|
Takie spotkanie może chłopaka spalić, ale i wzmocnić. Bo przecież jeżeli dawałby radę na tyle Legii, to miałby się później bać Korony, Górnika czy Jagi?
Rzecz jasna nie ma większego sensu oczekiwać po nim cudów i czyszczenia wszystkiego co wpadnie w pole karne na miarę Puyola, ale piłka jest przewrotna. Nie takich bohaterów kreowały pojedyncze mecze.
Generalnie Moskal w najbliższych tygodniach ma spokój. Jeżeli zacznie wygrywać to ogłoszony zostanie cudotwórcą, a w innym przypadku wszystkie niepowodzenia będą winą Smudy i jego okresu przygotowawczego.
|