|
Mecz w Łęcznej przegrali piłkarze. Co gorsza nie przegrali go z piłkarzami Łęcznej, tylko z samymi sobą. Naprawdę nie trzeba było dużo, żeby pokonać tego Górnika, bo oni byli zajebiście słabi... niestety my byliśmy słabsi.
Jak ktoś napisał w temacie o meczu - wystarczy obejrzeć tego karnego i wszystko nt. gry naszych piłkarzy jest jasne.
Jedyne, co mnie naprawdę martwi, to fakt, że K. Moskal do końca trzymał tę 1 zmianę. Wolał patrzeć na np. Boguskiego, który na boisku przez ostatnie 20 minut pokazał się raz, niż jednak dać zagrać np. Marszalikowi lub Kuczakowi. No kiedy jak nie właśnie wtedy była okazja, żeby ich wprowadzić?! Rywal podmęczony, przegrywamy - co mamy do stracenia? Mam już naprawdę dość tego asekuranctwa.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 14.09.2015 o godz. 19:57.
|