|
No często w takich Piździborach koncert bardziej autentyczny bo nie ma infrastruktury do playbacku nawet a do tego można pogadać z muzykantami a nie jesteś pół kilometra od sceny. Koncerty klubowe to jest to.
Ps Chyba nie spodziewałeś się że Kuba będzie tu grał w pełni formy prosto po finale LM? Bo to akurat byłaby głupota. Ja to widzę inaczej - Podbeskidzie to nie MU, ale Wisła to dla mnie coś więcej niż PSG czy Barcelona. Kuba jest teraz odpowiedzialny za rzeszowskie i kieleckie, jak kiedyś mawiał Cybulski. Kiedyś Kuba był za dobry żeby tu grać. Teraz, póki co, jeszcze jest w sam raz, ale bez obaw, niedługo już nie będzie w stanie grać. Może wtedy zatęsknimy.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
|