
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2013
Offline |
#61
|
|
Wow jaka nagonka na Forbsa...
Ktos tu pisał 4 setki zmarnowane. Ja przypominam sobie tylko 3 i nie nazwałbym tego setkami, niech mi ktoś przypomni czwartą. 1. Sytuacja kiedy zderzył się Wieteska z Jędrzejczykiem. Co on niby miał tam więcej zrobić? I tak szacun że właśnie z całej tej trójki to on pokazał największy spryt i dopadł do piłki. Boruc przytomnie wyszedł i praktycznie niemożliwe było już gdzieś ta piłkę zmieścić. 2. Sytuacja 1vs1 z Borucem. Kurde większość napastników by nawet do tej okazji nie doszła bo najpierw by się zatrzymała na Jędrzejczyk/Wieteska a on wygrał pojedynek 1vs2 ze stoperami co naprawdę w naszej ekstraklasie nie jest zbyt często spotykane, ok strzał mógł być lepszy ale kat również był spory. 3. Tak naprawdę jedyne pretensje można mieć za strzał z woleja kiedy podawał Yeboah. Tutaj faktycznie miał trochę czasu mógł albo sobie jeszcze poprawić albo po prostu przyłożyć celniej, chociaż strzał z woleja również do najłatwiejszych nie należy Ja zdecydowanie jestem daleki od krytyki Forbsa, gościu walczył pressowal, a przy tym potrafił się znaleźć przy tych sytuacjach. Ogólnie to cała drużyna zasługuje na pochwałę (poza Chuka). Dobrze się ogląda drużynę, która po prostu mega pracuje. Szczególnie Zukov i Sadlok dzisiaj zagrali koncert. Po Zukovie można by się tego spodziewać natomiast Sadlok taki mecz to ostatni raz zagrał chyba 5 lat temu. Szkoda że finalnie jednak bez punktów ale liczę że zawodnicy się tym nie załamia bo gra wyglądała całkiem calkiem |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#62
|
|
W pierwszej sytuacji trąca piłkę obok Boruca gdziekolwiek niekoniecznie w bramkę, wpada na bramkarza i jest karny. Proste zachowanie napastnika, tylko trzeba myśleć a nie walić na oślep przed siebie.
Przy strzale z woleja gdyby zamiast bramkarza wbić na środku drewniany kołek to ten kołek też by ten strzał obronił. Napastnik który nie wykorzystuje takich patelni podcina skrzydła drużynie, dokładnie tak jak bramkarz wpuszczający babole. Pamiętam jak został skrytykowany Fatos za zmarnowanie setki ze Śląskiem. Że przez niego przegraliśmy, wczoraj była podobna sytuacja. Plus kretynizm Chuki i surowość techniczna Lisa przy drugiej bramce.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 13.12.2020 o godz. 09:40.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#63
|
|
Pdo koniec bylo widac bramki kondycyjne. Dopoki mieli sily wygladalo to dobrze. Potem coraz bardziej miekkie nogi i poszlo.
Pekhard strzelil 12 bramek w tym 7 glową. Czyli zrobil standard. Pilnowali go, pilnowali caly mecz no i Frydrych raz nie upilnowal. Widac, ze Skowronek za pozno wylecial. Grajac tak z Warta, Zaglebiem bysmy mieli wiele punktow wiecej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Offline |
#64
|
Ostatnio edytowane przez Mar85 : 13.12.2020 o godz. 10:45.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#65
|
|
Ja nie porównuję piłkarzy tylko okoliczności. Jeden i drugi mając patelnie dał dupy. Co wpłynęło na dalszy przebieg gry i ostatecznie skończyło się porażkami. Więc nie ma się co dziwić krytyce. O ile Forbes lepiej biega, to mam wrażenie że ten strzał z woleja który spieprzył, Fatos wpakowałby do siatki.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Member
Od: 02.2008
Offline |
#66
|
|
Cóż, szkoda że nie dowieźli choć tego remisu. Zawiodło to co miało zawieźć. Słaba kondycja, indywidualny błąd, brak skuteczności. Poprawę w grze mimo wszystko widać. Zobaczymy, czy uda się zniwelować słabości już w styczniu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#67
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#68
|
|
Ogólny obraz na pewno pozytywny. Przez 60-65 minut byliśmy równorzędnym rywalem (a momentami byliśmy nawet lepsi). Potem dały o sobie znać braki kondycyjne oraz brak ławki rezerwowych.
