|
W tej sytuacji to musiał być on. Ale też do już skomplikowanych relacji w Wiśle, dochodzą dodatkowe trudności w postaci relacji rodzinnych. Jaką władzę tak naprawdę bedzie miał Brzęczek? Może będzie nad Kubą? Czy jak mu nie będzie szło, to ktoś będzie miał odwagę go skrytykować. Jak w tej układance będzie wyglądać rola Pasiecznego, bo wydaje się że zostanie on odesłany na boczny tor. A może to tylko rodzinna przysługa na zasadzie "pomóż proszę uratować ligowy byt".
Brzęczkowi po prostu musi się udać, bo jego nikt nie zwolni na 2 kolejki przed końcem. Albo sie utrzymamy, albo z Brzęczkiem lecimy w dół
|