
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2010
Skąd: Pernambuco
Offline |
#31
|
|
Jędrzejczyk z czerwoną dzisiaj. To jest "must be" na ten mecz
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#32
|
|
z Piastem sprzedali chyba
![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#33
|
|
Póki mieli siłę to jakoś wyglądało, całe szczęście grafika z oficjalnej przeklamywala bo już się bałem ze Skowronek się pogubił a jednak jakiś pomysł na to byl
Zabrakło mi zmian po pierwszej straconej bramce, widać było że z połowy nie możemy wyjść i bramki są kwestia czasu Swoją drogą to zbyt łatwo te gole potracone, 3 wysokich stoperów a Pekharta kryje Silva... ![]()
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2015
Offline |
#34
|
|
Silva to w ogóle jest ewenement. Nie pamiętam ani jednej pozytywnej akcji z nim.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#35
|
|
Na tyle ich był stać. Dzięki chłopaki za walkę. Teraz wszystkie siły na Raków, tu muszą być 3 pkt. !!!! Ps gramy dalej bez napastnika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#36
|
|
Nie rozumiem decyzji typu - Silva do ataku. To jest facet bez przyspieszenia, bez szybkości, a my chcieliśmy (chyba) grać z kontry. O co chodzi? Już Mak lepiej by się zaprezentował.
Jakbyśmy na szpicy mieli kogoś kto tylko szybko biega, to prawdopodobnie byłoby 2:0 po tej akcji, w której Kuba człapał jak żółw sam na sam z bramkarzem. Dziwny był ten pomysł na atak dzis.... ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2003
Offline |
#37
|
|
Biorąc pod uwagę, że graliśmy drugim składem - nie wyglądało to źle.
Z utrzymaniem nie powinno być problemu. ![]()
Ddf
|
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2020
Offline |
#38
|
|
Nie ma co się oszukiwać, to będzie najtrudniejszy sezon Wisły. Drużyna kompletnie rozsypała się. Ciekaw jestem jak wyglądały przygotowania naszych piłkarzy podczas "kwarantanny". Kto faktycznie trenował, a kto czytał bajki dzieciom.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2012
Offline |
#39
|
|
Niestety ale nadaje sie tylko na 30 min po tym sprincie co wykonał na poczatku 2 połowy umarl i juz go nie było do konca meczu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2012
Offline |
#40
|
|
chodzi o Kubę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#41
|
|
Progres mimo wszystko jakiś był. Nie było kompromitującej gry jak w Gliwicach, przynajmniej starali się postawić. Za głęboko się cofaliśmy, może to 0:7 siedziało w głowie, albo po prostu czuli zbyt duży respekt? Legia to w tej chwili dużo lepsza drużyna, nie ma co nawet z tym dyskutować, ale w efekcie takiej gry nawet jak fajnie odbieraliśmy piłkę przed naszym polem karnym to kompletnie nie było kim rozegrać szybkiej kontry, bo wszyscy stali w okolicach jedenastki. Zostawała laga do nikogo, przetrzymywanie piłki aż ktoś w końcu nadbiegnie (i Legioniści się ustawią), albo po prostu strata. Szkoda, bo można było próbować kąsać Legię i ją nastraszyć, a tak mogli sobie swobodnie przebywać całą drużyną na naszej połowie i se klepać aż nas rozklepią.