I jeszcze słówko o jednym rezerwowym - Chuce. To co ten gość odwalił powinno go dyskwalifikować jako piłkarza. 1) totalna dreptanka po boisku, zero pressingu, zero walki. Utkwiła mi w głowie scenka jak prawą stroną śmiga Juradinowić - a Chuca się przygląda jak tamten się zbliża, mija Chuce, a potem oddala się w kierunku naszego pola karnego. Nasz as truchta sobie w świetle jupiterów. ....a, przecież to jest kryminał. 2) 71 minuta - zobaczcie to na skrótach. Skandal i kryminał. Chuca ma 6-7 metrów przewagi nad Legionistą, piłka zostaje wystawiona na 10 metr przed bramką, Boruc leży przy słupku po starciu z Forbesem. A co robi nasz hiszpański as? Truchta sobie do tej patelni i w ostatniej chwili zostaje dogoniony przez Legionistę. 3) karnego nie ma co komentować bo to szczyt głupoty - atak "na raz" na zawodnika, który nic nie mógł zrobić z piłką bo nawet na nogach nie stał. Ten mecz to powinien być koniec kariery Hiszpana w Wiśle. Jeszcze Szot - musi poprawić motorykę - przyspieszenie, zwrotność. Bo nic z tej prawej obrony nie będzie i niebawem pójdzie w odstawkę. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2018
Offline |
#69
|
|
Już to kiedyś pisałem odnośnie Szota,z niego będzie dobry DP lub ŚO i tam powinien się ogrywać przy lub przed Frydrychem.No chyba że faktycznie jest w stanie tak poprawić motorykę ,że ogarnie grę na boku.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#70
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#71
|
|
A co miał robić Szot przy tej bramce skoro wrzutka była z lewej strony, a w środku przecież Pekharda krył Frydrych?
Jakoś sobie nie przypominam był Szota mijali legioniści raz po raz. Graliśmy z mistrzem Polski, drużyna która nie przegrała od 3 miesięcy i czy tego chcecie czy nie, tak jest. Nawet jak truchtali o widać u nich rękę Michniewicza i się nie zdziwię jak do końca ligi przegrają max 1-2 spotkania. Tutaj poza Rakowem i Lechem nie mają obecnie z kim konkurować... Jakośc na ławce podsumował Hyballa.. O napastnika, 0 skrzydłowego. Nawet jak wygrywaliśmy to ciężko było uwierzyć w to że dowieziemy wynik, skoro w poprzednich 9 spotkaniach (gdzie prowadziliśmy) udało się to 2 razy? To nie są przypadki. Jeśli z projektu Hyballi ma coś się udać, to w zimie będziemy mieć małe trzęsienie ziemi w zespole. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#72
|
|
Boję się tylko jednego, że jeszcze parę takich meczów, gdzie przez 80 min wyplują płuca i będą padać z wycieńczenia, a w ostatnich 10 min dadzą sobie władować 2-3 gównobramki sprawi, że zwątpią szybko w wizję Hyballi i stanie się to co z Petrescu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#73
|
|
Forbes to nie jest idealny napastnik. Jakby taki był to zostałby w Rakowie, albo przyszedł do nas za naprawdę grubą kasę. Był opcją awaryjną kiedy okazało się że Fatos to całkowita pomyłka. Forbes sporo daje, wygrywa dużo piłek w powietrzu, umie przytrzymać piłkę czy też fizycznie powalczyć z obrońcami. No a że nie jest skuteczny. To było wiadomo od samego początku że Frankowski to nie jest.
