FraMat napisał(a):

Ależ kolego...
To, że legioniści z łatwością dochodzili do bocznego sektora boiska przy naszym polu karnym, ty odbierasz jako błąd naszej drużyny.
A nie mógłbyś też pomyśleć, że nasza drużyna, po prostu, tylko na to im pozwalała, ba wręcz do tego zachęcała, wiedząc, że procent skuteczności takich wrzutek jest u legionistów bardzo nikły, w przeciwieństwie, na przykład do procentu skuteczności rozgrywania środkiem i oddania piłki do narożnika pola karnego, żeby coś ustrzelić?
Tak więc multum wrzutek Legii było, moim zdaniem spowodowane, nie słabością naszego ustawienia, ale wręcz przeciwnie, to my wymuszaliśmy na Legii takie rozwiązanie, które z góry było skazane na nikłe szanse powodzenia.
Podejrzewam, jak @MaLk, że przy drużynach z wysokimi, silnymi, szybkimi napadziorami, dobrze grającymi głową raczej taktyka Wisły będzie polegała na niedopuszczaniu do wrzutek, a skierowaniu ich usiłowań do bezowocnego przepychania się przez środek
|
bez przesady

to tak jakby nasi rywale specjalnie robili faule w polu karnym bo wiedzieli że u nas jedenstaki wykonuje Brożek

ryzykowan sprawa w końcu by coś strzelił
jest dokładnie tak jak napisał Regan (konsekwencja taktyki), można sie tylko zastanawiać czy to dobrze czy źle
kolejną rzeczą pod ciekawą rozkminke jest ciekawy fakt , że nasz najlepszy mecz pod wodzą Carillo wyszedł nam gdy zagraliśmy taktyką Kiko
a i jeszcze jedno ad vocem , bo Lucjusz się na mnie powołuje, otóż nie wskazałem problemu z dośrodkowaniami jako bolączke meczu z Legią, tylko efekt uboczny takiej formacji , czyli znowu vide post Regana