|
Czako : po prostu śmieszy mnie ferowanie wyroków po 4 meczach. Możemy równie dobrze bić się o pierwszą trójkę, jak i wylądować w strefie spadkowej. W żadnym meczu, który rozegraliśmy nie byliśmy gorsi od rywala, więc skąd to czarnowidztwo, że gramy niby beznadziejnie?
Szczerze powiedziawszy ja widzę tu malkontenctwo, a nie realną ocenę naszych meczy.
A najbardziej mnie rozwala mnie ten powtarzany przez wszystkich jak mantrę komunał o schematach i powtarzalności. Wyobraź sobie, że ja tej mitycznej powtarzalności i kultowych schematówi nie widziałem za żadnego trenera Wisły, a przeżyłem wielu.
Jeśli są jakieś schematy rozegrania to na własnej połowie, na połowie przeciwnika gra się tak jak on na to pozwala. Do tego jest też ogólne założenie, że gramy po ziemi piłką, albo długimi piłkami, u Kiko więcej jest tego drugiego, chociaż w niektórych meczach potrafimy mieszać tymi systemami i te mecze najlepiej się ogląda. Generalnie ja nie lubię gry defensywnej i bazowania na kontrach, więc tak - nie do końca podoba mi się styl Wisły. Ale jak widać przynosi niezłe efekty.
Ja nie zamierzam ferować jakichś śmiesznych wyroków, bo dorosłem do tego, że piłka jest najzwyczajniej w świecie nieprzewidywalna.
|