Śmieszy mnie to udawanie parchatych, że czują się pokrzywdzeni. TAK NAPRAWDĘ w głębi ich pustego "ja" jest ZADOWOLENIE, bo nie uwierzę, że im źle z powodu tego, iż ten, który ma żonę kibickę pejsowatą uznał nieprzepisową bramkę (ewidentny faul na Zukovie).
Czuję się okradziony ze zwycięstwa przez tego pajaca Stefańskiego... Gol strzelony przez dośrodkovie (jedyne co potrafili to SZLOCH i wrzuta na afere) nie powinien zostać uznany !
Tumaństwo parchate nie widzi swoich ewidentnych rąk, natomiast u nas zagranie klatą lub barkiem klasyfikują jako ręka

Mistrzowie hipokryzji tpfuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu