|
Chciałem stanąć w obronie Lisa. Nie ma najmniejszego sensu napierdzielać na niego bo to nasz zawodnik i tylko możemy go kompletnie zdołować. Owszem, wczoraj pozawalał ale czasami trzeba przyjąć że życiowego doświadczenia za darmo nikt nie dostaje. A więc Mateusz trzymaj się. A na pocieszenie przypomnę takie zdarzenie. Jest chyba rok 1995,mecz Hutnik - Tychy, w bramce gości stoi Jerzy Dudek mający tyle lat co Mateusz teraz. I pojawia się strzał kogoś z Hutnika z ok 35-40 metrów. I Dudek to puszcza... Wstyd i żenada, a potem... taka kariera.
|