Tak, przez Forbesa nie wygraliśmy meczu, ale nie przez niego go przegraliśmy. Chuca - takie błędy są najbardziej wkurzające, zwykła głupota robić w ten sposób karnego. Teraz pewnie wkalkulowany wpier.dol w Poznaniu i wietrzenie szatni. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#74
|
|
Zgadzam się z Gunnerem, że krytyka Forbesa nie powinna być tak dramatyczna, bo gość sobie wiele sytuacji sam wykreował swoją pracowitością, walką, siłą, szybkością a to już sporo czego nie można w żadnym razie powiedzieć o Fatosie. I jak zgodzę się, że najbardziej żal tego woleja to reszta sytuacji nie była zerojedynkowa. A Fatos by tego woleja nie strzelił bo to dla niego w obecnej formie fizycznej (jeśli ją kiedykolwiek miał) ekwilibrystyka wyższych lotów poza jego możliwości. A Boruc też nie jest nowicjuszem, ale ma doświadczenie i niemałe umiejętności i wie jak skrócić kąt czy wyjść do napastnika więc w sytuacji sytuacyjnej Forbesa mówienie, że mógł wywalczyć karnego jest mocno życzeniowe. Tutaj czego nam obecnie brakuje to logicznego napastnika wzamian za Fatosa bo z tej mąki chleba już moim zdaniem nie będzie a na pewno przy jego ruchach nie nadaje się do szaleńczego pressingu który chce wpoić Wiśle Hyballa. Forbes dzięki swojej szybkości i sile mógłby nawet moim zdaniem grać jako skrzydłowy jakby się uprzeć więc daje dodatkowe pole manewru i daje pewną głębię do składu co przy naszym obecnym potencjale ludzkim jest niemało. To czego nam brakuje to niekontuzjowanego Olka i tego by wydobyć jego umiejętności plus dodatkowego napastnika za Fatosa.
I też staram się mieć pewien dystans w ocenach zawodników, bo teraz jest chwalony Sadlok, ktoś inny jest mocno krytykowany. Ale to się może zmienić w następnym meczu i często się tak dzieje. Pamiętam jak jechano po Sadloku wiele razy w ostatnich miesiącach a tu nagle po wczorajszym meczu mąż opatrzności defensywy. Muszę przyznać, że mimo porażki podobało mi się zaangażowanie i walka piłkarzy i za to brawa. Graliśmy w końcu z Mistrzem Polski, liderem którego potencjał na papierze jest nieporównywalny i to właśnie pokazał Pekhart - ale napastnik który robi różnicę swoje kosztuje. Myślę, że nie stoimy z góry na straconej pozycji w meczu z Lechem ale możemy powalczyć o punkt. A potem przerwa zimowa, ostre przygotowania i na wiosnę to już będzie inna Wisła. Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 13.12.2020 o godz. 13:29.
![]()
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage" |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2014
Offline |
#75
|
|
Nie no, sam na sam z Borucem, to kryminal ze z tego nie padła bramaka
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Krk
Offline |
#76
|
A druga kwestia to innych zespołów - które tak jak wczoraj mówil Czesiek, poczekają sobie do 70 minuty i będą nas potem karać. Ale nie ma co robić typowego cebulaka i narzekać na przyszłość - oby wypaliło ![]() Na pewno to robi wrażenie na początku i mam nadzieję, że na wiosnę ta nasza banda świra zrobi robotę. Cieszy chyba pierwszy dobry mecz Sadloka od wieków - martwi brak jego i Frydrycha na Amikę - tam może być z Klemenzem i Abramowiczem bardzo nie ciekawie.
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 13.12.2020 o godz. 13:42.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#77
|
|
Tak na szybko. Michał Mak - nie znam się za bardzo na piłce, ale dla mnie nie grał tak źle (nie narzekamy na brak skrzydłowych, robił trochę wiatru) żeby go zmieniać w przerwie. Za niego wszedł Chuca i była to chyba jednak zmiana na gorsze?