Martwi nasza sytuacja kadrowa. Z Tuptą na szpicy to my możemy połaskotać przeciwników. Niby fajnie wychodzi do podań, ale potem podejmuje złe decyzje albo źle zagrywa. Przy naszym golu przecież też spierniczył przyjęcie i piłka trafiła do Burligi tylko dzięki jakiemuś przypadkowemu odbiciu się piłki. Zerowy dorobek punktowy nie jest w moich oczach tragedią, bo i przed pandemią byłem przygotowany, że tak to się może ułożyć. Ba, duża część forum (w dużej części ta sama, która teraz popadła w histerię) martwiła się po ustanowieniu przez PZPN reguł w przypadku przerwania rozgrywek, że przegramy dwa razy (no bo Piast i Legia), a Korona wygra dwa razy (no bo Bartoszek) i przerwą ligę i spadamy. Czyli jednak każdy się spodziewał, ale każdy zaskoczony. Dwubiegunowość się leczy - taka moja rada. ![]() Ale ale. Żeby nie było. Też jestem mocno zaniepokojony, ale nie panikuję. Z Legią czy Piastem już nie zagramy, będziemy grać tylko z drużynami od 9 miejsca w dół - czyli z tymi, z którymi musimy punktować. Przed nami Raków i Arka, najgorzej widzę mecz w Gdyni, gdzie nawet mając Żurawskiego w składzie potrafiliśmy przepierd0lić 0:2 w Pucharze Polski jak świnia błąkała się po 2 lidze, a i ostatnio dostajemy tam regularne baty (nie to że przegrywamy, tylko tracimy MINIMUM 3 bramki). Raków z kolei będzie walczył z całych sił o ósemkę. Ale, kurva mać, jak się chcemy utrzymać, to musimy punktować w takich meczach. Po prostu, zwyczajnie, musimy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#42
|
|
Fajny mecz, nie gralismy zle. Tak naprawde tez stworzylismy grozne sytuacje i przy odrobinie szczescia wynik moglby byc inny. Widac progres z gra, z forma powinni sie wstrzelic w grupe spadkowa.
Fatalnir natomiast wyglada przygotowanie fizyczne, zle przepracowali okres korony. Byc moze trener od przygotowania do bani... nie wiem.. teraz juz za pozno na budowanie kondycji. Aa no i gralismy bez sadloka, savicevica, maka, wojtkowskiego i turgemana. Naprawde jak na takie braki dobrze gralismy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2018
Offline |
#43
|
|
nie było źle, przy odrobinie szczęscia i chociaż z połową napastnika mogliśmy ten mecz nawet wygrać, formacje blisko siebie w obronie, Legi było cięzko się przebić przez takie zasieki, szkoda ze nasi środkowi obroncy lepiej główkują w polu karnym przeciwnika niżeli w swoim własnym, dobry mecz Burligi, bardzo dobrze Szot, na tego chłopaka trzeba stawiać już teraz bo zmarnujemy kolejnego młodego. Legia w tym momencie jest poza naszym zasięgiem ale po tym meczu optymistycznie patrze na to ze sie utrzymamy, gorzej mnie zastanawia ciągle co to miało być to z Piastem, w tydzien taka odmiana ?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2018
Offline |
#44
|
Skowronek se przeliczył, że lepiej mieć świeżego Tuptę na Raków niż zmęczonego Tuptę na Legię. Wprowadził JCS-a, bo nie było za bardzo innej opcji. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#45
|
|
Bedziemy grysc paznokcie do konca sezonu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: UK
Offline |
#46
|
|
Już chyba nikt nie ma wątpliwości że Buchalik, Klemenz, Janicki, Silva, Chuca, Burliga i emeryci nie nadają się na ekstraklase!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#47
|
|
Mieliśmy siły na 55 minut, później była tylko wegetacja na boisku. Nie rozumiem tego i uważam, że fizycznie prezentujemy się na dziś chyba najgorzej w całej lidze. Po drugie nie da się grać w piłkę i uzyskać korzystny wynik, gdy bronimy tak bardzo głęboko i nie ma żadnego utrzymania piłki z przodu, a ta wraca po 15 sekundach z powrotem. Mamy wielki problem fizyczny. Z tego bierze się niedokładność, brak odwagi w kreowaniu gry, brania odpowiedzialności. To dotyczyło dzisiaj wszystkich. Dodatkowo nie grało 9 piłkarzy, ale część z nich grała w Gliwicach i.... nie wygląda to dobrze przez Rakowem i Arką. Musimy być na czwartym miejscu od końca po 30 kolejce, gdyby jakiemuś mądremu betonowi przyszło do głowy zawiesić ligę przez play-off.
