Po dzisiejszym meczu na usta aż cisną się słowa: „Nie mamy obrony, ....a, gramy bez obrony!”. Już przed meczem miałem obawy wiedząc, że Smuda wystawi Dudkę i niestety sprawdziły się one. Zamiast dać pograć Szywaczowi Franio z uporem maniaka wepchał na boisko Dudkę, który od początku rundy kompletnie nie wie, co się dzieje na murawie. Lubię Darka, ale nie jest dziełem przypadku, to, że w Poznaniu go pogonili i musiał trenować z jakimś futsalowym klubem. Buchalika bym się zbytnio nie czepiał, ale myślę, że już czas dać pograć Miśkiewiczowi. Jović słabszy niż poprzednio, lecz, to jest dopiero jego drugi mecz tutaj, więc ciężko wyciągać jakieś daleko idące wnioski. Boguski jakby trochę się dziś zrehabilitował za poprzedni kompletnie nieudany mecz w swoim wykonaniu. Guerrier pomimo kompletnego sfrajerowania się przy tym pamiętnym strzale jako jeden z niewielu po pierwszej połowie prezentował się na plus. Tym bardziej zdziwiło mnie, to, że Smuda zdjął go po godzinie gry. Środek pomocy, to kompletna porażka. Stilić kolejny bezbarwny mecz. Który, to już z kolei? Uryga, to chyba minął się z powołaniem. Nie chcę prorokować, ale o punkty w spotkaniu z krawaciarzami i potem w Derbach będzie cholernie ciężko. Jeżeli nie zdobywamy ani jednego punktu z takim zespołem jak Zawisza, to, kiedy zaczniemy je zdobywać