Co do Chuci, to wydaje mi się, że tam już przy pierwszym kontakcie gdzie wywracał się gracz Legii, to już mógł być karny, wszelkie wątpliwości Hiszpan rozwiał trafiając go w nogę drugi raz. Bez tego karnego Legia by nie wygrała meczu niemal na pewno. Brown tego woleja skasztanił haniebnie i to się zemściło. 2-0 chyba zamknęłoby mecz. Na marginesie, czy tam w pierwsze połowie nie dałoby się podyktować karnego dla Wisły po tym jak wpadł na Boruca Frydrych niby dobry meczyk, ale zawalił krycie przy bramce niemal jak Janicki. Bardzo podobała mi się gra Adiego i Sadloka, zauważyłem też sportową złość Adiego po końcowym gwizdku. Myślę że ten facet to jednak czarny koń transferów, wszyscy pisali że przyszedł na doczepkę do Fatosa, a wyszło dokładnie na odwrót. Yeboah, Żukow - super mecz. Patryk Plewka - 12 kilometrów (!) i niewidziany przeze mnie na boisku - człowiek widmo, ale to tak jak z Makiem nie znam się na piłce, może zamykał jakieś półprzestrzenie czy coś? Stefan Savić - no sorry, ale dla mnie mega padaczka, spodziewałem się po nim dużo więcej. Fizycznie jest słaby a technicznie też bez szału. Na razie nie udowadnia że jego siłą są podania, przegląd pola, czy strzały. Śmiano się z Carillo że był idiotą bo dopasowywał graczy do koncepcji a nie na odwrót, ale w przypadku Niemca jest to samo. To niewolnik jednego schematu (obaj zresztą razem pracowali na Węgrzech grając przeciwko sobie). Ja wciąż uważam, żę taką szkołę zapieprzu mógłby nam zafundować też Ojrzyński, tyle że może nie tak ofensywną. Widzę jednak że ten Holender ze Stredy miał trochę racji pisząc że taktyka Hybalii to trochę taka desperacka szarża Banzai/Harakiri a może Kamikaze. Jeśli już trzymać się tego doskoku "gegenpressing" przez cały mecz przy takich brakach kondycyjnych, to naprawdę nie rozumiem czemu w końcówce nie było zmian i nie wszedł na ostatnie 10-15 minut ktoś z dwójki Boguski-JCS albo obaj (np. Savić i tak nic nie grał), bo przekonalibyśmy się czy daliby może jednak radę odciążyć zajechanych graczy. Nawet jakby nic nie grali, to urwaliby samymi zmianami tę minutę-dwie.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 13.12.2020 o godz. 13:50.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#78
|
|
1. Gadanie Michniewicza, że sobie czekali. Regularnie biegaja w meczu kolo 110, a wczoraj 111. To ich norma, a nie czekanie. Wislaki w I polowie przebiegli 58 km, a w sumie 116 czyli w II to samo 58. Legia tak samo miała prawie po równo z dystansami w obu połowach. Nie wiem skąd twqierdzenia, ze w I zdominowalismy ich, a w II padliśmy. W samej koncówce i owszem, ale to bym dał na karb, ze u nas tylko 1 zmiana była i to w polowie, a w Legii chyba komplet i to na końcówke.
2. Boruc to moze juz i emeryt, ale swoją klase ma. Dla takiego Forbsa, to była pewnie pierwsza w życiu sytuACJA SAM NA SAM Z TAKIEJ KLASY BRAMKARZEM. a bORUBAR W SWOJEJ KARIERZE MIAL ZAPEWNE KILKADZIESIĄT TAKICH spotkan zwycięskich i to nie z takimi leszczami, tylko z gwiazdami. 3. Zmartwił mnie brak zmian i wypowiedź o braku jakości na zmiany nawet już mocno wybieganych piłkarzy. Moze to być oznaka pierwszych tarć w szatnui. A jesli tak, to oby prezesi wytrzymali tą presję, bo odpuszczając zawodnikom nic się nie osiągnie. Bo na ambicje wielu z nich raczej bym nie liczył. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#79
|
|
Na ławce byli : Buchalik, Hoyo, Gruszkowski, Boguski, Burliga, Silva., Klemenz
Stwierdzenie że brakowało tam jakości to po prostu fakt.... A zmiany obrońców w profesjonalnym footbolu są występują w 90% tylko w przypadku kontuzji... Gdyby był Kuba, Basha, Buksa to pewnie by weszli na boisko. Nie wiem czy słowa Hyballi są tak kontrowersyjne w obliczu tego że i tak co sezon wymieniamy 1/3 zespołu, która w większości się nie nadaje. Skoro często sami zawodnicy mówią że potrzeba wzmocnień to logiczne że z tyłu głowy zawsze jest " czyli ktoś musi odejść". |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#80
|
|
Podkreślę raz jeszcze, trener sam wybrał taką ławkę. Mógł obsadzić ja młodzieżowcami jeśli nie ufa seniorom. Gole tracono w ostatnich minutach. Mógł wejść JCS, mógł Boguś, a nawet Klemenz na DP lub Burliga, który potrafi grać ofensywnie. Takie zmiany miały już miejsce w tym sezonie. Ba, mógł wejść nawet Jarek Krzoska albo ktoś z tego forum. Odpowiednio wolno dokonując zmian można było ukraść minute-dwie, może więcej, dać odpocząć reszcie naszych, wybić Legię z rytmu, może trochę posymulować skurcze. I uratować punkt. Wiem, niehonorowe. A tak, mamy honor i zero punktów. Stąd taktyka seppuku. No, jak by nie patrzeć nie było to zbyt mądre, Hyballa skończył jak Ulrich von Jungingen pod Grunwaldem.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 13.12.2020 o godz. 14:48.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#81
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#82
|
|
Pomimo porażki, widać że drużyna w ciągu zaledwie kilkunastu dni zrobiła duży postęp. Jest myśl, taktyka, konkretny styl, który zespół będzie chcial realizować. Wreszcie jest też trener na ławce, a nie tylko jego imitacja.