![]()
Do what you mean and mean what you do.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#48
|
To był nasz 8 mecz w tym roku. Osiem spotkań przez ponad 5 miesięcy. Również nie rozumiem jak profesjonalny sportowiec może mieć problem z przygotowaniem fizycznym. Po kilku minutach drugiej połowy było widać, że nie mamy szans utrzymać prowadzenia. To była rozpaczliwa obrona i wybijanie piłki byle dalej. Można przy odrobinie szczęścia wytrzymać tak kilkanaście minut. Ale nie 45, jeszcze z obroną taka jak nasza. Całe szczęście, że jest plan aby dograć 37 kolejek. Bo gdyby miało ich być tylko 30 to byłoby raczej krucho. Mecz z Rakowem to muszą być 3 pkt. Styl i sposób nieistotny, tylko zwycięstwo. ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#49
|
|
Z Pogonią się udało. 1-0 i obrona Czestochowy 3/4 meczu , niestety na Legie to nie wystarczyło.Mam nadzieje , choć nie wiem jak długi ma jeszcze kontrakt, że po sezonie pozegnamy Boguskiego i Silve. Czemu Chuca i Kuljevic graja tak mało . Szot grał nieżle choc momentami było widać ,że jeszcze inteligencja boiskową odstaje od reszty.
Teraz mecz z Rakowem i Arką o 6 punktów. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#50
|
Rozumiem, że optymistycznie liczysz, że grając co 3 dni nasi giganci wyrobią sobie kondycję, bo na treningach im się to nie udało i nie uda? ; ) ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Online |
#51
|
|
Duża poprawa gry w stosunku do Gliwic nie wystarczyła, niemniej jednak póki były siły to wyglądało to naprawdę dobrze. Biorąc pod uwagę też ilość kontuzji to nie mieliśmy argumentów by postawić się Legii w całym meczu. Gdyby na ławce był Turgeman, Savicevic, Mak... Ale to wszystko gdyby.
Mecz z Rakowem meczem kluczowym w walce o utrzymanie. Morale trzeba koniecznie podbudować. Szkoda tylko że mecz już za 3 dni, czyli realnie dzisiaj rozruch i odnowa, jeden trening i mecz w środę.. Może gdy obrona wróci do wyjściowego ustawienia oraz środek będzie funkcjonował odpowiednio to Raków nam nie podskoczy. Gorzej bedzie że strzelaniem bramek bo za bardzo nie ma komu... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#52
|
![]() ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2018
Offline |
#53
|
Mamy dość wiekową kadrę, dla której czas bez piłki może być zabójczy. To maszyna, którą ciężko jest rozpędzić. Jak jest rozpędzona, piłkarze dbają o siebie, to wszystko wygląda w porządku. Ale wystarczy dłuższa przerwa i już pozamiatane. Wiosnę świetnie zaczął Sadlok, dobrze Kuba. Obaj obecnie fizycznie są w dupie. Żukow po fatalnym występie w Gliwicach potrzebował tygodnia, by w miarę wrócić do pełni sił. Kuba nie wiadomo czy rozkręci się do końca sezonu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#54
|
|
Ale oni wyglądają źle fizycznie, a nie piłkarsko. Rozumiem, że nie można było się zmusić, aby indywidualnie trenować kondycję przez te 2 miesiące?
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#55
|
|
Nic nie pominąłem. Słowo klucz - profesjonalizm.
U nas jest bez znaczenia czy jest przerwa czy rytm meczowy. Po przerwie zawsze spekulacje - czy trafiliśmy z formą na już, na potem czy nie wiadomo na kiedy, czy się rozkręcamy od razu czy jak się sezon będzie kończył. Biadolenie, że przerwy za długie i za mało grania. Gdy znowu gramy co chwilę to też źle, przecież co 3 dni to nie ma czasu nic ogarnąć, a co dopiero się zregenerować. 3-4 kolejki i wszyscy już przemęczeni. Profesjonalizm. Widziałeś żeby w takiej Anglii czy Francji piłkarze nie mieli sił po 50 minutach? Tacy Angole grają okrągły rok, a w przerwie letniej latają po świecie grając pokazówki dla pieniędzy. Sił nie brakuje. Chyba cały czas zapominam, że nasza liga to w gruncie rzeczy totalna amatorka. I nie ma co się porównywać do zachodu. ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2015
Offline |
#56
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2018
Offline |
#57
|
|
Ale wiecie, że nie ma w piłce nożnej czegoś takiego jak indywidualnie trenować kondycję?
