpiewy ani jednego złego słowa pod katem zarządzających, wszystko jest dobrze. Dopiero wczoraj śmieszna akcja z czekaniem pod stadionem na piłkarzy. 3 miesiące za późno. Śpijcie dalej, przecież w I lidze to tylko jeden sezon i szybki awans przecież będzie.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez Armin : 16.05.2022 o godz. 07:03.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#344
|
|
Poczytaj sobie opinie, o Abramowiczu z czasów Skowronka i nie opowiadaj bajek. Hybala zszedł z kontraktów najbardziej krytykowanych i praktycznie bez wzmocnień utrzymał nas w lidze.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#345
|
|
Hyballa to byl ancymon jakich malo. Wywalil pikarzy ktorzy sie nadawali do gry
Seria 7 meczy bez zwyciestwa a prowadzil w kilkunastu. Pajac jeden z wiekszych. Tylko Wisla niech nei zaczyna kupowac mlodych Polakow. Albo niech to robia inni ludzie niz teraz. Co do trenera czy zawodnikow. Trzeba poparzyc bez wyzszosci an niektorych. W zyciu do nas by nie trafili bo za slabi na Wisle: - Sekulski w Wisle Plock 13 bramek - Spiaczka w Lecznej 11 bramek -Angielski w Radomiaku 17 Kazdy by pewnei rok temu byl okreslany ogorkiem |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#346
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#347
|
|
Te nazwiska nie pasują do Wielkiej Wisły Kraków, więc sorry
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#348
|
|
NO własnie, nie pasują do Wielkiej Wisły. Śmiem twierdzić, że mając jednego z nich w składzie byłby półfinał PP i górna część tabeli ligowej. Kolejny sezon szukania kwadratowych jaj zamiast wybrać proste rozwiązanie. Wstydem jest że Kliment FBF i Ondrasek w sumie strzelili 7 goli- przez cały sezon. Sam Yeboah 5 a stoper Frydrych 4.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#349
|
Na drugiej szali mamy zresztą naszą linię środka pola: mnóstwo piłkarzy teoretycznie do grania, a w tej formacji w każdym praktycznie meczu (i to nie tylko za kadencji Brzęczka) potężny lej po bombie już w okolicach 30 minuty. Nasza gra przez 2/3 czasu spotkania wyglądała generalnie w tym sezonie tak, jakbyśmy de facto oglądali mecze już po 80 minucie, gdzie zaczyna coraz mocniej brakować sił na drużynowe przesuwanie się i asekurację. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2014
Offline |
#350
|
1. Zwolnienie Hybali - to że im się nie chciało zapierdalać na treningu to powód żeby wyjebać tych lamusów a nie trenera |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#351
|
|
Zatrudnienei Hyballi bylo bledem a neie zwolnienei pajaca ktory nic nie zrobil z wyjatkiwem wywalenia kilku pilkarzy ktory grali z sensem.
Wczoraj Abramowicz wyrzucony przez niego strzelil bramke i mial 2 asysty. Dziw bierze, ze ktos wierzy w te bzdury z Hyballa ma o czyms pojecie |
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#352
|
|
Co byłą przyczyną klęski ? Nieprawdopodobna kumulacja złych decyzji , błędów i pecha zarówno w zaciszu gabinetów prezesów jak i tego co się działo na murawie. Za późne wyjebanie Guli ,zatrudnienie nie lepszego pozoranta za niego , idiotyczna sprzedaż dwóch najlepszych piłkarzy zimą gdy realnie groził nam spadek , kupienie za nich największą porażke transferową ostatniego 30 lecia Fazlagica. Najgorsze było jednak to co odpierdalali nasi piłkarze, którzy niemal co mecz w sposób absurdalny i skandaliczny poprzez indywidualne ,niezrozumiałe błędy powodowali ,że przegrywaliśmy niemal wszystko. Tutaj przodują Sadlok, Kliment, swoje zrobili teżPiotruśi Zhukov.Dotego kontuzja Urygi ,zawieszenie Fernandeza plus przekręty sędziów w paru meczach i skończyło się jak sie musiało skończyć
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#353
|
A brak wygranej w 7 meczach to zasługa obrażonego Kubusia. Wtedy zaszmacił drużynę żeby pokazać Hyballi. Teraz zeszmasona drużyna poleciała z ligi. Gratulacje dla Kubusia. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2014
Offline |
#354
|
|
Uryga to w ogóle majstarsztyk. Zagrał on cos u nas w ogóle? Ile zapłaciliśmy kasy temu pozorantowi za kontuzje na wakacjach?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#355
|
|
No i jeszcze brak rezerw! Gdzie maja grac zawodnicy ktorzy sie nie mieszcza w kadrze meczowej lub siedza na lawce. rezerwy to mus.
I tak jeszcze popatrzmy na najlepszych strzelcow na ten moment: http://www.90minut.pl/strzelcy.php?id=11753 ![]() Zawodnicy pozyskani za darmo(pomijam czy stac na ich pensje) Ivi Lopez 18 bramek (najlepszy zawodnik w lidze) Mikael Ishak18 bramek Karol Angielski 17 bramek Erik Expósito11 bramek Sekulski 13 bramek Spiaczka 11 bramek Luka Zahovič 10 bramek a tych z 9 bramek to nei ma co sprawdzac. Taki Zwolinski kosztowal 350kE a nasz ancymon Fazlagic 500kE Mozna znalesc zawodnikow za darmo strzelajacych. A co zrobilismy w zimie. Coz.. sofa scor ma klasyfikacje pilkarzy. Oto aktualne najlepszych ![]() i za goscia na miejscu 5 przyszedl Fazlagic a wslizgi na mecz? Tez Ashraf ![]() |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#356
|
|
Uryga po prostu nie chciał być następcą Boguskiego i wolał kontuzje.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#357
|
Hyballa to był błąd,jeden z wielu błędów które doprowadziły nas do miejsca w którym jesteśmy.Mam ogromny żal do Kuby ale to nie znaczy że mam go obrażać i wyzywać |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#358
|
|
Nie przestanę bo przez to co wtedy zrobił Błaszczykowski teraz lecimy z ligi.
Jasne że zatrudnienie Hyballi było błędem. Bo teraz w farmazony o profesjonaliźmie w folwarku Błaszczykowskiego już nikt nie uwierzy. Hyballa obnażył wszystkie wady które sprawiają że się staczamy, a do których nikt nie chciał się przyznać. No i Hyballa nie był żadnym super trenerem. Był na poziom europejski średniakiem spoza trenerskiej karuzeli. Był natomiast bezkompromisowy zapaleńcem wierzącym, że ciężka praca daje efekty. To najbardziej nie pasowało. Zaskakuje tylko że sygnał do buntu dał wiadomo kto.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 16.05.2022 o godz. 13:17.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2014
Offline |
#359
|
A tak to sobie możecie "szanować legendy" w pierwszej lidze. W której będziemy się kisić w połowie tabeli dobrych kilka lat. @Krysztal krzykaczu, nie wiem ile tych pyt widziałeś, moze Ci sie zaczynają mylić już, ale dla mnie to Gula/Brzęczek nie zrobili nic, a tak jak pisze Drozd, póki się Kubuś nie wpieprzył to za Hyballi przynajmniej zapie*przali i punktowali.
Ostatnio edytowane przez ramzes190 : 16.05.2022 o godz. 13:00.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#360
|
|
Lecimy z ligi przez wiele więcej niż sposób zwolnienia Hyballi, zresztą to był raczej symptom problemów, a nie ich źródło.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|