Jeśli zarząd pomoże trenerowi podczas przerwy zimowej przemyślanymi ruchami kadrowymi, jestem spokojny o utrzymanie się Wisły w obecnym sezonie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#83
|
|
Mnie się wydaje, że brak zmian wynikał z faktu, że ci co grali robili robotę, krawaty niby miały więcej z gry niż w pierwszej połowie, ale do karnego poza wrzutkami z boku i wolnym za rękę sytuacji nie mieli. A my się odgryzaliśmy, poza spieprzonym wolejem była jeszcze sytuacja 4 na 3 dla nas którą samolubnie zepsuł Forebs. Legia takich okazji nie miała.
Po bramce zostało 10min gry i robienie zmian dla samych zmian to zawsze ryzyko, że zamiast poprawić to się pogorszy. Myślę, że w takim znaczeniu mówił Hyballa o jakości na ławce. Tym bardziej, że pierwszym do zmiany był Chuca. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#84
|
|
No po bramce na 1-1 to akurat siedli na naszych jak na burej suce więc tu trzeba było robić zmiany, symulować i leczyć skurcze do oporu. Tak na marginesie Stal Ojrzyńskiego prowadzi z Leszkiem. Szykuje się ciekawy pojedynek korespondencyjny. Zobaczymy czy to dowiozą czy spartolą jak nasi?
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#85
|
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#86
|
|
Spoczko, nie dogadamy się. Niestety ale po bramce z karnego Legia cały czas atakowała a nasi cały czas tylko już wybijanka. Śmierdziało bramką dla Warszawiaków. Szanse na bramkę legia Wisła ocenilłbym procentowo na 99 do 1. To był czas na zmiany i grę na czas.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#87
|
|
Zwłaszcza że zespół nie ma jeszcze siły na 90 minut takiego pressingu. Zgadzam się zabrakło cwaniactwa - czyli czegoś co od czasu do czasu jak są mecze stykowe daje tych kilka punktów w sezonie.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Online |
#88
|
|
Bramka na 1-2 padła po kontrze, no może po pół-kontrze (gdzie Sadlok dał się ograć dwa razy i reszta nie zdążyła odbudować ustawienia - swoją drogą, obserwujcie zachowanie Chuki, który asekurował prawą stronę w tej akcji...), a nie po jakimś wielkim oblężeniu bramki przez siedzących na nas Legionistach, więc spokojnie, to nie tu leżał problem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#89
|
|
Szkoda tego meczu, tak jak i wielu poprzednich, gdzie strzelaliśmy bramkę jako pierwsi, a i tak schodziliśmy z boiska z przegraną.
Mecz z naszej strony wizualnie dobry... Byliśmy wyraźnie lepsi od lidera Eklapy... Ale niestety za wrażenia nie przyznaje się punktów... Cieszy, że już widać rękę trenera... w końcu na boisku można zauważyć jakaś ofensywną taktykę... powiew świeżości w tej dramatycznie słabej lidze... Mam nadzieje, że w styczniu przyjdzie jakiś sensowny napastnik... bo ten mecz należało wygrać... Powinno być 3:0 a skończyło się 1:2... Dramat... Legii udało im się na farcie... tylko potem zdziwienie, że odpadają z każdym w pucharach... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#90
|
|
mecz i wysilek druzyny polozyl zawodnik ktory jest imitacja napastnika , czy nawet pilkarza - chcialbymk murzyna juz nigdy nie zobaczyc w Wisle ...moze by sie pan Kwiecien zlitowal i wyciagnal go od nas
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|