To jest sport zespołowy, który opiera się na sprintach, nagłych zatrzymaniach się, zmianach kierunku biegu. Tego nie wyćwiczysz w domu. Nie jesteś w stanie tego wytrenować w żadnym innym miejscu jak boisko piłkarskie. Nie rzucajcie teraz przykładami, że po tygodniu na siłowni na orliku nagle strzeliliście trzy gole. To nie jest sport wyczynowy. Potrenują sprinty na bieżni w domu, ewentualnie w parku. I co dalej? Wejdą na boisko piłkarskie, zupełnie inna nawierzchnia, mięśnie nieprzyzwyczajone i już jest kontuzja. Przez lata w Polsce piłkarze na początek wiosny się sypali, bo najpierw ćwiczyli na sztucznej nawierzchni, potem w Turcji na normalnej murawie, a gdy wracali w lutym, to dalej była zima, więc znów na sztucznej. A każda nawierzchnia inaczej działa na mięśnie, pobudza inne włókna i problem gotowy. Przez to, że w Polsce zimy de facto już nie ma, a w bazach treningowych są podgrzewane nawierzchnie, można uniknąć dużych problemów. W Anglii i Francji na razie siedzą na dupie. Niby grają cały rok, choć od tego sezonu drużyny miały przerwy w trakcie. Bo już organizmy nie wytrzymywały. Ale kluczowa sprawa - intensywność treningu. Poczytajcie wywiad z dowolnym piłkarzem, który wyjechał za granicę i zawsze będzie mówił, że na Zachodzie zupełnie inaczej się trenuje. Jest inna rywalizacja, inna intensywność. U nas tego nie ma, z różnych względów. Organizmy niewytrenowane we wcześniejszych latach, z Zachodu trafiają do nas spady, które sobie nie poradziły za bardzo z tamtą intensywnością. Ale przede wszystkim to efekt słabych piłkarzy, przez których technikę trenerzy nie są w stanie przeprowadzić treningów na wysokiej intensywności. Nie zrobisz gierki 3v3 na 10 metrach kwadratowych, jeśli po dwóch kontaktach piłka wylatuje na aut.
Ostatnio edytowane przez caucus : 08.06.2020 o godz. 09:30.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2015
Offline |
#58
|
Co do dostępności boisk itp to zapytaj czy skoczkowie narciarscy trenują dziennie na skoczni? Albo "slalomowcy"? Każdy ma swój stok do zjazdów? Pooglądaj firmiki jak zawodnicy ćwiczą wytrzymałość, równowagę itp. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2018
Offline |
#59
|
|
Robisz to przede wszystkim na boisku piłkarskim, żeby mięśnie pracowały w tych samych warunkach, co podczas meczu.
Wytrzymałość i równowaga to co innego niż kondycja. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2017
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#60
|
|
Nie wiem dlaczego ale wczorajszy mecz przypomina mi początki gry Stolarczyka. Piłkarsko całkiem przyzwoicie natomiast kondycja leży i kwiczy i nie ma na to wytłumaczenia. Dyja znów treningi zajebał i odpuścił im czy zajechał na wzór Francy i nasi już mają dość? Moja ocena po meczu?
