|
Jeśli ktoś myśli że zmiana Moskala coś da to proponuję wziąć długi rozbieg na jakąś ścianę. Trzeba być niedowidzącym, żeby nie widzieć tego że lepiej tym składem grać się nie da. Po prostu nie i koniec. To jest nasz maks. Przy odrobinie szczęścia ten maks może dać 5:0, a jak nie ma komu wepchnąć piłki do bramki to mamy 0:1. Ilu mamy przewidywalnych i stabilnych piłkarzy z piłkarską jakością? Cierzniak, Jović, Guzmić, Głowa, Mączyński, Brożek, z czego Głowa i Brożek będą już tylko coraz słabsi. Wjeżdżamy do bramki? Owszem, a kto ma uderzyć z za szesnastki? Kto z 5 prób 2 razy trafi w światło bramki? Zejdźcie na ziemię. Gramy w taki sposób bo TAK gra Wisła, tyle, że wykonawców mamy coraz słabszych. Sadlok, Burliga, Jankes, Boguski, Popović, czy Donald to piłkarze NIEPRZEWIDYWALNI. Crivellaro, Cywka są po prostu słabi na dzień dzisiejszy. Zmiana trenera NIC TUTAJ nie da. Tu trzeba piłkarzy o przewidywalnej jakości w stosunku do aspiracji. Który sezon z rzędu gramy JEDNYM napastnikiem? Jak to się w ogóle może udać? Pora przyzwyczaić się do takich wyników w tym składzie osobowym. "Kibicom zwycięskich drużyn" proponuję zmianę barw. Tyle w temacie.
Ostatnio edytowane przez mee : 05.10.2015 o godz. 08:49.
|