Buchalik - Przy bramkach nie zawinił, co miał złapać to łapał... Natomiast te jego wykopy i walenie po autach powoduje taką ....icę że głowa mała Burliga - Z początku nie mógł wejść w mecz, głupi faul, dwa razy strata ale naprawił golem, później raczej poprawnie Janicki - Kolejny mecz facet głową zostaje w szatni, zamiast szukać gry do przodu by jakoś rozegrać akcje ulubionym zagraniem jest gra w poprzek do Klemenza... W jego grze widać powtarzalność; przed epidemiom gdzie zaczęło to jeszcze jako tako wyglądać wraca do formy prezentowanej od kilku lat czyli 10 meczy dno i 1 na + Klemenz - Co chciał zrobić przy trzeciej bramce? Dlaczego zostawił pomocnika i schodził do środka? Zgubił krycie przy pierwszej bramce... Hebert - Jak na występ na lewej obronie nie dał się ogrywać Wszołkowi czy Vesovicovi. Wydaje się, że bez większych błędów i głupich strat ale raczej gość był niewidoczny. Wydaje się, że zagrał pewniej niż Sadlok przez ostatnie 3 lata na lewej... Basha - Nic specjalnego. Bez większych błędów, bez fajerwerków, robił co mógł ale to nie wystarczyło. Żukow - To samo co Basha Szot - Zawodnik meczu. Chłopak pomimo bycia najmłodszym w drużynie wziął ciężar na plecy i momentami wręcz imponował inteligencją boiskową i zaangażowaniem. Facet o klasę wyżej od pozostałych. Chciałbym go zobaczyć w przyszłym meczu na prawej stronie, ponieważ zasłużył na kolejną szansę. Błaszczykowski - Poza 50-cio metrowym rajdem i kilkoma bezsensownymi wrzutkami z niemal 45 metra w pole karne słabo. Kilka razy klepka, jakiś drygbling i tyle. Sporo niepotrzebnych strat. Boguski - Asystent w naszej grze. Podwajał a momentami potrajał pozycje na środku boiska zostawiając odkrytą autostradę wzdłuż linii bocznej do naszego pola karnego. Pierwsza połowa jeszcze był pod grą, coś się pokazywał nawet parę razy celnie zagrał do przodu... Ale po co go było trzymać do 90 minuty? Tupta - Kolejny raz przetuptał mecz. Kilka fajnych akcji miał, ale dlaczego na 20 metrze zamiast najpierw zamarkować strzał żeby nawinąć obrońcę i strzelać w odkryty róg bramki wali po obrońcy? Dlaczego później zamiast od razu dostając piłkę nie oddawał strzału tylko szukał podania wgłąb pola karnego będąc na 15-tym metrze? Silva - Facet jest kompletnym nieporozumieniem. Bez dynamiki, szybkości, z problemami z przytrzymaniem piłki... W dodatku zawalił przy bramce na 3:1... Chuca i Kuveljić - Młode chłopaki regularnie siedzące na ławce, bez wątpienia chcieli by się pokazać i dać 120% własnie w takim meczu przy złym wyniku wchodzą na 10 minut gdzie jest obrona Częstochowy... Dlaczego obaj albo chociaż jeden z nich nie rozpoczął meczu w podstawowej 11 wie chyba tylko trener. Skowronek - Za kompletnie NIETRAFIONE ZMIANY powinien dostać takiego konkretnego kopa. Wyjściowy skład za wyjątkiem Bogusia, Janickiego i Tupty wyglądał jeszcze dość to zmiana Silvy na szpicę to jakby chcąc dziurawym pontonem przepłynąć Bałtyk licząc, ze jakoś się uda... Ten mecz był OSTATNIM, w którym można było zgubić punkty... Kielce i Gdynia już nas doganiają, a Częstochowa, Lubin, Zabrze zaczynają znikać za horyzontem... Niestety ale wygląda to jakby wszyscy trenowali w czasie epidemii a nasi dostali wolne i w domu zamiast ćwiczyć leżeli .....m do góry. Zarząd liczył, że skoro niektóre ligi zakończyły przedwcześnie sezon to u nas Ekstraklasa pójdzie tą samą drogą? Patrząc na terminarz... Kielce mają 2 przejebane mecze bo inaczej tego nie da się nazwać w ich sytuacji, a Gdynia ma mecz ciężki i mecz z nami "o wszystko". Te dwa mecze pokazały, że nie tyle co jesteśmy w zasięgu drużyn za nami co mogą nam wklepać bez żadnych problemów. Jeżeli nie wyrobimy przewagi teraz... To po podziale na grupy i starcia bezpośrednie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na najgorsze... |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|